Forsal: Świat po pandemii zmieni się nie do poznania. Efekty zobaczymy za kilka lat

Aktualizacja: 2020-05-7 10:16 am

Coraz częstsza praca zdalna, obowiązkowe aplikacje zapisujące historię kontaktów, elektroniczne certyfikaty potwierdzające dobry stan zdrowia, edukacja online, telemedycyna czy przejście na gospodarkę „bezdotykową”. To rozwiązania, które – może nie w przeciągu miesięcy, ale na pewno kilku lat – staną się naszą codziennością – przekonuje Mirosław Ciesielski na łamach portalu „Forsal”.

Koronawirus bardzo głęboko zmieni oblicze świata. Najprawdopodobniej nie zauważymy tego w przeciągu kilku następnych miesięcy, ale gdybyśmy przenieśli się nagle o kilka lat do przodu, nie uwierzylibyśmy, jak bardzo zmieni się nasza codzienność.

Zdaniem Mirosława Ciesielskiego epokę biur i open space’ów zastąpi współpraca przed domowym komputerem. „Praca w elastycznym trybie opłaca się biznesowi i pracownikom. Jak dowodzą analizy Światowego Forum Ekonomicznego (WEF), może być produktywniejsza i dawać realne, idące w tysiące dolarów na pracownika, roczne oszczędności. Stąd inwestowanie w korporacyjne biurowce i open space’y może stać się anachroniczne, również z uwagi na kreowane przez nie zagrożenie epidemiczne” – przekonuje. Przyczyni się to zaoszczędzenia czasu potrzebnego na dojazd do pracy, co przełoży się na spadek popytu na auta i udrożnienie miast.

Świat czekać też będzie rewolucja na rynku nieruchomości. „Mieszkania mogą być budowane i wyposażane tak, by spełniały potrzeby pracy biurowej: odpowiednia infrastruktura, wygłuszone ściany, drukarki 3D. Za to ceny nieruchomości blisko centrów miast spadną lub przynajmniej przestaną rosnąć w oszałamiającym tempie” – czytamy.

Nastąpi też koniec ery tanich linii lotniczych. W związku z obowiązkiem wprowadzenia bardzo rygorystycznych obostrzeń epidemiologicznych, nie będzie dało się „upychać” tylu pasażerów na pokładach samolotów, co dotychczas. Część miejsca zwolnionego przez branżę lotniczą wykorzysta kolej, wyposażona w nowoczesne i przestronne wagony.

Znacznie ograniczone zostaną podróże. Naszą przepustką do galerii handlowych, muzeów czy budynków publicznych staną się aplikacje monitorujące nasz stan zdrowia i historię kontaktów. W wielu przypadkach wprowadzone zostaną rozwiązania rodem z Chin, np. generujący się codziennie kod QR będący zaświadczeniem o dobrym stanie zdrowia.

Rewolucja dotknie także służby zdrowia. Na stałe mogą zostać z nami konsultacje telemedyczne, wideorozmowy z lekarzami czy porady na telefon. „To duże odciążenie podstawowej opieki zdrowotnej, w sytuacji gdy praktycznie we wszystkich krajach odczuwalny jest brak lekarzy i pielęgniarek” – wskazuje Ciesielski. Rozwiązanie ma też drugą stronę medalu. Nowe technologie z powodzeniem zostaną zaimplementowane w opiece nad osobami starszymi. „Postępy w zakresie sztucznej inteligencji, sensorów i uczenia maszynowego mogą stać się przynajmniej częściowym rozwiązaniem problemów związanych z opieką senioralną. Uwolnią opiekunów i bliskich od wielu uciążliwych i wyczerpujących czynności, dając jednocześnie większy komfort życia starszym osobom, które dłużej mogą cieszyć się przynajmniej częściową samodzielnością” – przekonuje autor.

„To umożliwi znacznie dłuższe niż do tej pory pobyty seniorów we własnym domu, dzięki monitorowaniu ich zachowań przez różnej klasy roboty i powiadamianie bliskich bądź odpowiednich służb w razie pogorszenia się parametrów życiowych, upadku lub zbyt długich okresów bezruchu. Robot będzie wykonywał codzienne aktywności: uruchomi expres do kawy lub czajnik elektryczny, radio, zainicjuje połączenia telefoniczne” – pisze. Warto jednak dodać, że nawet najlepszy robot nie zastąpi kochającej rodziny.

Zmiany nie ominą gospodarki. „Cyfrowe innowacje staną się imperatywem, a nie tylko opcją biznesową. Z pewnością rozpowszechnią się supermarkety bez kas, a w innych sklepach płatności zbliżeniowe staną się standardem. Wzrośnie znaczenie eCommerce, a wyznacznikiem będzie jego poziom w Chinach (36 proc. sprzedaży detalicznej)” – zauważa Ciesielski.

Największe zmiany dotkną jednak szeroko pojętej sfery kontroli obywateli i interwencjonizmu państwowego. „Teraz zakres tej interwencji jest bezprecedensowy. Na całym świecie rządy ogłosiły działania stymulacyjne przekraczające już 10 bln dol., a więc ośmiokrotnie więcej niż kwota, na którą opiewał plan Marshalla” – wskazuje autor. „Prawie 100 państw poddało eksperymentowi społecznemu ponad 3 miliardy ludzi, w większości stosując środki przymusu ekonomicznego” – pisze.

„Wiele nadzwyczajnych środków może stać się stałym elementem życia. Działalność osławionej firmy Cambridge Analytica, która identyfikowała preferencje wyborcze Amerykanów, jawić się będzie igraszką w porównaniu z możliwościami rządów. Mogą mieć wiedzę nie tylko o temperaturze naszego ciała i ciśnieniu krwi, ale także o tym, którą stację telewizyjną oglądamy, jakich informacji słuchamy, jaki jest stan naszych emocji w reakcji na różne wydarzenia. Nietrudno sobie wyobrazić konsekwencje takiej wiedzy w rękach polityków” – konkluduje.

Źródło: forsal.pl

PR

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=114099 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]