Na Zachodzie bez zmian? – Marek Jurek

Aktualizacja: 2011-01-5 1:25 pm

Nie zdążyłem zamknąć bilansu ubiegłego roku przed Sylwestrem. Pozostała sprawa, które nie zaczęła się i nie skończyła w RP 2010. W Europie trwa spór cywilizacyjny. Z reguły nazywamy to dekadencją, Jan Paweł II w Ecclesia in Europa (art. 9) mówił o „milczącej apostazji” narodów Zachodu. Ale prócz dekadencji jest opór, prócz apostazji – wierność. Szczególnie znamienny w minionym roku był formalny protest jednej czwartej państw Unii Europejskiej (z Włochami i Litwą na czele) przeciw nakazowi usuwania krzyży ze szkolnych sal, wynikającemu z werdyktu Trybunału Strasburskiego w sprawie Lautsi. Połowa z protestujących to kraje katolickie, połowa (z Rumunią i Bułgarią) to prawosławne. Pełnomocnikiem protestu jest amerykański prawnik Joseph Weiler, ortodoksyjny Żyd. Poseł Konrad Szymański z Parlamentu Europejskiego napisał, że brak Polski w tym gronie to wstyd. Szkoda, że czegoś podobnego nie powiedziała jego partia i szkoda, że Konrad o tym nie powiedział swojej partii. W końcu – jak mówi filozofia klasyczna – partie to ciała pośredniczące, dzięki którym głos jednostki słychać w społeczeństwie.

Cywilizacja chrześcijańska ma prawo do swojej polityki i ma prawo do naszej polityki. Aby polityka ta była skuteczna – musi być świadoma tego, co dzieje się w świecie, a o czym wiedzieli już de Maistre i Tocqueville: rewolucja to nie akt, Rewolucja to konsekwentna destrukcja cywilizacji chrześcijańskiej trwająca od dziesiątków lat. Motorem tego procesu są zasady – to co Madiran nazwał prawami człowieka żyjącego bez Boga. I przeciwstawić się mu skutecznie można tylko w oparciu o zasady: Dekalogu, dobra wspólnego, sprawiedliwości, rzeczywistych praw ludzi. Dobrze zrozumiał to Viktor Orban, który w zmianach konstytucyjnych, które proponuje – chce przywrócić państwu węgierskiemu chrześcijański charakter. I znowu możemy tylko spuścić oczy. Jedynym politykiem, który komunistycznym Chinom głośno mówił o konieczności normalizacji stosunków ze Stolicą Apostolską był protestant, prezydent G.W.Bush. Jedynym premierem, który broni zasad cywilizacji życia (więc społecznego testamentu Jana Pawła II) jest protestancki premier Węgier.

Za nas – jak zawsze – mówi Papież. I mówił w Westminsterze: o potędze rozumu moralnego i obłędzie zaprogramowanej dechrystianizacji. A politycy na stojąco bili brawo. Przez swego Wikariusza to Bóg ciągle do nas mówi: nie lękajcie się!

Marek Jurek

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=30068 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]