Wyrwana razem z paznokciami – Stanisław Michalkiewicz

Aktualizacja: 2012-11-14 12:31 pm

4 czerwca 1992 roku premier Jan Olszewski, którego rząd obalała właśnie koalicja uczestników „okrągłego stołu” za próbę ujawnienia agentury w strukturach państwa, dramatycznie pytał, czyja jest Polska. Pytanie to długo pozostawało bez odpowiedzi i nadal skazani bylibyśmy na domysły, gdyby nie szczerość pana redaktora Seweryna Blumsztajna z „Gazety Wyborczej”. Pan redaktor Blumsztajn oskarżył organizatorów i uczestników Marszu Niepodległości o to, że „ukradli nam święto, chcą zabrać Polskę”.

Któż to są ci „my”, którym uczestnicy Marszu Niepodległości „ukradli święto”, a na dodatek chcą „zabrać Polskę”? Pan red. Blumsztajn reprezentuje środowisko polityczne, które pan red. Adam Michnik nazwał w swoim czasie „lewicą laicką”. Ta „lewica laicka” to dawni stalinowcy, którzy w latach 40-tych i 50-tych ubiegłego stulecia tresowali nasz mniej wartościowy naród tubylczy do komunizmu, a następnie z różnych powodów – również natury narodowościowej lub jak kto woli – rasowej – nie tylko posprzeczali się z partią, ale nawet wystąpili przeciwko niej, tworząc jeden z dwóch nurtów opozycji demokratycznej. Drugi nurt, tzw. niepodległościowy, nawiązywał bowiem do tradycji II Rzeczypospolitej i Armii Krajowej, którą „lewica laicka” bezlitośnie zwalczała, mordując, wdeptując w ziemię, a w najlepszym razie – spychając na margines jej nosicieli i obrońców.

Najwyraźniej właśnie wtedy doszła do przekonania, że Polska należy się jej, jako rodzaj wojennego łupu. Tego przekonania nie zmieniła transformacja ustrojowa, bowiem politycznie polegała ona na zmowie komunistycznych tajnych służb z „lewicą laicką”, by podzielić się władzą nad narodem polskim. I chociaż „lewica laicka” reprodukuje się dzisiaj w drugim i trzecim, a być może nawet czwartym pokoleniu, podobnie jak w latach 50-tych jest przekonana, że Polskę dla niej wyrwał Natan Grynszpan-Kikiel, znany również jako Roman Romkowski, razem z paznokciami pozrywanymi „wrogom ludu”. Dlatego właśnie pan red. Seweryn Blumsztajn jest autentycznie i szczerze zgorszony próbą odzyskania zarówno święta, jak i Polski przez młodzież wywodzącą się z mniej wartościowego narodu tubylczego. Do tego stopnia zgorszony, że przestał panować nad zaimkami, co ma również dobrą stronę, bo dzięki temu możemy wreszcie odpowiedzieć na pytanie, czyja jest Polska.

Stanisław Michalkiewicz

Komentarz    serwis „Prawy.pl” (prawy.pl)    13 listopada 2012

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=63460 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]