Wałęsa pomaga byłym esbekom

Aktualizacja: 2010-12-22 10:22 pm

Lech Wałęsa potwierdza, że pomaga odzyskiwać wyższe emerytury ludziom, którzy pracując w PRL-owskiej służbie bezpieczeństwa pomagali jednocześnie Solidarności. „Tych, którzy stanęli po naszej stronie, nie powinny dotykać represje”, powiedział.

“Rzeczpospolita” podała, że przed rokiem Lech Wałęsa wydał byłemu esbekowi Stanisławowi Rybińskiemu zaświadczenie, w którym potwierdził, że ten pomagał Solidarności od r1982 roku. Zaświadczenie miało pomóc Rybińskiemu w utrzymaniu wyższej emerytury, która miała zostać zmniejszona przez ustawę dezubekizacyjną.

– W tamtym czasie (przed 1989 rokiem – red.) miałem paru agentów w różnych służbach. Trudno, żebym się brał za robotę, a nie miał – powiedział b. prezydent.

Wałęsa potwierdził, że – na prośbę Stanisława Rybińskiego – napisał oświadczenie, w którym poświadczył, że ten współpracował z Solidarnością. – I napiszę jeszcze kilku, którzy nam pomagali. Tych, którzy stanęli po naszej stronie, którzy byli zweryfikowani przez “naszych ludzi”, tych nie powinny dotykać represje. (…) Kiedy oni zostali skrzywdzeni, to ponieważ pomagali, ja w ich obronie staję i będę to zawsze robił – powiedział Wałęsa.

Były prezydent nie chciał mówić o szczegółach pomocy, jakiej Rybiński miał udzielać Solidarności. Jednak bez wahania dodał, – Bez takich agentów z tamtej strony długo jeszcze mielibyśmy komunizm.

“Rz” zasugerowała, że zaświadczenie wydane przez byłego prezydenta Rybińskiemu mogło być wyrazem wdzięczności za to, że b. esbek na początku lat 90. pomógł Wałęsie pozbyć się dokumentów potwierdzających, że był on agentem. Wałęsa określił to jako “bzdurę”.

Tymczasem Rybiński przypomniał sobie o swoich zasługach dopiero na wiadomość o obniżeniu mu emerytury. Także żaden z historyków stanu wojennego nie opisał jego pomocy dla „Solidarności”. Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, przywódca “Solidarności” na Wybrzeżu również nie słyszał o Rybińskim.

Opisali go natomiast Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk w książce “SB a Lech Wałęsa” – ale nie jako esbeka pomagającego “Solidarności”, lecz człowieka, który czyścił archiwa pozostałe po Służbie Bezpieczeństwa.

Od początku 2010 roku oficerowie cywilnych służb PRL dostają niższe świadczenia – obliczane według wskaźnika w wysokości nie 2,6 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby za lata 1944-1990 – jak dotychczas, lecz 0,7 proc. (przelicznik zwykłej emerytury to 1,3).

Obniżenie emerytury nie dotyczy tych funkcjonariuszy, którzy pomagali opozycji demokratycznej (osoby te musiały jednak udowodnić swoje zaangażowanie). Jednym z takich przypadków jest oficer SB Adam Hodysz, który od końca lat 70. informował gdańską opozycję o akcjach SB – za co skazano go w latach 80. na 6 lat więzienia.

(rp.pl/AJa)

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=29619 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]