Amerykańscy sportowcy-studenci wspierają homolobby. Dlaczego katolickie uczelnie też się w to włączyły?

Aktualizacja: 2014-08-29 4:44 pm

W Stanach Zjednoczonych usilnie promowany jest projekt o nazwie „Ty też możesz grać” – kampania organizowana przez środowiska homoseksualne. Celem jest przekonanie młodych ludzi, że homoseksualizm nie jest niczym złym i powinien być traktowany na równi z heteroseksualizmem, również w świecie sportu. Do akcji włączyły się również… katolickie uniwersytety w USA.

Według amerykańskich dziennikarzy lobby LGBT od wielu lat wywiera ogromną presję na środowiska związane ze sportem, by promować homoseksualny styl życia. Polacy wiedzą z hollywoodzkich filmów, że niemal każdy collage i uniwersytet w USA mają swoją sekcję sportową – i nie jest to wcale sekcja gorszej kategorii. To sport nierzadko rozsławia uczelnię na cały kraj.

Nic więc dziwnego, że homolobby zarzuciło sieć na właśnie na sport uniwersytecki. Do akcji przyłączyły się znane uczelnie, m.in. z Duke, Georgetown, Luizjany, Miami, Ohio, Stanford i Wisconsin. Na tych uniwersytetach zaczęto organizować specjalne lekcje, wyświetlano też pro-homoseksualne filmy, mające zachęcić rektorów, kierowników wydziałów i drużyn do przyjmowania homoseksualistów w poczet zawodników uczelnianych teamów osób o nieskrywanych homo-tendencjach. Filmy umieszczano m.in. na stronach ośrodków akademickich.

Do akcji dołączyła niestety katolicka uczelnia – University of Notre Dame. Uniwersytet został założony w 1842, przez francuskiego misjonarza Edwarda Sorina ze zgromadzenia Braci Franciszkanów od Świętego Krzyża. Znajduje się w niewielkiej miejscowości o pięknej nazwie Notre Dame – w pobliżu South Bend w stanie Indiana.

Mimo, iż stanowisko Kościoła w kwestii homoseksualizmu jest jasne, rektor John Jenkins nie widzi problemu. Cieszy się ze stanowiska wyrażonego przez Patricka Burka – organizatora homo-akcji – a zarazem absolwenta University of Notre Dame. – Jesteśmy zaszczyceni – powiedział homoaktywista – że najważniejszy katolicki uniwersytet w okolicy włączył się w promowanie akceptacji i wsparcia sportowców, trenerów i kibiców LGBT. Uważamy, że ten komunikat o akceptacji, miłości i integracji jest całkowicie zgodny z nauką katolicką. Ważne jest, że następne pokolenie sportowców LGBT na Uniwersytecie Notre Dame wiedziało, że mają pełne wsparcie kolegów z drużyny, trenerów na wszystkich szczeblach administracyjnych i tak dalej. Oczekujemy owocnej współpracy z Notre Dame i liczymy na dołączenie do akcji innych katolickich uniwersytetów na całym świecie – stwierdził Burke.

Warto dodać, że Uniwersytet Notre Dame ma już na koncie m.in. przyznanie doktoratu honoris causa lewackiemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych – Barackowi Obamie.

Póki co homoaktywiści mogą poszczycić się pozyskaniem do akcji jeszcze jednej uczelni noszącej wciąż nazwę katolickiej – Uniwersytetu Świętego Tomasza w Saint John w kanadyjskiej prowincji Nowy Brunszwik. Uczelnia ta również bierze udział w akcji reklamując ją na swych stronach internetowych, tuż obok zapewnień o swej dumie z pozostawania ośrodkiem katolickim. 

Źródło: nocristianofobia.org

malk

KOMENTARZ BIBUŁY: Na pytanie: “Dlaczego katolickie uczelnie też się w to włączyły?“, powinien odpowiedzieć kardynał Zenon Grocholewski. Zatem po raz kolejny pytamy publicznie: Jak na takie dictum  reaguje, co robi prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej i wielki kanclerz Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego, w kierunku przeciwdziałania staczaniu się w demoniczną przepaść uniwersytetów “katolickich”? Czy wystosował jakieś upomnienia, monity, czy wysłał delegację do tego czy innego uniwersytetu aby sprawdzić sytuację i interweniować? Czy wypowiada się na tematy totalnej apostazji uniwerstytetów, nad którymi ma wszak nadzór? Czy przeciwdziała temu? Jeśli tak – bo może niedopatrzyliśmy się tego działania – to z jakimi skutkami? Katolicy czekają reakcję i na odpowiedź.

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=76250 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]