Czy będziemy płacić podatek Unijny?

Aktualizacja: 2010-08-11 9:37 am

Kryzys w Europie trwa nadal. Unia próbuje ciągle nowych sposobów, na znalezienie nowych pieniędzy w budżecie. Jednak okazuje się, że zamiast skutecznych nowych rozwiązań, odgrzewa się starego, marnej jakości kotleta.

Komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski zaproponował nowy-stary pomysł polegający na wprowadzeniu unijnych podatków od usług transportowych, transakcji finansowych, paliw i handlu emisjami  CO2 . – Szukamy sposobu na spokój finansowy w Unii Europejskiej na lata 2014 – 2020 – mówi „Rzeczpospolitej” Janusz Lewandowski. Jak zadeklarował we wrześniu przedstawi kompletną analizę wprowadzenia kolejnych źródeł wpływów do budżetu UE. Pomysł ten został bardzo negatywnie odebrany zarówno przez państwa członkowskie, jak i organizacje pracodawców czy też przewoźników lotniczych.

– Pomysły wprowadzenia podatku unijnego są sprzeczne z wcześniejszymi ustaleniami – powiedział Tobias Romeis, rzecznik niemieckiego Ministerstwa Finansów. Berlin jest przeciwny „jakiemukolwiek zaangażowaniu Unii we wprowadzaniu kolejnych podatków”. Należy podkreślić, że to właśnie Niemcy wpłacają dziś najwięcej do budżetu UE.

Janusz Lewandowski broni swojej koncepcji: „Słyszę z różnych stolic, także z Berlina, że rządy unijne chciałyby obniżenia obciążeń w związku z długiem publicznym. Tymczasem nasze wyliczenia pokażą, jakie są inne możliwości”.

Zdaniem ekspertów, Komisja Europejska powinna ograniczać wydatki oraz zmniejszyć biurokrację. –  Europa przegrywa gospodarczą walkę z USA i Azją, a zwiększanie podatkowych obciążeń nie pomoże jej w skracaniu tego dystansu – mówi „Rz” Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekspert PKPP Lewiatan.
Powolna gospodarka UE potrzebuje wolnego rynku, by móc rozwijać kontakty handlowe z innymi partnerami. Dodatkowe podatki raczej zniechęcą inwestorów do ulokowania swoich pieniędzy w Unii.
Prof. Elżbieta Mączyńska, szefowa Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego uważa pomysł Lewandowskiego za niezbyt trafiony i zastanawia się, w jaki sposób podatki będą ściągane od firm międzynarodowych.

Mirosław Barszcz, były wiceminister finansów, zastanawia się, jak w praktyce mogłoby wyglądać wprowadzenie unijnego podatku. To musiałoby prowadzić do zmian krajowych systemów podatkowych.- Każde państwo musiałoby zmienić swoje przepisy. Przeprowadzenie równocześnie zmian w 27 krajach może się okazać trudne – podkreśla Barszcz.

Dotychczas kraje członkowskie Unii Europejskiej płacą kwotę ustaloną na podstawie wielkości PKB danego państwa do budżetu wspólnotowego – jest to około 76 proc. wpływów do budżetu UE. Pozostałe wpływy do budżetu to podatek VAT i dochody z ceł.

Źródło: rp.pl


Europejska ofensywa polskich liberałów

Nie tak dawno „twórcy” polskiej reformy emerytalnej zapowiadali, że będą przekonywali  Europejczyków do wprowadzenia polskich rozwiązań w całej Unii. Dziś Pan Komisarz Janusz Lewandowski poszedł w ślady swoich dawnych kolegów „liberałów” i zapowiedział podwyższenie podatków w całej Unii.

Nowy podatek miałby zostać nałożony na przewozy lotnicze, handel emisjami dwutlenku węgla oraz transakcje finansowe.  I wzorem Polski, gdzie VAT ma być podwyższony „przejściowo”, tak samo miałoby być z podatkiem proponowanym przez Lewandowskiego.

Opodatkowanie banków ma sens – co pokazuje rozkład wyników finansowych przedsiębiorstw i banków. Ale podatek od handlu emisjami zwiększy jedynie cenę praw do emisji w związku z czym wzrośnie cena energii – zwłaszcza w krajach, w których produkcja energii jest najbardziej emisyjna – jak w Polsce. Oczywiście instytucje finansowe na handlu prawami do emisji zarobią krocie, ale trzeba było wprowadzić zasadę, jeśli już w ogóle – że prawa do emisji mogą kupować  jedynie emitenci, a nie spekulanci. A teraz to zupa się już wylała.

Widocznie polscy „liberałowie” z KLD, którzy obrzydzili liberalizm Polakom, postanowi obrzydzić go teraz Europejczykom. Na szczęście Niemcy są zdania, że nałożenie takiego podatku złamałoby umowę koalicyjną. Brytyjczycy mówią jasno: nie będzie zgody na jakiekolwiek unijne podatki bezpośrednie, a zdaniem Francuzów ta propozycja pojawiła się w nieodpowiednim czasie. Na Francuzach, to bym raczej nie polegał, ale „Angole” rzeczywiście mogą nas obronić.

Robert Gwiazdowski

Za: Robert Gwiazdowski Blog

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=25555 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]