Jak wykorzystuje się wirusa do celów politycznych?

Aktualizacja: 2020-03-9 11:27 am

W artykule „Koronawirus w akcji. Czy inwestorzy powinni się obawiać?” analizowaliśmy wpływ wirusa na gospodarkę i rynki finansowe. Nie można jednak zapominać, że obecna sytuacja (rosnąca panika w wielu krajach, rozsiewanie strachu przez media) to także znakomita okazja dla rządzących. Mogą oni wprowadzać zmiany, które normalnie wywołałyby gigantyczne oburzenie, a nawet zmobilizowały ludzi do wyjścia na ulicę.

Ktoś mógłby zarzucić nam, że nie wierzymy w dobre intencje polityków. Odpowiadamy: tak, to prawda, ale mamy ku temu powody. Przypomnijmy jedynie wydarzenia z ostatnich 2 dekad. W 2001 roku w USA doszło do ataków na World Trade Center. Nigdy nie przedstawiono precyzyjnych dowodów, które pozwoliłyby określić sprawców. To wydarzenie posłużyło jednak jako pretekst do rozpoczęcia kilku konfliktów zbrojnych. Zapewniły one popyt na broń i sprzęt wojskowy, zwiększając zyski kompleksu militarno-przemysłowego.

Co więcej, po WTC w Stanach Zjednoczonych można zniszczyć każdego człowieka (zamknąć go bez dostępu do adwokata) o ile jest on podejrzewany o terroryzm.

Zamachy terrorystyczne z ostatnich lat posłużyły z kolei do wprowadzenia opresyjnego prawa w Europie. W Polsce mogliśmy to odczuć za sprawą tzw. ustawy antyterrorystycznej, która zobligowała nas do rejestrowania kart SIM. Poziom bezpieczeństwa nie zmienił się, za to służbom łatwiej jest inwigilować wybranych obywateli. Co za ulga!

Oczywiście skoro piszemy o rządzących to mamy na myśli nie tylko polityków, ale także i tych, którzy nimi sterują – bankierów. Oni z kolei wykorzystali strach związany z kryzysem z 2008 roku, aby uzasadnić wprowadzenie skupu aktywów na gigantyczną skalę oraz obniżenie stóp procentowych do zera. Pierwsza z tych kwestii oznacza m.in. skupowanie akcji przez Banki Centralne Japonii oraz Szwajcarii. W takiej sytuacji bankierzy centralni skupują WARTOŚCIOWE aktywa po koszcie ZERO – nie ma nawet kosztu wydrukowania waluty, bo jest ona wykreowana i stanowi zapis na koncie. Z kolei druga kwestia (zerowe stopy procentowe) oznacza, że oprocentowanie lokat spadło znacznie poniżej inflacji. W takiej sytuacji klasa średnia, trzymająca oszczędności na kontach, jest grabiona za sprawą inflacji. Dokonuje się transfer majątku. 

Jak widać, politycy i bankierzy potrafią wykorzystać atmosferę strachu. Przyjrzyjmy się więc obecnej sytuacji.

Stan gospodarki tuż przed koronawirusem

Zacząć trzeba od jednej kluczowej kwestii. Każdy powinien uświadomić sobie, że tuż przed pojawieniem się koronawirusa, globalna gospodarka ledwo stała na nogach. Jedynie Stany Zjednoczone radziły sobie nieźle, ale jak wiadomo bez dobrej koniunktury w innych krajach, również gospodarka USA odczułaby spadek popytu. Dlatego też w trendach na 2020 rok napisaliśmy, że FED, wbrew swoim zapowiedziom, na pewno będzie obniżał stopy procentowe.

Kilka dowodów pokazujących, że już w 2019 roku problemy były znaczące:

  1. Pojawiła się odwrócona krzywa dochodowości (więcej na jej temat pisaliśmy w tym artykule), która jest jednym z najlepszych wskaźników zwiastujących nadejście recesji.
  2. Rezerwa Federalna w połowie września zmuszona była interweniować na rynku repo. W prostych słowach: bank centralny musiał pożyczać pieniądze różnym instytucjom, gdyż największe banki komercyjne uznały, że jest to zbyt ryzykowne. FED nadal jest obecny na rynku repo, przy czym skala interwencji jest znacznie większa niż chociażby na początku 2020 roku.
  3. Połowa długu korporacyjnego w USA miała rating BBB. To poziom minimalnie powyżej śmieciowego. W przypadku każdej z tych firm obniżka ratingu o jeden stopień oznaczałaby znaczący wzrost kosztów zadłużenia.
  4. Dane z rozwiniętych azjatyckich gospodarek jasno pokazywały spadek popytu na urządzenia (np obrabiarki) o 30-40% w ujęciu rok do roku.
  5. Niemiecka gospodarka znalazła się na skraju recesji, a kluczowy dla niej sektor motoryzacyjny wpadł w gigantyczne kłopoty. Największe koncerny motoryzacyjne w 2019 roku zwolniły 40 tys. osób oraz zaplanowały jeszcze większą redukcję załogi w 2020 roku.
  6. Japońska gospodarka w IV kwartale 2019 roku skurczyła się o kilka procent w ujęciu rok do roku. 
  7. Chiny, odpowiadające za niemal 20% globalnego PKB, notowały rzekomy wzrost gospodarczy na poziomie 6%. To tyle samo, co na dnie kryzysu z marca 2009 roku i jednocześnie najniższy poziom na przestrzeni ostatnich 30 lat.

To, co wypisaliśmy powyżej jest ważne co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, gdyby globalna gospodarka była w dobrej kondycji to koronawirus nie byłby dla niej aż tak groźny (choć z pewnością wywołałby straty). Po drugie, dla zwykłego człowieka ten wirus jest mniej lub bardziej negatywnym zjawiskiem. Z kolei z perspektywy rządzących może on w niektórych przypadkach stanowić ratunek lub wręcz szansę na zwiększenie wpływów.

Koronawirus wykorzystany do celów politycznych

Panika wokół koronawirusa trwa mniej więcej od 8 tygodni. W tym czasie z jego powodu zmarło na całym świecie 3,3 tys. osób. Kto zmarł? Większość ofiar koronawirusa to osoby pow. 70 lat z niewydolnością krążeniową oraz pacjenci onkologiczni. Media zadbały jednak, aby wirus stał się powodem do paniki. W tym czasie politycy i bankierzy nie próżnowali. Oto wybrane działania z ostatnich tygodni:

  1. Specjalna ustawa przyjęta na początku tego tygodnia przez polski sejm. Oczywiście wcześniej rząd przekonywał, że jesteśmy przygotowani na pojawienie się wirusa w Polsce, ale nagle okazało się, że jednak nie. Prezydent po raz pierwszy zwołał specjalne posiedzenie (trwa kampania, musi pokazać, że działa), jednak sam nie zabrał głosu. Posłom kazano głosować nad przygotowaną na szybko ustawą. Znalazło się w niej klika kontrowersyjnych zapisów. Wynika z nich np. że premier może wydawać polecenia chociażby przedsiębiorcom i to bez żadnego uzasadnienia. Z kolei Główny Inspektor Sanitarny może wykorzystać do swoich działań wojsko. Ustawa zawiera więc zapisy, które powinny przejść konsultacje, a posłowie powinni mieć okazję na spokojnie zapoznać się z treścią. Tymczasem wszystko zostało przepchnięte na szybko, kiedy w Polsce mieliśmy 1 (słownie: jeden) przypadek koronawirusa. Tym samym rząd pokazał, że coś robi (bo przepchnął ustawę), większość opozycji pokazała, że coś robi (bo pomogli przepchnąć ustawę) i również prezydent może się pochwalić dokonaniami. Dodatkowo niektóre urzędy będą dysponować szerszymi uprawnieniami.
  2. Światowa Organizacja Zdrowia użyła wirusa jako argumentu za unikaniem korzystania z gotówki. Banknoty miałyby pomagać w przenoszeniu wirusa. Organizacja zasugerowała, że w takiej sytuacji zdecydowanie lepszym pomysłem jest używanie karty. Jak widać każda okazja do demonizowania gotówki jest dobra. Jeśli ludzie odejdą od gotówki, to zostanie to użyte jako argument za całkowitym jej wycofaniem. Z kolei likwidacja gotówki będzie oznaczać nieograniczoną władzę bankierów wraz z możliwością wprowadzenia silnie ujemnych stóp procentowych.
  3. Banki centralne przeprowadziły szybką koordynację swoich działań, przy czym końcowy wniosek był jeden: drukować jeszcze więcej. W związku z tym FED zwiększył wartość pożyczek udzielanych na rynku repo, a ta i tak okazała się być za mała. Z kolei BOJ oświadczył, że oprócz skupowania aktywów (akcji, obligacji, REIT-ów) będzie też działał na rynku pieniężnym, tak jak robi to FED. 
  4. Sekretarz Skarbu USA Steven Mnuchin oświadczył, że „jeszcze nie czas by zawiesić notowania giełdowe”, dając przy tym do zrozumienia, iż może do tego dojść. Politykom najwyraźniej nie przeszkadzało, że notowania indeksów były sztucznie podbijane – wówczas mogli się tym chwalić. Za to spadki w żadnym przypadku nie są mile widziane, choćby nawet były uzasadnione.
  5. Jak rozumieć dwa powyższe punkty? W razie pogorszenia sytuacji, możemy oczekiwać pójścia drogą japońską, a nawet całkowitego zamrożenia rynków finansowych. A zatem najpierw czeka nas nieograniczony dodruk, sztuczne zapegowanie rentowności obligacji rządowych na określonym poziomie, a ostatecznie być może zawieszenie notowań na tak długo jak to konieczne. Możliwe, że inwestorzy nie będą mieć również możliwości gry na spadki.
  6. Wracając do Polski – na początku tego tygodnia minister zdrowia zwrócił uwagę na fakt, że to pierwsze ryzyko epidemii od czasu popularyzacji mediów społecznościowych. Tutaj minister podkreślił, że w tych mediach można rozprowadzać zarówno prawdziwe, jak i nieprawdziwe informacje. Wypisz, wymaluj – to samo robi polski rząd. :) A tak na poważnie – trzy dni później wypowiedział się minister cyfryzacji, który stwierdził, że dobrym pomysłem byłoby pójście tą samą drogą co Francja, gdzie social media poddane są regulacjom. Naszym zdaniem cel polityków to po pierwsze zwiększyć cenzurę, a po drugie uratować zaprzyjaźnione stacje telewizyjne. Każdy rozsądnie myślący człowiek wie, że duże stacje telewizyjne wyrządzają dużo więcej szkód niż profile na mediach społecznościowych. W przypadku tych ostatnich mamy jeszcze przynajmniej do czynienia z jakąś konkurencją.
  7. Skoro o Francji mowa to zobaczmy jak się mają sprawy w „krainie demokracji i praworządności”. Po kilkudziesięciu tygodniach protestów przeciw prezydentowi Macronowi, koronawirus okazał się być idealnym argumentem aby zakazać zgromadzeń powyżej 5000 osób. Czyli jeśli zgromadzi się 4000 osób to ryzyko zakażenia jest niskie, ale przy 6000 uczestników jest już niebezpiecznie. Jednocześnie rząd francuski, na podstawie jednego z dekretów, wprowadza reformę emerytalną z pominięciem parlamentu. Nie ma to jak wykorzystać kryzysową sytuację. Jeśli reforma zostanie zatwierdzona, to protestów nie ma się co spodziewać – ostatecznie zgromadzenia są zakazane.
  8. Mimo, że pierwsze dane gospodarcze uwzględniające efekt koronawirusa są dopiero przed nami, to niektóre rządy już teraz zapowiadają wprowadzenie programów mających pobudzić gospodarkę. Skala jest różna, o ile Włosi mówią o przekazaniu 3,6 mld euro, to już w Chinach taki program miałby kosztować 3,6 bln dolarów (prawie 1000 razy więcej!). Nie oznacza to jednak, że politycy dokonają przesunięć w strukturze wydatków. Po prostu dziury w budżetach państw będą większe. W dłuższej perspektywie oznacza to wysoką inflację, dewaluację oszczędności oraz zadłużenia. Ale kto mógłby mieć o to pretensje – przecież tego wymagała sytuacja.

Wszystkie te wydarzenia mają miejsce z powodu jednego wirusa. Jednocześnie niewiele osób zastanawia fakt, że jedno wydarzenie, rzekome pojawienie się wirusa na targu rybnym w Wuhan, paraliżuje globalną gospodarkę. 

Do czego potencjalnie może zostać wykorzystany koronawirus?

  1. Ratowanie największych banków w związku z trudną sytuacją gospodarczą. Winnym będzie koronawirus, a nie projektanci i nadzorcy tego systemu.
  2. Nieograniczony skup aktywów w wykonaniu EBC czy FED – nie będziemy już wiedzieć jaka jest skala dodruku.
  3. Interwencje banków centralnych na rynku obligacji korporacyjnych. Duże firmy będą mogły liczyć na wsparcie, wiele mniejszych upadnie. Dalsza koncentracja kapitału.
  4. Wynalezienie szczepionek oraz ich zakup przez poszczególne rządy. Same szczepionki w najlepszym wypadku nie przyniosą nic dobrego, ale ktoś na tym zarobi.
  5. Przyjmowanie kontrowersyjnych ustaw przez rządy przy jednoczesnym utrzymywaniu stanu wyjątkowego lub zakazu zgromadzeń.

Podsumowanie

Nie ma uczucia silniejszego niż strach. Dlatego też jego potęgowanie przydaje się politykom, bankierom i innym wpływowym osobom do umocnienia władzy. W żadnym wypadku nie ignorujemy koronawirusa – jest on groźny dla globalnej gospodarki i w przypadku części społeczeństwa groźny także dla zdrowia. Nie możemy jednak dać się sparaliżować panice, bo wówczas rządzący pozwalają sobie na zbyt wiele. 

Naszym zdaniem wirus nieprzypadkowo pojawił się akurat na końcu cyklu, kiedy globalna gospodarka wyraźnie słabła. Obecna panika przykryje wiele zmian wprowadzanych przez banki centralne i poszczególne rządy. Dojdzie do dewaluacji walut na potężną skalę, dlatego tak ważne będzie posiadanie aktywów materialnych.

Na koniec warto jeszcze przypomnieć sobie słowa obecnego premiera Mateusza Morawieckiego. W jednej z rozmów powiedział on, że „nic tak nie redukuje oczekiwań ludzi jak wojna”. Obecnie zamiast wojny mamy zagrożenie epidemią, które paraliżuje gospodarkę. W związku z tym ludzie ze zrozumieniem przywitają recesję gospodarczą. Inaczej byłoby, gdyby zdali sobie sprawę, że ten kryzys został przede wszystkim sprowokowany decyzjami najbardziej wpływowych bankierów.

Independent Trader Team

 


 

[Wybrane wypowiedzi internautów pod w/w tekstem na stronie źródłowej:]

ego_cie_zjada_kolego
Wirus to idealny testnet dla:

-dochodu gwarantowanego (i helicopter money),
-pracy zdalnej i zamykania ludzi w domach,
-przestawiania na eliminację gotówki,
-wprowadzania niemalże stanu wojennego, eliminacja strajków i zgrupowań
-ograniczanie zużycia surowców i poprawienia ekologii (co by nie zabrakło później surowców dla wybranych)
-czyszczenie baniek (mamy winnego, kryzys/recesja jest przez wirusa przecież)
-przy okazji można podłożyć tegoż wirusa do np. parlamentu/zbiornika wodnego nielubianego państwa/regionu
-banki centralne w celu ratowania gospodarki wykupują w promocyjnej cenie firmy (dążymy do centralnego zarządzania wszystkimi firmami przez bank banków)

Panika w mediach (większość serwisów, stacji, jest w posiadaniu jednego właściciela) sugeruje że przykaz na to idzie z góry (zazwyczaj panika jest niewskazana, ponieważ oznacza stratę kontroli).

 


 

@Krzysztof1975

“Przede wszystkim NIKT nie wykorzystuje tego do inwigilowania zwykłych ludzi, bo i po co”

Źeby znać nastroje, w zarodku tłumić opozycję. Poza tym nie wiem co znaczy “zwykły człowiek”. Jeśli na przykład anonimowo zacznę w Internecie ostro negować tzw. holokaust i jego magiczne liczby, to nadal będę “zwykłym człowiekiem” czy już nie? Reżim Unii Wolności (PiS) właśnie przymierza się do walki z rzekomymi fake news z Internetu. Chodzi głównie o to by tzw. sieci społecznościowe szybko cenzurowały użytkowników, choć nie zdziwiłbym się gdyby podobną miarką potraktować hosting, ISP itd. Rezim PiS nie jest oryginalny, bo powiela te same rozwiązania jakie ma Francja i w ogóle Europa (jeden ośrodek władzy?). Nieprawomyślna treść ma zniknąć w ciągu max godziny. Czyli władzę bardzo interesuje co obywatel myśli, co może przeczytać…Jeśli państwo ma totalitarną propagandę (sprawa różnych LGBT, robienie z Europy afrykańskiej kloaki, jeden głos w sprawach zagranicznych itd.) i cenzuruje, to inwigilacja jest oczywista. Trudno sobie wyobrazić reżim głęboko ingerujący w umysły obywateli a nie inwigilujący ich.
No i jest jeszcze taka sprawa, że inwigilacja ma głównie charakter zautomatyzowany, wsparty rozpoznawaniem mowy, łaczeniem danych z różnych źródeł. Tu naprawdę nie trzeba zatrudniać pół miliona pracowników STASI.

“Od 20 lat pracuje w Straży Granicznej. Likwidacja anonimowych kart, to był przełom w wykrywaniu przestępstw. Być może z perspektywy ludzi uczciwych, nie zdajecie sobie sprawy ze skali przestępstw, ich rozmiarów i trudności w ich wykrywaniu. Tzw jednorazówki, to była największa zmora organów ścigania.”

Czyli zakażmy dodatkowo anonimowości w Internecie i zlikwidujmy gotówkę, bo to też wasza “zmora”. Oczywiście negujesz fakt, że tzw. organa ścigania ścigają niezwykle selektywnie i wielu sprawom świadomie ukręcają łeb albo one albo prokuratura. To nie karty SIM są tu problemem. Z kartą SIM dokonujesz tej samej manipulacji co przeciwnicy prawa do posiadania broni. Oni wmawiają, że prawo do samoobrony pociąga wzrost strzelanin. Tutaj trochę o tej sprawie.

https://www.hoplofobia.info/

 


 

uberbot

@Independent Trader Team i artykuł

Bardzo ciekawe podsumowanie i dobry artykuł.

Jak zwykle chciałem trochę polemizować, bo:

“W żadnym wypadku nie ignorujemy koronawirusa – jest on groźny dla globalnej gospodarki i w przypadku części społeczeństwa groźny także dla zdrowia.”

Wydaje mi się, że powinniście go zignorować na swój sposób. Tzn. nie da się go zignorować, bo jest polityczny, ale jako portal ‘independent’ i ‘obiektwyny’ powinniście przedstawić też szkody ‘wyrządzane’ przez inne zjawiska, które dzieją się codziennie. I ich wpływ na gospodarkę i inwestowanie w kontekście tego przeziębienia z Chin.

Bylibyście jednym, jeśli nie jedynym portalem, który pokazuje, że ten wirus to brednie, i może udałoby Wam się zacząć szerzyć bardziej wyważoną wersję rzeczywistości w opozycji do tego co się dzieje w majnstrimie. W tym momencie ustawiacie się trochę obok, ale jednak ‘promując’ tę panikę? Może źle odczytuję artykuł i Wasze stanowisko?

https://ourworldindata.org/causes-of-death

Dane z 2017 roku, ale nie było pewnie rewolucji wielkiej w obszarze ‘jak giniemy’. 1.57 miliona ludzi umiera na rozwolnienie (czyt. sraczke), czyli odwodnienie organizmu. Mówimy pewnie o krajach trzeciego świata… Ale 1.37 miliona na cukrzycę, a to już choroba typowa dla krajów pierwszego świata (USA, Irlandia itp).

https://www.aljazeera.com/news/2020/03/coronavirus-death-toll-rises-12-latest-updates-200305231909069.html

Około 100 tysięcy zarażeń i 3,3 tysiące zgonów. Tylko pytanie ile rzeczywiście zostało zarażonych, bo niektórzy nie wiedzą, że mają. Gdyby zdobyć jakieś bardziej rzetelne dane, wyszłoby pewnie, że ta choroba ma taką samą umieralność, jak każda inna grypa i przeziębienie. Może?

 


 

Kabila

Artykuł ze stycznia. Izraelski wojskowy twierdzi iż w Wuhanie jest laboratorium broni biologicznej podlegające pod pekiński program broni biologicznej. To z tego miejsca miało się wydostać. Pozostaje pytanie – czy był to wypadek, czy też celowe działanie. Za coś takiego świat powinien wystawić Pekinowi spory rachunek.

https://www.washingtontimes.com/news/2020/jan/24/virus-hit-wuhan-has-two-laboratories-linked-chines/

 


 

kunta kinte

@wzwen
@kfas
Matematyka coronavirusa oparta na 10 tygodniach danych publikowanych przez WHO i Rzady wyglada tak:
w pierwszych tygodniach przyrosty mamy logarytmiczne, po miesiacu gdy wszystko stoi przyrosty sa liniowe, po dwoch miesiacach jest stabilizacja.
He, he..Dlaczego wiec wszystkiego nie zamkniemy od razu?
To cudowne pokonanie..tempa przyrostu krzywej. Niestety chyba nie ma nic ze stanem faktycznym wspolnego, ale pozwolmy sie pozytywnie zaskoczyc.

Jesli wiec jest to normalna grypa, zapadnie na nia ok 10% populacji. Wskaznika smiertelnosci Coronavirusa nie znamy, bo poczatkowo wynosi do 5% a pozniej logarytmicznie maleje… wiemy ze dla normalnej grypy wynosi ok 0,1% (okolo tysiac osob umiera na milion przypadkow). I tak np w Polsce co roku ok 3,5 miliona osob przechodzi grype w roznych formach, umiera ok 3500 ( oczywiscie glownie jednostki slabe, badz stare).

Biorac wiec te dane pod uwage, na Coronavirusa zachoruje najmniej 800 milionow ludzi z czego umrze 800 tysiecy.

A co dzisiaj trzeba robic aby ustrzec sie choroby?
Najmniejsze prawdopodobienstwo zarazenia i zejscia ma statystyczny mieszkaniec New Delhi. Czyste jaja..

 


 

Freeman

Stan wyjątkowy w NY z powodu 89 przypadków. Tam chyba tez jakaś duża giełda jest ???

 


Pablo Sarabia
Skoro tyle jest tutaj na forum kontrowersyjnych opinii to ja dorzucę jeszcze jedną.
Ktoś kto uważnie czyta, a nie tylko łyka medialną papkę, wie że jest to choroba groźna tylko dla ludzi starszych. Wszystkie ofiary to ludzie po 60-ce, prawie zawsze obciążeni innymi chorobami. Najczęściej ludzie, którzy i tak by wkrótce umarli. Wyjątków od reguły jest dosłownie kilka.
W takim razie dla gospodarki jest to bardzo dobra wiadomość – zmniejszy się populacja ludzi starszych, którzy obciążają budżet każdego państwa, którzy „biorą a nie dają” z kasy, na których utrzymanie i leczenie trzeba płacić. Jestem bezczelny? A czy nie są bezczelne media, które sieją taką panikę jakby wybuchła III wojna światowa?
Polecam: https://www.worldometers.info/
KILKADZIESIĄT albo KLILKASET razy więcej ludzi zginęło w wypadkach samochodowych, w wyniku palenia papierosów, nadużywania alkoholu, aborcji, samobójstw, nowotworów (co to jest 3600 ofiar koronawirusa wobec 1,5 mln ofiar nowotworów?).
A czy wiecie że tylko w Polsce i tylko w lutym zmarły 24 osoby na grypę? Dlaczego TVN od rana do wieczora nie wałkował tego tematu?

 


buffett
ja myślę, że cała ta nagonka na koronawirusa to przygotowanie świata pod kilka scenariuszy

jako, że rodziny tego świata są bardzo zaradne i ekonomiczne, upieczonych zostanie kilka kaczek na jednym ogniu

1. jak byk widać, że gotówka ludzi zaczyna parzyć, bo przenosi bakterie. nie ma i nie było lepszego fejka na to, żeby ludzie sami oddali gotówkę w zamian za zegarek, komórkę czy kartę
2. usadzenie kilka gospodarek w białych rękawiczkach – bez wystrzelenia jednej kuli
3. chaos na świecie przyczyni się znowu do tego, iż jeden rząd, jedna religia jeden gubernator… to lepsze posunięcie
4. systemy zadłużenia i emerytalne ledwie zipią. śmiertelność powyżej 60 lat 90%. czegoż można chcieć więcej ?

także niech mi nikt nie wmawia, że ta pandemia żyje swoim życiem… he he

 


 

Alan Shrugged
Izraelscy naukowcy są gotowi opracować w przeciągu kilku tygodni pierwszą szczepionkę przeciwko koronawirusowi. Wszystko dlatego, że ostatnie cztery lata zespół naukowców MIGAL [The Galilee Research Institute] pracował nad, podobnym do ludzkiego, koronawirusem atakującym drób. O sprawie poinformował pod koniec lutego Jerusalem Post.
całość link

 


 

Sarmacki
@Alan Shrugged
No przecież mówiłem że w jądrze ciemności trzeba szukać^^ to nikt mnie nie słuchał
A poza tym szczepionka już jest pewnie gotowa tylko czeka na swoją cenę

 


 

Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=112455 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]