O świętym Mariuszu

Aktualizacja: 2012-01-19 2:28 pm

Chciałbym, w dniu mojego patrona, wspomnieć o nim z dwóch powodów. Po pierwsze, że jest on nadal w Polsce mało znanym i jeszcze mniej czczonym. Z drugiej strony bolejąc nad zeświecczeniem naszego życia i upodabniania się do protestantów którzy czczą jedynie swoje urodziny, pragnąłbym zachęcić do kultywowania tradycji i obchodzenia imienin.

Imieniny w tradycji chrześcijańskiej są dniami poświęconymi kultowi poszczególnych świętych. Stąd nasi rodzice i dziadkowie obchodząc imieniny w sposób szczególny oddawali kult dla swojego świętego patrona, którego imię nosili przez całe życie. Jeszcze niedawno w naszym kraju obowiązywał zwyczaj, aby dawać dziecku imię patrona czczonego w dniu jego narodzin.

Poszczególne dni były po prostu dniami poszczególnych świętych. Stąd ogromna ilość polskich przysłów ludowych związanych z dniami świętych. Tylko z dniem św. Mikołaja przypadającym jak powszechnie wiadomo 6 grudnia jest ich 16, jak choćby te: „Na Mikołaja porzuć wóz, a zaprząż sanie”. Z dniem św. Marcina przypadającym 11 listopada związanych jest aż 44 przysłów np.: „Jaki Marcin, taka zima”.

Protestanci, którzy zaniechali kultu świętych, świętują tylko swoje urodziny. Z tej samej przyczyny obyczaj imienin nie jest znany w krajach o tradycjach religijnych innych niż chrześcijańska. A jak to jest z imieninami we współczesnej Polsce? Młodsi coraz częściej ograniczają się jedynie do obchodzenia swoich urodzin. Starsi pewnie jeszcze świętują imieniny, ale czy aby na pewno wspominają, pamiętają o swoim patronie?

Święty Mariusz, męczennik

Z dniem mojego patrona wiąże się pewna anegdota świadcząca o tym jak jeszcze niedawno w Polsce ten święty był zupełnie nieznany. Otóż, jeszcze 43 lata temu ksiądz nie chciał się zgodzić, aby ochrzcić mnie tym imieniem twierdząc, że nie ma takiego świętego. Zgodził się dopiero wtedy, kiedy usłyszał od rodziców, że wybrali dla mnie dwa imiona: Mariusz i Andrzej. I tak pewnie swoje drugie imię zawdzięczam księdzu proboszczowi, który udzielał mi chrztu.

Tymczasem imię to wywodzi się ze starożytnego Rzymu, gdzie przydomek Marius oznaczał kogoś, kto należał do rzymskiego rodu Mariuszów, po łacinie zwanego Marii. Z historii starożytnej znamy Gajusza Mariusza (Caius Marius 156-86 przed Chr.), polityka i wodza rzymskiego. W polskich dokumentach imię Mariusz występuje wyjątkowo od 1221 r., aż do XIX w. Potem stawało się coraz bardziej popularne. Obecnie imię Mariusz nosi ok. 300 tysięcy Polaków. Prawie połowa z nich urodziła się w latach siedemdziesiątych XX wieku.

Cytując powyższe dane uzmysławiam sobie, iż mój chrzest, który odbył się w 1969 roku miał chyba także znaczenie dla przebijania się imienia mojego patrona pod polskie strzechy. Z drugiej strony zyskałem jednak przekonanie, że wtedy jeszcze liczono się z tym, aby nadawać imiona świętych patronów, jak jest współcześnie, lepiej nie wspominać.

Należy jednak dodać, że ówczesny mój proboszcz miał jednak wtedy mocno niesłuszne opory w stosunku do imienia Mariusz, gdyż w wykazach hagiograficznych kościoła katolickiego odnaleźć można aż trzech świętych Mariuszów: Mariusz – męczennik, Mariusz – biskup z Avenches – Lozanny wspominany 31 grudnia, oraz Mariusz z Owernii wspominany 8 czerwca. Z nich wszystkich najbardziej popularnym jest ten pierwszy – wspominany 19 stycznia i pewnie stąd w polskich kalendarzach imieniny Mariusza ujęte są jedynie raz w roku. Poniżej garść informacji na jego temat:

Św. Mariusz urodził się w Persji w III wieku, w bardzo zamożnej rodzinie. Był konwertytą, który cały swój majątek rozdał ubogim. Wspominany jest sam, czasem razem z małżonką – świętą Martą, a czasem także ze swoimi synami: Audyfaksem i Abachumem (Abakukiem). W tej zresztą materii, podobnie jak w podawanej dacie dziennej ich męczeństwa panuje w martyrologiach niemałe zamieszanie (15, 16, 19, 20 stycznia itd.). Najłatwiej jednak przyjąć datę 19 stycznia, zapis wydaje się bowiem najbardziej pierwotny.

Biczowanie św. Mariusza i synów – Giovanni Antonio Amadeo, marmurowa płaskorzeźba, 1479-8

Święty Mariusz wraz z żoną Martą oraz synami, jako chrześcijanie, udali się z pielgrzymką do Rzymu, do grobów apostołów św. Piotra i św. Pawła. Trafili jednak do wiecznego miasta w czasach najbardziej krwawych prześladowań chrześcijan. Tutaj razem z żoną chowali ciała męczenników i starali się pomagać współwyznawcom, co ściągnęło na nich uwagę władz. Zostali pojmani przez sędziego Muscjanusza i poddani torturom, aby wyrzekli się wiary. Mariusza i jego synów ścięto na Via Cornelia, a Martę utopiono w studni w Saint Ninfa, niedaleko Rzymu prawdopodobnie w 269 bądź 270 roku (niektóre dane: 304 r.). Rzymianka Felicyta odnalazła ich ciała i pochowała 20 stycznia w swoim majątku w Buxus. Powstał tam kościół, który w średniowieczu stał się miejscem pielgrzymek.

Passio, która opisuje ich dzieje, pochodzi z V lub VI stulecia i podaje wiadomości legendarne. Dużo lepiej jest już zaświadczony ich kult. W IX wieku w Rzymie wzniesiono osobny kościół ku ich czci. Świadczy to o tym, że ich kult nie malał, lecz utrzymywał się przez wieki.

Relikwie odkryto w roku 1590 i przechowywano je w Rzymie, w kościele p.w. św. Adriana, św. Karola i św. Jana Kalybity. Eginhart, zięć i biograf Karola Wielkiego otrzymał część relikwii, które zawiózł do opactwa w Seligenstadt, którego był założycielem. Część relikwii przechowywano w Soissons, ale zostały one zbezczeszczone i zniszczone przez kalwinów.

Mariusz A. Roman


Modlitwy do Świętego Mariusza, męczennika

Antyfona

Pan dał męczennikom zwycięstwo w ciężkim boju, aby się okazało, że miłość jest potężniejsza od wszystkiego.

P.: Smutek wasz zamieni się w radość,

W.: A radości waszej nikt wam nie odbierze.

Módlmy się: Spraw, prosimy Cię, wszechmogący Boże, by od wszelkich grożących nieszczęść chroniło nas wstawiennictwo świętego Mariusza, męczennika Twojego. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

Litania

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson. Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas. Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami. Synu Odkupicielu świata Boże – zmiłuj się nad nami. Duchu Święty Boże – zmiłuj się nad nami. Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.

Święty Mariuszu, męczenniku, módl się za nami

Święty Mariuszu, wychowany w chrześcijańskiej rodzinie,

Święty Mariuszu, mężu niezłomnej wiary w Chrystusa,

Święty Mariuszu, mężu mocnej nadziei,

Święty Mariuszu, wzorze miłości Boga i bliźniego,

Święty Mariuszu, miłujący Chrystusa nad życie,

Święty Mariuszu, wierny natchnieniom Ducha Świętego,

Święty Mariuszu, przeniknięty duchem miłosierdzia,

Święty Mariuszu, pocieszycielu strapionych,

Święty Mariuszu, wzorze doskonałości chrześcijańskiej,

Święty Mariuszu, podejmujący daleką drogę z rodziną do grobów Apostołów,

Święty Mariuszu, patronie pielgrzymów i podróżnych,

Święty Mariuszu, wzorze małżonków chrześcijańskich,

Święty Mariuszu, troskliwy ojcze rodziny,

Święty Mariuszu, prowadzący życie miłe Bogu,

Święty Mariuszu, przykładzie gorliwości w służbie Bożej,

Święty Mariuszu, niezłomny wśród tortur,

Święty Mariuszu, cieszący się wieczną nagrodą w niebie,

Święty Mariuszu, orędujący za nami u Boga.

P.: Módl się za nami święty Mariuszu,

W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Wszechmogący, wieczny Boże, Ty dałeś świętemu Mariuszowi udział w męce Chrystusa Pana, wspomóż swoją łaską naszą słabość, abyśmy naśladując męczennika, który nie wahał się umrzeć za Ciebie, odważnie wyznawali Cię zawsze swoim życiem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

Hymn

Królu chwalebny wyznawców

I męczenników nagrodo,

Tym, którzy Cię wybrali,

Otwierasz niebios podwoje.

Boże, wysłuchaj łaskawie

Modlitwy pełnej pokory:

Odpuść nam zło popełnione,

Gdy męczenników sławimy!

Mocnych wywyższasz przez mękę,

Dla słabych masz miłosierdzie;

Racz nasze winy zapomnieć

I obdarz nas przebaczeniem.

Tobie, łaskawy nasz Ojcze,

W jedności z Synem i Duchem,

Chwała, majestat, podzięka

Niech będzie teraz i zawsze. Amen

Tags:

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=50347 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]