Prezydent Oświęcimia zakazał przemarszu w 80. rocznicę pierwszego transportu Polaków do Auschwitz

Prezydent miasta Oświęcimia zakazał biało-czerwonego przemarszu pod bramę dawnego niemieckiego obozu koncentracyjnego. Roty Marszu Niepodległości, organizatorzy marszu i społecznych obchodów, mówią o skandalu i zamierzają odwołać się od tej decyzji.

W najbliższą niedzielę, w związku z 80. rocznicą pierwszego transportu Polaków do niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, w Oświęcimiu miały odbyć się społeczne obchody. Ich głównym elementem miał być marsz z polskimi, biało-czerwonymi flagami, od dworca PKP pod główną bramę obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. Wcześniej na budynku dworca miała zostać odsłonięta tablica poświęcona kolejarzom działającym w konspiracji i niosącym pomoc więźniom Oświęcimia. Przewidziano również przemówienia.

Organizatorem wydarzenia są Roty Marszu Niepodległości. Z okazji rocznicy nie przewidziano żadnych obchodów państwowych. Deklarowano też, że przewiduje się udział 150 osób, w związku z obowiązującymi obostrzeniami z powodu pandemii koronawirusa, zabraniającymi zgromadzeń powyżej 150 osób.

W środę późnym popołudniem prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości i Rot MN, Robert Bąkiewicz poinformował, że przemarsz pod bramę obozu został zakazany przez władze miasta.

„Właśnie dostałem informację, że prezydent Oświęcimia zakazał przemarszu w 80. rocznicę pierwszego transportu Polaków do Auschwitz, który jako Roty MN planujemy w tę niedzielę. Absolutny skandal! Czy to polityczny nakaz, aby nie mówić prawdy, że ten obóz powstał dla Polaków?” – napisał na Twitterze Bąkiewicz. Zapowiedział jednak, że jego środowisko nie rezygnuje z przygotowań.

„Szykujemy busy, zachęcamy naszych sympatyków do przyjazdu, nasi prawnicy już działają w tej sprawie. Nie ma opcji, abyśmy odpuścili. To zbyt ważna sprawa!” – podkreślił.

Jak poinformowały Media Narodowe, których szefem jest Bąkiewicz, podstawą do wydania zakazu zgromadzenia są przesłanki o charakterze formalnym. Dotyczyły one zakończenia zgromadzenia w miejscu, które znajduje się na terenie strefy ochronnej Pomnika Zagłady. Organizatorom zarzucono też, ze nie wskazali dokładnej liczby uczestników, co miałoby stać w sprzeczności z rozporządzeniem Rady Ministrów odnośnie organizacji zgromadzeń w czasie epidemii. Ci odpowiadają, że te argumenty są bezpodstawne, gdyż zgłoszono przemarsz właśnie na 150 osób.

Bąkiewicz zapowiedział, że Roty Niepodległości skorzystają z przysługującej im możliwości odwołania się od decyzji Prezydenta Miasta do Sądu Okręgowego w Krakowie.

https://www.facebook.com/rotyniepodleglosci/posts/545664112741149

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku podczas obchodów rocznicy wysłania pierwszych Polaków do obozu koncentracyjnego Auschwitz doszło do zgrzytów i incydentów. Według relacji uczestniczki obchodów Joanny Płotnickiej, Polakom zabroniono wniesienia na teren dawnego obozu polskich flag na drzewcach. Jak poinformowano, „były takie sytuacje, że te flagi były zdzierane z drzewców”.

Ponadto, Andrzej Sznajder, historyk IPN z Katowic poinformował na Twitterze, że ich organizatorzy, czyli Muzeum Auschwitz-Birkenau, „nie widzieli potrzeby odśpiewania hymnu RP” przy budynku dawnego Polskiego Monopolu Tytoniowego [obecnie PWSZ im. rtm. Witolda Pileckiego – red.], w czym „wyręczyły ich Rodziny Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych”. Muzeum twierdzi, że Hymn Polski został odtworzony i odśpiewany przez uczestników w Miejscu Pamięci. Również ministerstwo kultury zaznaczyło, że zapalenie zniczy przy Ścianie Śmierci w Miejscu Pamięci, gdzie wcześniej odegrano polski hymn, było „kulminacyjnym punktem wieńczącym obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady”.

twitter.com / medianarodowe.com / Kresy.pl

Za: Kresy.pl (11 czerwca 2020) | https://kresy.pl/wydarzenia/prezydent-oswiecimia-zakazal-przemarszu-w-80-rocznice-pierwszego-transportu-polakow-do-auschwitz/

Skip to content