USA: Część administracji Trumpa krytykuje go za „bratanie się” z abp. Vigano

Aktualizacja: 2020-07-12 1:26 pm

Niektórzy katolicy pracujący w administracji Trumpa są „sfrustrowani” niedawnymi tweetami prezydenckimi, chwalącymi m.in. abp Carlo Maria Viganò. Urzędnicy twierdzą, że prezydent Donald Trump wywyższa „kontrowersyjne postacie”, podważając tym wysiłki na rzecz utrzymania lepszych relacji z episkopatem amerykańskim i papieżem Franciszkiem.

W ostatnich tygodniach Trump podziękował za poparcie dla jego działań byłemu nuncjuszowi w Waszyngtonie, abp. Carlo Marii Viganò, oraz autorowi Taylorowi Marshallowi. Obaj są bardziej znani z krytyki władz kościelnych niż z poglądów na świecką politykę.

Dwóch katolików na wysokich stanowiskach w administracji prezydenckiej powiedziało Catholic News Agency, że publiczne podziękowania prezydenta za wsparcie Viganò i Marshalla przyczyniło się do pogorszenia relacji z biskupami w USA i „sfrustrowało” niektórych katolickich urzędników w administracji.

– Wszyscy wiedzą, że kampania potrzebuje wyborców religijnych, a na pewno wyborców katolickich. Ale istnieje zasadnicza różnica między katolickimi politykami a katolikami służącymi w administracji. Dla nas najważniejsze znaczenie mają kwestie dotyczące wolności religijnej i ochrony życia – wskazał jeden z rozmówców.

Drugi, który uczestniczy w cotygodniowych spotkaniach z prezydentem w Biurze Owalnym, powiedział CNA, że prezydent uważa, iż nie ma wsparcia biskupów amerykańskich za jego wysiłki na rzecz wolności religijnej i że stratedzy Białego Domu namawiali go do pozyskania głosów katolickich poprzez takie postacie jak Marshall i Viganò. Obaj urzędnicy poprosili o anonimowość ze względu na charakter ich wypowiedzi.

Zasugerowali, że sztab wyborczy Trumpa wskazał, iż należy pozyskać wsparcie spoza głównego nurtu katolickiego. Ma to być część szerszego wysiłku na rzecz wywołania entuzjazmu wśród najbardziej żarliwych zwolenników prezydenta poprzez zaangażowanie w mediach społecznościowych.

Za „podsunięciem” prezydentowi listu abp. Viganò ma stać Dan Scavino z jego sztabu wyborczego.

Administracja Trumpa prowadziła rozmowy telefoniczne z biskupami i innymi instytucjonalnymi przywódcami katolickimi, zarówno w sprawie wpływu koronawirusa na szkoły katolickie, jak i decyzji niektórych biskupów o wszczęciu odprawiania nabożeństw.

Prezydent obiecał wsparcie swojej administracji dla inicjatyw katolickich. Biskupi, w tym nowojorski kardynał Timothy Dolan spotkali się z krytyką za rzekome udzielenie poparcia dla reelekcji prezydenta.

Obaj urzędnicy administracji powiedzieli CNA, że po wizycie Trumpa 2 czerwca w Narodowym Sanktuarium Świętego Jana Pawła II, Scavino i inni strategowie podjęli decyzję, iż prezydent powinien zabiegać o wsparcie katolickie ze strony przywódców spoza głównego nurtu.

Prezydent Trump miał być bardzo zirytowany brakiem entuzjazmu episkopatu w związku z jego działaniami dla wolności religijnej.

Urzędnik powiedział CNA, że Scavino postrzega poparcie takich osób jak abp. Viganò jako sposób na zapewnienie katolickich głosów bez pośredniego lub wyraźnego poparcia biskupów diecezjalnych.

Wizyta prezydenta w świątyni odbyła się w szczycie protestów w całym hrabstwie, po zabiciu George’a Floyda. Nastąpiło to także dzień po kontrowersyjnym rozproszeniu demonstrantów w Lafayette Park naprzeciwko Białego Domu.

Arcybiskup Waszyngtonu Wilton Gregory ostro skrytykował wizytę Trumpa w świątyni, nazywając ją „naganną” i mówiąc, że świątynia została „rażąco wykorzystana i zmanipulowana w sposób naruszający zasady religijne”.

W następnym tygodniu, 10 czerwca, na koncie Trumpa na Twitterze zamieszczono długi list od abp. Carlo Marii Viganò, w którym arcybiskup pochwalił prezydenta i powtórzył teorie o międzynarodowym spisku mającym na celu wykorzystanie pandemii koronawirusa w celu stworzenia rządu światowego.

Trump podziękował za list. Były nuncjusz, krytykując nagonkę medialną na prezydenta za wizytę w świątyni napisał:  „Obaj jesteśmy po tej samej stronie w tej bitwie.”

Viganò zyskał popularność w gazetach krajowych w 2018 r., kiedy twierdził, że ostrzegał papieża Franciszka przed zarzutami wykorzystywania seksualnego wobec byłego kardynała Theodore’a McCarricka, a następnie wezwał papieża do rezygnacji. Od tego czasu arcybiskup żyje na wygnaniu z własnej woli, pisząc często otwarte listy krytyczne wobec Watykanu, biskupów diecezjalnych czy Soboru Watykańskiego II. W zeszłym miesiącu hierarcha potępił arcybiskupa Waszyngtonu, Gregory’ego jako „fałszywego pasterza.”

Jeden z urzędników powiedział, że Scavino postrzegał list Viganò jako sposób reklamowania poparcia dla Trumpa w obliczu sprzeciwu Gregory’ego.

2 lipca z kolei Trump pochwalił Taylora Marshalla, który w One America News Network mówił o „wojnie z chrześcijaństwem.”

Dr Taylor Marshall związany jest z Bractwem Kapłańskim św. Piusa X. Krytykuje on nie tylko papieża, ale także starł się z biskupem Robertem Barronem, który miał określić go mianem „ekstremisty” przy okazji polemiki dotyczącej niszczenia figur świętych przez demonstrantów sprzeciwiających się rasizmowi.

Marshall twierdzi w swoich publikacjach, że „moderniści i marksiści opracowali plan obalenia Kościoła katolickiego od wewnątrz. Ich celem jest zmiana doktryny, liturgii i misji Kościoła.”

Zarówno Marshall, jak i Viganò mają dużą publiczność online; Filmy Marshalla na YouTube regularnie przyciągają ponad 100 tys. widzów, a pisma Viganò są regularnie publikowane na popularnych konserwatywnych i tradycjonalistycznych stronach internetowych.

Jeden z urzędników administracji powiedział CNA, że katolikom pracującym w administracji nie podoba się „promocja” Viganò i Marshalla, bo odstręcza od współpracy innych biskupów.  

– Czujemy, że nie możemy wygrać. Szczerze mówiąc, chcielibyśmy trochę większego wsparcia od biskupów – nie dla prezydenta osobiście lub kampanii – ale dla pracy, którą wykonujemy – wyjaśnił jeden z urzędników, dodając, że nie ma co zdobywać przyjaciół pośród katolickich „ekstremistów.” Do grupy tej zaliczył właśnie byłego nuncjusza i Taylora.

Obaj rozmówcy CNA przekonywali, że istnieje wyraźna granica między starszymi katolikami w administracji pracującymi nad priorytetami politycznymi a tymi, którzy realizują strategię mediów społecznościowych Trumpa. – Nie ma mowy, żeby poważni katolicy w administracji pchali te sprawy – mówił jeden z nich.

Drugi przyznał mu rację i ubolewał nad tym, że niektórzy w administracji wydają się postrzegać „wojownicze stanowisko” wobec biskupów jako dobre samo w sobie. Według Scavino i starszego doradcy prezydenta Stephena Millera, biskupi amerykańscy są bliscy papieżowi Franciszkowi, szczególnie w kwestii imigracji, co doprowadza administrację do szaleństwa.

Urzędnicy wypowiadający się dla CNA sugerują, że prezydent nawet nie wie, kim jest Viganò. – Po prostu wie, że jest arcybiskupem. Zdecydowanie nie wie, kim jest Taylor Marshall – nawet ja musiałam go sprawdzić. Ale założę się, że Dan [Scavino] wie, iż są anty-establishmentowi i mają zwolenników, a to jest kampania – komentował.

Scavino zarządza kontami prezydenta w mediach społecznościowych. Miał prowokować opinię publiczną doniesieniami o rzekomych romansach kontrkandydatów Trumpa, co uchodzi na „nieprofesjonalne działanie.” Jest lojalny wobec prezydenta.

Według „Politico”, zdolność Scavino do reprezentowania prezydenta na Twitterze ma realne skutki polityczne. Trump miał zwrócić się do Scavino, aby uzasadnić  decyzję o wycofaniu wojsk amerykańskich z Syrii.

Chociaż doradca prezydenta nie jest znaną postacią publiczną, wzbudził kontrowersje ze względu na odpowiedzialność za konto prezydenta na Twitterze.

Podczas kampanii w 2016 roku Trumpowi zarzucono wykorzystanie rzekomo antysemickich wizerunków w grafice opisującej Hilary Clinton jako „najbardziej skorumpowanego kandydata w historii”. Wizerunek zawierał zdjęcie Clinton, czerwoną gwiazdę Dawida i banknoty.

Odpowiedzialność za baner wziął na siebie właśnie Scavino.

Źródło: catholicnewsagency.com

AS

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=115288 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]