575 mln dolarów z amerykańskiego budżetu na aborcję

Aktualizacja: 2014-03-14 12:07 pm

W projekcie budżetu na przyszły rok administracja Obamy proponuje, by przeznaczyć aż 575 mln dol. dotacji na „planowanie rodziny/zdrowie reprodukcyjne na całym świecie, zwłaszcza na obszarach, gdzie wzrost ludności może być niebezpieczny dla różnorodności biologicznej lub zagrożonych gatunków”.

Idea, by chronić owady, ryby i zwierzęta poprzez ograniczenie przyrostu naturalnego jest znana na świecie od lat 80-tych XX wieku. Program znany jako PHE (Population Health Environment) powszechnie jest stosowany w badaniach naukowych dot. ochrony środowiska i jego zasobów poprzez ograniczenie przyrostu naturalnego. Jest też stosowany przez wiele organizacji pozarządowych takich jak np.: World Wildlife Fund, Woodrow Wilson International Center, Smithsonian Institute. Promują one agresywną eugenikę w celu ochrony środowiska, korzystając ze wsparcia rządu federalnego.

Ekolodzy opowiadający się za mordowaniem dzieci nienarodzonych, by chronić zagrożone gatunki owadów, w ubiegłym roku zyskali poparcie w kongresie. Za sprawą Debbie Wasserman-Shultz i Sheili Jackson-Lee kongresmeni wyasygnowali dodatkowe środki potrzebne na realizacje Milenijnych Celów Rozwoju ONZ. ONZ – pod pozorem zapewnienia „równomiernego rozwoju na świecie” – skupia się na promowaniu aborcji i ideologii gender w krajach Trzeciego Świata.

Zwolennicy PHE zazwyczaj twierdzą, że chcą ograniczyć populację, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się głodu i promować równość płci. Tymczasem w projekcie amerykańskiego budżetu na przyszły rok demokraci wyraźnie stwierdzają, że ich celem jest ograniczenie wzrostu populacji ludzkiej dla dobra zwierząt i czystej wody. Bliscy współpracownicy Baracka Obamy – zapaleni ekolodzy – czują się tak pewnie, że rezygnują z używania eufemizmów i ekologicznej nowomowy. Sekretarz Zasobów Wewnętrznych Sally Jewell, gdy niedawno odwiedziła Alaskę i słuchała skarg Eskimosów, których bliscy zmarli (19 osób) wskutek niemożności szybkiego ich przetransportowania do szpitala, stwierdziła, że nie może w tej sprawie nic zrobić, bo… „musi słuchać zwierząt”. Jewell nie zgodziła się na budowę nowej drogi, by nie stwarzać zagrożenia dla lokalnego ptactwa wodnego. Kaczki okazały się ważniejsze niż ludzie.

W lutym organizacja Population Action International (PAI) oraz Sierra Club sponsorowały konferencję w kongresie dotyczącej polityki PHE po 2015 r. PAI została założona w latach sześćdziesiątych i w jej skład wchodziła m.in. Hugh Moore Fund for International Peace, organizacja promująca kontrolę populacji w celu… pokonania komunizmu (sic!). Aktywiści wyznający ideologię PHE od samego początku promują feminizm i kontrolę populacji strasząc nadejściem epoki lodowcowej, masowego głodu, a ostatnio globalnym ociepleniem. Co więcej, łączą oni zagrożenie terroryzmem ze skutkami globalnego ocieplenia.

Wskutek działań ekologów ludzie giną w pożarach i powodziach. Elliot Morley, szef brytyjskiej komisji ds. energii i zmian klimatu wnioskował, by nie przeciwdziałać powodziom, bo środowisko może tylko skorzystać na podniesieniu się poziomu wód. Baronowa Young, ekolożka, która została szefem Agencji Ochrony Środowiska Wielkiej Brytanii, podjęła kroki w celu zwiększenia możliwości zalania niektórych obszarów. Gdy ostatnio Wyspy nawiedziły powodzie, dzieci zostały uwięzione w autobusach, a 7 tys. domów zostało zalanych i wielu mieszkańców straciło cały swój dobytek, działacze ochrony środowiska obwinili za powódź… globalne ocieplenie.

Wiele rozwiązań promowanych przez ekologów nie zostało dotąd wprowadzonych. Bliski doradca Obamy ds. technologicznych John Holdren zaleca powszechną sterylizację ludności poprzez dodawanie odpowiednich środków do wody pitnej.

Źródło: frontpage,magazine.com, AS.

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=73871 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]