Spuszczamy się na autorytety – Stanisław Michalkiewicz

Aktualizacja: 2009-01-14 1:44 pm

Jeszcze nie ochłonęliśmy z wrażenia wywołanego mrożącymi krew w żyłach rewelacjami na temat skutków globalnego ocieplenia, a tu już cała Europa jęczy w okowach mrozu. Cóż może być lepszym dowodem na globalne ocieplenie, jeśli nie ten atak mrozów? W dodatku nastąpił on w środku zimy, na co słusznie zwraca uwagę stacja telewizyjna TVN. Kto to widział, żeby w zimie padał, dajmy na to, śnieg, albo żeby temperatura spadała poniżej zera? Toteż każdy taki wypadek odnotowany jest jako wydarzenie bez precedensu, podobnie, jak izraelska operacja pokojowa w Strefie Gazy. Jak wiadomo, odpowiedzialność za nią ponosi tamtejsza ludność, która nie dość, że pozwala rządzić sobą zdradzieckiemu Hamasowi, co to nie przyjmuje do wiadomości żadnej historycznej konieczności, to jeszcze dopuszcza, by zdradziecki Hamas przebierał się za cywilów, zwłaszcza – za kobiety i dzieci, które potem arabskie i inne nieodpowiedzialne stacje telewizyjne pokazują na cały świat, od czego różni ludzie dostają dysonansu poznawczego i nie są pewni, czy powinni wierzyć raczej wicemarszałkowi Niesiołowskiemu i Markowi Jurkowi, czy też – raczej temu, co sami widzą i słyszą.

Oczywiście jest to dylemat pozorny, bo wiadomo, że ludzie sami nie wiedzą, co widzą, to znaczy – nie wiedzą, że widzą to, co pokaże im telewizja, a telewizja pokazuje to, co akurat pokazywać trzeba, to znaczy – co na konkretnym etapie uważa za stosowne pokazać razwiedka. Dlatego w takiej sytuacji lepiej spuścić się na wicemarszałka Niesiołowskiego, za którym stoi nie tylko zbiorowa mądrość partii, ale i „Gazety Wyborczej”, dla której wicemarszałek na tym etapie jest umiłowaną duszeńką. Co ona z tego ma, to już inna sprawa; jakiś interes na tym zrobi, nie ma innej możliwości, natomiast wicemarszałek Niesiołowski tylko patrzeć, jak zostanie autorytetem moralnym. Jest to, ma się rozumieć, wielki zaszczyt, ale z drugiej strony – również wielka odpowiedzialność, bo nie tylko cały pokój światowy, ale przede wszystkim cały ład moralny wspiera się na takich autorytetach, które w związku z tym muszą być absolutnie, ale to absolutnie przewidywalne. Wychodząc naprzeciw tej potrzebie generał Kiszczak ogłosił absolucję generalną, z której teraz będą mogły korzystać również niezawisłe sądy, zwłaszcza, kiedy okaże się, że mimo upływu 20 lat od sławnej transformacji ustrojowej, dyscyplina w Służbie Bezpieczeństwa nie ucierpiała nic a nic.

Co tu dużo gadać, wszystko przychodzi w samą porę, bo oto właśnie TVN i Radio Zet „dotarły”, jak to się mówi, do materiałów śledczych, z których wynika, że w sprawie przecieku z Ministerstwa Rolnictwa b. minister Janusz Kaczmarek jest czysty jak łza. To było wiadomo od samego początku i jeśli cokolwiek tu niejasnego, to tylko przyczyny, dla których w swoim czasie szczególnie upodobał sobie w nim pan prezydent Lech Kaczyński. No, ale mniejsza już o to, bo istotne jest co innego. Jeśli on czysty, to kto nieczysty? Wiadomo, że nieczysty jest w tej sytuacji b. minister Ziobro, że ubrudzony jest po same pachy, a skoro tak, to już tam poseł Karpiniuk prędzej czy później zaciągnie go przed niezawisły Trybunał Stanu. Kiedy już niezawisły Trybunał Stanu uczyni swa powinność, przyjdzie czas na decyzję w sprawie uznania Barbary Blidy za santo subito, bo co tu ukrywać; na męczennika faszystowskiego reżymu Kaczyńskich nadaje się ona znacznie lepiej, niż dr G., który oczywiście też się nadaje, ale jakby trochę mniej. W ten sposób zjednoczona lewica będzie miała męczennicę w sam raz na początek kampanii wyborczej, której pod takimi auxiliami można wróżyć sukces pewny.

Podobnie szczęśliwie się składa, że pokojowa operacja w Strefie Gazy rozpoczęła się prawie niemal w przeddzień tradycyjnych obchodów Dnia Judaizmu w Polsce. Dopiero na tym tle będzie można każdemu wyjaśnić, na czym polegają tak zwane historyczne konieczności i dlaczego bez judaizmu niczego nie można zrozumieć, a już chrześcijaństwa – w szczególności. Dopiero na tym tle można będzie lepiej zrozumieć, jaki interes może mieć „Gazeta Wyborcza” w lansowaniu („a potem lansował mnie przez dwie godziny…”) wicemarszałka Niesiołowskiego i innych swoich faworytów na autorytety moralne. Z tego punktu widzenia operacja pokojowa w Strefie Gazy powinna się odbyć nawet gdyby nie było tam żadnego Hamasu. Na szczęście jest, więc tym bardziej wszystko będzie w jak najlepszym porządku.


Stanisław Michalkiewicz
Felieton  ·  tygodnik „Nasza Polska”  ·  2009-01-13  |  www.michalkiewicz.pl

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza ukazuje się w każdym numerze tygodnika „Nasza Polska”.


Za: michalkiewicz.pl


CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags:

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=5528 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]