Radwańska: TVN ma ode mnie dożywotnią czerwoną kartkę

Aktualizacja: 2013-04-22 12:17 pm

„Ta telewizja [TVN] ma ode mnie dożywotnią czerwoną kartkę, nie na rok, miesiąc, ale na zawsze” – wyznała Agnieszka Radwańska. Czym naraziła się jej stacja?

Agnieszka Radwańska udzieliła szerokiego wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym odniosła się m.in. do tego, że po igrzyskach olimpijskich w Londynie podpadła części kibiców, oburzonych zbyt dobrym, jak na odniesione wtedy porażki, humorem.

„Moje wypowiedzi po meczach zostały wyrwane z kontekstu, szczególnie przez jedną z telewizji. Ja po prostu po porażce nie rozpaczałam jak inni, nie mówiłam, że to koniec świata, że nie wiem, jak dalej żyć. Skupiałam się na kolejnych wyzwaniach, następnym turnieju. Trzeba umieć wygrywać i przegrywać. Nie pójdę się powiesić dlatego, że odpadłam w I rundzie jako wysoko rozstawiona” – tłumaczyła tenisistka.

W rozmowie z „Wyborczą” wyraziła także żal z powodu kondycji naszych mediów. „Przykro mi, że mamy takie media, że moje nazwisko wykorzystuje się do tego, żeby zrobić efektowny, negatywny i nieprawdziwy materiał w telewizji, na dodatek szczuje się jeszcze na mnie innych sportowców, ale jakoś nikt nie wpadł na pomysł, żeby mnie zapytać o zdanie przed kamerą. Ten materiał był skandaliczny” – oceniła Radwańska.

Dodała także, że telewizja TVN ma od niej dożywotnią czerwoną kartkę, a dziennikarze tej stacji nie mają wstępu na konferencje z jej udziałem.

eMBe/Wyborcza 

Za: Fronda.pl (22.04.2013)

Wściekły atak na Radwańską za “czerwoną kartkę” dla TVN

Pod koniec kwietnia pisaliśmy o tym, że najsłynniejsza polska tenisistka postanowiła nie wpuszczać na swoje konferencje prasowe dziennikarzy TVN, ze względu na błędy merytoryczne i manipulację w materiałach tej stacji na jej temat. Salon, stając w obronie TVN-u, przypuścił na Agnieszkę Radwańską wściekły atak. Do tego grona dołączył ostatnio Mikołaj Lizut, który nazwał naszą najlepszą tenisistkę “Agnieszką Smoleńską”. 

Radwańska przyznała, że dziennikarze TVN nie są wpuszczani na jej konferencje prasowe, a stacja telewizyjna ma u niej „dożywotnią czerwoną kartkę”.

– Przykro mi, że mamy takie media, że moje nazwisko wykorzystuje się do tego, żeby zrobić efektowny, negatywny i nieprawdziwy materiał w telewizji, na dodatek szczuje się jeszcze na mnie innych sportowców, ale jakoś nikt nie wpadł na pomysł, żeby mnie zapytać o zdanie przed kamerą. Ten materiał był skandaliczny. (…) Ta telewizja ma ode mnie dożywotnią czerwoną kartkę, nie na rok, miesiąc, ale na zawsze – oświadczyła w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” najsłynniejsza polska tenisistka.

Po tym oświadczeniu część osób stanęła w obronie Agnieszki Radwańskiej popierając jej decyzję, jednak media głównego nurtu i salon przypuściły na nią atak. Jak informuje serwis wnas.pl do tego drugiego grona postanowił dołączyć Mikołaj Lizut, dziennikarz „Gazety Wyborczej” i prezenter radiowy do tej pory związany głównie z rozrywką. Stwierdził on, że Radwańska bojkotuje TVN ze względu na poglądy polityczne i określił tenisistkę mianem „Agnieszki Smoleńskiej”.

– Myślę, że tutaj jest jakieś drugie dno. W wielu wywiadach, zarówno Agnieszka Radwańska jak i jej tata, bardzo podkreślali kontekst polityczny. To jest rzeczywiście “Agnieszka Smoleńska”. Ona lokuje się właśnie w obrębie ludu smoleńskiego. Ja bym to czytał w tym kontekście, ponieważ ojciec Rydzyk nie lubi TVN-u, bo to jest siedlisko szatana. Być może chodzi o ten komunikat – mówił cytowany przez portal plejada.pl Mikołaj Lizut.

Autor:

Żródło: , ,

Za: niezalezna.pl (06.05.2013)

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=68116 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]