Historia narodowego socjalizmu

Aktualizacja: 2009-07-29 1:06 pm

Przeciętnemu Europejczykowi „narodowy socjalizm” kojarzy się wyłącznie z Adolfem Hitlerem – o ile w ogóle z czymkolwiek, bo wielu ludzi nie wie, co oznacza skrót „nazizm”, a „narodowy” i „socjalistyczny” uważają za pojęcia sprzeczne. Tymczasem jest to potężny kierunek polityczny – właściwie dominujący w Europie Środkowej.

Już śp. Jan Emeryk Dahlberg lord Acton stwierdził w 1862 roku (!), że nacjonalizm – to logiczny następca i właściwie ostatnie stadium rozwoju socjalizmu. Bo przecież socjalista angielski głoszący, że wszyscy mają mieć po równo, wcale nie chce, by Anglicy dzielili się po równo z Hindusami! Dlatego Adolf Hitler jest bardziej praktyczny, niż np. Leon Bronstein (ps.”Lew Trocki”). Internacjonalistów–bolszewików wykończył był Józef W. Djugashvili (ps.”Stalin”), który mając państwo – w odróżnieniu od Hitlera – wielo–narodowe, głosił socjalizm nie „narodowy”, lecz „państwowy”. Ponieważ jednak po wojnie zaczął pisać o „narodzie sowieckim”, to i stalinizm można by uznać za „narodowy socjalizm”…

Bolszewicy (podobnie jak obecni twórcy „Unii Europejskiej”) nie zwracali uwagi na narodowość – liczyła się ideologia i „klasa społeczna”. Jeśli wśród czołówki bolszewików mamy 85% Żydów, to nie dlatego, że byli oni faworyzowani: tylko perwersyjny umysł bardzo inteligentnych skądinąd Żydów pozwalał na „zrozumienie” absurdalnego przecież „marksizmu”, a Żydzi masowo lgnęli do bolszewików, bo ci obiecywali właśnie likwidację nacjonalizmu (mało kto pamięta, że np. do rewolucji na pobyt w Moskwie czy St. Petersburgu Żydzi musieli mieć specjalne zezwolenia!). Natomiast Żydów kapitalistów Żydzi–rewolcjoniści likwidowali równie ochoczo, jak innych kapitalistów.

To Adolf Hitler otworzył jednak epokę narodowego socjalizmu. Nie swoim antysemityzmem (to sprawa rasowa, a nie narodowa!!) – lecz np. planami przeniesienia Polaków w całości, jako narodu, w okolice Uralu. Zaczęto myśleć o przesiedlaniu ludzi wedle kryterium narodowego!

Zauważmy jednak, że gdy np. w 1940 roku po arbitrażu Hitlera odebrano Siedmiogród Rumunom i przyznano Węgrom – konserwatywny rząd śp. adm.Mikołaja Horthyego nie zaczął wysiedlać z Transsylwanii Rumunów czy Serbów (ani, oczywiście, Niemców…). Konserwatyści nie uznają zasady narodowej. Dobry poddany to ten, kto kocha Monarchę i płaci mu podatki; jego wiara lub narodowość są obojętne.

Horthyego obalono w 1944, monarchie w Bułgarii i Rumunii w 1948… Dalsze postępki rządów w Europie Środkowej to realizacja doktryny Adolfa Hitlera. Bo czymże innym przesiedlenie Niemców z Ziem Odzyskanych jak nie realizacją doktryny narodowego socjalizmu? A wysiedlenie z Karpat Łemków i Ukraińców (tym ostatnim dawano do wyboru: ZSRS albo Ziemie Odzyskane)? A wysiedlenie z Krymu Tatarów? A podział Czechosłowacji czy Jugosławii?

Zgodnie z przepowiedniami lorda Actona, socjalizm przerodził się w narodowy socjalizm. Rumuni w odzyskanym Siedmiogrodzie zabraniali Węgrom mówić po węgiersku – i dzięki temu śp. Mikołaj Ceauşescu miał (wśród Rumunów…) całkiem spore poparcie. Podobnie jak Stalin, który wymordował bolszewików.

Bo dla prostego l**u internacjonalizm bolszewicki to niezrozumiały wymysł żydowski; natomiast nacjonalizm – to normalne, plemienne braterstwo. Bolszewicy zaczęli zwalczać nacjonalizm (ten sam błąd popełniają dziś federaści!) – w wyniku czego wystąpiła typowa reakcja: nieprawdopodobny wzrost sympatii dla nacjonalizmu.

Federaści też nie zlikwidują nacjonalizmu: za jakiś czas postąpią podobnie jak Stalin: będą używali pojęcia „narodu europejskiego” i krzewili „nacjonalizm europejski”. Nie będą mieli innego wyjścia. W ten sposób właśnie obecnie panujący euro–socjalizm stanie się „narodowym socjalizmem”.

I nie mam najmniejszej wątpliwości: paliwem, podsycającym nowy narodowy socjalizm staną się znów Żydzi. Nowe kierownictwo UE zyska poparcie dla tej idei rzucając l**owi Żydów na pożarcie. Jak w 1935: Żyd zrobił swoje – Żyd może odejść. Jest rzeczą zdumiewającą, że Żydzi masowo popierają dziś utworzenie UE – podobnie jak w 1922 popierali utworzenie ZSRS.

Cóż: nawet inteligentni ludzie nie uczą się, jak widać, na błędach… Miejmy nadzieję, że UE nie powstanie…

Janusz Korwin-Mikke

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=11899 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]