Logika PiS: Rajom podatkowym mówimy NIE, ale sami chętnie skorzystamy

Na jednym z niedawnych szczytów Unii Europejskiej rozprawiano między innymi o rajach podatkowych. Na szczycie tym, nasz najukochańszy premier, Mateusz Morawiecki oznajmił, że „z rajami trzeba walczyć”.

Niedługo po tej deklaracji, urzędnicy skarbowi ruszyli na nasze rodzime „raje” – tj. na wielkie bazary i targowiska. Zaczęto również wzywać na przesłuchania nowożeńców, by sprawdzić, czy i oni nie organizowali przypadkiem wesel korzystając z jakiegoś rodzimego „raju”. Jednocześnie ogłoszono wszem i wobec, że wielka amerykańska korporacja – bank JP Morgan, nie wytwarzająca żadnych dóbr, a tylko obracająca pieniędzmi swoich klientów, otrzymała od rządu naszego najukochańszego premiera, dotację w wysokości 20 mln zł. No, tyle może by się akurat uzbierało z towaru jaki skonfiskowano handlarzom na bazarach, z nałożonych na nich mandatów oraz z doliczonego podatku. Cóż, kasa musi się domknąć…

Ale wracając do „rajów”… Otóż czytam właśnie, że spółka Srebrna, związana – jak twierdzą niektórzy złośliwcy – z partią rządzącą PiS, planuje sprzedaż należącego do niej w centrum Warszawy gruntu, wraz z budynkiem. Niby niczego złego w tym nie ma, nawet jeśli spółka rzeczywiście związana jest z partią Jarosława Kaczyńskiego i Instytutem Lecha Kaczyńskiego. To znaczy, niczego złego by nie było, gdyby nie sposób, w jaki Srebrna rzekomo chce swoją nieruchomość upłynnić. Choć firma jest jedynym jej właścicielem, sprzedażą zająć ma się cypryjska spółka Conarius. Cel jest najprawdopodobniej jeden – uniknąć zapłacenia podatku w Polsce. Ma to przynieść, z tego tytułu, nawet kilkanaście mln zł oszczędności. I w tym nie byłoby oczywiście niczego złego, gdyby nie stanowisko, jakie partia rządząca prezentuje w kwestii „rajów”…

Robert Gwiazdowski z Centrum Adama Smitha, na łamach „Rz”, tak oto skwitował tę informację: „Podobno spółka Srebrna, należąca do Instytutu Lecha Kaczyńskiego, planuje sprzedać nieruchomość w Warszawie przy wykorzystaniu cypryjskiego wehikułu podatkowego. Jeśli to prawda, to jest bardzo dobra wiadomość. Bo oznacza, że wbrew cynicznym twierdzeniom opozycji jest tam jeszcze ktoś rozsądny potrafiący liczyć”.

„Jeśli to prawda…”… No właśnie… Wiadomość rozpowszechniają wrogie PiS-owi media, więc ostrożność w kupowaniu tego newsa jest oczywiście zalecana. Ale gdyby jednak była to prawda, to co na to nasz najukochańszy premier?! Wszak Srebrna chciałaby skorzystać przy transakcji z „raju podatkowego”. Jeśli byłby konsekwentny, już teraz powinien wysłać do siedziby firmy swoich zaufanych kontrolerów, by przetrzepali trochę papiery i wybili ten szalony pomysł z głowy członkom zarządu Srebrnej. Przecież optymalizacja podatkowa jest „be”!

A w tym zarządzie to przecież żadna krzywda nikomu się nie dzieje. Jak poinformował kilka dni temu „Superekspress”, pani Janina Goss – członek zarządu Srebrnej, która kilka lat temu pożyczyła Jarosławowi Kaczyńskiemu 200 tys. zł, zasiada w radzie nadzorczej państwowej spółki PGE i tylko w roku 2017 zarobiła prawie 80 tys. zł. Fakt, 80 tys. to nie kilkanaście milionów, jednak pani Goss dzierży ponoć stołek w jeszcze innej państwowej firmie – BOŚ Banku, gdzie też jej dochody liczą się w dziesiątkach tysięcy zł.

Nie ulega więc wątpliwości, że w PiS-ie – jak to zauważył Robert Gwiazdowski – liczyć rzeczywiście potrafią. Szkoda tylko, że reszta podatników musi się na to wszystko zrzucać. Kiedyś popularne było powiedzenie: „Umiesz liczyć, licz na siebie”. I wielu Polaków pewnie by tak chciało, tylko że nasz najukochańszy rząd, z obecnym najukochańszym premierem Morawieckim, ciągle im w tym przeszkadza.

K

Za: ProKapitalizm.pl (14 marca 2018) | http://prokapitalizm.pl/logika-pis-rajom-podatkowym-mowimy-nie-ale-sami-chetnie-skorzystamy.html

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Skip to content