Pytanie: jak?

Aktualizacja: 2016-02-5 2:11 pm

W szumie medialnym wokół nowej KBWLLP umknęła chyba nie tylko mnie informacja podstawowa, tj. odpowiedź na pytanie, w jaki sposób ta nowa komisja ma zamiar badać to, co się wydarzyło 6 lat temu. O ile bowiem w przypadku starej KBWLLP, nazwanej potocznie „komisją Millera”, przynajmniej jakaś jej część brała udział w „badaniach terenowych” w Smoleńsku, o tyle w przypadku nowej KBWLLP, którą można by nazwać „komisją Macierewicza”, jak podejrzewam, nikt z jej członków do tej pory nie postawił nogi na „miejscu katastrofy” i nikt nie miał okazji z bliska oglądać „wraku tupolewa”. Z doświadczeń, jakie przyniosły nam „konferencje smoleńskie”, można sądzić, iż KBWLLP-bis będzie po pierwsze podążać drogą „ustaleń”, jakie poczynili badacze występujący na tychże konferencjach – jak na razie wszak nie wspomina się o możliwości badania ciał ofiar tragedii z 10-04 (http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/komisja-smolenska-wznawia-prace-komentarze-rodzin-ofiar-katastrofy,616503.html). Na ile owocna okazała się ta droga „ustaleń”, to przekonaliśmy się na ostatniej z „konferencji”, kiedy to właściwie zamknięto prace zorientowane wokół „końcóweczki”, uznając, że wszystko już zostało powiedziane.

Ale nowa KBWLLP może obrać też drugą drogę (jak widzimy z doniesień „zaprzyjaźnionych mediów”), tj. poszukiwanie różnorakiej dokumentacji – zwłaszcza takiej, która ponoć została zniszczona (http://niezalezna.pl/75869-mon-wie-kto-zniszczyl-meldunki-zwiazane-z-katastrofa-smolenska). Nic tak nie podgrzewa emocji, jak zniszczona dokumentacja, wokół niej bowiem można tworzyć atmosferę jeszcze większej sensacji. Co więcej, można nawet kilka lat spędzić na przeszukiwaniu strychów, archiwów i innych depozytów, w celu odnalezienia dokumentacji, która niekoniecznie istnieje, a jednocześnie czas ten zmarnować nie szukając tych dokumentów/materiałów dowodowych, które powinny być. Jakich? Np. stenogramów z Centrum Operacji Powietrznych, które kiedyś, przed laty, li tylko we fragmencie wyciekły do mediów (http://freeyourmind.salon24.pl/294090,czas-na-nowa-narracje) albo – co jeszcze ciekawsze – zapisów z monitoringu z Okęcia. Po nie chyba nie trzeba się udawać do Moskwy, jak to było w przypadku „kopii zapisów CVR”.

cop

Nowa KBWLLP mogłaby też obrać trzecią drogę, tj. przesłuchiwanie świadków. Drogą tą przez parę miesięcy (do czasu, gdy się okazało – jak to stwierdził szef „zespołu parlamentarnego”, że „wszystko już wiemy”) podążał na przełomie 2010 i 2011 roku ZP, który, jak doskonale pamiętamy, bo to dzięki analizom blogerów relacje owych świadków (wezwanych przed oblicze ZP) zostały prześwietlone na wylot, poprzestał na wysłuchaniu zaledwie kilku osób z prezydenckiej kancelarii i jednego skromnego „polskiego montażysty” (http://freeyourmind.salon24.pl/416196,posiedzenie-z-udzialem-moonwalkera-1 por. też http://centralaantykomunizmu.blogspot.com/2013/03/blacharze-i-inne-osobliwosci-godziny.html), po czym sprawę dogłębnego zbadania tego, co widzieli/słyszeli ludzie jakoś związani z wydarzeniami z 10-04, całkowicie zarzucił – ku aprobacie „zaprzyjaźnionych mediów” (które też jeśli już koncentrowały się na relacjach świadków to głównie w postaci wyznań smoleńskich leśnych dziadków – vide filmoteka smoleńska A. Gargas). Jak dotąd jednak nie udało mi się znaleźć zapowiedzi dotyczących ewentualnych przesłuchań świadków przez nową KBWLLP (a listę taką można by utworzyć długą – poczynając od parlamentarzystów biorących udział w delegacji na uroczystości katyńskie, poprzez dziennikarzy będących w Smoleńsku/Katyniu (ale i w Warszawie), na wielu wojskowych kończąc).

Niewykluczone więc, że czeka nas prozaiczny scenariusz, czyli podobny cyrk, jak w przypadku „zespołu parlamentarnego”, który na przestrzeni paru lat działalności dostarczył nam kilka „raportów” włącznie z tym, w którym zamieszczone były „wizualizacje” telewizji RIA Novosti, ale może jestem zbytnio uprzedzony? Może właśnie teraz, wbrew moim pesymistycznym wizjom, otworzą się redakcyjne i wojskowe depozyty, wysypią zdjęcia, rozwiążą milczące dotąd usta świadków (choćby z Okęcia), ukażą dokumenty, które trzymano pod korcem długimi miesiącami? Może. Pod warunkiem, że nowa KBWLLP będzie zmierzała do czegoś więcej niż „analiza końcóweczki”.

Free Your Mind

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=85624 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]