Zabezpieczenie lotniska dla Obamy a 10 kwietnia

Aktualizacja: 2011-05-26 12:47 pm

Na przykładzie wizyty prezydenta Baracka Obamy w Polsce możemy obserwować diametralne różnice w procedurach bezpieczeństwa i procedurach towarzyszących przygotowaniu wizyty głowy państwa.

Na czas lądowania na warszawskim Okęciu, kontrolę nad lotniskiem przejmą agencie Secret Service. W wieży kontroli lotów zasiądą amerykańscy kontrolerzy, a lotnisko zostanie otoczone przez uzbrojonych agentów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo prezydenta. Ponadto nad Warszawą w promieniu 40 kilometrów od lotniska zostanie zamknięta przestrzeń powietrzna, na której nie będzie mógł się pojawić żaden samolot poza eskortującymi Air Force One myśliwcami.

Od kilku dni w Warszawie lądują także amerykańskie transportowce ze sprzętem dla agentów Secret Serwice. Wszystkie trasy, którymi będzie jechał Barack Obama oraz ich alternatywne rozwiązania zostały już dokładnie sprawdzone, a wybór ostatecznej trasy zapadnie dosłownie na chwilę przed wyruszeniem prezydenta USA z Okęcia.

Gdy Air Force One wyląduje na Okęciu, natychmiast otoczą ją agenci Secret Serwice i samolot pozostanie na płycie lotniska do samego odlotu. W tym czasie nikt obcy nie będzie miał nawet możliwości, aby zbliżyć się do maszyny. Załoga samolotu nie korzysta nawet z pomocy obsługi naziemnej i nie tankuje miejscowego paliwa, a jedynie sprawdzone wcześniej paliwo amerykańskich latających cystern.

Biorąc pod uwagę procedury bezpieczeństwa towarzyszące wizycie Baracka Obamy w Polsce, a zwłaszcza procedury związane z zabezpieczeniem lotniska nie można uniknąć porównać z „zabezpieczeniem” lotniska Siewiernyj w Smoleńsku.

Tak zabezpieczone było 10 kwietnia 2010 roku lotnisko, na którym miał wylądować polski prezydent wraz z delegacją:

– w wieży kontroli lotów nie było Polaków

– rosyjscy kontrolerzy pracowali bez zbadania ich trzeźwości

– nasza załoga miała nieaktualne dane lotniska

– lotnisko nie było zabezpieczone przez nasz BOR

– na delegację czekały miejscowe limuzyny

– na czas lądowania przestrzeń powietrzna nad Smoleńskiem była otwarta.

 

Obama przyjeżdża – kulka w łeb za stanie w oknie?

Jak wiadomo, w piątek po południu do Polski zawita z kurtuazyjną wizytą – niczym pancernik Schleswig-Holstein – prezydent Obama. Amerykańskie służby bezpieczeństwa od jakiegoś czasu dopinają wszystko na ostatni guzik, a Secret Service sprawdzały dzisiaj trasę przejazdu. Obama ma spotkać się z uczestnikami szczytu państw Europy Środkowo-Wschodniej, a w sobotę porozmawiać z krulem Bronisławem Komorowskim oraz phemierem Donaldem Tuskiem. Miejmy nadzieję, że ten szczyt nie będzie szczytem głupoty.

Ale nie o tym. Chciałbym serdecznie prosić mieszkańców Warszawy, którzy mieszkają na trasie przejazdu Wielkiego Wodza, aby tego dnia nie otwierali okien. Chyba, że uprzedzili o takiej możliwości funkcjonariuszy amerykańskich, którzy w ostatnich dniach wizytowali setki mieszkań.

Lokatorzy musieli udzielić informacji, czy tego dnia będą otwierali okno, czy może jednak nie, a także kto tego dnia będzie znajdował się w mieszkaniu. I czy ten ktoś nie zechce przypadkiem otworzyć okna. Jeśli jednak powiedzieliście, że nie otworzycie okna, a w weekend będzie duszno i je otworzycie to grozi wam kulka w łeb od jednego z chamerykańskich snajperów. Nie będą się cackać, bo może jesteś terrorystą, albo wielkim fanem Obamy i zechcesz mu coś zrobić.  Z lornetką również nie radzę się pojawiać, bo odblask od soczewki może zostać wzięty za odblask snajperki. Tego dnia albo wyjdźcie sobie na spacer, albo do znajomych. Nie chcemy chyba, żeby chameryka nam mordowała obywateli?

Komunikat, jakkolwiek lakoniczny, pojawił się również w wiadomościach:

 

Jeno kto dał im takie uprawnienia, aby na terenie teoretycznie suwerennego państwa, funkcjonariusze obcego mocarstwa mogły wykonywać wyroki śmierci bez uprzedniego procesu sądowego? Życzę miłego weekendu i pamiętajcie – nie otwierajcie okien! Jeszcze jakąś chamerykańską zarazę przywieje.

Źródło: http://lubczasopismo.salon24.pl/ (Powyższy tekst zniknął ze strony Salon24 w kilka godzin po jego opublikowaniu…)

Za: Dziennik Gajowego Maruchy (2011-05-26)

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: , , ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=38477 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]