Niemiecki minister zdrowia twierdzi, że obostrzenia z powodu koronawirusa były przesadzone. W piersi biją się i Szwajcarzy

Aktualizacja: 2020-09-3 10:47 am

Niemiecki minister zdrowia Jens Spahn (CDU) mówi, że z perspektywy czasu uważa wprowadzone w czasie pandemii koronawirusa środki izolacyjne za przesadzone. Dodaje, że nawet w razie powrotu pandemii nie będzie już np. rekomendował wyłączania handlu, a drastyczna blokada gospodarki i życia społecznego już nie powróci.

W Niemczech zasady izolacji wprowadzono na poziomie krajowym (federalnym) w połowie marca. Tak jak w innych krajach wywołało to symptomy kryzysu ekonomicznego. Niemcy są obecnie krajem, w którym ludność najmocniej sprzeciwia się restrykcjom koronawirusowym.

Minister Spahn z perspektywy czasu zastanawia się, czy blokada nie była błędem. Nie można wykluczyć, że zarówno rząd, jak i ludzie zbytnio poddali się panice. Posunięć rządu broni jednak wirusolog Pietro Vernazza, który mówi, że z „perspektywy czasu łatwo jest krytykować”, ale na początku roku brakowało danych.

Jens Spahn jest jednak ostatnio samokrytyczny. Teraz uważa, że wprowadzane obostrzenia były zbyt drastyczne. Dodał, że przy stanie dzisiejszej wiedzy nie ma sensu już zamykać fryzjerów, czy sklepów detalicznych. „To się więcej nie powtórzy” – dodał.

Szwajcarzy też biją się w piersi za panikę

Głosy krytyczne wobec stosowanych środków „zamknięcia społecznego” pojawiają się także w Szwajcarii. Krytykuje się panikę Rady Federacji i jej decyzje. Profesor Didier Sornette pogratulował niemieckiemu ministrowi przyznania się do błędów. Sornette pracuje w Katedrze Ryzyka Przedsiębiorczości w szwajcarskim Federalnym Instytucie Technologii w Zurychu

Szwajcarki naukowiec uważa, że zalecenia były niedopracowane. Blokada społeczna razem z zamknięciem wszystkich sklepów, restauracji i szkół była irracjonalna – dodaje. Miało to sens, gdyby zastosowano takie środki na samym początku pandemii. Później takie środki były już po nic.

Sornette jest zwolennikiem życia społecznego niezależnie od koronawirusa, z zapewnieniem ochrony grupy ryzyka. Wówczas wystarczające byłyby umiarkowane środki. Nawet jeśli infekcje ponownie wzrosną, nowa izolacja jest niewyobrażalna tylko z ekonomicznego punktu widzenia – twierdzi szwajcarski profesor.

Podobnie zaczynają się wypowiadać politycy. „Byłem od początku sceptyczny i trochę przyjrzałem się Szwecji” – mówi Matthias Jauslin z centroprawicowej Radykalno-Demokratyczna Partia Szwajcarii. Dodaje jednak, że rozumie postępowanie rządu, bo „w Szwajcarii jesteśmy zbyt ostrożni”.

Jednym z pierwszych kantonów, które spanikowały była Bazylea. Zajmujący się tam problemami zdrowia polityk centrowej Unii Demokratycznej Thomas Weber broni ówczesnych decyzji. Argumentuje, że liczba nowych infekcji i hospitalizacji wzrastała, a system opieki zdrowotnej był zagrożony przeciążeniem. Jednak i on dodaje, że obecna wiedza na temat koronawirusa podpowiada, że w przyszłości nie trzeba stosować tak drastycznych środków.

Podobnie wypowiada się socjaldemokrata i b. prezydent Szwajcarii Alain Berset. Jego zdaniem zawsze starano się podejmować rozsądne kroki. Teraz przywołuje przykład, że Szwajcaria i tworzyła stadiony wcześniej niż inni.

Według Pietro Vernazzy, wirusologa i głównego lekarza szpitala kantonalnego St. Gallen, z perspektywy czasu łatwo jest krytykować. On także uważa, ze obecny stan wiedzy, nawet przy wzroście zakażeń, nie nakazuje tak drastycznych posunięć jak poprzednio.

Zdaniem Vernazzy nie można już porównywać obecnej sytuacji z pierwszą falą. „Obecnie diagnozujemy łagodne przypadki, które wcześniej pozostawały niewykryte. Prowadzi to do przeszacowania problemu” – dodaje. Jako przykład podaje znacznie mniejszą liczbę zgonów. „Jestem przekonany, że tak surowe środki, jak w marcu, nie będą już konieczne” – dorzuca.

Łagodniejsze środki wobec drugiej fali pandemii to zjawisko dotyczące całej Europy. Jednym z powodów może być to, że komórki odpornościowe odgrywają ważniejszą rolę niż wcześniej sądzono. Ta funkcja ochronna była dotychczas niedoceniana. „Covid-19 to choroba zakaźna, jak każda inna” – konkluduje Pietro Vernazza.

Źródło: 20 Minutes.ch

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=116779 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]