Kłamstwo o „polskich obozach”: tylko w tym roku nasza ambasada w USA interweniowała ponad 30 razy!

Aktualizacja: 2017-04-10 9:33 am

Brak wiedzy, ignorancja i stosowanie skrótów myślowych – to zdaniem ambasadora RP w Waszyngtonie główne przyczyny nagminnego pojawiania się w Stanach Zjednoczonych określenia „polski obozy śmierci”. – Jest to pewien skrót, dlatego że trzeba byłoby powiedzieć: niemieckie nazistowskie obozy koncentracyjne na terenie okupowanej Polski – powiedział w rozmowie z RMF FM Piotr Wilczek.

– Co roku mamy kilkadziesiąt interwencji w tej sprawie. W tym roku, już ponad 30. Monitorujemy informacje o Polsce w mediach amerykańskich. Dostajemy listy od Polonii i zawsze reagujemy – zaznaczył Wilczek.

Zdaniem ambasadora użycie sformułowania „polskie obozy śmierci” rzadko stanowi przejaw „złej woli”, ale jest efektem nieodpowiedniej świadomości historycznej kreatorów amerykańskiej opinii publicznej. Łatwiej bowiem napisał „polskie obozy śmierci” niż „niemieckie obozy koncentracyjne w okupowanej Polsce”.

Ambasador przypomniał o heroizmie Polaków ratujących Żydów w czasie II Wojny Światowej. – Często nie ma tej świadomości, że za jakąkolwiek pomoc w czasie wojny prześladowanym Żydom groziła kara śmierci natychmiast. O tym się nigdy nie wspomina, natomiast oskarża się Polaków o współudział w Holokauście, co jest zupełnie absurdalne – podkreślił.

Wilczek zwrócił również uwagę, że trend ten powoli się zmienia. Jest to zasługa kampanii mającej na celu „tłumaczenie historii Polski”. – Znakomitym przykładem takiej dobrej promocji, pozytywnej jest film „Azyl”, który mówi o małżeństwie Żabińskich, którzy na terenie warszawskiego ZOO – wówczas zamkniętego – uratowali około 100 Żydów, którzy gdyby nie to, znaleźliby się w wielkim niebezpieczeństwie. Tego rodzaju filmy mogą bardzo wiele nauczyć, zwłaszcza jeżeli to są filmy amerykańskie, zrobione dla publiczności międzynarodowej – zaznaczył.

W opinii ambasadora nigdy nie uda się całkowicie wyeliminować z przestrzeni publicznej „polskich obozów śmierci”. Główny powód stanowi „internetowa anonimowość”. – Anonimowość, która jest w dużej mierze cechą Internetu obecnie, zwłaszcza w komentarzach pod różnego rodzaju artykułami, powoduje, że często ludzie, którzy mają złą wolę czują się bezkarni. I różne takie wpisy się pojawiają – powiedział Piotr Wilczek.

Źródło: rmf24.pl

TK

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=95002 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]