- Bibula – pismo niezalezne - http://www.bibula.com -

Kłamstewka pana Ministra – Robert Gwiazdowski

„Pieniądze przekazywane z budżetu państwa do OFE są w sensie prawnym pieniędzmi tych, którzy płacą składki na swoje przyszłe emerytury” – powiedział Pan Minister Michał Boni. Zaznaczył, że „nie są to pieniądze publiczne”. [link]

Poleciłbym gorąco uwadze Pana Ministra – Szefa Zespołu Doradców Strategicznych Pana Premiera Tuska, rzucenie okiem w wolnej chwili na art. 5 ust 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 roku o finansach publicznych. Stanowi on mianowicie, iż:

„Środkami publicznymi są:

1) dochody publiczne;

2) środki pochodzące z budżetu Unii Europejskiej oraz niepodlegające zwrotowi środki z pomocy udzielanej przez państwa członkowskie Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA);

3) środki pochodzące ze źródeł zagranicznych niepodlegające zwrotowi, inne niż wymienione w pkt. 2;

4) przychody budżetu państwa i budżetów jednostek samorządu terytorialnego oraz innych jednostek sektora finansów publicznych pochodzące:

a) ze sprzedaży papierów wartościowych,

b) z prywatyzacji majątku Skarbu Państwa oraz majątku jednostek samorządu terytorialnego,

c) ze spłat pożyczek i kredytów udzielonych ze środków publicznych,

d) z otrzymanych pożyczek i kredytów,

e) z innych operacji finansowych;

5) przychody jednostek sektora finansów publicznych pochodzące z prowadzonej przez nie działalności oraz pochodzące z innych źródeł.

W ust. 2 art. 5 zdefiniowane jest, co to są „dochody publiczne”.

Otóż są to, między innymi: „daniny publiczne, do których zalicza się: podatki, składki, opłaty, wpłaty z zysku przedsiębiorstw państwowych i jednoosobowych spółek Skarbu Państwa, a także inne świadczenia pieniężne, których obowiązek ponoszenia na rzecz państwa, jednostek samorządu terytorialnego, państwowych funduszy celowych oraz innych jednostek sektora finansów publicznych wynika z odrębnych ustaw”.

A w teorii finansów publicznych to jest tak: jak mam jakieś pieniądze to są to moje PRYWATNE pieniądze. Jak władza publiczna pod JKIMKOLWIEK tytułem mi te pieniądze zabierze korzystając ze swojego imperium, to one stają się środkami PUBLICZNYMI”.

Rozumiem, że w tym bajzlu jaki udało się Rządowi zrobić z finansami publicznymi, największym STRATEGICZNYM, wyzwaniem dla doradców Pana Premiera Tuska i ich Szefa, jest inne policzenie długu publicznego, żeby od tego liczenia mógł się on zmniejszyć. Ale twierdząc, że zabierane nam pod przymusem i groźbą kary pozbawienia wolności „składki na ubezpieczenie emerytalne” nie są „pieniędzmi publicznymi”, Pan Minister albo nie wie o czym mówi, albo cynicznie oszukuje.

Robert Gwiazdowski

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]