Jest stanowisko Komisji Kościelnej w sprawie “cudu w Sokółce”

Aktualizacja: 2009-10-14 10:30 pm

Nie było ingerencji osób trzecich w sprawie tzw. cudu w Sokółce – stwierdza oficjalny komunikat Archidiecezji Białostockiej. Sprawdzała to specjalnie powołana do tego Komisja Kościelna, która zakończyła badanie sprawy.

Powołana przez Księdza Arcybiskupa Edwarda Ozorowskiego pod koniec marca Komisja zakończyła swoje prace nad badaniem zjawiska eucharystycznego w Sokółce – poinformowała Kuria Metropolitalna Białostocka. Komisja przesłuchała świadków wydarzeń i orzeczenia patomorfologów.

– Komisja ustaliła, że Komunikant, z którego została pobrana próbka do ekspertyzy jest tym samym, który został przeniesiony z zakrystii do tabernakulum w kaplicy na plebanii. Ingerencji osób postronnych nie stwierdzono – napisano w komunikacie podpisanym przez kanclerza kurii ks. Andrzeja Kakareko. Teraz akta sprawy otrzymała Nuncjatura Apostolska w Warszawie.

– Wydarzenie z Sokółki nie sprzeciwia się wierze Kościoła, a raczej ją potwierdza – czytamy w komunikacie. – Kościół wyznaje, że po słowach konsekracji, mocą Ducha Świętego, chleb przemienia się w Ciało Chrystusa, a wino w Jego Krew. Stanowi ono również wezwanie, aby szafarze Eucharystii z wiarą i uwagą rozdzielali Ciało Pańskie, a wierni, by ze czcią Je przyjmowali – podsumowuje Komisja.

Przypomnijmy, że wydarzenie miało miejsce w kościele św. Antoniego w Sokółce w październiku 2008 roku. 2 października księdzu udzielającemu Komunii św. wypadł z puszki Komunikant. Podniósł go i umieścił w vasculum (naczyniu liturgicznym z wodą) przy tabernakulum. Po Mszy św. przeniesiono zawartość vasculum do naczynia w sejfie w zakrystii. Tydzień później po otwarciu sejfu zobaczono na zanurzonym Komunikancie plamę przypominającą krew.

29 października naczynie z Komunikantem przeniesiono do tabernakulum w kaplicy na plebanii. Następnego dnia Komunikant wyjęto z wody i położono na korporale w tabernakulum.

7 stycznia 2009 roku z Komunikantu pobrano próbkę, która następnie została niezależnie zbadana przez dwóch profesorów specjalistów patomorfologów z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Wydali oni zgodne orzeczenie, które brzmi: “przysłany do oceny materiał (…) w ocenie dwóch niezależnych patomorfologów (…) wskazuje na tkankę mięśnia sercowego, a przynajmniej, ze wszystkich tkanek żywych organizmu najbardziej ją przypomina”.

AJ

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=14840 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]