Forsal: Świat po pandemii zmieni się nie do poznania. Efekty zobaczymy za kilka lat

Coraz częstsza praca zdalna, obowiązkowe aplikacje zapisujące historię kontaktów, elektroniczne certyfikaty potwierdzające dobry stan zdrowia, edukacja online, telemedycyna czy przejście na gospodarkę „bezdotykową”. To rozwiązania, które – może nie w przeciągu miesięcy, ale na pewno kilku lat – staną się naszą codziennością – przekonuje Mirosław Ciesielski na łamach portalu „Forsal”.

Koronawirus bardzo głęboko zmieni oblicze świata. Najprawdopodobniej nie zauważymy tego w przeciągu kilku następnych miesięcy, ale gdybyśmy przenieśli się nagle o kilka lat do przodu, nie uwierzylibyśmy, jak bardzo zmieni się nasza codzienność.

Zdaniem Mirosława Ciesielskiego epokę biur i open space’ów zastąpi współpraca przed domowym komputerem. „Praca w elastycznym trybie opłaca się biznesowi i pracownikom. Jak dowodzą analizy Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), może być produktywniejsza i dawać realne, idące w tysiące dolarów na pracownika, roczne oszczędności. Stąd inwestowanie w korporacyjne biurowce i open space’y może stać się anachroniczne, również z uwagi na kreowane przez nie zagrożenie epidemiczne” – przekonuje. Przyczyni się to zaoszczędzenia czasu potrzebnego na dojazd do pracy, co przełoży się na spadek popytu na auta i udrożnienie miast.

Świat czekać też będzie rewolucja na rynku nieruchomości. „Mieszkania mogą być budowane i wyposażane tak, by spełniały potrzeby pracy biurowej: odpowiednia infrastruktura, wygłuszone ściany, drukarki 3D. Za to ceny nieruchomości blisko centrów miast spadną lub przynajmniej przestaną rosnąć w oszałamiającym tempie” – czytamy.

Nastąpi też koniec ery tanich linii lotniczych. W związku z obowiązkiem wprowadzenia bardzo rygorystycznych obostrzeń epidemiologicznych, nie będzie dało się „upychać” tylu pasażerów na pokładach samolotów, co dotychczas. Część miejsca zwolnionego przez branżę lotniczą wykorzysta kolej, wyposażona w nowoczesne i przestronne wagony.

Znacznie ograniczone zostaną podróże. Naszą przepustką do galerii handlowych, muzeów czy budynków publicznych staną się aplikacje monitorujące nasz stan zdrowia i historię kontaktów. W wielu przypadkach wprowadzone zostaną rozwiązania rodem z Chin, np. generujący się codziennie kod QR będący zaświadczeniem o dobrym stanie zdrowia.

Rewolucja dotknie także służby zdrowia. Na stałe mogą zostać z nami konsultacje telemedyczne, wideorozmowy z lekarzami czy porady na telefon. „To duże odciążenie podstawowej opieki zdrowotnej, w sytuacji gdy praktycznie we wszystkich krajach odczuwalny jest brak lekarzy i pielęgniarek” – wskazuje Ciesielski. Rozwiązanie ma też drugą stronę medalu. Nowe technologie z powodzeniem zostaną zaimplementowane w opiece nad osobami starszymi. „Postępy w zakresie sztucznej inteligencji, sensorów i uczenia maszynowego mogą stać się przynajmniej częściowym rozwiązaniem problemów związanych z opieką senioralną. Uwolnią opiekunów i bliskich od wielu uciążliwych i wyczerpujących czynności, dając jednocześnie większy komfort życia starszym osobom, które dłużej mogą cieszyć się przynajmniej częściową samodzielnością” – przekonuje autor.

„To umożliwi znacznie dłuższe niż do tej pory pobyty seniorów we własnym domu, dzięki monitorowaniu ich zachowań przez różnej klasy roboty i powiadamianie bliskich bądź odpowiednich służb w razie pogorszenia się parametrów życiowych, upadku lub zbyt długich okresów bezruchu. Robot będzie wykonywał codzienne aktywności: uruchomi expres do kawy lub czajnik elektryczny, radio, zainicjuje połączenia telefoniczne” – pisze. Warto jednak dodać, że nawet najlepszy robot nie zastąpi kochającej rodziny.

Zmiany nie ominą gospodarki. „Cyfrowe innowacje staną się imperatywem, a nie tylko opcją biznesową. Z pewnością rozpowszechnią się supermarkety bez kas, a w innych sklepach płatności zbliżeniowe staną się standardem. Wzrośnie znaczenie eCommerce, a wyznacznikiem będzie jego poziom w Chinach (36 proc. sprzedaży detalicznej)” – zauważa Ciesielski.

Największe zmiany dotkną jednak szeroko pojętej sfery kontroli obywateli i interwencjonizmu państwowego. „Teraz zakres tej interwencji jest bezprecedensowy. Na całym świecie rządy ogłosiły działania stymulacyjne przekraczające już 10 bln dol., a więc ośmiokrotnie więcej niż kwota, na którą opiewał plan Marshalla” – wskazuje autor. „Prawie 100 państw poddało eksperymentowi społecznemu ponad 3 miliardy ludzi, w większości stosując środki przymusu ekonomicznego” – pisze.

„Wiele nadzwyczajnych środków może stać się stałym elementem życia. Działalność osławionej firmy Cambridge Analytica, która identyfikowała preferencje wyborcze Amerykanów, jawić się będzie igraszką w porównaniu z możliwościami rządów. Mogą mieć wiedzę nie tylko o temperaturze naszego ciała i ciśnieniu krwi, ale także o tym, którą stację telewizyjną oglądamy, jakich informacji słuchamy, jaki jest stan naszych emocji w reakcji na różne wydarzenia. Nietrudno sobie wyobrazić konsekwencje takiej wiedzy w rękach polityków” – konkluduje.

Źródło: forsal.pl

PR

Za: PoloniaChristiana - pch24.pl (2020-05-07) | https://www.pch24.pl/forsal--swiat-po-pandemii-zmieni-sie-nie-do-poznania--efekty-zobaczymy-za-kilka-lat,75860,i.html

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content