UEFA przełoży Euro 2012 na inny rok?

Aktualizacja: 2012-04-30 10:19 am

Dyrektor organizacyjny UEFA Martin Kallen zapowiedział, że jeśli sytuacja na Ukrainie uniemożliwi rozegranie meczów mistrzostw Europy, turniej zostanie przełożony.

– Gdyby mecze na Ukrainie się nie odbyły, mielibyśmy tylko jedno wyjście: rozegrać turniej w innym roku – powiedział Kallen na łamach „Sueddeutsche Zeitung”. Tym samym odrzucił możliwość przeniesienia do Niemiec meczów, które miały być rozegrane na stadionach ukraińskich. – Taki proces nie może być przeprowadzony w krótkim czasie – stwierdził.

Dyrektor organizacyjny UEFA dodał jednak, że przesunięcie wielkiego wydarzenia sportowego nie jest niemożliwe. – Zastanawialiśmy się nad takim rozwiązaniem już wcześniej. Ogólnie, nie w kontekście Ukrainy – poinformował. Kallen, który jest w stałym kontakcie z prezydentem UEFA Michelem Platinim, przyznał, że trzeba obserwować rozwój niepokojących wydarzeń na Ukrainie, a szczególnie sytuację uwięzionej byłej premier Julii Tymoszenko, oraz okoliczności czterech zamachów bombowych w Dniepropietrowsku. – Przyglądamy się temu wszystkiemu codziennie. Platini podchodzi do tego naprawdę poważnie. Jeśli sytuacja stanie się niebezpieczna, turnieju nie będzie. Nam zależy wyłącznie na zorganizowaniu mistrzostw w piłce nożnej, nic innego – powiedział.

Wcześniej kanclerz Niemiec Angela Merkel zapowiedziała w tygodniku „Der Spiegel”, że zbojkotuje turniej, jeśli do jego rozpoczęcia rząd Ukrainy nie uwolni Tymoszenko. W podobnym tonie wypowiedział się też przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Tymoszenko odsiaduje siedmioletni wyrok w kolonii karnej w Charkowie. W tym właśnie mieście ma się odbyć pierwszy na Ukrainie mecz Euro 2012 pomiędzy Holandią i Danią.

Źródło: PolskieRadio.pl

Za: Kresy.pl (30 kwietnia 2012)

Merkel rozważa bojkot Euro 2012 na Ukrainie

Kanclerz Niemiec Angela Merkel “poważnie rozważa” zbojkotowanie meczów na Euro 2012 na Ukrainie, jeżeli była ukraińska premier Julia Tymoszenko będzie nadal przetrzymywana w więzieniu – napisał niemiecki magazyn polityczny “Der Spiegel”.

Ewentualny bojkot obowiązywałby cały niemiecki rząd, gdyż “jeżeli szefowa (rządu) nie jedzie, to pozostali ministrowie też nie jadą” – czytamy w internetowym wydaniu niemieckiego tygodnika. Bojkot dotyczyłby także obecności na finałowym meczu Euro 2012 w Kijowie, gdyby reprezentacja Niemiec zaszła w rozgrywkach tak daleko.

Jedynym wyjątkiem może być minister spraw wewnętrznych Hans-Peter Friedrich. Polityk CSU zapowiedział, że przyjedzie na mecz reprezentacji Niemiec z Holandią 13 czerwca w Charkowie, pod warunkiem, że władze ukraińskie umożliwią mu wcześniej spotkanie z Tymoszenko. Szef resortu spraw wewnętrznych odpowiedzialny jest w Niemczech także za sport.

Do zbojkotowania piłkarskich mistrzostw Europy na Ukrainie w proteście przeciwko więzieniu Tymoszenko, skazanej na siedem lat kolonii karnej, wezwał europejskie rządy minister ochrony środowiska Norbert Roettgen. W wywiadzie dla dzisiejszego wydania “Bilda” minister oświadczył, że “dyktatura” na Ukrainie nie może wykorzystywać czerwcowych mistrzostw do poprawienia swego wizerunku, bez niezbędnych reform.

Na znak protestu przeciwko dalszemu więzieniu Tymoszenko prezydent Niemiec Joachim Gauck odwołał w ubiegłym tygodniu udział w planowanym na połowę maja spotkaniu prezydentów krajów środkowoeuropejskich w Jałcie na ukraińskim Krymie.

Jak podkreśla agencja dpa, niemiecka krytyka władz ukraińskich nie spotkała się na razie z widocznym poparciem ze strony innych państw UE.

51-letnia Tymoszenko, konkurentka Wiktora Janukowycza w wyborach prezydenckich w 2010 r., odbywa karę siedmiu lat więzienia za nadużycia przy zawieraniu umów gazowych z Rosją w 2009 r. Była premier odsiaduje swój wyrok w żeńskiej kolonii karnej w Charkowie.

Tymoszenko ogłosiła, że prowadzi w więzieniu strajk głodowy. Jak oświadczyła, została pobita przez strażników, którzy w nocy z 20 na 21 kwietnia siłą wywieźli ją z więzienia do szpitala. W piątek ukraińskie media opublikowały zdjęcia byłej premier, na której ciele widnieją sińce.

PAP

Za: niezalezna.pl (2012-04-30)

 

Czechy:Vaclav Klaus bojkotuje Ukrainę!

 Prezydent Czech Vaclav Klaus nie weźmie udziału w szczycie prezydentów krajów środkowoeuropejskich, który ma odbyć się na Ukrainie w połowie maja. To protest przeciwko więzieniu Julii Tymoszenko. Vaclav Klaus nie będzie jedynym politykiem, który zbojkotuje spotkanie w Jałcie.

Informację o tym, że prezydent Vaclav Klaus nie weźmie udziału w szczycie przyniósł dziennik „Lidove Noviny” powołując się na jego rzecznika. Szczyt w Jałcie na temat europejskich procesów integracyjnych organizuje prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz. Oprócz Vaclava Klausa zrezygnowała z udziału kanclerz Niemiec Angela Merkel, a także prezydenci Austrii i Słowenii. Powodem są represje wobec byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko skazanej na siedem lat więzienia za zawarcie z Moskwą niekorzystnej umowy o dostawach rosyjskiego gazu. W opinii polityków bojkotujących szczyt środkowoeuropejski, werdykt ukraińskiego sadu skazujący Tymoszenko na siedem lat więzienia miał charakter polityczny.

IAR/KRESY.PL

Za: Kresy.pl (30 kwietnia 2012)

Bojkot EURO, czyli dał nam przykład Joachim Gauck

Ostatnie wybory prezydenckie na Ukrainie były – używając znanego określenia Korwina Mikke – wyborami między dżumą a cholerą. Z jednej bowiem strony Julia Tymoszenko, wspierana przez nacjonalistów i czcicieli zbrodniarzy z UPA, z drugiej Wiktor Janukowycz, wspierany przez obóz postkomunistyczny i prorosyjski. W wyborach tych, które przebiegły w miarę poprawnie wygrał ten ostatni.

Nigdy nie byłem fanem “pięknej” Julii, bo to osoba wyrachowana i bezwzględna. Jednak metody jakimi postępuję z nią jej konkurent są nie do zaakceptowania. Dlatego też cieszę się, że w jej obronie podniosły się głosy polityków europejskich.

Jako pierwszy zareagował mój idol, prezydent Niemiec Joachim Gauck, który oznajmił, że w takiej sytuacji na EURO 2012 na Ukrainie nie pojedzie.  To się nazywa mieć klasę! Szkoda, ze w Polsce nie mamy prezydenta czy premiera jego miary. Po nim odezwały się głosy innych polityków.

Nawiasem mówiąc, powtarza się sytuacja z olimpiadą w Moskwie w 1980 r., kiedy to część wolnego świata, w tym też niektórzy sportowcy, bojkotowała imprezę z powodu agresji ZSRR na Afganistan.  A co na to polski establishment polityczny? Oczywiście milczy, bo po prosty nie wie, co ma zrobić, gdyż nie ma żadnego  kośćca moralnego.

Ja jednak wiem, co mam zrobić. Będę prywatnie bojkotować mecze rozgrywane na Ukrainie, wyłączając telewizor. Szczególnie w czasie meczy we Lwowie, w tym pięknym mieście, które obecnie stało się, co piszę z wielkim bólem, siedliskiem kultu Stepana Bandery i rzezimieszków z UPA i SS Galizien.

ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Za: Blog ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego (2012-04-30)

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=56133 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]