USA: demokraci, media i platformy internetowe wypowiedzieli wojnę ruchowi QAnon

Aktualizacja: 2020-10-9 5:58 pm

Facebook i inne media społecznościowe znajdują się pod ogromną presją w USA, by usunąć wszystkie strony QAnon przed wyborami. Mają one szerzyć „teorie spiskowe” popierające Donalda Trumpa, chcącego rozprawić się z „satanistycznym deep state” odpowiedzialnym za porywanie i niewolenie dzieci dla celów pedofilskich – donosi „Financial Times”.  

Facebook już zobowiązał się do usunięcia wszystkich stron QAnon ze swojej platformy. Medium społecznościowe poinformowało, że zaktualizowała zasady, zakazujące wyświetlania stron i grup na Facebooku, reprezentujących QAnon, a także konta QAnon Instagram.

Ruch QAnon ma szerzyć skrajnie prawicowe teorie spiskowe o tym, że ​​kliku pedofilów czczących szatana kieruje globalną siatką zajmującą się handlem dziećmi i spiskuje przeciwko prezydentowi Donaldowi Trumpowi, który walczy przeciwko kabale. Trump ma planować dzień rozrachunku znany jako „Burza”, w którym tysiące członków kliki zostanie aresztowanych.

Facebook był krytykowany za opieszałe działanie w związku z zagrożeniem ze strony QAnon. Sugerowano, że medium nawet przyczyniło się do jego rozwoju, przekierowując użytkowników do pewnych stron.

W połowie sierpnia medium oświadczyło, że usunie grupy QAnon, które „dyskutowały o potencjalnej przemocy”, jednocześnie starając się ograniczyć ich zasięg w innych miejscach poprzez obniżenie rankingu treści w kanałach aktualności użytkowników, zakaz reklamowania i rekomendacji pewnych stron. . W pierwszym miesiącu tej polityki Facebook zlikwidował 1500 grup QAnon.

– Ostatecznie prawdziwym sprawdzianem będzie to, czy Facebook rzeczywiście podejmie kroki w celu wyegzekwowania tej nowej polityki. Widzieliśmy w niezliczonych innych kontekstach, w tym w odniesieniu do prawicowych bojówek, takich jak Boogaloos, że Facebook wielokrotnie nie potrafił konsekwentnie egzekwować swoich istniejących zasad – zaznaczył we wtorek Mark Warner, senator z Partii Demokratów. 

W zeszłym roku Federalne Biuro Śledcze określiło ruch QAnon za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa (terroryzm wewnętrzny), ponieważ rozsiewa „teorie spiskowe”. W sierpniu 2020 r. treści QAnon na Facebooku obserwowało ponad 4 miliony osób w porównaniu z około 3 milionami w czerwcu.

Lewicowa organizacja non-profit Media Matters for America zidentyfikowała 25 kandydatów do kongresu, którzy poparli lub promowali treści QAnon. Bank Citigroup nawet zwolnił dyrektora działu informatycznego po tym, jak okazało się, że był jednym z administratorów jednej z najważniejszych stron internetowych QAnon.

Etsy Inc zdecydowało się usunąć ze swojej witryny wszystkie towary QAnon – donosi Reuters. Agencja podaje, że zwolennicy QAnon wyznają serię przekonań, opartą na anonimowych postach w Internecie od „Q”, który twierdzi, że ma poufną wiedzę z administracji Trumpa.

„Podstawowym założeniem teorii spiskowej jest to, że prezydent USA Donald Trump potajemnie walczy z kliką drapieżników seksualnych, wykorzystujących  dzieci, w skład której wchodzą prominentni Demokraci, elity Hollywood i sojusznicy głębokiego państwa” – wyjaśnia agencja Reutera.

QAnon ma zapożyczać pewne elementy z „fałszywej teorii „pizzagate” dot. kręgu pedofilów. Zwolennicy QAnon mówią, że nadchodzi tak zwane „Wielkie Przebudzenie,” które przyniesie „zbawienie”. Posty „Q” zaczęły się pojawiać w 2017 roku na forum dyskusyjnym 4chan. Obecnie są publikowane na 8kun, przemianowanej wersji tablicy internetowej 8chan. Przekaz QAnon miał wzmacniać Twitter, Facebook, Instagram i YouTube.

Raport Instytutu Dialogu Strategicznego (ISD) wykazał, że liczba użytkowników uczestniczących w dyskusji na temat QAnon na Twitterze i Facebooku wzrosła w tym roku, a członkostwo w grupach QAnon na Facebooku wzrosło od marca o 120 proc. Reuters sugeruje, że osoby wspierające przekaz QAnon miały pomóc zorganizować w sierpniu protesty przeciwko handlowi dziećmi i brali udział w demonstracji popierającej policję w Portland w stanie Oregon. QAnon popierają także niektórzy kandydaci do kongresu.

Twitter poinformował w lipcu, że przestanie polecać treści i konta QAnon. Platforma ma zablokować również adresy URL QAnon i na stałe zawiesić konta QAnon. Rzeczniczka aplikacji wideo TikTok przekonuje, że ​​treści QAnon „często zawierają dezinformację i mowę nienawiści” i że zablokowano dziesiątki hashtagów QAnon. Rzeczniczka Reddit powiedziała Reuterowi, że strona usunęła społeczności QAnon, które wielokrotnie łamały jej zasady od 2018 r., kiedy zlikwidowano fora takie jak r / greatawakening. Rzeczniczka YouTube powiedziała, że ​​platforma usunęła dziesiątki tysięcy filmów związanych z Q i zamknęła setki kanałów związanych z Q za naruszenie jej zasad od czasu aktualizacji polityki szerzenia nienawiści w czerwcu 2019 roku. YouTube ograniczy swoje rekomendacje dotyczące niektórych filmów QAnon, które „mogą dezinformować użytkowników w szkodliwy sposób”.

Zwolennicy ruchu QAnon spotykają się m.in. na wiecach popierających Trumpa. Wprost mówią o tym, że klika światowych elit potajemnie krzywdzi dzieci i ich zachowanie jest wspierane przez członków tzw. głębokiego państwa, a prezydent Donald Trump pracuje nad tym, by położyć kres ich zbrodniom. Te „teorie spiskowe”, którym wojnę wypowiedzieli Demokraci i media głównego nurtu, ma rozpowszechniać Q, anonimowa postać, mająca rzekomo powiązania wojskowe na wysokim szczeblu, która okresowo pozostawia wskazówki w Internecie.

„The Atlantic” wskazuje, że QAnon to teoria spiskowa popierająca Trumpa i jest znacznie ważniejsza niż mogłoby się wydawać. Adrienne LaFrance, redaktor naczelna „The Atlantic” miała przez ponad rok badać ruch i jego zwolenników. Kobieta przekonuje, że to „partycypacyjna teoria spiskowa w czasie rzeczywistym.” Jej celem jest zniszczenie globalnej kabały przy wsparciu patriotów, którzy szukają sensu wskazówek Q. Jej zdaniem to także „masowe odrzucenie rozumu i wartości Oświecenia.” Ma to też być „nowa religia.”

CNN poświęciło ruchowi spory materiał, sugerując, że jest to bardzo niebezpieczny ruch o charakterze antysemickim, ponieważ mówi o spisku, za którym stoją George Soros, Rothschildowie i inni żydowscy sprawcy.

Ruch łączy apokaliptyczny pogląd na świat, a część jego zwolenników złożyła przysięgę jako „cyfrowi żołnierze” QAnon („gdzie idzie jeden, idziemy wszyscy”). Pośród jego zwolenników ma być były doradca Trumpa, gen Michael Flynn i Marjorie Taylor Greene, kandydatka do Kongresu, o której Trump mówi: „przyszła republikańska gwiazda”.

Ruch ma zyskiwać na znaczeniu także w innych państwach np. w Niemczech, gdzie jego zwolennikami są członkowie lokalnego klubu jachtowego w jednym z małych miasteczek w północnych Niemczech.

QAnon ma rozpowszechniać – według CNN – dezinformację, twierdząc, że koronawirus to mistyfikacja tajnych elit i że prezydent Donald Trump uratuje świat przed machinacjami „deep state”. Ruch próbuje się wiązać z neonazistami, chociaż jest to fenomen amerykański. CNN zbadało setki kont w mediach społecznościowych, śledząc gwałtowny rozwój QAnon na arenie międzynarodowej. Medium sugeruje, że ruch zyskiwał poklask – poza Niemcami – także we Włoszech, Francji i Wielkiej Brytanii.

CNN przypomina, że QAnon szerzy dezinformację, jakoby ​„​tajne kabały były zaangażowane w powszechny handel i tortury dzieci, że maszty telefonów komórkowych 5G powodują raka, a elity polityczne wykorzystują pandemię do monitorowania i kontrolowania ludzi”.

W Wielkiej Brytanii grupa na Facebooku zajmująca się zatrzymaniem wdrażania 5G liczyła prawie 60 tys. członków, zanim usunięto konto z sieci w kwietniu. CNN dodaje, że „wielu zwolenników QAnon i skrajnie prawicowych grup jest zjednoczonych w przekonaniu, że zbliża się ostateczna konfrontacja sił zła i dobra”. QAnon nie ma struktury ani przywództwa. Jest połączony kilkoma hashtagami – takimi jak #SaveTheChildren i #Wherewegoonewegoall, znane również jako # WWG1WGA

CNN wskazuje, że zwolennicy QAnon czasami odwołują się do „Protokołów mędrców Syjonu”. Dodaje, że zjawisko to można byłoby traktować jako paranoję online niewielkiej mniejszości, ale ma to realne konsekwencje w świecie rzeczywistym. Medium sugeruje, że osoby związane z tym ruchem dopuściły się strzelanin np. w Północnej Karolinie, chcąc rzekomo chronić wykorzystywane dzieci. Sytuację ma pogarszać fakt, że agencje charytatywne, zajmujące się ochroną dzieci zgłaszają coraz więcej przypadków ich wykorzystywania seksualnego.

Źródło: ft.com, reuters.com, ibtimes.com, theatlantic.com, edition.cnn.com

AS

[Wybrane wypowiedzi internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:]

Jak mawiają – wierzę informacją zdementowanym. Afera wokół Epstaina, Lolita Express i całej tej pedofilskiej siatki zatacza coraz szersze kręgi i odbija się echem. Dlatego demokraci mają teraz problem…
Michał

Lewicowość to jednak aberracja umysłu. W najgorętszej części kampanii tępią ruch wprost wspierający jednego z kandydatów i myślą,że to im pomoże wygrać? Nie wiem w sumie jak w stanach,ale u nas każde ograniczanie treści sprawia,że wieść się niesie jeszcze szerzej. I mam nadzieje że tak to się skończy w US
Komon

Mała uwaga do tłumacza – cabal nie tłumaczy się jako kabała, tylko sisek, intryga. W tym przypadku spisek.
tamiko

Sprawa jest dość klarowna. Wściekły atak lewicy dowodzi wyraźnie, że coś jest na rzeczy. To zwykłe działania ludzi, których poglądy są sprzeczne z odwiecznym porządkiem świata stworzonym przez Boga. Zresztą wszystkie lewicowe rewolucje działały podobnie przez bezwzględne eliminowanie przeciwnika w brutalny sposób. Dziś jest podobnie, choć metody bardziej wyrafinowane.
Krakusik

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=119259 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]