Były dziennikarz Gazety Wyborczej i antykresowy paszkwilant został dyplomatą na Białorusi

Aktualizacja: 2016-04-21 1:22 pm

Okazuje się, że Marcin Wojciechowski, były dziennikarz „Gazety Wyborczej”, antykresowy paszkwilant, rewizjonista wołyński i niedoszły Ambasador RP na Ukrainie bez rozgłosu trafił na placówkę dyplomatyczną na Białorusi.

Marcin Wojciechowski, który w ubiegłym roku miał zostać polskim ambasadorem w Kijowie, ostatecznie trafił na Białoruś. Jak wynika z informacji na stronach internetowych MSZ, a także z ostatnich relacji medialnych dotyczących działań polskich przedstawicieli dyplomatycznych na Białorusi, został mianowany I Radcą Ambasady RP w Mińsku, odpowiedzialnym za kontakty z mediami.

Marcin Wojciechowski pełnił funkcję rzecznika prasowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych w czasie, gdy resortem kierował obecny szef PO Grzegorz Schetyna, choć stanowisko to uzyskał jeszcze za czasów Radosława Sikorskiego, we wrześniu 2013 roku. W tym okresie polska dyplomacja przyjęła całkowity i niemal bezkrytyczny kurs proukraiński, wspierając nowe władze w Kijowie, które zaistniały w wyniku Euromajdanu.

Pod koniec urzędowania Schetyny, w sierpniu 2015 roku Wojciechowski otrzymał nominację na ambasadora RP na Ukrainie, gdzie miał zastąpić Henryka Litwina. Przeciwko kandydaturze Wojciechowskiego było PiS. Posłowie tej partii argumentowali, że kandydatura nie została skonsultowana z prezydentem Andrzejem Dudą. Mimo sprzeciwu PiS sejmowa komisja spraw zagranicznych pozytywnie zaopiniowała wniosek.

Po zmianie rządu jesienią ub. roku jego nominacja została wycofana przez prezydenta Dudę. Jednocześnie obecny szef MSZ Witold Waszczykowski komentując plany dotyczące jego odwołania powiedział, że ambasadorem w Kijowie powinien być dyplomata wysokiej klasy, ponieważ „ranga Kijowa” i przyszłość Ukrainy „jest dla nas istotna”:

„(…) w związku z tym tam powinien być wysokiej klasy bądź to dyplomata, bądź polityk, który ma dobry kontakt z obecną władzą. Tak właśnie Ukraińcy przysłali do nas jako ambasadora swojego byłego ministra spraw zagranicznych. To świadczy również z tamtej strony jaką wagę przykładają do relacji z Polską. Tutaj powinna obowiązywać zasada wzajemności i musimy poszukać również odpowiedniego kandydata”.

Wojciechowski był korespondentem “Gazety Wyborczej” w Moskwie i Kijowie. Zajmował się m.in. relacjami polsko-ukraińskimi. W swoich artykułach relatywizował ludobójstwo dokonane przez Ukraińców na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Przykładowo, w 65. rocznicę ludobójstwa pisał w „Wyborczej”, że dla UPA „akcja antypolska z roku 1943 (…)  była tylko marginesem jej walki”, dodając jednocześnie, że była ona „haniebna i godna potępienia”. Z wyrzutem stwierdzał również, że „ukraińscy nacjonaliści byli i są przedstawiani przez kresowiaków i ich sympatyków jako jeszcze gorsi niż naziści”.

„Od dawna jest on rzecznikiem „pojednania” strony polskiej z ukraińską, a swe racje przedstawia bez obaw, że w “Gazecie” ktoś go solidnie skrytykuje, obnażając płycizny jego rozumowania i nicość stosowanej argumentacji” – pisał w 2010 roku o Wojciechowskim ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchowny nazwał również książkę Wojciechowskiego pt. “Odczarować mit Kresów” “intelektualnym gniotem” i przypomniał o “kilku paszkwilach atakujących Kresowian”, które napisał Wojciechowski.

KRESY.PL

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=87191 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]