Izraelskie automatyczne systemy strzeleckie instalowane w strefie Gazy

Jak podaje agencja informacyjna związana z armią amerykańską, Armia Izraelska jest w końcowej fazie testowania i przygotowuje się do instalowania wokół okupowanej strefy Gazy, automatycznych systemów strzeleckich aktywowanych „infiltracją terrorstyczną, przemytnikami broni i innymi osobami mającymi wrogie zamiary”.

System ten, chociaż reklamowany pod nic nie znaczącą nazwą Sentry-Tech, znany jest w literaturze fachowej jako See-Shoot, co tłumaczy się bezpośrednio na: „Widzę-Strzelam”. Stanie się on militarnym wzmocniem granicy dzielącej Autonomię Palestyńską i Izrael. System opracowany
został przez firmę Rafael, należącą do rządu izraelskiego i jest częścią modernizacji sił lądowych
Armii Izraelskiej w ramach programu prowadzonego przez firmę Elbit Systems i szacowanego na 780 milionów dolarów.

System „Widzę-Strzelam” składa się ze stacji kontrolujących, które otrzymują informację z systemów naziemnej detekcji poprzez światłowody oraz z załogowych i bezzałogowych samolotów. Po weryfikacji celu, operator w centrum dowodzenie ma możliwość zdalnego aktywowania stacji
strzeleckich. Jak podaje oficjalny tygodnik Armii Izraelskiej In the Camp, stacje te są wyposażone w zdalnie sterowane karabiny maszynowe o kalibrze 0.5, umożliwiające kontrolowanie półtora-kilometrowej strefy (no-go zone).

Dowództwo inwazyjnych sił Armii Izraelskiej (zwanej eufemistycznie „Izraelskimi Siłami Obrony” – Israel Defense Forces IDF), planuje rozszerzenie strefy no-go do kilku kilometrów poprzez zainstalowanie pocisków antyczołgowych.

Wielkie zastrzeżenia budzi sama koncepcja automatycznego czy pół-automatycznego procesu identyfikacji i uruchamiania stacji strzeleckich. Jak mówi Sarit Michaeli, rzeczniczka ‘Izraelskiego Centrum Informacyjnego dotyczącego Praw Człowieka na Terytoriach Okupowanych’, nawet bez systemu wiele niewinnych osób zostało niewłaściwie zidentyfikowanych i zabitych, jak na przykład 14 Palestyńczyków, którzy znajdowali się nawet w odległości aż 800 metrów od zakazanej strefy. Zainstalowanie systemów, w których wiele decyzji podejmowanych jest przez komputer, znacznie zwiększa to niebezpieczeństwo. „Było wiele przypadków, w których ludzie nie mieli żadnych wrogich zamiarów czy zamiarów terrorystycznych, a zostali zabici jedynie podchodząc do strefy” – mówi Michaeli, i dodaje: „Niektórzy próbowali przekroczyć granicę, by znaleźć w Izraelu pracę, inni byli ludźmi niepełnosprawnymi, jeszcze inne przypadki dotyczyły dzieci, które wałęsały się w
okolicach zakazanych stref. Z czysto ludzkiej perspektywy, technologia nie jest tutaj tak ważna, jak konieczność ewaluacji potencjalnego niebezpieczeństwa w każdym pojedynczym przypadku.”

System „Widzę-Strzelam” ma być zainstalowany pod koniec lata br.

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content