Polska chce uprawiać naturalnie, więc łamie prawo

Aktualizacja: 2009-07-17 9:46 am

Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że nie wprowadzając roślin modyfikowanych genetycznie Polska łamie unijne dyrektywy. Nie ważne, że Polacy chcą naturalnej żywności.

Polska nie wywiązuje się wobec unijnych zobowiązan wprowadzania do środowiska organizmów zmodyfikowanych genetycznie (GMO) – stwierdził Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 16 lipca.

Unijne dyrektywy stanowią, że państwa członkowskie nie mogą zakazywać, ograniczać ani utrudniać wprowadzenia do obrotu GMO. Jedyne, co może zrobić kraj, by nie wprowadzać upraw modyfikowanych, to wykazać, że GMO stanowi ryzyko dla zdrowia ludzi czy środowiska naturalnego. Wtedy można czasowo zakazać, bądź ograniczyć jego stosowania lub sprzedaży.

 

Polska twierdziła m.in., że przepisy krajowe, które przyjęła (ustawa o nasiennictwie) kierowane były zasadami etyki chrześcijańskiej i humanistycznej, które wyznaje większość polskiego społeczeństwa. Zasady te oparte są, jak argumentowano, na chrześcijańskiej koncepcji życia, która sprzeciwia się temu, by organizmy żywe stworzone przez Boga stały się przedmiotem manipulacji. Dodatkowo powoływano się także na poszukiwanie harmonii między człowiekiem a przyrodą oraz na chrześcijańskie i humanistyczne zasady ładu społecznego.

 

Trybunał uznał jednak, że argumenty te są zbyt ogólne. Odwołanie do obaw o środowisko i zdrowie publiczne oraz silny opór społeczeństwa polskiego wobec GMO nie spełniają, zdaniem Trybunału, wymogu dowodowego. Nie przekonało go także, że sejmiki wojewódzkie przyjęły uchwały ogłaszające terytoria województw strefami wolnymi od upraw genetycznie zmodyfikowanych.

 

Zdaniem Marka Krydygi z koalicji Polska Wolna od GMO, nasz kraj przyjął nieodpowiednią strategię argumentacji. Chrześcijańskie i humanistyczne wartości nie przemawiają do unijnych urzędników. – Dziwię się, że zamiast argumentów ekologicznych, udokumentowanych już przez inne kraje, Polska odwołała się do argumentów światopoglądowych i etycznych. Teraz sprawą najpilniejszą jest nowa ustawa o GMO, która jest już opóźniona o kilka lat – powiedział Krydyga.

 

AJ/Rz

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=11571 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]