W Polsce znajdują się najbogatsze złoża złota w Europie

Aktualizacja: 2009-08-25 9:06 am

Najbogatsze złoże złota w Europie znajduje się w Polsce. Niestety, u jubilera jeszcze długo nie będzie można kupić biżuterii z kruszcu spoczywającego pod ziemią na Dolnym Śląsku. Co gorsza, w tym roku prezenty ze złota są znacznie droższe niż w zeszłym. Wszystkiemu winne niepewne czasy.

Zespół geologów pod kierownictwem prof. Stanisława Speczika (dziś prezesa KGHM) odkrył złoże złota w rejonie kopalni Polkowice-Sieroszowice, należącej do miedziowego koncernu. Jego zasobność specjaliści oceniają na ponad 80 ton. To europejski rekord. – Zasoby występują wraz z platynowcami poniżej horyzontu miedzionośnego, głęboko pod powierzchnią. Jest to najbogatsze złoże na naszym kontynencie, ale nie jest jeszcze eksploatowane – mówi Dariusz Wyborski, rzecznik prasowy KGHM. Sięgnięcie do skarbów ziemi nie jest jednak łatwe. Wydobywanie złota z dużej głębokości jest po prostu drogie.

KGHM zwiększy jednak produkcję tego kruszcu w tym roku. – Będzie to głównie efekt wyższej produkcji miedzi – wyjaśnia Dariusz Wyborski. Koncern odzyskuje złoto w procesie wytwarzania miedzi elektrolitycznej. W 2001 r. KGHM sprzedał 349 kg czystego kruszcu (18 kg mniej niż rok wcześniej). Gdyby kiedyś skorzystał z niedawno odkrytego złoża, mógłby zasilać rynek znacznie większą ilością pożądanego metalu. Jest tylko pytanie: Czy eksploatacja będzie miała ekonomiczne uzasadnienie. Pod koniec 2000 r. lubińska spółka zrezygnowała z działki złotonośnej w Złotym Stoku (byłe woj. wałbrzyskie). Uznała, że odzyskiwanie złota z rud miedzi, występujących w rejonie Lubina i Polkowic jest bardziej efektywne.

W Polsce żółty kruszec występuje głównie w Sudetach i Karkonoszach. Do najbardziej znanych od wieków ośrodków górnictwa należą: Złotoryja, Lwówek Śląski, Legnickie Pole, Złoty Stok i Głuchołazy. Na złoto natrafiono również w rejonie Tatr, Pienin oraz Gór Świętokrzyskich. W 1996 r. na Dolnym Śląsku wytyczono 33 działki złotonośne (każda ma ok. 96 km kw.). Pierwsze koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż złota otrzymały koncerny górnicze z Irlandii, Australii i Ameryki Północnej.

Od pewnego czasu rośnie popyt na złoto. Kruszec ten w niepewnych czasach jest zawsze traktowany jako bezpieczna inwestycja. Jego cena od początku tego roku zwiększyła się o 25%. Jest to najwyższy roczny wzrost od 1979 r. Jedna uncja (31,103 grama) w poniedziałek kosztowała około 344 USD. Cena była więc najwyższa od maja 1997 r.

Największymi producentami złota na świecie są: RPA (394 t w 2001 r.), USA (335 t) Australia (285 t), Indonezja (183 t), Chiny (173 t), Rosja (165 t), Kanada (157 t) i Peru (134 t).

Dariusz Wieczorek


Dziennnik gajowego Maruchy (który informację powyższą wydobył z czeluści Internetu), dodaje:

I komentarz do powyższego, napisany przez innego internautę:

Ula, czy nadal mam byc optymista?

Otwórzmy oczy i patrzmy trzeźwo na realny nierealny ten świat. Jako naród jesteśmy nikim, albowiem w ogóle się nie liczy rzeczywistość, czyli obiektywna prawda w leninowskiej definicji, ale to sie liczy i jest prawda najświętszą, chroniona przez prawo w większości krajów członkowskich Cywilizacji Europejskiej, co mówią bardziej elokwentni od nas i co piszą znaczniejsi od nas.

No to ile od nas kaniec kańcow ucapiom?

80 ton razy 1000 kilo na tonę podzielić przez 31 gramów na uncje. Zaraz. Nie umiem tak szybko. Mam trochę za mało palców do liczenia. Musze chwile pomyśleć, marszcząc swoje niskie neandertalskie czoło, albowiem pochodzę z narodu niezbyt rozgarniętych (jak podają światowe media oraz jak twierdzi światowa percepcja urobiona przez intelektualnych gummibaarow).

Już wiem. 2 miliony 580 tys 645 uncji w zaokrągleniu. Teraz to co wyszło razy 311 dolarów za uncję równa się 802 i pól tys milionów, czyli 802.5 miliarda. Dolarów. Dzisiejszych. Po dzisiejszym kursie. Plus interes, czyli procent, jako ze aktualnie nikt przy zdrowych zmysłach nie płaci fizycznym pieniądzem.

A potem trzeba będzie im jeszcze dopłacić 65 miliardów za polskie zbrodnie wojenne. Plus interes. I dodać 200 miliardów rocznie za gaz. Pewnie to i tak będzie polski gaz, jako ze ponoć Ekoeuroregion Wajksel lezy na gazie.

Jestem optymistom, jestem optymistom, jestem optymistom, jestem optymistom, jestem optymistom, jestem optymistom, jestem optymistom, jestem…………

Tags:

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=13266 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]