Laurka dla UPA na rocznicę zakończenia wojny. Oburzający post Konsulatu Ukrainy w Krakowie

Aktualizacja: 2020-05-7 10:16 am

Konsulat Generalny Ukrainy w Krakowie znalazł specyficzny sposób na upamiętnienie zbliżającej się 75. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie. W środę 6 maja na oficjalnym profilu placówki dyplomatycznej na portalu Facebook został opublikowany post ze zdjęciem przedstawiającym zbrodniarza wojennego Romana Szuchewycza i innych członków Ukraińskiej Powstańczej Armii. 

Post został opublikowany 6 maja o godzinie 9:00 w języku ukraińskim i angielskim. Treść wpisu odnosi się do tzw. I Konferencji Zniewolonych Narodów Wschodniej Europy i Azji, zorganizowanej przez kierownictwo Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) w lasach w pobliżu wsi Budzieraż na Wołyniu w listopadzie 1943 roku. W warunkach ścisłej konspiracji przed niemieckimi władzami okupacyjnymi konferowali przedstawiciele trzynastu narodowości znajdujących się pod niemiecką lub sowiecką okupacją: Azerów, Baszkirów, Białorusinów, Czerkiesów, Czuwaszów, Gruzinów, Kabardyjczyków, Kazachów, Ormian, Osetyjczyków, Tatarów, Ukraińców i Uzbeków.

Jak czytamy w poście ukraińskiego konsulatu: „Konferencja była pierwszą próbą zjednoczenia narodowych ruchów oporu w ZSRS. Nacjonaliści stali się internacjonalistami. Uczestnicy postanowili wspólnie walczyć z reżimami totalitarnymi III Rzeszy i ZSRS. (…) Po wojnie idee konferencji zostały wcielone w działalność Antybolszewickiego Bloku Narodów. Przez prawie pół wieku blok walczył o likwidację ZSRS i utworzenie na jego ruinach niepodległych państw narodowych”.

Do udziału w konferencji nie zaproszono jednak Polaków, choć bez cienia wątpliwości byli wtedy również zniewolonym narodem. Co więcej, zgodnie z prawem międzynarodowym byli tam gospodarzami, bo spotkanie odbyło się na przedwojennym terytorium II Rzeczpospolitej. O tym jednak autorzy wpisu na profilu Konsulatu Ukrainy nie wspominają. Konferencja odbyła się dokładnie w tym samym miejscu i czasie, w którym trwała regularna eksterminacja polskiej ludności cywilnej prowadzona przez oddziały partyzanckie UPA-Północ pod dowództwem Dmytro Klaczkiwskiego.

Post na profilu Konsulatu Ukrainy jest opatrzony grafiką, której trzon stanowi historyczna fotografia z 1943 roku. Przedstawia ona Romana Szuchewycza, zbrodniarza wojennego, byłego oficera Waffen-SS i naczelnego dowódcę UPA (po lewej), Dmytro Hrycaja, generała-chorążego UPA (po środku, z pepeszą na ramieniu) oraz Katerynę Meszko-Łogusz (po prawej), działaczkę pionu cywilnego OUN. Grafika jest opatrzona hasztagiem #WeRememberTheFact oraz symbolem Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy.

WeRememberTheFact to kampania informacyjna zorganizowana m.in. przez ukraiński MSZ, ukraiński IPN oraz Muzeum II Wojny Światowej w Kijowie, poświęcona 75. rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie. O celach kampanii również możemy przeczytać w poście Konsulatu Ukrainy w Krakowie: „Pamiętamy prawdę, a nie mity i propagandę. Niech ani my, ani nasi potomkowie nigdy nie doświadczą podobnej tragedii”.

A zatem przypomnijmy prawdę. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) była zbrojnym ramieniem Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), zdelegalizowanej w międzywojennej Polsce ukraińskiej partii politycznej, następczyni Ukraińskiej Wojskowej Organizacji (UWO), która dążyła do oderwania od Polski czterech południowo-wschodnich województw i stworzenia tam zalążka państwa ukraińskiego, realizując ten cel metodami terrorystycznymi. Jej czołowymi postaciami byli Stepan Bandera, Andrij Melnyk i Jewhen Konowalec. Na początku II wojny światowej większość działaczy OUN podjęła próbę wywalczenia niepodległej Ukrainy we współpracy z Niemcami, tworząc ukraińskie formacje wojskowe u boku Wehrmachtu. Po niepowodzeniu tych prób i aresztowaniu wielu ukraińskich nacjonalistów przez gestapo w 1941 roku OUN zeszła do podziemia, a dwa lata później w wołyńskich lasach powołała do życia Ukraińską Powstańczą Armię. Aż do tego momentu przyszyły dowódca UPA, Roman Szuchewycz, służył w Waffen-SS, kierując akcjami przeciwpartyzanckimi na Białorusi i mordując niewinnych, białoruskich chłopów, za co dostał od Niemców nawet stopień oficerski.

Od lutego 1943 roku UPA przystąpiła do tzw. „antypolskiej akcji” – obecnie kwalifikowanej przez większość polskich historyków oraz Sejm i Senat RP jako ludobójstwo – mającej na celu całkowite usunięcie polskiej ludności z Wołynia, a od stycznia 1944 roku również z Małopolski Wschodniej. W sadystycznych mordach, które objęły swoim zasięgiem 1/4 terytorium przedwojennej Polski i trwały aż do wysiedlenia Polaków z Kresów wschodnich w drugiej połowie 1945 roku, obejmujących takie metody, jak rąbanie siekierą, palenie żywcem i obdzieranie ze skóry, wymordowano od 100 do 130 tysięcy Polaków oraz kilka tysięcy przedstawicieli innych zniewolonych narodów, których także nie zaproszono na konferencję pod Budzierażem: ukrywających się przed Niemcami Żydów, wołyńskich Czechów, Cyganów oraz polskich Ormian. W tym samym czasie w akcjach odwetowych polskiego podziemia zginęły ok. 3 tysiące Ukraińców.

Zgodnie z nowelizacją Ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, przyjętą przez polski parlament na początku 2018 roku, gloryfikowanie UPA jest przestępstwem.

Marcin Więckowski

Zdjęcie dokumentuje wpis na Facebooku – oryginał można zobaczyć TUTAJ

[Wybrane wypowiedzi internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:]

…i kamieni kupa.
pawel

Pamiętajmy,iż ujawniające się nacjonalistyczne pomruki są niebezpieczne, mogą odbudowywać swoje struktury mafijno-bandyckie chorej ideologii i będzie powtórka z historii. Według “paradygmaty” Konecznego w ukraińskiej mentalności zwyciężyła cywilizacja turańska charakteryzująca się wyjątkowym okrucieństwem i kultem dla siły;co może by “podglebiem” dla terroryzmu.
t

Premierze RP Mateuszu Morawiecki to prawdziwy skandal! To czysta obraza dla Polaków, by na naszej Ziemi Ojczystej i w samam Krakowie panoszyło się takie łajdactwo probanderowskie. Takie zło, taką podłość Ukraińców z Konsulatu w Krakowie trueba zdecydowanie piętnować, a całą akcję natychmiast wstrzymać. Precz z gloryfikowaniem zbrodniarzy z OUN-UPA! Z Panem Bogiem
Slawomir Roch

Traktowanie Ukrainy przez kolejne polskojęzyczne rządy jako strategicznego partnera jest absurdem . Ukraina nie odcięła się od zbrodniczej swojej historii i jak widać nie zamierza .
Za życiem

I co na to polski rząd?
Ryś

MSZ ….co Panowie cisza..? Odwołać Ambasadora Polski i wywalić ukraińskiego , zamknąć granicę , niech się kiszą we własnym bagienku , tępić na międzynarodowym forum wszelkie przejawy banderyzmu , w przeciwnym razie postawię pomnik Adolfa w ogródku skoro ciemiężyciele Narodu Polskiego bezkarnie gloryfikują swoich siepaczy , nich będzie równowaga UPA vs SS .
nick

Poniższe stwierdzenie jest prawdziwe tylko na papierze. Nikt tej ustawy nie traktuje poważnie. “Zgodnie z nowelizacją Ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, przyjętą przez polski parlament na początku 2018 roku, gloryfikowanie UPA jest przestępstwem.”
123

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=114101 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]