- Bibula – pismo niezalezne - http://www.bibula.com -

Komorowski nie uszanuje woli tragicznie zmarłego prezydenta. Najprawdopodobniej podpisze nowelizację ustawy o IPN

Pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski z PO zapowiada, że nie skieruje do Trybunału Konstytucyjnego nowej ustawy o IPN tylko dlatego, że chciał to zrobić Lech Kaczyński. Zrobi to wyłącznie wtedy, gdy w ustawie znajdzie zapisy mogące kolidować z konstytucją. Daje do zrozumienia, że w przeciwnym razie podpisze ustawę o IPN.

– Do Trybunału należy odsyłać jedynie ustawy wątpliwe z punktu widzenia konstytucyjności. Jeśli ktoś traktuje serio państwo polskie, nie powinien traktować Trybunału jako przechowalni pomysłów – mówi Komorowski w rozmowie z „Newsweekiem”.

Chociaż Prawo i Sprawiedliwość jeszcze nie wystawiło swojego kandydata do wyborów prezydenckich, to zdaniem Komorowskiego atmosfera kampanii będzie zależeć głównie od kandydata PiS. – To w jego rękach jest klucz do tego, czy kampania będzie przedłużeniem nastroju i sposobu rozmawiania z okresu żałoby, czy też będzie powrotem do mechanizmów klasycznej kampanii agresji. Czy będzie podkreślane to co łączy, czy to co dzieli – mówi Komorowski.

Nowelizację ustawy o IPN przyjął sejm 18 marca br. głosami PO, SLD i PLS. Zgodnie z propozycją złożoną przez PO w grudniu ubiegłego roku, w miejsce dzisiejszego 11-osobowego Kolegium IPN powołana będzie 9-osobowa Rada IPN – wywodzącą się m.in. ze środowisk naukowych. Ponadto prezesa IPN powoływać i odwoływać ma Sejm zwykłą większością głosów; dziś jest to większość 3/5.

IPN ma udostępniać obywatelowi oryginały akt służb specjalnych PRL na jego temat (chyba, że byłyby w złym stanie – wtedy byłyby to kopie) i bez anonimizacji jakichkolwiek danych osobowych. Nowelizacja zachowuje generalną zasadę, że każdy obywatel ma dostęp tylko do swojej teczki (co jest prawem od 1999 r.).

– Jestem przekonany, że będą czystki, a ci, którzy zostaną, będą się bali pisać takie artykuły, jak ten ostatni o Jaruzelskim w dokumentach Stasi – komentował dla Fronda.pl po przyjęciu nowelizacji w sprawie IPN 18 marca br. historyk Bogdan Musiał. – Naukowiec musi być wolny, a w takim przypadku historyk staje się urzędnikiem – dodaje.

– Dla polityków historia to element polityki. Zadaniem IPN jest odtwarzanie pamięci, często niewygodnej – mówił naszemu portalowi Musiał, który od 2007 roku jest pracownikiem Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej.

MaRo/Newsweek.pl

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]