Agentura sowiecka w II RP – dr Dariusz P. Kucharski

Aktualizacja: 2011-02-12 11:13 pm

Masowe szkolenia i przygotowania agentów wywiadu sowieckiego. Struktura, dążenia, zasięg, liczebność. Działalność komunistycznych organizacji w Polsce i ich cele. Udział komunistów polskich w strukturach budowanego systemu agenturalnego Związku Sowieckiego.

Rozważania te mają ułatwić zrozumienie znaczenia tego problemu dla gospodarki, polityki jak i stosunków społecznych w II Rzeczypospolitej. Także unaocznić ich wpływ na dalsze polskie losy.

 

Już w okresie rewolucji październikowej okaza­ło się, że część działaczy utożsamianych z polską le­wicą (PPS-Lewica, SDKPiL) działało w strukturach organizacyjnych władz rewolucyjnych, poczynając od urzędów, służb cywilnych po wojsko oraz służby wywiadowcze. Ich ciekawą charakterystykę zawar­to w Księgach Polaków uczestników Rewolucji Paź­dziernikowej:

„Wyróżnia się zdecydowanie grupa członków i działaczy SDKPiL i PPS-Lewicy, których internacjonalistyczne wychowanie, zdobyte w szere­gach swych partii, zadecydowało, iż sprawę rewolucji rosyjskiej traktowali od chwili jej wybuchu jako ich, polskich rewolucjonistów, własną sprawę. Tak też po­stępowali ci Polacy, którzy od lat przebywając w Ro­sji na długo przed Rewolucją Październikową związa­li swój los z partią bolszewików. Obok nich – i ci liczebnie przeważali – byli tacy, których dopiero szybko następujące po sobie wyda­rzenia rewolucyjne aktywizowały w tempie właści­wym okresom wielkich przemian i politycznie obojęt­nych wczoraj – przekształcały w bojowników o lep­sze jutro”1.

Polscy działacze lewicowi od początku rewolucji wyraźnie określili się po stronie bolszewickiej. Znacz­na ich część natychmiast rozpoczęła walkę i działal­ność po tej właśnie stronie, pozostali stopniowo prze­chodzili pod te same sztandary. Grupa tych pierw­szych obejmowała ważne funkcje i nadawała ton śro­dowisku. W sposób zdecydowany tworzyli nowe re­alia, a swoim działaniem starali się obejmować śro­dowiska polskie i polonijne, w szczególności miejskie i robotnicze w Piotrogrodzie, Moskwie, Charkowie, Odessie, Kamienskoje, Kijowie2. Swoje wpływy roz­ciągali na szerokie kręgi tych środowisk.

Od początku działacze ściśle przestrzegali wytycz­nych propagandy rewolucyjnej. Szybko budowano bazę informacyjną również o swoich zwolennikach. Gromadzono o nich wszystkie dane. Wymowny jest tu okólnik z 15 maja 1919 r., wystosowany z kijow­skiego KPU(b) o gromadzeniu danych o towarzysza­ch-agentach wysyłanych za front. Okólnik był skiero­wany do polskiej grupy komunistycznej:

„Prosimy Was o przestrzeganie ogólnych zasad zbierania następujących informacji o wszystkich to­warzyszach delegowanych za granicę lub do innej pracy:

1. Od którego roku jest członkiem partii?

2. Jakie obejmował posady partyjne i radzieckie oraz gdzie [je pełnił]?

3. Zawód wykonywany przed wojną.

4. Czy był członkiem innej partii lub związków poli­tycznych, jakich i gdzie?

5. Wykształcenie.

6. Znajomość literatury komunistycznej.

7. Czy posiada przygotowanie teoretyczne, jakiego rodzaju?

8. Do jakiej pracy jest rekomendowany przez grupę?

9. Kto towarzysza osobiście rekomenduje? 3”

Działacze polscy, w ramach Komitetu ds. Polskich Jeńców Wojennych (tzw. Polwojenplen), prowadzili także szeroką agitację wśród jeńców polskich. Nad­zorowali ją: Władysław Matuszewski i Sergiusz Ko­narski4. Do tej pracy byli oddelegowani m.in.: Feliks Kon, Pawieniecki, Jan Miller, Marcin Pakosz, Włady­sław Szczeciński, Jan Dziatczyk, Antoni Lebiedziński, Jan Paszkowski, Dudkowski, Józef Kozłowski, Irene­usz Sikorski, Pozner, Kazimierz Stefanowski, Bank, Słomiński, Rutkowski, Józef Podliński, Smiech, Mie­dziński, Jan Niewierowski, Jużwiako5. Nawet wśród wyrobionych politycznie żołnierzy i oficerów często udawało się im wprowadzić zamęt. Wywoływało to uzasadnione oburzenie części polskich żołnierzy i ka­dry dowódczej, która energicznie reagowała na „czer­woną, chwytliwą” propagandę6.

Agitacja bolszewicka była wszechobecna. Z tego też względu zakazywano w jednostkach polskich istnie­jących na obszarze Rosji organizowania Rad Żołnier­skich. Dodatkowej siły dodawała propagandzie prze­wrotna w swoim założeniu i oddziaływaniu „Deklara­cja o samostanowieniu narodów Rosji” z 15 listopa­da 1917 roku7.

Do znacznego wykrystalizowania się postaw doszło dopiero po utworzeniu 11 listopada 1918 roku zaląż­ka państwa polskiego, z Józefem Piłsudskim jako Na­czelnikiem na czele. Organizowanie się dwóch od­rębnych państw: polskiego i sowieckiego, stworzy­ło możliwość jasnych i prostych wyborów, sympatii i poparcia. Państwa te, o dwóch całkowicie odmien­nych systemach gospodarczych, społecznych i poli­tycznych, wyzwalały inwencję w działaniu, a tworzą­cy się nowy system sowiecki nie pozwalał pozostawać obojętnym w stosunku do zachodzących zmian.

Wielu funkcjonariuszy – określających się dzia­łaczami polskiej lewicy – nie było narodowości pol­skiej, lecz ze względu na miejsce urodzenia, znajo­mość języka i kultury, a także i z uwagi na braki ka­drowe i to, że funkcjonowali jako tzw. zawodowi ko­muniści – zostało zaliczonych do grupy „polskich działaczy”. Część z nich stanowiła szczególnie odda­ną ideologicznie grupę – egzekutywę rewolucji, dzia­łającą w duchu pełnego internacjonalizmu, nie utoż­samiającą się z polskością. Widzieli dla siebie olbrzy­mią szansę kariery w aparacie władzy, a społeczność polską – zarówno w kraju, jak i pozostającą w Sowie­tach – traktowali najczęściej instrumentalnie. Dzia­łalność ich była prowadzona w różnych kierun­kach, zawsze zależnie od potrzeb systemu sowieckie­go, poczynając od ogólnych zadań i problemów nur­tujących państwo sowieckie, po działalność obejmu­jącą ludność polską, jej kulturę, religię i sprawy bie­żące. Stanowili mobilną grupę międzynarodowego aparatu, w ramach którego funkcjonowali. Polskie środowisko komunistyczne związane z KPRP – póź­niej z KPP, KPZU i KPZB – funkcjonowało zgodnie ze statusem Komunistycznej Międzynarodówki, a do­kładniej jego 16 punktem: „wszystkie uchwały Kon­gresów Międzynarodówki Komunistycznej, jak rów­nież uchwały Komitetu Wykonawczego są obowiązu­jące dla wszystkich partii należących do M.K.”8.

Od początku istnienia państwa sowieckiego, co już uwidoczniło się w czasie konfliktu zbrojnego z Pol­ską, pewna grupa działaczy pochodzących z ziem pol­skich ściśle współpracowała z władzami sowiecki­mi, prowadząc działalność agitacyjno-propagando­wo-dywersyjną i jednocześnie będąc na usługach so­wieckiego wywiadu wojskowego (Razwiedupr) oraz politycznego (CzeKa)9. Jedynie część z nich przeby­wała stale w ZSSR. Większość po okresie szkoleń, za­poznania się z dalszymi planami, opuszczała Sowie­ty i obejmowała różne placówki agitacyjno-dywer­syjne. Dla agentów prowadzono w Związku Sowiec­kim kursy wywiadowcze. Trwały one od kilku tygo­dni do pół roku. Odbywały się w specjalnie przygoto­wanych ośrodkach w kijowskim Światoszynie i w Sa­ratowie. Zajęcia obejmowały dziesięć przedmiotów, na które przeznaczano od 50 do 100 godzin: w tym na techniki fortyfikacji i wywiad wojskowy – 100 go­dzin, wywiad sztabowy – 75 godzin, wywiad kawale­ryjski – 55 godzin, lotniczy i agenturalny – po 50 go­dzin. Po kolejnych 100 godzin przeznaczano na geo­grafię danego państwa, organizację jego administra­cji i – w przypadku Polski – na naukę języka polskie­go, a także na naukę jazdy różnymi pojazdami i zasad walk ulicznych. Około 200 godzin przeznaczano na zajęcia z ogólnej taktyki. Był czas także na dokształ­canie ideologiczne10.

Polskie organizacje komunistyczne, jak wspomnia­na KPRP (później KPP oraz KPZU i KPZB), pełni­ły funkcje agenturalne11. Partie komunistyczne pro­wadziły robotę agenturalno – dywersyjną na terenie Rzeczypospolitej, jak i w innych krajach. Ich działa­nia były planowane i nadzorowane przez Komintern – Międzynarodówkę Komunistyczną. Powstała w Mo­skwie i istniała od marca 1919r do 1943r. Jej zada­niem było organizować, wspierać finansowo i nadzo­rować współpracę między zagranicznymi organiza­cjami komunistycznymi. Wszystko w ramach planów władz sowieckich. W działaniu dopuszczali stosowa­nie wszelkich środków, nie stroniąc od akcji terrory­stycznych, zamachów na życie, aż po działania odwe­towe skierowane w swoich działaczy. W tym celu ist­niała tam powołana tajna sekcja wywiadowcza, skła­dająca się z oddelegowanych agentów sowieckich, ko­mórka dywersyjno-wywiadowcza – Otdieł Mieżduna­rodnych Swiaziej – OMS, czyli Oddział Łączności Mię­dzynarodowej. Jego agenci działali w pełnym zakon­spirowaniu, często nawet przed innymi aktywistami. Najczęściej „pracowali” w ramach sowieckich służb dyplomatycznych, pod których osłoną zaopatrywano grupy komunistyczne w broń, pieniądze, dokumenty, środki techniczne. Ważnymi punktami przerzutowy­mi była czeska Praga i teren Wolnego Miasta Gdań­ska.

W oparciu o zorganizowaną siatkę dopuszczano się również bezpośrednich akcji terrorystycznych. Na przykład słynny agent Mieczysław Łoganowski – Po­lak z Kielc, był wysokim funkcjonariuszem wywiadu i WczK, odpowiedzialnym osobiście za wykonanie sze­regu zamachów w Polsce. Po jednej z takich akcji, tym razem „[…] po nieudanej próbie wysadzenia w powie­trze sztabu generalnego [polskiego], Łoganowskiemu przyszła do głowy jeszcze inna myśl. Marszałek Pił­sudski mieszkał wtedy w Sulejówku. Ochronę stano­wiło kilku ludzi spośród jego zwolenników. […] Plan jego był nadzwyczaj prosty: przebrać za studentów część bojówki komunistów warszawskich. „Studenci” więc dokonają nocnego napadu na willę Piłsudskiego w Sulejówku i zamordują Marszałka […]”. Plan – zda­wało się – prosty i wykonalny. Jednak kierujący wów­czas sowiecką Ogólnorosyjską Nadzwyczajną Komi­sją do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem (CzeKa), Feliks Dzierżyński, stanowczo się temu sprzeciwił z obawy przed poważnymi reperkusjami międzyna­rodowymi. W konsekwencji do zamachu nie doszło12.

Wielu polskich działaczy w ramach struktur Cze­Ka pełniło istotne funkcje w systemie centralnym: Bronisław Bortnowski (ps. Bronkowski), Wiacze­sław Mienżynski, Władysław Hibner, Adam Sławiń­ski, Stefan Żbikowski, Ernest Grinberg-Górski, Jó­zef Unszlicht, Zofia Unszlicht-Osińska, Franciszek Grzelszczak, Stefan Martens-Skulski, Leon Purman, a inni, jak np. Feliks i Zofia Dzierżyńscy, Julian Mar­chlewski, nadzorowali i pomagali w realizacji sowiec­kich planów, w pełni je aprobując13. Pragnąc zwięk­szyć swoją rolę i znaczenie, komuniści polscy zaczę­li uwzględniać w swoich planach polską społeczność pozostałą w Związku Sowieckim. Zwiększenie wpły­wów widzieli też w zorganizowaniu polskiej autono­mii w ramach państwa sowieckiego. Miała ona być miejscem naboru kadr dla przyszłej republiki14.

Najważniejszym organem koordynującym dzia­łalność polskich komunistów w Związku Sowiec­kim były Biura Polskie z ich główną siedzibą przy moskiewskiej centrali WKP(b). Na pozór mało waż­ne w hierarchii władzy, lecz przez bliskość z centra­lą Biura Polskie zyskiwały na znaczeniu. Przywódcy Biur Polskich już w czasie wojny rosyjsko-niemiec­kiej usilnie nalegali na to, by prowadzić działania mi­litarne przeciw Polsce, widząc w tym dla siebie drogę do władzy w przyszłej polskiej republice. Po wojen­nych niepowodzeniach komuniści polscy nadal kon­sekwentnie podejmowali agitację wśród społeczeń­stwa polskiego w Rzeczypospolitej. To wyraźnie okre­ślało ich postawę i drogę wyboru. Pragnęli globalnej rewolucji, aby zapewnić sobie władzę już w „swojej” republice i uzyskać silną pozycję pośród bolszewi­ków. Taka postawa hierarchizowała i podporządko­wywała całe polskie środowisko lewicowe ujednoli­conemu systemowi, bez prawa odstępstw od założeń płynących oraz przekazywanych z centrali sowieckiej. Miało to zapewnić lepszą kontrolę, konsolidację, pe­netrację i podległość organizacyjną najwyższej wła­dzy w Moskwie15.

Aż do marca 1921 roku polscy aktywiści komuni­styczni czynnie uczestniczyli – szczególnie na ob­szarach kontrolowanych przez wojska sowieckie – w propagowaniu ideałów rewolucyjnych, korzystając z pomocy prasy, broszur, wieców, a także organizując manifestacje w zakładach pracy, szkołach, urzędach oraz w wojsku16. W okresie po 18 marca 1921 roku nadal prowadzili wzmożoną działalność agitacyjno-wywiadowczą wśród Polaków na wschodzie – w ich miejscach zamieszkania, przebywania oraz w punk­tach zbornych i punktach repatriacyjnych, w których składano wnioski o powroty do Polski. Punkty te wy­korzystywano do celów agitacyjnych. Działali tam in­tensywnie agenci sowieccy, a repatriację wykorzy­stywano jako drogę przerzutu do Polski17.

W tym czasie w ZSSR następowała rozbudowa od­działowych i rejonowych Biur Polskich (BP), któ­rych liczba sięgnęła 96. Podporządkowano je silnemu nadzorowi w ramach Wydziału Agitacji i Propagan­dy KC RKP(b). Biura Polskie, włącznie z centralnym przy KC RKP(b) w Moskwie, miały nadzorować, ko­ordynować, tworzyć i kierować nowymi organizacja­mi polskimi i ich placówkami, głównie w Kraju Rad, a także być bazą do pracy zewnętrznej. Ich samodziel­ność faktycznie była ograniczona. Biura te w rzeczy­wistości nie mogły korygować i wnosić o jakiekol­wiek zmiany w dotychczasowej polityce. Musiały sto­sować się do wytycznych, określających główną li­nię partii; posiadały rolę wykonawczą18.

W latach 1921–1930 w centrali Biura Polskiego zasiadali: Fe­liks Dzierżyński, Julian Marchlewski, Adam Sławiń­ski (Kaczorowski), Julian Leński (Leszczyński), Karol Radek (Sobelsohn), Feliks Kon, Józef Unszlicht, Sta­nisław Budzyński, Stanisław Bobiński, Adam Próch­niak. Sekretarzami generalnymi tego Biura byli: w la­tach 1921–1924 Stefan Heltman, w latach 1924–1928 Zofia Dzierźyńska, w latach 1928–1930 Jan Nejman. Białoruskim Biurem Polskim kierowali: w latach 1921–1922 Jan Cieślak, w latach 1923–1925 Stefania Przedecka, a w latach 1925–1929 Piotr Wnorowski, natomiast do jego pracowników należeli: Jan Kłys, Piasko, Ładowski oraz wspomniany Sławiński. Ukra­ińskim Biurem Polskim w latach 1921–1922 kierował Bronisław Skarbek, w latach 1923–1939 Samuel Ła­zowert, a także działali w nim: Konstanty Wiszniew­ski, B. Marchewski, J. Sztein, S. Saulewicz, Józef Teo­dor i Sawicka19.

Zakończenie oficjalnej repatriacji stanowiło bo­dziec dla komunistów polskich do zintensyfikowa­nia agitacji wśród polskiej społeczności pozostającej w Związku Sowieckim. Wielu polskich komunistów i działaczy rewolucyjnych zadeklarowało się po stro­nie sowieckiej i otrzymało tam obywatelstwo. Część z nich oddała się pracy w administracji, gospodarce, wojsku, aparacie partyjnym, nie interesując się spra­wami miejscowych społeczności polskich – byli to ty­powi internacjonalisci. Grupa ta nie współpracowa­ła z ludnością polską, a wręcz traktowała ją obojęt­nie i kierowała się w swoich działaniach nadrzędno­ścią interesów sowieckich20. Większość stronników rewolucji, działaczy komunistycznych wyjechała do Polski w trakcie wspomnianej repatriacji. Tam naj­częściej działali w ramach organizowanych partii ko­munistycznych. Duża ich część, nawet tylko czasowo przebywając w Związku Sowieckim, odbywała kur­sy wojskowo-wywiadowczo-sabotażowe i szkolenia, celem kontynuowania działalności poza granicami. Stanowili oni większą część działaczy, którzy posia­dali specjalny status „zawodowych” funkcjonariuszy – tzw. funków. Za swoją „pracę” otrzymywali stałą pensję w wysokości od 200 do 450 złotych miesięcz­nie, a nawet – jak mecenas Teodor Duracz – około 1500 złotych. Otrzymywali również dodatkowe środ­ki, nie tylko finansowe, na prowadzenie swojej dzia­łalności w Polsce21.

Rzeczypospolita zajmowała istotne miejsce w po­lityce wywiadowczo-agenturalno-terrorystycznej władz sowieckich. Miała na to wpływ doktryna so­wiecka nastawiona na współpracę z Niemcami, cał­kowite nieuznawanie państwa polskiego (propago­wanie hasła o okupacji Śląska i Pomorza przez Po­laków), torpedowanie planów polskich, mających na celu utworzenie silnego bloku polityczno-militarnego państw środkowoeuropejskich z Polską na czele. Pol­skie placówki dyplomatyczne w depeszach do kraju informowały o celowym antagonizowaniu i prowoko­waniu waśni narodowościowych tak w ZSSR, jak i za granicą. Pisały, że „[…] wszelkie naprężenie stosun­ków z Polską (ze strony ZSRR, a także i Niemiec) idzie na rękę radzieckiemu ‘nacjonalizmowi’ ukraińskie­mu, wrogowi nieubłaganemu dzisiejszej państwowo­ści polskiej, o czem świadczy chociażby fakt niechęt­nego w swoim czasie stosunku rządu USRR do otwar­cia konsulatu sowieckiego we Lwowie, jako wido­mej oznaki ‘uznania państwowości polskiej na tere­nie Małopolski Wschodniej’ […]”22. Do tego dokłada­ły się jeszcze prywatne urazy i niechęć środowisk ko­munistycznych, w tym i osobista Józefa Stalina, któ­ra wynikała z położenia Polski i roli jaką odegrała w 1920 roku w zatrzymaniu pochodu bolszewików na zachód.

Polskie służby, dość sprawne w działaniu, miały duże problemy z szeroko zakrojoną ingerencją agen­tów sowieckich w wewnętrzne sprawy Polski. Dzia­łalność ta zmierzała do destabilizacji państwa pol­skiego i osłabienia jego organów przez propagan­dę, wszczynanie strajków, prowokowanie zajść i bó­jek, prowadzenie inwigilacji środowisk administra­cyjnych, przemysłowych, wojskowych, werbunek do swoich struktur, aż po destrukcję i stosowanie sabo­tażu – włącznie z akcjami terrorystycznymi, jak np. wysadzenie składu na cytadeli warszawskiej, zabój­stwo ministra Bronisława Pierackiego, sabotaż na Kresach23.

Agentura sowiecka działała szczególnie w najważ­niejszych miastach i ośrodkach gospodarczo-admini­stracyjnych. Wielką wagę przywiązywała do inwigi­lacji środowiska wojskowego. W tym celu, po prze­szkoleniu i przerzuceniu do Polski, agenci mieli zgła­szać swój akces do pracy w Wojsku Polskim. Zakła­dane tam placówki wywiadowcze nazywali „jaczejka­mi”. W każdej ważniejszej jednostce polskiej miała istnieć taka placówka, licząca od jednego do kilku wy­wiadowców. W 1923 roku sowieccy dywersanci byli obecni w blisko 28% polskich oddziałach, a w 1938 roku szacowano, że posiadali swój aktyw w 33% jed­nostek. Część z nich udało się zneutralizować. Działa­li także w portach morskich i zakładach o istotnej roli strategicznej oraz nowoczesnej produkcji.

Byli tam pracownikami-agentami w uśpieniu, przeszkolonymi do działań sabotażowych. Zbierali i gromadzili dane o zmianach konstrukcyjnych, nowościach itp. Inni dokumentowali stan obiektów produkcyjnych, ad­ministracyjnych, drogowych, kolejowych. Werbowa­li pracowników administracji, policji, wojska, sięga­jąc nawet do ministerstw. Szczególnie duże nasycenie agentami zauważano w strefie przygranicznej, gdzie zajmowali się przerzucaniem ludzi i sprzętu, legali­zacją pobytu przybyłych z ZSSR i dywersją24. Nieste­ty, jak już wspomniano, każda z partii komunistycz­nych, działających w Polsce, była elementem pracy wywiadowczej, zresztą bardzo dobrze rozbudowanej, z większością członków jako zawodowymi funkcjona­riuszami. Przechodzili oni wspominane już szkolenia w Związku Sowieckim, skąd byli kierowani najczę­ściej do dalszych działań agenturalnych w Rzeczypo­spolitej lub w innych krajach.

Władze sowieckie „dbały” i „opiekowały się” orga­nizacjami komunistycznymi w Polsce. Każda ich ko­mórka organizacyjna była zarazem punktem agita­cyjno-terrorystycznym. Miały one prowadzić szero­ką akcję destrukcyjną, szczególnie na kresach Rze­czypospolitej, wykorzystując lub prowokując ani­mozje między miejscową ludnością. Ślady ich dzia­łalności można było dostrzec w różnych newralgicz­nych punktach Polski – także na Pomorzu i Śląsku25. Skaptowany agent sowiecki Józef Mitzenmacher vel Mieczysław Redyka vel Jan Alfred Reguła w swoim opracowaniu: Historia Komunistycznej Partii Pol­ski w świetle faktów i dokumentów, podaje, że liczba działaczy sięgała nawet kilkunastu tysięcy osób. Przy ich oddaniu i podległości centrali, była to sieć bardzo rozbudowana i niebezpieczna26.

W ZSSR najintensywniejszą działalność ideolo­giczno-propagandową komuniści prowadzili w rejo­nach polskich, używając do tego także kadry obcej narodowo. Szczególny nacisk kładziono na działal­ność oświatowo-wychowawczo-ideologiczną27 . Sami aktywiści oddelegowani do pracy w polskich środo­wiskach bardzo często mówili o niechęci i obcości, z jaką się spotykali. Czuli się oni poza nawiasem tych środowisk, całkowicie nieakceptowani28 . Rekruta­cja działaczy spośród miejscowej ludności była na­tomiast niewielka. Najszybciej, choć w sumie rzad­ko, udawało się zyskać przychylność w środowiskach przemysłowych, głównie robotniczych, m.in. Moskwy czy Dnieprodzierżyńska. Całość tych działań miała stworzyć podstawy dla przyszłej administracji i orga­nizacji Rad w Polsce.

Agitacja obejmowała oprócz społeczności polskiej żyjącej w ZSSR, również i Polaków żyjących w ojczyź­nie. Działania i propaganda komunistów w tzw. śro­dowiskach polskich byłaby niemożliwa bez zaple­cza: tak kadrowego, finansowego, jak i logistyczne­go Związku Sowieckiego. Agitacja, wywiad i sabotaż, które stanowiły podstawę działalności komunistów – tak poza granicami państwa sowieckiego, jak i w jego granicach – polegała na stałej inwigilacji społeczeń­stwa. Z jednej strony komuniści uważali ludność pol­ską za nastawioną wobec nich opozycyjnie, z drugiej natomiast spośród tej ludności chcieli zorganizować swoje zaplecze kadrowe. Inwigilacja jej odbywała się w ramach służb sowieckiego wywiadu wojskowego i cywilno-politycznego29.

Każda placówka partii ko­munistycznej w powiecie na obszarze Rzeczypospoli­tej Polskiej posiadała stałą siatkę łącznikową wywia­du. Przy każdej placówce była też zorganizowana spe­cjalna grupa terrorystyczna (około 3 osób), zajmu­jąca się akcjami zbrojnymi. Zaopatrywanie i szkole­nie tych grup odbywało się w ośrodkach sowieckich na wspomnianych wyżej kursach. Sieć wywiadu so­wieckiego organizowała grupy, wręcz bandy zbroj­ne, działające czynnie ze szczególnym natężeniem na polskich kresach, najaktywniej na terenach połu­dniowo-wschodnich. Pojedyncze osoby lub większe grupy były przerzucane do Polski często przez grani­cę polsko-sowiecką w ścisłej tajemnicy. Szczególnie obawiano się ludności polskiej żyjącej w pasie przy­granicznym po obu jej stronach30. Do tych polskich wsi w pasie przygranicznym wprowadzano dla nadzo­ru i inwigilacji element komunistyczny i silną agentu­rę GPU (Państwowy Zarząd Polityczny)31.

Członkowie partii – agenci, funkcjonowali w ra­mach całego systemu jako zawodowi funkcjonariusze. Gdy zostali zdemaskowani, uciekali, bądź byli prze­rzucani do ZSSR albo do bezpiecznych i współpracu­jących z nim Niemiec, bądź na Litwę lub do Czecho­słowacji, a stamtąd dalej do Sowietów. Tu, po ruty­nowych czynnościach sprawdzających, nie mogąc już wrócić do akcji operacyjnej, zajmowali ważne stano­wiska w aparacie władzy i strukturach administracji sowieckiej32. Część agentów złapanych przez polskie władze i aresztowanych, podlegała wymianie za oso­by przetrzymywane w Związku Sowieckim – duchow­nych, działaczy społecznych, czy polskich wywiadow­ców33. Gorszy los czekał komunistów wciągniętych do współpracy z polską „dwójką”. W celu obrony, ale i zastraszania działaczy z szeregów KPP, KPZU, KPZB, funkcjonowała sowiecka komórka wytypowa­nych agentów, zajmująca się fizyczną likwidacją nie­wygodnych lub skompromitowanych ludzi partii. Po­dobne grupy działały praktycznie we wszystkich pań­stwach.

Do takich „specjalnych” działaczy zaliczali się m.in. Mendel Kossoj vel Wacław Komar, Stanisław Waldenberg vel Jerzy Grabowski, Rachnil Zambrow­ski vel Rafael Wajsman, Władysław Hibner, Mieczy­sław Łoganowski, Kazimierz Kobecki34 . Część aktyw­nych wywiadowców sowieckich często wyjeżdżała do Związku Sowieckiego na doszkolenie, po odbiór dy­rektyw, wytycznych oraz na tzw. wyciszenie, uspoko­jenie atmosfery wokół nich, po którym często wraca­li do nowych czynności operacyjnych35. Przymuso­wo opuszczający granice Polski (również w ramach uzgodnionych wymian polsko-sowieckich), najczę­ściej witani byli jak bohaterowie, co szczególnie na­głaśniano w prasie sowieckiej. Jeśli dotychczas nie posiadali obywatelstwa sowieckiego nadawano im je uroczyście i angażowano do pracy państwowej. Ich „spalenie się” za granicą nie przeszkadzało w dalszej działalności funkcjonowaniu w Kraju Rad. Wielu, je­śli przeżyło czystki lat trzydziestych, było zaangażo­wanych w „robotę” na ziemiach polskich podczas i po II wojnie światowej.

Stalinizacja życia w Związku Sowieckim wpłynę­ła na coraz to większe zaostrzanie się wzajemnych – często i tak nie najlepszych – stosunków w akty­wie, w tym również i w środowisku polskich komu­nistów. Wzajemne oskarżenia i donosy były codzien­ną formą walki i zwalczania się. Krzepnięcie władzy w ręku Stalina, a dodatkowo ujawniające się coraz bar­dziej fiasko planów sowietyzacji społeczności polskiej w ZSSR, napawało wrogością nie tylko do tej społecz­ności, lecz również do aktywu polskiego, któremu po­wierzono zadanie, z którego się nie wywiązał. Niepo­wodzenie operacji agitacyjno-destrukcyjnej w Polsce, przejęcie lub „spalenie się” wielu agentów sowieckich, ich często wydumana współpraca z „dwójką”36, brak postępów w pracy ideologicznej, fiasko kolektywiza­cji polskich wsi37, nie mające sobie równych w ska­li sowieckiej, stały się przyczyną do przeprowadzenia przez Stalina gry, która w rzeczywistości wzmocniła jego pozycję i osłabiała potencjalnych wewnętrznych wrogów. Pokazano im, że są trybem walca sowieckie­go, który prze do przodu i niszczy wszystko na dro­dze. Jak pokazał czas, także działaczy polskich.

Dla polskich komunistów Kraj Rad był mateczni­kiem i schronieniem. Tu powstawały plany działań. Pod względem ilościowym osób zaangażowanych w działalność systemu władzy, stanowili oni siódmą grupę narodową. Wręcz nieproporcjonalnie wyso­ki procent polskich komunistów pracował w struk­turach partyjnych Białoruskiej SRS, gdzie w 1924 roku było ich aż 10,9% stanu osobowego aparatu. Na­tomiast 5,6% było członkami CKW BSRS. Na Ukra­inie Polaków we władzach CKW USRS było aż 2,6%, a w strukturach KP(b)U zajmowali również ekspono­wane stanowiska38. W opracowaniu Polacy Związ­ku Radzieckiego, Władysław Tęgoborski (właśc. To­masz Dąbal) w oparciu o spis partyjny z 1927 roku po­dał liczbę 12 181 komunistów polskich, działających w większości w RFSRS. Z tego grona tylko 5786 zade­klarowało język polski jako rodzimy39. Polacy i osoby poczuwające się do związków z polskością, nie garnę­li się do struktur władz sowieckich. W tzw. polskim aparacie, znaczny odsetek stanowili Żydzi, Ukraińcy, Niemcy i Białorusini40.

W początku lat trzydziestych XX wieku zaczęły po­jawiać się pod adresem polskich komunistów oskar­żenia o trockizm, współpracę z polskim wywiadem oraz prowokacje. Początek zorganizowanej przeciw nim akcji dała prośba skierowana 15 maja 1929 roku do GPU o skontrolowanie prawdziwości wymienio­nych zarzutów. Był to efekt wewnętrznych rozgry­wek w łonie środowiska polskich działaczy41.

Innym wydarzeniem, nadającym akcji oficjalną formę, była „Uchwała Prezydium Komitetu Wykonawczego Mię­dzynarodówki Komunistycznej”, w której mówiono o niszczeniu i dewastacji, jaka płynęła ze środowiska polskich komunistów, postrzeganych oficjalnie jako agentów polskiego faszyzmu. „[…] Banda szpiegów i prowokatorów, która usado­wiła się w kierownictwie Komunistycznej Partii Pol­ski i z kolei rozmieszczała swoją agenturę w terenie, systematycznie wydawała wrogowi klasowemu naj­lepszych synów klasy robotniczej i po roku, dzięki organizowanym wsypom, niszczyła organizacje par­tyjne zarówno w rdzennej Polsce, jak też na Zachod­niej Białorusi i Zachodniej Ukrainie. […] Za pośred­nictwem swych agentów defensywa polska roznieca­ła walkę frakcyjną w partii, i to zarówno w grupie Ko­strzewy-Warskiego, jak też w grupie Leńskiego-Hen­rykowskiego […]”42.

26 stycznia 1936 roku Prezydium WKP(b) przy­jęło dyrektywę o szukaniu, tropieniu i ściganiu ob­cej agentury. Na pierwszy ogień poszło KPP, jej sa­telity, a także pozostali działacze polscy. Było to po­dyktowane fiaskiem sowieckiej polityki zmierzającej do budowania sieci agenturalnej w Polsce. 27 listo­pada 1936 roku w Sekretariacie partii przyjęto wnio­sek o odsunięciu wszystkich działaczy polskich od pełnionych urzędów, bez prawa do obejmowania ja­kichkolwiek innych43. To zapoczątkowało likwida­cję KPP, a w konsekwencji rozpoczęło szerokie ak­cje represyjne przeciwko polskim działaczom. Wszy­scy oni byli poddawani represjom, a w końcu likwi­dacji44.

Wstrzymano też pomoc finansową dla orga­nizacji komunistycznych w Polsce. Aktywiści prze­stali być etatowymi funkcjonariuszami. Jako formę oczyszczenia się proponowano im wyjazd do Hiszpa­nii. Alternatywą było więzienie w Polsce, które dawa­ło szansę przeżycia czystek. W rzeczywistości, skaza­ni wyrokami sądów polskich, odbywający kary w RP, przeżyli i później – po 1944 roku – zasili szeregi władz komunistycznych w Polsce. Nieświadomi sytu­acji, chcąc złożyć wyjaśnienia, docierali do Związku Sowieckiego, a tam byli aresztowani i skazywani na śmierć. Wielu wybrało hiszpańską drogę rehabilita­cji45. Wariant ucieczki do ZSSR i samooczyszczenia się był najniebezpieczniejszy. Aktyw, ufny we władzę sowiecką, nie zdawał sobie z tego sprawy. Represjom poddano praktycznie wszystkich działaczy polskich w Sowietach, w tym także około 3 tys. przebywających tam członków KPP, z których życie straciło 69%. Re­presjom podlegały również przybyłe z nimi rodziny, tak dzieci jak i dorośli46.

Represje i czystki wśród działaczy i pracowników aparatu były zauważane i odnotowywane w Polsce47. „[…] Stalin i jego poplecznicy w tej krwawej masa­krze, naprzód Jagoda i Wyszyński, a później Jeżow i Wyszyński, nie liczyli się nawet z absurdalną sy­tuacją, jaka wskutek tego powstała. Okazało się, że przeszło połowa Centralnego Komitetu Partii, człon­kowie Politbiura, większość komisarzy ludowych, prawie całe dowództwo armii, cały kierowniczy apa­rat GPU–NKWD, to ‘byli’ już od niepamiętnych cza­sów złoczyńcy, szpiedzy, truciciele, kryminaliści. Ja­każ więc była wartość moralna tej rewolucji, którą tacy właśnie ludzie reprezentowali? Jakaż wartość idei, którą narzucili milionom ludzi i usiłowali narzu­cić pozostałej ludzkości? […]”48.

Doskonałym dopełnieniem są tu słowa twórcy sys­temu, Lenina: „Zadaniem sądu nie jest zapobieganie terrorowi. Sąd powinien terror uzasadniać w sposób pryncypial­ny, bez fałszu i upiększeń. Tylko rewolucyjne sumie­nie może decydować o jego stosowaniu”49.

Komunistyczni działacze byli całkowicie dyspo­zycyjni wobec centrali w Moskwie. Wszelkie, nawet niewytłumaczalne zwroty w sowieckiej polityce ze­wnętrznej i wewnętrznej (które były wypadkową sto­sunków z Niemcami, jak traktat w Rapallo i układ berliński, a także zainteresowanie innymi problema­mi międzynarodowymi, w które się celowo angażo­wali, by je antagonizować, jak konflikt polsko-litew­ski i niemiecko-czechosłowacki, czy stosunki między krajami środkowoeuropejskimi), były przekazywane w formie wytycznych do respektowania i realizowa­nia. Działalność ta była całkowicie podporządkowa­na decyzjom płynącym z Moskwy. Tam byli szkole­ni, stamtąd opłacani. Dla państwowości polskiej sta­nowiło to olbrzymie zagrożenie. Dlatego realna oce­na ich działań powodowała, że podlegali stałej obser­wacji, a w kręgu polskich służb byli uważani jako ele­ment wrogi, antypaństwowy. Trudno też określić, ile szkód wyrządzili.

Poczynania agentury sowieckiej, a wraz z nimi ko­munistów polskich, należy postrzegać całościowo, na płaszczyźnie ich działań zarówno w ZSSR, jak i na te­rytorium Polski. W działalność tę wpisuje się przed­miotowe traktowanie Polaków żyjących po obu stro­nach granicy, kordonu do 1939 roku, w czasie II woj­ny światowej, jak i po 1944 roku . Działania te miały wyraźnie skoordynowany i kompleksowy charakter.

dr Dariusz Piotr Kucharski

Przypisy:

1. Księga Polaków uczestników Rewolucji Październikowej 1917–1920. Biografie, pod red. A. Kochańskiego, Warszawa 1967, s. 6; W. Najdus, Polacy w rewolucji 1917 roku, Warszawa 1967, s. 29 i nast.

2. Ibidem, s. 29 i nast.; Z. Łukawski, Ludność polska w Rosji 1863–1914, Wrocław 1978, s. 81 i nast.

3. Pismo KP(b)U w sprawie działalności polskich komunistów na te­renie Ukrainy, 1919, 15 maja, Kijów, [w:] Polacy na Ukrainie. Zbiór dokumentów, cz. 1: Lata 1917–1939, t. 1, pod red. S. Stępnia, Prze­myśl 1998, dok. nr 12, s. 59.

4. Sprawozdanie sekretarza Biura Polskiego przy Komitecie Central­nym Komunistycznej Partii (bolszewików) Ukrainy Sergiusza Ko­narskiego o działalności wśród jeńców polskich na Ukrainie, 1921, 1 września, Kijów, [w:] Polacy na Ukrainie, op. cit., cz. 1, t. 1, dok. nr 17, s. 66-72.

5. Ibidem, s. 66-72.; A. Pacholczykowa, Kon Feliks, [w:] Polski słownik biograficzny, pod red. B. Leśnodorskiego, Wrocław [et al.] 1967–1968, t. XIII, s. 439 i nast.; Księga Polaków uczestników…, op. cit., s. 7.

6. J. Dowbor-Muśnicki, Krótki szkic do historji 1-go Polskiego Kor­pusu, cz. 1, Warszawa 1918, s. 30.; List Feliksa Kona do KC KP(b)U, 1920, 20 listopada, Charków, [w:] Polacy na Ukrainie, op. cit., dok. nr 16, s. 64-65.

7. J. Dowbor-Muśnicki, Krótki szkic do historji…, op. cit., s. 19-32.; D.R. Marples, Historia ZSRR. Od rewolucji do rozpadu Wro­cław, Warszawa, Kraków 2006, s.57.;,N. N. Burjenok, Polskoje ob­razowanije w Pietrogradie – Leningradie w 1918–1938 gg., „Sprawy Wschodnie” (Poznań) 2003, z. 2-3 (3-4), s. 91.

8. Plan działalności Centralnej Rady Związku Wojujących Bezbożni­ków Ukrainy na 1933 rok w zakresie działalności wśród mniejszości narodowych, 1932, 31 grudnia, Charków, [w:] Polacy na Ukrainie, op. cit., dok. nr 93, s. 259;

9. R. Bender, Dzierżyński Feliks, op. cit., s. 182; Komunizm w Polsce, op. cit., s. 45 i nast.; I. I. Kostiuszko, Polskoje nacionalnoje mienszin­stwo w SSSR (1920-e gody), Moskwa 2001, s. 10.

11. Ibidem, s. 168 i nast.; M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany, op. cit., s. 149 i nast.

12. P. Gontarczyk, Polska Partia Robotnicza. Droga do władzy 1941–1944, Warszawa 2003, s. 34-35.; W. Lizak, Rozstrzelana Polonia. Po­lacy w ZSRR 1917–1939, Szczecin 1990, s. 23; Z. Kusiak, Unszlicht Józef, [w:] Encyklopedia „Białych Plam”, t. XVII, Radom 2006, s. 289.

13. Ibidem, s. 288 i nast.; R. Bender, Dzierżyński Feliks, op. cit., s. 181; Komunizm w Polsce, op. cit., s. 72 i nast.; A. Pepłoński, Kontr­wywiad II Rzeczypospolitej, op. cit., s. 115, 166 i nast.

14. M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany, op. cit., s. 161 i nast. 15. Ibi­dem, s. 165 i nast.; N. Davies, Orzeł biały, czerwona gwiazda. Wojna polsko-bolszewicka 1919–1920, wyd. 2 dodruk, Kraków 2009, s. 87.

16. W. Najdus, Polacy w rewolucji 1917 roku, op. cit., s. 46 i nast.; Księga Polaków uczestników…, op. cit., s. 418 i nast.

17. M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany, op. cit., s. 166; A. Pepłoński, Kontrwywiad II Rzeczypospolitej, op. cit., s. 150 i nast.

18. M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany, op. cit., s. 166.

19. Ibidem, s. 168; N. Davies, Orzeł biały…, op. cit., s. 89 i nast.; F. Tych, Marchlewski Julian Baltazar Józef, [w:] Polski słownik biogra­ficzny, Wrocław [et al.] 1974, t. XIX, s. 535 i nast.

20. Z. Kusiak, Unszlicht Józef, op. cit., s. 288-289.; M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany, op. cit., s. 163 i nast.

21. A. Pepłoński, Kontrwywiad II Rzeczypospolitej, op. cit., s. 272 i nast.; „Biuletyn IPN” (Warszawa) 2008, nr 11-12, s. 94; P. Gontar­czyk, Polska Partia Robotnicza, op. cit., s. 44.

22. Analiza sytuacji politycznej na Ukrainie Radzieckiej przeprowa­dzona przez Konsulat Generalny RP w Charkowie, 1931, 2 czerwca, Charków, [w:] Polacy na Ukrainie, op. cit., cz. 1, t. 1, dok. nr 77, s. 222-223.

23. P. Gontarczyk, Polska Partia Robotnicza, op. cit., s. 33-38.; S. Ka­zimierski, Oko za oko,”Kurier galicyjski”, 18 grudnia2009 – 15 stycz­nia 2010, Ivano – Frankivsk, s.30.,

25. M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany, op. cit., s. 169; A. Pepłoń­ski, Kontrwywiad II Rzeczypospolitej, op. cit., s. 166 i nast. 26. J. A. Reguła, Historia Komunistycznej Partii Polski w świetle faktów i do­kumentów, wyd. 3, Toruń 1994, s. 283.

27. M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany, op. cit., s. 162.

28. M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany, op. cit., s. 160 i nast.

29. A. Pepłoński, Kontrwywiad II Rzeczypospolitej, op. cit., s. 146 i nast.; D. P. Kucharski, Ludność polska w państwie rosyjskim i so­wieckim, „Grot. Zeszyty historyczne poświęcone historii wojska i walk o niepodległość” (Leszno) 2008, t. XXIX, s. 31; M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany, op. cit., s. 169; Archiwum Akt Nowych, AW A-II-89/1, Organizacja wydziału wywiadowczego, k. 496-500.

30. J. J. Kasprzyk, Pieracki Bronisław Wilhelm, [w:] Encyklope­dia „Białych Plam”, t. XIV, Radom 2004, s. 125-126.; A. Pepłoński, Kontrwywiad II Rzeczypospolitej, op. cit., s. 147.

31. Sprawozdanie z objazdu okręgów Prawobrzeżnej Ukrainy sporzą­dzone przez pracownika Konsulatu Rzeczypospolitej Polskiej w Kijo­wie, 1929, 10 października, Kijów, [w:] Polacy na Ukrainie, op. cit., cz. 1, t. 1, dok. nr 66, s. 179.

32. H. Wajn, Więźniowie polityczni w Polsce w latach 1918–1939, „Z pola walki” (Warszawa) 1965, nr 4, s. 22 i nast.; M. Iwanow, Pierw­szy naród ukarany, op. cit., s. 169.

33. W. Materski, Polsko-radziecka wymiana więźniów politycznych w latach 1921–1937, „Z pola walki” (Warszawa) 1977, z. 1, s. 38 i nast.; T. Feder, Wyznania więźniów politycznych w 1923 r., wspo­mnienia, „Z pola walki” 1960, R. III, nr 3/11, s. 111 i nast.

34. P. Gontarczyk, Polska Partia Robotnicza, op. cit., s. 38-39.; L. Że­browski, Komar Wacław, [w:] Encyklopedia „Białych Plam”, Suple­ment, t. XIX, Radom 2005, s. 178-180.

35. Ibidem, s. 147 i nast.

36. Powołując się na informacje zawarte w pracy H. Pająka i S. Żo­chowskiego, Rządy zbirów 1940–1990, Lublin 1996, s. 27, 37.

37. Taką próbą było utworzenie dwóch polskich rejonów autono­micznych: Marchlewszczyzny i Dzierżyńszczyzny.

38. M. Iwanow, Pierwszy naród ukarany, op. cit., s. 158 i nast. Po­lacy w tym czasie stanowili 14-tą największą grupę narodową ZSSR.

39. Opracowanie „Polskie rejony na Ukrainie i Białorusi”, przygo­towane dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP, 1939, 3 marca, Warszawa, [w:] Polacy na Ukrainie, op. cit., cz. 1, t. 1, d. nr 123, s. 299-301.; I. I. Kostiuszko, Polskoje nacionalnoje mienszinstwo, op. cit., s. 92.

40. Z. J. Winnicki, Szkice kojdanowskie. Kojdanowsko-Polski Rejon Narodowościowy w BSSR. Uwagi o genezie oraz przesłankach funk­cjonowania. Stan badań problematyki, Wrocław 2005, s. 94.

41. J. S. Jażborowskaja, Wyrabotka stratiegii antifaszistskoj borby i riepriessirowanie jeje polskich uczastnikow, [w:] Polskaja ssyłka w Rossii XIX–XX wiekow: Riegionalnyje cientry, pod red. R. M. Wal­jejewa, I. I. Szarifżanowa, Kazań 1998, s. 258.

42. „Uchwała Prezydium Komitetu Wykonawczego Międzynarodów­ki Komunistycznej”, [w:] Tragedia Komunistycznej Partii Polski, pod red. J. Maciszewskiego, Warszawa 1989, s. 219-222. Podpisy pod nią złożyli: G. Dymitrow, D. Manuilski, M. Moskwin, Kuusinen, Florin, Ercoli.

43. J. S. Jażborowskaja, Wyrabotka stratiegii…, op. cit., s. 258 i nast.; Z. Kusiak, Unszlicht Józef, op. cit., s. 289.

44. L. Kieszczyński, Represje wobec kadry kierowniczej KPP, [w:] Tragedia Komunistycznej Partii Polski, op. cit., s. 200-212.

45. J. S. Jażborowskaja, Wyrabotka stratiegii…, op. cit., s. 260.

46. Ibidem, s. 261; L. Kieszczyński, Represje wobec kadry…, op. cit., s. 200.

47. „18 nieboszczyków”, „Na Szerokim Świecie”, nr 12 z 20 marca 1938 r., s. 3; Nowy proces polityczny w Moskwie, „Na szerokim świe­cie”, nr 23 z 5 czerwca 1938 r., s. 2.

48. W. Anders, Bez ostatniego rozdziału. Wspomnienia z lat 1939–1946, Warszawa 2007, s. 65.

49. R. Bender, Dzierżyński Feliks, op. cit., s. 183.

Źródło: Artykuł ukazał się w kwartalniku Myśl.pl, numer 17, wiosna 2010

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Za: Mysl.pl -- [Org. tytuł: « Dr D.P.Kucharski: Agentura sowiecka w II RP»]
Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=32481 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]