Koniec fabryki na Żeraniu!

Aktualizacja: 2010-10-29 9:29 am

Po 60 latach pracy FSO na Żeraniu kończy działalność. Pracę może stracić cała załoga, czyli 1,8 tysiąca osób. Na sprzedaż zostanie wystawionych 110 ha atrakcyjnych gruntów.

Rzecznik prasowy FSO powiedział,że zostały już podjęte działania w celu zwolnień grupowych. Nie mówi jednak, ile osób straci pracę w spółce, której straty tylko w ubiegłym roku wyniosły 189 mln zł. Zofia Duran, członek zarządu FSO w sprawie zwolnień napisała do zakładowych związków zawodowych – z listu wynika, że zwolnione zostaną w sumie 1823 osoby. Nie licząc tych, którzy zostali zwolnieni już znacznie wcześniej.

W tym roku z fabryki na Żeraniu wyjedzie w sumie tylko 55 tys. aut – to aż 10 razy mniej niż roczna produkcja fabryki w Tychach.

Według informacji “DGP” firma nadal będzie funkcjonować w kadłubowej postaci, zarządzając jedynie kilkoma spośród 12 spółek wchodzących obecnie w skład Grupy Żerań FSO. Szanse na przetrwanie mają grójecki producent foteli i ciechanowski wytwórca elementów z tworzyw sztucznych.

Odpowiedzialność za klęskę FSO spoczywa głównie na władzach stolicy, które w tym roku ponad trzykrotnie zwiększyły roczny czynsz za użytkowanie wieczyste – z 7 do 22 mln zł.

Pierwsze wypowiedzenia załoga otrzyma już w listopadzie, a proces zwolnień ma potrwać do marca. Kierownictwo firmy nie informuje co prawda, ile będą one kosztować, ale zważywszy, że średnia pensja w zakładzie to 3,3 tys. zł, w sumie odprawy pracowników mogą wynieść nawet 20 mln zł.

Eksperci branży motoryzacyjnej wciąż nie tracą wiary, że fabrykę da się jeszcze uratować. Nadziei szukają na Dalekim Wschodzie, bowiem od paru miesięcy FSO prowadziła negocjacje z chińskim Cherry na uruchomienie produkcji małego modelu auta. Z całą pewnością FSO mogłoby się stać znakomitym punktem wyjścia dla firmy pragnącej zdobyć pozycję na europejskim rynku.

Fabryka na Żeraniu to zakład o kilkudziesięcioletniej tradycji. Powstał, aby na licencji włoskiego koncernu produkować Fiata 110. Potem z taśm produkcyjnych zjeżdżały także Pobieda (czyli słynna Warszawa), Syrena, fiaty 125, polonezy, a po wejściu koreańskiego koncernu Daewoo – także lanosy. Najlepszym rokiem dla zakładu był 1999, kiedy wyjechało z niego ponad 200 tys. aut – cztery raz więcej niż w roku bieżącym.

Źródło:dziennik gazeta prawna,  dziennik.pl

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=27947 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]