Lech Wałęsa doktorem… filozofii londyńskiego uniwersytetu
Aktualizacja: 2009-12-13 11:38 pm
W związku z obchodzoną w tym roku 20. rocznicą obalenia muru berlińskiego były prezydent Lech Wałęsa ma zostać uhonorowany przez londyński Metropolitan University doktoratem honoris causa z… filozofii – informuje portal anglia.interia.pl. Ze względów zdrowotnych Lech Wałęsa odwołał jednak zapowiedzianą na 15 grudnia br. wizytę w Londynie. W komunikacie nie podano nowego terminu uroczystości.
KOMENTARZ BIBUŁY: Trudno doprawdy pojąć czym kierują się promotorzy tego typu imprez, kompromitujących samych siebie i uczelnię. Ale może w tym szaleństwie jest metoda? Może w tej całej absurdalności zdarzenia chodzi o pokazanie i utrwalenie w przyszłych pokoleniach “Europejczyków” poziomu intelektualnego polskich “elit” i “filozofów”? Ot, taka swoista forma antypolonizmu. No bo trudno o inne wyjaśnienie przyznawania honorowego tytułu z filozofii człowiekowi, który ma często trudności z gramatycznym i logicznym skleceniem prostego zdania. A może chodzi o jakąś “nową filozofię”, w której celuje ten wizjoner globalizmu, najsłynniejszy potomek Walensów (hi, hi), o filozofię, o której nawet filozofom się nie śniło?
ZOB. TAKŻE:
- Sąd w Sztokholmie zbada czy Wałęsa (TW Bolek) dostał słusznie Nagrodę Nobla
- Białe i czarne legendy – Stanisław Michalkiewicz
- Legutko: Elity hasają w dużych stadach
- Parlament Europejski broni homoseksualistów na Litwie
- Biurwy przejmują władzę – Stanisław Michalkiewicz
- „Demokracja” po brazylijsku – 99% „homofobicznego” społeczeństwa do reedukacji
- Grecy będą zmuszani po podpisywania deklaracji, że przyjmują szczepionkę dobrowolnie
- Znowu Polska sama
- Jaka powinna być opozycja w III RP – Bronisław Wildstein
- Plany dot. świńskiej grypy istniały już w 1989 roku?
- Nie mówmy Niemcom o Walentynowicz
- W obronie Radia Maryja – Marek Jan Chodakiewicz
- Szczyt klimatyczny: chodzi o to, żeby bogaci byli jeszcze bogatsi, a biedni jeszcze biedniejsi
- Szwajcarscy naukowcy: 80% światowej gospodarki zarządzanej jest przez zaledwie garstkę osób
- Podwójne standardy w mediach amerykańskich
