Amerykańskie korporacje na pasku homolobby. Apple, PepsiCo, Nike, Microsoft i kto jeszcze?

Aktualizacja: 2015-03-10 11:36 am

Departament Sprawiedliwości wraz z szefami ponad 300 korporacji, w tym: Apple, PepsiCo, Nike, Microsoft, Johnson & Johnson i Goldman Sachs, zwrócił się do Sądu Najwyższego, by zabronił stanom stanowienia prawa zakazującego zawierania homoseksualnych „małżeństw”. Liderzy firm tłumaczyli, że takie przepisy uniemożliwiają prowadzenie biznesu, a nade wszystko godzą w „programy różnorodności”.

„W niektórych stanach, w których firmy prowadzą interesy, małżeństwo jest dostępne jednakowo dla wszystkich naszych pracowników i współpracowników. Są jednak stany, które zakazują małżeństw jednopłciowych i nie chcą uznawać tego typu związków zawartych w innym miejscu. Ten podwójny system obciąża naszą działalność. Powoduje niepewność prawną, wymusza zbędne koszty i komplikacje administracyjne, a także wymaga od pracodawców odmiennego traktowania pracowników” – czytamy w uzasadnieniu wniosku złożonego do Sądu Najwyższego.

Przedstawiciele korporacji twierdzą, że przepisy chroniące małżeństwo „utrudniają wzrost gospodarczy i innowacje”, rzekomo „zmuszając” korporacje do „cięższej pracy i większych inwestycji”. Biznesmeni twierdzą, że z powodu niejednolitych przepisów muszą tworzyć „złożone systemy administracyjne”. Przedsiębiorcy przekonują, że „firmy inkluzyjne”, to znaczy takie, które realizują „politykę różnorodności”, są „bardziej otwarte na nowe pomysły oraz możliwości i mniej skłonne do nadmiernego ryzyka w obliczu wyzwań, dlatego też są bardziej opłacalne”.

Szef National Organization for Marriage, Brian Brown, akcję korporacji kwituje krótko: – Te koncerny sprzedały miliony swoich konsumentów i pracowników, którzy wierzą, że małżeństwo może istnieć jedynie pomiędzy mężczyzną i kobietą. Brown obawia się, że wielu pracowników jawnie sprzeciwiających się legalizacji jednopłciowych „małżeństw” może być prześladowanych przez pracodawców. Tej grupie pracowników, tak jak prezesowi Mozilla Firefox – Brendanowi Eichowi – grozi zwolnienie z pracy.

– Te firmy działają irracjonalnie. Ulegają wpływowi 1,6 proc. populacji homoseksualnej i alienują 61 proc. społeczeństwa, które nie chce, by Trybunał odgórnie narzucił wszystkim stanom redefinicję małżeństwa. Korporacje powinny pozostać neutralne w wojnie kulturowej – dodaje Peter Sprigg z Family Research Council. Firmy te wniosły do Sądu Najwyższego petycję domagając się uchylenia prawa obowiązującego w 34 stanach, definiującego małżeństwo jako związek kobiety z mężczyzną.

Do tej pory jedynie w czterech stanach mieszkańcy zagłosowali za wprowadzeniem homoseksualnych „małżeństw”. Taką decyzję – narzucając ją obywatelom – podjęło dodatkowo osiem legislatur stanowych. „Małżeństwa” osób tej samej płci narzucane są obywatelom przede wszystkim przez sądy, które unieważniają przyjęte wcześniej przepisy stanowe.

Inicjatywę korporacji poparł wiceprezydent USA Joe Biden. – Tam gdzie jest odwaga, pasja i zaangażowanie, jest szansa na zmianę. Tam, gdzie jest chęć bezpośredniej konfrontacji z uprzedzeniami, fanatyzmem i homofobią, można odnieść sukces. Wierzę, że po tych wszystkich latach Amerykanie wreszcie chcą zrobić dobry uczynek – przekonywał w miniony piątek. 28 kwietnia Sąd Najwyższy wysłucha argumentów stron domagających się unieważnienia lub zachowania przepisów czterech kolejnych stanów, zakazujących wprowadzania homomałżeństw.

Źródło: breitbart.com., ignewsnetwork.com, AS.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=80332 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]