Cura furiosi, czy cura prodigi – Stanisław Michalkiewicz

Pani traci już wszelką powagę…” – pisała Maria Pawlikowska-Jasnorzewska. Miała oczywiście na myśli pana ministra Aleksandra Grada, który nie wie, komu sprzedał stocznie i czy w ogóle je sprzedał – tylko przez grzeczność, a może przez niedokładność proroctw, które ją wspierały, napisała o „pani”. Zresztą dzisiaj między niektórymi panami i paniami bardzo wielkich różnic nie ma, a być może nie ma nawet tej „maleńkiej różnicy”, nad którą tak rozwodzili się wymowni Francuzi. Skoro tedy niektórzy panowie uczestniczą w kongresach kobiet, to dlaczego sławna poetessa nie mogła przyznać panu ministrowi Gradowi odrobiny słodyczy swej płci?

Pan minister Grad zlecił razwiedczykom zbadanie, dlaczego Komitet Obrony Stoczni napisał do katarskiego pośrednika list informujący, jakoby stocznia była gigantyczną pralnią pieniędzy. Bardzo dziwne zlecenie – bo albo informacja jest prawdziwa – a wtedy trzeba by podłączyć do prądu tych co prali – no i oczywiście razwiedkę z jej wszystkimi degenerałami – bo przecież bez ich wiedzy i zgody żadne pranie by się nie udało – ale w Polsce nie ma takiej siły, która by tej bandzie podskoczyła – albo informacja prawdziwa nie jest – a wtedy razwiedka nie ma tu nic do roboty, bo katarski kontrahent pana ministra Grada chyba nie jest dziecko i zanim cokolwiek podpisał, to sprawdził, co dla Mosadu kupuje. Zresztą przypuszczenie, że Mosad robi złe interesy byłoby nietaktowne, a kto wie – może nawet antysemickie, zwłaszcza w świetle deklaracji prezydenta Peresa o „wykupywaniu Polski” przez Izrael.

Na szczęście Rzecznik Praw Obywatelskich rozważa wprowadzenie zasady, by każdy kandydat na prezydenta, senatora lub posła uzyskał uprzednio zaświadczenie, iż jest zdrowy na umyśle. Pomysł pana dra Kochanowskiego zyskał entuzjastyczne poparcie posła Janusza Palikota, który najwyraźniej uważa, że ten egzamin przeszedłby pomyślnie. Zanim jednak ta zasada zostanie wprowadzona, trzeba by skierować jeszcze jeden wniosek do sądu rodzinnego o ustanowienie kuratora nad Ministerstwem Skarbu. Wchodzą w grę dwie możliwości: albo cura furiosi czyli z powodu słabości umysłowej, albo cura prodigi, czyli z powodu marnotrawstwa.


Stanisław Michalkiewicz
Komentarz  ·  „Dziennik Polski” (Kraków)  ·  2009-07-24  |  www.michalkiewicz.pl

Stałe komentarze Stanisława Michalkiewicza ukazują się w „Dzienniku Polskim” (Kraków).


Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content