Dewianci z CNN. Dziennikarz i komentator stacji zabawiał się sobą w czasie narady ze współpracownikami. Wyczyny były transmitowane online

Aktualizacja: 2020-10-20 2:03 pm

Jeffrey Toobin, dziennikarz CNN i magazynu New Yorker, został przyłapany na tym jak onanizował się w czasie spotkania ze współpracownikami. Swe wyczyny transmitował w sieci.

Do obrzydliwej sceny z udziałem gwiazdora CNN doszło w czasie spotkania online części redakcji magazynu „New Yorker”. Dziennikarze robili próbę przed nocą wyborczą w USA z 3 na 4 listopada. Udział w niej brały m.in dwie dziennikarki Jane Mayer i Masha Gessen, a także producenci nowojorskiego radia WNYC. Uczestnicy spotkania odgrywali role poszczególnych osób, które wezmą udział w w wieczorach wyborczych. Cała próba odbywała się zdalnie za pośrednictwem Zoom.

Jak wynika z relacji przedstawionych w dzienniku „New York Post” w pewnym momencie komentator CNN Jeffrey Toobin otrzymał telefon. Akurat zrobiono chwilowa przerwę w próbie, by dalej rozpisywać warianty scenariusza wieczoru wyborczego. Gdy u Toobina zadzwonił telefon, ten przestawił swój komputer z cały czas pracującą kamerą i mikrofonem, wyjął ze spodni co tam miał i zaczął się tym zabawiać. Wiadomo, że co najmniej dwoje uczestników spotkania widziało co wyprawia gwiazdor CNN.

Redakcja magazynu „The New Yorker” oznajmiła, że zawiesza współpracę z Toobinem i wstrzymuje wszelkie publikacje jego tekstów. CNN na razie milczy. Być może nie chce wydawać żadnego oświadczenia, by nie kojarzyć się ze zboczeńcem. Nie zmienia to faktu, że Toobin był niemal stałym bywalcem programów CNN.

Sam Toobin wydał oświadczenie w którym przeprasza swoją żonę, dzieci i współpracowników. „Popełniłem zawstydzający, głupi błąd, wierząc, że wyszedłem z kamery” – oznajmił 60-letni dziennikarz. „Uważałem, że nie jestem widoczny na Zoom. Myślałem, że nikt na Zoom nie może mnie zobaczyć. Myślałem, że wyciszyłem wideo Zoom. Przepraszam żonę, rodzinę, przyjaciół i współpracowników”.

Jak widać problemem dla dewianta nie jest to, iż przyszło mu do głowy by onanizować się w czasie narady ze współpracownikami. Problemem jest to, że nie odwrócił kamery. On nie przeprasza za to, że takie rzeczy robił. On przeprasza, że ktoś to zobaczył.

Toobin jest absolwentem najbardziej prestiżowego wydziału prawa – na Uniwersytecie Harvarda. Opisywał najsłynniejsze procesy w USA, a w ostatnich latach stał się gwiazdorem CNN, miesiącami nie wychodząc ze stacji. Non stop komentował bowiem śledztwo w sprawie rzekomej współpracy Trumpa z Rosjanami, procedurę impeachmentu, czy przesłuchania kandydatów na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego. Stał się w CNN największym znawcą „przestępstw” dokonywanych przez Trumpa.

Toobin należał do najzacieklej atakujących Trumpa komentatorów sceny politycznej. Stąd jego wielka popularność w CNN.

To kolejny seks skandal w CNN w ostatnim czasie. Dwa tygodnie temu okazało się, że dziennikarka stacji była kochanką byłego już teraz ambasadora Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych, Kima Darrocha. Oboje byli w związkach małżeńskich. Dyplomata miał przekazywać dziennikarce Michelle Kosinski poufne informacje. Odwołano go ponad rok temu, gdy ujawniono jego skandaliczne opinie na temat Białego Domu. Teraz jeszcze okazało się, że miał romans z dziennikarką stacji i mógł dopuścić się przestępstw złamania tajemnicy. Śledztwo w tej sprawie prowadzą brytyjskie służby.

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=119577 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]