Urzędnicy zarobią krocie na Euro 2012

Aktualizacja: 2012-03-20 10:54 am

Pensja na poziomie dwukrotnego średniego wynagrodzenia w Polsce. Kilkanaście osób w specjalnym biurze. Tak ratusz w Warszawie przygotowuje się do mistrzostw Europy w piłce nożnej. Podobnie jest w innych miastach. Zapłacą podatnicy, czyli my.

Kto wygra Euro 2012? Odpowiedź jest banalna. Triumf odniosą urzędnicy.

Wydatki związane z turniejem Euro 2012 nie skończą się wraz z nim: pensje specjalnych urzędników trzeba będzie płacić co najmniej przez kilka kolejnych miesięcy.

Warszawa, Gdańsk, Wrocław i Poznań przygotowania do mistrzostw zaczęły już w 2007 r. Wówczas w połowie roku przy miejskich urzędach powstały biura ds. organizacji Euro 2012. Zatrudnione tam osoby mają za zadanie m.in. organizowanie konferencji związanych z Euro 2012, opiniowanie patronatów czy zarządzanie i monitorowanie wydatków miasta na potrzeby turnieju.

Najwięcej wydaje Warszawa. Przeciętne wynagrodzenie każdego z 11 urzędników zatrudnionych w sekretariacie ds. Euro 2012 wynosi 6838 zł. Miesięcznie daje to ponad 75 tys. zł. Ale zadania związane z organizacją mistrzostw Europy wykonują też inne biura i jednostki miejskie (wymienione w zarządzeniu prezydenta Warszawy z 19 stycznia 2012 r.).

Gdańsk na wynagrodzenia dla 9 osób z Biura Prezydenta ds. Sportu i Euro 2012 miesięcznie wydaje niemal 51 tys. zł. Do tego dochodzą koszty umów zleceń dla różnego rodzaju specjalistów – np. koordynatora ds. telekomunikacji i informatyki, ds. zabezpieczenia medycznego czy organizacji stref kibiców. W lutym miasto wypłaciło z tego tytułu prawie 30 tys. zł.

W Poznaniu przygotowania koordynuje Biuro ds. Euro, które liczy 7 osób. Ich wynagrodzenia mieszczą się między 2,3 a 5,7 tys. zł. Miasto powołało też zespoły robocze. Ich kierownicy i członkowie otrzymują dodatek, maksymalnie 1 tys. zł brutto miesięcznie – mówi Anna Szpytko, rzecznik prasowy prezydenta.

Najmniej szczegółów dotyczących kosztów funkcjonowania Biura ds. Euro przedstawił nam Wrocław. Zadania związane z Euro są wykonywane przez pracowników różnych działów i jednostek, najczęściej w ramach zwykłych obowiązków – poinformowała DGP Anna Bytońska z urzędu miasta. Dlatego, jak twierdzi, nie można określić, ile kosztuje ich wynagrodzenie.

Euro zakończy się już 8 lipca, ale nie oznacza to, że wydatki miast wówczas się skończą. Sprawy związane z turniejem trzeba będzie doprowadzać do końca. Np. gdańskie biuro ds. Euro zakończy działalność dopiero z końcem 2012 r., a w Warszawie nie podjęto jeszcze decyzji, kiedy sekretariat ds. Euro zostanie rozwiązany.

Są już jednak plany co do losów urzędników koordynujących przygotowania do Euro 2012. Ci, którzy sprawdzili się przy organizacji imprezy, zostaną przesunięci do innych zadań – mówi Anna Szpytko z Poznania. Ale nie wszędzie jest tak różowo. Część pracowników powróci do swoich obowiązków, z pozostałymi umowy o pracę zostały zawarte na czas określony – wyjaśnia Magdalena Kuczyńska z kancelarii prezydenta Gdańska.

Tomasz Żółciak

Dziennik.pl

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=53796 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]