„Młodzi liderzy” z Izraela na Uniwersytecie Jagiellońskim. Uczyli jak zwalczać antysemityzm

Aktualizacja: 2019-05-4 8:42 am

W środę 1 maja na Uniwersytecie Jagiellońskim przedstawiciele izraelskiego lobby przy wsparciu Unii Europejskiej zorganizowali po raz pierwszy konferencję mającą służyć przeciwstawianiu się antysemityzmowi. Wytypowani młodzi liderzy żydowscy szkolili swych rówieśników z Polski i innych krajów jak zwalczać w skali globalnej to zjawisko, a także „bigoterię”, „mowę nienawiści” i wszelkie uprzedzenia. Konferencja – jedna z inicjatyw zaplanowanych w ramach corocznego Marszu Źywych w Auschwitz – zakończyła się przyjęciem deklaracji. 

Dwudziestu jeden młodych liderów, którzy wcześniej brali udział we wspomnianym marszu dla  upamiętnienia ofiar Holokaustu, ma pomóc w edukacji i zainspirować ponad 100 uczniów szkół średnich i studentów do walki z antysemityzmem i nietolerancją.

Rabin dr Danny Schiff z Jewish Federation of Greater Pittsburgh powiedział po ataku z 27 kwietnia na synagogę Chabad w Poway (Południowa Kalifornia) oraz strzelaninie w Pittsburghu sześć miesięcy wcześniej, że „prawdą jest, iż narasta antysemityzm, ale prawdą jest również to, że są tacy, którzy chcą nas wesprzeć”. Dodał też: – Żydzi nie żyją w samotności. Mamy przyjaciół, którzy chcą zaoferować swoje wsparcie. Więc jeśli poważnie podchodzimy do walki z antysemityzmem, wybierzmy naszych sojuszników i pracujmy razem. Nie udawajmy, że jesteśmy sami.

Szef programu March of the Living Emerging Leaders („Wschodzący Liderzy Marszu Źywych”) Michael Soberman, dr Zohar Raviv wiceprezydent ds. edukacyjnych organizacji Taglit-Birthright Israel oraz Alberto Levy, absolwent uniwersytetu w Panamie podzielili się doświadczeniami z pierwszej ręki na temat antysemityzmu oraz własnym przekonaniem, że nie pozwolą, by „nienawiść” i „bigoteria”, z którymi się spotkali, wywierały na nich wpływ.

Dwudziestoletnia Izzy Lenga z grona tegorocznych liderów współpracuje z brytyjskimi laburzystami i Żydowskim Ruchem Robotniczym. Zaangażowała się w aktywne zwalczanie antysemityzmu po tym jak doświadczyła go bezpośrednio podczas pierwszego roku studiów na Uniwersytecie w Birmingham (na kampusie zobaczyła naklejkę z napisem: „Hitler miał rację”).

Od kilku lat składam skargi i widzę absolutny brak działań ze strony Partii Pracy – żaliła się młoda kobieta. Dodała, iż antysemityzm istnieje wszędzie, także na samym szczycie władzy i nic się z tym nie robi. Tłumaczyła, że ”‹”‹trudno jest jej wspierać brytyjską Partię Pracy, ponieważ ta atakuje jej wiarę. Jednak dodała, że ”‹”‹najlepszym sposobem na uzyskanie poparcia dla „narodu żydowskiego” jest „wspólny dialog”. – Moim postępowym przyjaciołom mówiłam: trzeba słuchać narodu żydowskiego, gdy dzieli się swoimi doświadczeniami z antysemityzmem, tak samo wy powinniście słuchać wszystkich innych osób z grup mniejszościowych, gdy są uciskane – powiedziała Lenga, wzywając do współdziałania z wszystkimi osobami represjonowanymi z jakiegokolwiek powodu. 

Bój z antysemityzmem i wszelką „nietolerancją”

Młoda liderka Ye’Ela Eilon-Heiber z Vancouver była podekscytowana uczestnictwem w konferencji i tegorocznym Marszu Źywych. Powiedziała, że ”‹”‹choć w Kanadzie nie dochodzi do wielu zdarzeń antysemickich, niechęć do Żydów istnieje. – Spoglądanie tylko z kanadyjskiej perspektywy ogranicza doświadczenia związane z globalnym antysemityzmem, ale teraz, gdy porozmawiałam z ludźmi z całego świata, otworzyłam umysł na to, jak może się przejawiać antysemityzm i jak możemy go zwalczać – tłumaczyła.

Żydówka zza oceanu wyjaśniła, że nie ukrywa swego judaizmu i próbuje zaangażować do współpracy inne społeczności, sprzeciwiające się nietolerancji, rasizmowi itp.

Także inni uczestnicy sympozjum zorganizowanego na UJ wskazali, że najlepszą odpowiedzią na antysemityzm jest żarliwe i celowe eksponowanie judaizmu, „stanie się najlepszym Żydem, jak można to sobie tylko wyobrazić”.

Nie wystarczy studiować i uczyć się o Holokauście, zamiast tego musimy walczyć i musimy działać już teraz – mówił z kolei 29-letni Alberto Levy z Panamy. – Musimy walczyć z rasizmem, nietolerancją i bigoterią, niezależnie od tego, czy atak jest skierowany przeciwko Żydom, czy innym – przekonywał.  – Nie możemy i nie będziemy obserwatorami i nie pozwolimy, aby antysemityzm rósł, nie robiąc wszystkiego, co w naszej mocy, aby się temu przeciwstawić – dodawał Baruch Adler, wiceprezes Międzynarodowego Marszu Źywych.

Będziemy walczyć z nienawiścią, a deklaracja, którą dziś przedstawimy, będzie początkiem tej codziennej walki – wyjaśnił.

Tegoroczny marsz miał w sposób szczególny upamiętnić kwitnącą niegdyś społeczność żydowską w Grecji, gdzie prawie 90 procent uczestników zginęło w wyniku Holokaustu. Do marszu dołączyć mieli: patriarcha Bartłomiej i Nikos Voutsis, przewodniczący tamtejszego parlamentu.

Szeroki front zmagań

Uczestnicy krakowskiej konferencji opracowali deklarację z zamiarem odczytania jej na scenie podczas uroczystej ceremonii Dnia Pamięci o Holokauście w czwartkowe popołudnie, po trzykilometrowym marszu z obozu koncentracyjnego Auschwitz do Birkenau.

First Emerging Leaders International Declaration Against Antisemitism, Racism and Intolerance („Pierwsza deklaracja wschodzących liderów międzynarodowych przeciwko antysemityzmowi, rasizmowi i nietolerancji”) wyraża zobowiązanie zarówno Żydów, jak i nie-Żydów, tworzących „naród żydowski” do zdecydowanej walki z antysemityzmem, nienawiścią i nietolerancją. „Mówi się: Droga do Auschwitz została zbudowana przez nienawiść, ale wybrukowana obojętnością. Mamy etyczny obowiązek nie tylko jako Żydzi ale jako ludzie, by przekształcić świat w miejsce, w którym chcemy żyć. Osiągnięcie tego celu wymaga od nas zrozumienia, że ”‹”‹samo powstrzymanie się od zła nie pozwoli ziścić się naszej wizji” – czytamy w deklaracji.

Autorzy zobowiązali się być „budowniczymi przyszłości, a nie ofiarami przeszłości” i przede wszystkim zdecydowanie walczyć z „bigoterią”, antysemityzmem, rasizmem. Zobowiązali się „kochać wszystkich bliźnich jak siebie samych”.

Konferencja stanowiła część programu Marszu Źywych. Podczas głównych uroczystości w Oświęcimiu, marsz z udziałem sprowadzonych do Polski młodych ludzi z całego świata, poprowadził ambasador Izraela przy ONZ, Danny Danon. W uroczystościach wzięli udział dyplomaci reprezentujący Kenię, Nikaraguę, Gwatemalę, Honduras, Łotwę i Litwę.

Do ambasadorów ONZ dołączyła delegacja wyższych amerykańskich dyplomatów, w tym amerykański  ambasador w Izraelu David Friedman, a także ambasadorzy USA w Niemczech i Polsce.

Według misji izraelskiej przy ONZ, wielu ambasadorów z Afryki, Azji, wysp Pacyfiku, Ameryki Łacińskiej i Europy Wschodniej uczestniczyło w corocznym marszu po raz pierwszy. Grupa odwiedziła obóz zagłady Auschwitz i krakowski Kazimierz. Po Dniu Pamięci o Holokauście, poleciała do Izraela na pięciodniową wycieczkę po Jerozolimie i Tel Awiwie.

Ambasador Danon powiedział „The Jerusalem Post”, że „udział ambasadorów w Marszu Źywych jest dowodem na to, iż jesteśmy na dobrej drodze, by przełamać mury milczenia społeczności międzynarodowej, jeśli chodzi o antysemityzm”.

W zeszłym tygodniu widzieliśmy w Polsce wizerunek pobitej kukły z cechami żydowskimi. W Australii swastyki były demonstrowane na publicznej plaży, a w Stanach Zjednoczonych wciąż widzimy niektórych, którzy wołają „Heil Hitler”. Nie pozwolimy, aby rzeczywistość, w której społeczność żydowska odradza się, żyła w strachu. Ta batalia to nie tylko bitwa o pamięć o przeszłości, ale także o przyszłość następnych pokoleń – komentował Danon, prowadzący intensywne zabiegi na forum międzynarodowym o powszechne przyjęcie roboczej definicji antysemityzmu, zakazującej krytyki polityki Izraela.

Stany Zjednoczone po raz pierwszy wysłały oficjalną delegację na doroczny Marsz Źywych. Poza ambasadorem Izraela, Davidem Friedmanem, przyjechali także ambasador z Niemiec Richard Grenell i ambasador w Polsce Georgette Mosbacher oraz specjalny wysłannik ds. monitorowania i zwalczania antysemityzmu, Elan Carr.

Carr uda się potem na Ukrainę, by przemawiać podczas Kijowskiego Forum Żydowskiego 6 maja i spotkać się z ukraińskimi urzędnikami rządowymi oraz przedstawicielami społeczności żydowskiej. W Warszawie i Budapeszcie rozmawiać miał z urzędnikami rządowymi, organizacjami pozarządowymi i liderami społeczności żydowskiej.

W następnym tygodniu Carr pojedzie do Belgii na spotkanie z urzędnikami rządowymi, organizacjami pozarządowymi i liderami społeczności żydowskiej. W Antwerpii 14 maja będzie przemawiał na konferencji europejskich rabinów.

Dyplomaci uczestniczyli w marszu na zaproszenie Amerykańskiego Ruchu Syjonistycznego i Międzynarodowego Marszu Źywych.

W tegorocznym marszu mieli wziąć udział także szefowie klubów sportowych: londyńskiej Chelsea Football Club oraz klubu z Bostonu New England Revolution. Właściciele obydwu – Roman Abramowicz oraz Robert Kraft są Żydami i wspierają aktywnie walkę z „antysemityzmem i dyskryminacją”.

Delegację Chelsea uzupełnili: dyrektor Eugene Tenenbaum, dyrektor naczelny Guy Laurence, były menedżer Avram Grant i ambasador klubu Steve Redgrave.

Antysemityzm w „głównym nurcie życia”

Z najnowszego raportu wynika, że skala ataków antysemickich na świecie wzrosła o 13 procent w 2018 r. W porównaniu z rokiem poprzednim, największą liczbę incydentów odnotowano w głównych zachodnich krajach: USA, Francji, Wielkiej Brytanii i Niemczech.

Raport Tel Aviv University’s Kantor Center for the Study of Contemporary European Jewry stwierdza, że za ataki odpowiadają aktywiści skrajnie prawicowi i skrajnie lewicowi oraz islamiści. Izraelska uczelnia sugeruje, że antysemityzm przedarł się do głównego nurtu polityki.

„Antysemityzm nie jest już kwestią ograniczoną do działalności skrajnie lewicowego, skrajnie prawicowego i radykalnego trójkąta islamistów – został włączony do głównego nurtu życia i stał się integralną częścią życia” – czytamy w raporcie.

Skatalogowano 387 ataków antysemickich na całym świecie, sugerując, że zjawisko narasta wraz z masową imigracją, trudnościami gospodarczymi i polityką Izraela wobec Palestyńczyków.

Najwięcej, ponad 100 przypadków antysemityzmu odnotowano w samych USA, które nie radzą sobie z problemem u siebie, ale przyjęły specjalną rezolucję w sprawie zwalczania go w Europie.

W Europie społeczność żydowską niepokoją antysemickie marsze.

W Wielkiej Brytanii na wzrost aktów antysemickich (68) miał wpływ brexit, który „pomógł napędzić wzrost ksenofobicznego nacjonalizmu” i „antysyjonizm”, wyrażany przez lidera głównej opozycyjnej Partii Pracy, Jeremiego Corbyna.

Raport podaje, że Francja, dom największej społeczności żydowskiej w Europie, odnotowała 74-procentowy wzrost brutalnego antysemityzmu, a Niemcy 70-procentowy. W raporcie stwierdzono, że wzrost ten był spowodowany przede wszystkim rosnącą liczbą ruchów skrajnie prawicowych i nastrojów antysemickich wśród zwiększającej się populacji muzułmańskiej tych krajów.

Raport zarzucił urzędnikom w Wenezueli, Turcji, Polsce i na Ukrainie, że promują nienawiść do Żydów.

„Antysemityzm posunął się do tego stopnia, że ”‹”‹kwestionuje kontynuację życia żydowskiego w wielu częściach świata” – powiedział Mosze Kantor, przewodniczący Europejskiego Kongresu Żydów w oświadczeniu dotyczącym raportu.

Źródła: jpost.com, breitbart.com, jta.org, timesofisrael.com, jewishjournal.com, reuters.com.

AS

Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=107795 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]