Amerykański departament bezpieczeństwa transportu TSA dopuszcza na pokład samolotu większe ilości płynów

Aktualizacja: 2020-03-25 4:33 pm

Amerykański departament bezpieczeństwa transportu Transport Security Administration (TSA) oznajmił, że z dniem 23 marca 2020 r. znosi restrykcję ilości przewożonych samolotem płynów.

Dotychczasowy limit 3.4 uncji (100 ml) obowiązwał od 2006 roku i obejmował wszelkiego rodzaju płyny. Dzisiejsza decyzji zezwala na wniesienie do samolotu płynu do odkażania rąk, o pojemności do 12 uncji (300 ml). Jak na ironię, zezwolenie dotyczy większej ilości płynu łatwopalnego, w przeciwieństwie do cały czas obowiązujących restrykcji dotyczących płynów niepalnych np. szamponu czy mydła w płynie.

Eksperci od bezpieczeństwa od dawna wskazują, że decyzja wprowadzona przez amerykański Departament Bezpieczeństwa Narodowego (Department of Homeland Security), któremu TSA podlega, o ograniczeniu pojemości wszelkich płynów, obowiązująca na całym świecie od 14 lat, była decyzją arbitralną i nie miała nigdy nic wspólnego z zachowaniem bezpieczeństwa lotów.

Wprowadzone przez TSA restrykcje, której standardy zostały przyjęte na wszystkich lotniskach świata i przez wszystkie linie lotnicze, są najczęściej elementem zastraszania podróżnych i przyzwyczajania społeczeństw do pozbywania się prywatności i powszechnej inwigilacji, a lotniska stały się polem testowania nowych urządzeń biometrycznych. Specjaliści dotychczasowe przepisy nazywają wprost “teatrem” bądź “cyrkiem” nie mającym wiele wspólnego z bezpieczeństwem lotów i bezpieczeństwem pasażerów. Wskazują, że loty będą tak samo bezpieczne z większą ilością dozwolonych płynów (łatwopalnych), jak i wtedy gdy obowiązywały surowsze restrykcje.

Monstrualna organizacja Homeland Security powstała w listopadzie 2002 roku po tzw. terrorystycznych atakach 9-11 i zatrudnia prawie ćwierć milona ludzi dysponując budżetem w wysokości 50 miliardów dolarów.

Warto dodać, że każdy kto podróżował samolotem korzystając z amerykańskich przestarzałych lotnisk, w czasie “pandemii” zmuszony jest do stania w kilometrowych kolejkach do prześwietalania osobistego (tzw. security), a wszystko to odbywa się w zamkniętych pomieszczeniach pełnych duchoty i ciasnoty. Pasażerowie upakowani jak sardynki w betonowych klatkach lotnisk,w których powietrzu krążą miliony patogenów i z łatwością rozprzestrzeniają się, po wejściu do samolotu mogą sobie wreszcie przetrzeć dłonie płynem odkażającym. Co za logika!

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.) - www.bibula.com - na podstawie materiałów prasowych
Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=112928 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]