“Wolność słowa” w Holandii: Kara grzywny za podważanie “6 milionów ofiar żydowskich Holokaustu”

Aktualizacja: 2010-08-19 4:13 pm
Karę grzywny w wysokości 2,5 tysiąca euro za opublikowanie w 2006 roku satyrycznego rysunku na temat Holokaustu, wymierzył sąd w holenderskim mieście Arnhem muzułmańskiej organizacji Arabska Liga Europejska (AEL). – podaje TVN24.

Sędziowie uchylając uniewinniający wyrok wydany wcześniej przez niższą instancję, nakazali również dwuletni nadzór nad organizacją AEL.

Sąd uznał, że “że karykatura była ‘w sposób niepotrzebny krzywdząca’. Dla poparcie swojej opinii wskazał, że Europejski Trybunał Praw Człowieka broni wolności słowa, ale czyni wyjątek dla zaprzeczania lub banalizowania Holokaustu.” – stwierdza TVN24.

Karykatura sugerowała, że liczba 6 milionów ofiar Holokaustu jest zmyślona. Organizajca AEL broniąc się przed sądem przekonywała, że nie miała zamiaru podważać Holokaustu, a jedynie zwrócić uwagę na podwójne standardy w kwestii wolności słowa. Karykatura ukazała się po tym jak w prasie europejskiej ukazały się satyryczne rysunki przedstawiające proroka Mahometa.

Warto przypomieć, że i Polskę próbowano wciągnąć w antyislamską wojnę, publikując satyryczny rysunek Mahometa w dzienniku “Rzeczpospolita”. Uczynił to ówczesny redaktor naczelny, Grzegorz Gauden (b. przewodniczący jednego z zarządów Socjalistycznego Związku Studentów Polskich w latach 1970). Gauden bronił swojej decyzji, jednocześnie przyznając się do “wielkiej przyjaźni” z b. ambasadorem Izraela, Szewachem Weissem. Jak zauważają obserwatorzy, akcja publikowania antyislamskich karykatur ma swe źródło w próbach spacyfikowania nastrojów antyżydowskich i skierowania ich na antyislamskie tory.

Działania II Wojny Światowej spowodowały wielkie spustoszenia w wielu grupach etnicznych Europy. Czystki etniczne, masowe morderstwa, śmierć na frontach wojennych, niewolnicza praca w obozach koncentracyjnych, wywózki, wychodźtwo – te i inne przyczyny spowodowały znikanie całych skupisk ludności z wielu regionów. W podobny sposób zniknęły skupiska żydowskie w rejonach dzisiejszej Polski, lecz współczesne środowiska żydowskie wykorzystują tę ogólnoeuropejską katastrofę wielu narodów do zawłaszczania martyrologii i tworzenia mitu o wyjątkowości i unikalności cierpień żydowskich.

W celu podtrzymywania tego mitu wprowadzono w wielu krajach świata pod naciskiem lobby żydowskiego penalizację badań naukowych i krępowanie wolności wypowiedzi. Restrykcje te spowodowały, że zakazane jest prowadzenie otwartej debaty na temat losów Żydów, funkcjonowania obozów koncentracyjnych, czy też gruntownego zliczenia ofiar żydowskich, również w oparciu o zaawansowane metody statystyczne, które dają niepokojące dla oficjalnej wersji wyniki.

Liczbę “6 milionów ofiar żydowskich” wprowadzona do szerszego obiegu podczas Procesu Norymberskiego kiedy to sędziemu Jacksonowi grupa Żydów przekazała “podliczenie ofiar żydowskich”, zapisane na odwrocie koperty. W jaki sposób zaraz po zakończeniu wojny dokonano tak precyzyjnych obliczeń – po dziś dzień stanowi zagadkę. Od tego czasu, pomimo znacznej redukcji oficjalnych liczb ofiar niemieckich obozów koncentracyjnych (np. z początkowych 10 milionów dla obozu KL Auschwitz, poprzez funkcjonujące przez kilkadziesiąt lat 4 miliony, aż po dzisiejsze “ponad milion”), kabalistyczna liczba “6 milionów” pozostaje niezmienna.


Problem komór gazowych

Na obecnym etapie interpretacji historii (czytaj: manipulacji historią), po powojennych kilkunastoletnich wahaniach, zrezygnowano z mitu ludobójczego wykorzystania komór gazowych w niemieckich obozach koncentracyjnych położonych na terenie III Rzeszy w jej przedwojennych granicach, lecz pozostawiono je jedynie na terenie niemieckich obozów położonych na terenie dzisiejszej Polski. Proces ten należy traktować jako sprzężenie działań sił syjonistycznych z aspiracjami strony niemieckiej, której długofalowa polityka dąży do wybielenia swojej historii. Dokonuje się to nawet kosztem dodatkowych wypłat dla ruchu roszczeniowego. Te ustępstwa wobec forsowanego mitu ludobójczego wykorzystania komór gazowych nie dotyczą obozów niemieckich położonych na okupowanych przez III Rzeszę ziemiach polskich, bowiem nowa strategia interpretacji i manipulacji historią zakłada, że na tych ziemiach, przy udziale miejscowej ludności oraz z wykorzystaniem ‘przemysłowych’ procesów zagłady, dokonany został tzw. Holokaust.

Jednym z obozów koncentracyjnych gdzie swego czasu uparcie twierdzono przez lata o ludobójczym wykorzystaniu komór gazowych, był obóz KL Dachau. Dziś jedynie dla celów czysto propagandowych powtarza się nieprawdziwe informacje o ludobójczym wykorzystaniu komór gazowych w tymże obozie. W propagandzie lewicowo-syjonistycznej celuje internetowa encyklopedia Wikipediia która pod hasłem “Dachau (KL)” jedynie w wydaniu polskojęzycznym pisze o ludobójczym wykorzystaniu komór gazowych, lecz w wydaniu angielskim, nie istnieje żadna na ten temat wzmianka, poza nie związanym z KL Dachau przypisem. W polskojęzycznym haśle zilustrowano też obóz dezorientującym czytelnika zdjęciem “komór gazowych” – w ujęciu z daleka. Z bliska jednak, każda wizytująca ten obóz osoba jest w stanie osobiście przeczytać wielojęzyczny napis umieszczony przed “komorami gazowymi”. Napis przed komorami gazowymi w KL Dachau głosi: ”Komora gazowa – zakamuflowana jako ‘pomieszczenie z natryskami’. Nigdy nie była używana jako komora gazowa.” Napis ten (sam w sobie wewnętrznie sprzeczny) poparty został oficjalnym listem przesłanym przez Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie panu Erichowi Brudehl, który zwrócił się z prośbą o wyjaśnienie zastosownia “komór gazowych” w obozie KL Dachau. W liście z Muzeum Holokaustu, datowanym na 28 stycznia 1998 roku czytamy, że “[Obóz w] Dachau nigdy nie był planowany jako obóz śmierci [“extermination camp“]. […] Po decyzji Ostatecznego Rozwiązania, zbudowano w 1942 roku krematorium oraz komorę gazową, której użycie jednak nie może być potwierdzone. […] Jest to zgodne z innymi badaczami obozu Dachau. Jakkolwiek amerykańscy żołnierze twierdzili, że ludzie byli tam gazowani, lecz po procesach [sądowych] Dachau i studiach historycznych, zgodne twierdzenie wydaje się stanowić, że ludzie byli tam rutynowo zabijani na wiele brutalnych sposobów, lecz nie gazowani.”


Problem “6 milionów ofiar żydowskich”

Według historyków i badaczy nieoficjalnego nurtu, liczba “6 milionów ofiar żydowskich” nie ma żadnego pokrycia w faktach, jest natomiast symboliczną reprezentacją cierpienia Żydów. Po raz pierwszy liczba “6 milionów ofiar żydowskich” pojawiła się już w 1919 roku (np. na łamach dziennika The New York Times, będącego już wtedy w rękach żydowskich właścicieli i stanowiącego wpływową tubę propagandową syjonizmu), gdy mowa była o liczbie ofiar żydowskich podczas I wojny światowej. Potem była systematycznie powtarzana w  latach 1930., 40. i późniejszych. Nienaruszalna liczba “6 milionów ofiar żydowskich” odrodziła się na dobre w czasie Trybunału Norymberskiego, kiedy to sędziemu Jacksonowi grupka Żydów zaprezentowała odręcznie zapisane “podliczenie ofiar”.  Wiemy jednak, że w tym czasie obowiązywały nierealne, wytworzone przez propagandę sowiecką i syjonistyczną liczby ofiar obozów koncentracyjnych. Na przykład, twierdziło się powszechnie, że w Majdanku zginęło półtora miliona ludzi (co miało stnowić efekt “dogłębnych badań komisji naukowców radzieckich”), w KL Auschwitz – nawet 10 milionów, w Treblince – 3 miliony, w Sobiborze – 350 tysięcy , itd, itp.

Dziś wiemy, że w Majdanku zginęło kilkanaście do kilkudziesiąt tysięcy więźniów (oficjalnie: 50-80 tysięcy), wiemy że w KL Auschwitz po obowiązywaniu przez kilkudziesiąt lat wyrytych na kamieniach “4 milionach ofiar”, liczba ta stopniała do “miliona”, a żydowscy badacze już obniżają ją nawet do 600 tysięcy, przy czym niezależni historycy od wielu lat twierdzą niezmiennie to samo: że w KL Auschwitz zginęło 120-150 tysięcy osób, w tym Żydów. Z “3 milionów” w Treblince, pisze się dzisiaj (J.C. Pressac) o “poniżej 250 tysięcy”, choć w rzeczywistości może się okazać, że mamy do czynienia z liczbą w granicach 80 tysięcy. W Sobiborze dane wskazują na 15 tysięcy ofiar. Itd, itp.

W związku z tym, że liczba “6 milionów” – wpojona w świadomość społeczną metodą manipulacji medialnej oraz nacisków prawnych – zaczyna stanowić pewien ciężar w przypadku konieczności jej udowodnienia, czyni się próby uwolnienia jej od tego typu nacisków. Przykładem jest artykuł wydrukowany przez baltimorski dziennik The Examiner , w którym autor na bezpośrednio postawione pytanie: “Czy liczba pomordowanych rzeczywiście ma znaczenie?”, odpowiada:

“Moja odpowiedź to jest bardzo głośne wypowiedzenie: NIE! Liczba nie ma żadnego znaczenia. Czy mamy do czynienia z 60 Żydami czy 6 milionami Żydów, było to wydarzenie [tzn. “Holocaust”], który nie może być pozbawione szczególnego podkreślania.” [zob. link do polemiki ““Liczba nie ma żadnego znaczenia!”, czyli nowa interpretacja sporu o “6 milionów pomordowanych Żydów””]

Liczbę “6 milionów”, stanowiącą kabalistyczną symbolikę cierpienia narodu żydowskiego, należy tak jak każdą inną historyczną tezę zweryfikować w procesie skrupulatnych, niezależnych, otwartych, pozbawionych nacisków ideologicznych badań naukowych. Tylko wtedy będzie mogła stanowić podstawę do włączenia jej w nurt historycznych faktów.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.) - www.bibula.com - na podstawie TVN24.pl
    Tags: ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=25943 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]