Mosbacher skrytykowała pomysły dekoncentracji mediów

Ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher ponownie wypowiedziała się na temat polskich spraw. Tym razem w serii tweetów skrytykowała plany dekoncentracji mediów w Polsce.

„Pluralizm w polskich mediach już istnieje. Przymusowe rozdrobnienie mediów ograniczy wolność słowa, ponieważ przetrwają tylko państwowe i małe media. Polskie społeczeństwo nie skorzystałoby na mniejszej liczbie różnorodnych głosów” – napisała Mosbacher w piątek na Twitterze. 

Amerykańska dyplomatka dodała, że zmuszanie firm medialnych do sprzedaży akcji spowoduje odejście z rynku medialnego inwestorów, co jej zdaniem będzie równoznaczne z „cenzurą”. Mosbacher podkreśliła, że „przyciąganie inwestycji zagranicznych i silna gospodarka wymaga przewidywalności”. Opowiedziała się za długoterminowymi licencjami w każdym biznesie, w tym mediowym.

W sieci pojawiły się opinie, że wpisy Mosbacher były reakcją na opublikowany w czwartek przez „Dziennik Gazetę Prawną” wywiad posłanki PiS i członkini Rady Mediów Narodowych Joanny Lichockiej, w którym padł postulat dekoncentracji rynku medialnego w Polsce. Zdaniem posłanki, chodzi o to, by „kilka potężnych grup medialnych” nie blokowało wolności słowa. „Jestem zwolenniczką przekopiowania bez żadnych wielkich kombinacji tego, co obowiązuje w Europie Zachodniej. Najbardziej podoba mi się model francuski, bo Francuzi najlepiej chronią swoją republikę” – mówiła Lichocka wskazując na potrzebę ograniczeń udziału kapitału zagranicznego oraz ograniczeń udziału jednego podmiotu w rynku. Zaznaczała przy tym, że ograniczenia nie powinny dotyczyć mediów publicznych. Lichocka wyraziła opinię, że decyzje w tej sprawie zapadną tej jesieni.

Jak pisaliśmy, wcześniej Mosbacher kilkakrotnie broniła przed politykami PiS należącą do amerykańskiego kapitału telewizję TVN.

Kresy.pl

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content