Bunt w Państwie Kościelnym. Rzym w rękach masonów

Aktualizacja: 2019-07-4 10:02 am

W godzinach popołudniowych 3 lipca 1849 roku ulicami Rzymu przemaszerowały oddziały francuskiego korpusu ekspedycyjnego. Dwa tygodnie później francuski generał Nicolas Charles Oudinot wygłosił w Bazylice Świętego Piotra mowę, którą zakończył słowami: Niech żyje Bóg! Niech żyje religia! Niech żyje papież! Tak oto Republika Francuska, spadkobierczyni rewolucji 1789 roku, podówczas jednak ideowo odległa od swej antenatki z czasów Wielkiego Terroru, przywracała w Wiecznym Mieście władzę Namiestnika Chrystusowego.

Bunt w Państwie Kościelnym. Rzym w rękach masonów

Republika Rzymska (1849). Internet Archive Book Images [No restrictions]

Wybrany 16 czerwca 1846 roku przez Kolegium Kardynalskie na urząd papieża Pius IX był człowiekiem i władcą otwartym, gotowym na przeprowadzenie pewnych zmian w organizacji państwa, choć oczywiście nie radykalnych. Wprawdzie jego poprzednik na Stolicy Piotrowej Grzegorz XVI miał się kiedyś wyrazić, że w domu Mastaiego nawet koty są liberalne, jednak Giovanni Maria Mastai Ferretti liberałem nie był, choć swój pontyfikat rozpoczął od spełnienia ważnych postulatów podnoszonych przez te środowiska: ogłoszenia amnestii i powołania komisji, której zadaniem było przygotowanie reform niezbędnych w Państwie Kościelnym. Potem poczynił kilka kolejnych kroków reformujących pewne dziedziny życia społeczno-politycznego.

Już w 1847 roku powołał do życia takie instytucje, jak Rada Municypalna i Senat (magistrat) Rzymu, a także Konsultę Stanu – rodzaj parlamentu mającego pełnić funkcję doradczą. Zreorganizował także radę ministrów. Reformy te, przyjęte przez lud rzymski z entuzjazmem, nie zaspokoiły jednak ambicji rewolucjonistów. Ich apetyty zaostrzył wybuch rewolucji we Francji, a potem w innych krajach europejskich. Domagali się konstytucji i w tym kierunku urabiali opinię publiczną. Papież okazał dobrą wolę, odpowiadając kolejnymi ustępstwami.

Wreszcie 14 marca 1848 roku, wzorem innych władców państewek włoskich, Pius IX nadał Państwu Kościelnemu statut fundamentalny, czyli konstytucję. Ulica z entuzjazmem zakrzyknęła: Niech żyje Pius IX! Ale węglarze, mazziniści i inni wywrotowcy postarali się, by kolejny okrzyk brzmiał: Śmierć jezuitom! Rozruchy przeciw synom duchowym świętego Ignacego Loyoli sprawiły, że Ojciec Święty zalecił im, by przeczekali burzę w ukryciu lub poza granicami kraju.

Wybuch rewolucji w Wiedniu, 13 marca 1848 roku, i po dwóch dniach na Węgrzech, osłabił Cesarstwo Austriackie, rozbudzając wśród Włochów nadzieje na wypchnięcie Austrii za Alpy. Już 18 marca wybuchła rewolucja antyhabsburska w Mediolanie. Cztery dni później przeciw okupantom wystąpiła Wenecja. Pragnący uchodzić za wyzwoliciela Italii król Sardynii wysłał swe wojska w sukurs powstańcom. Także od papieża zażądano wypowiedzenia wojny Austrii. Od ziemskiego zastępcy Króla Królów, który przyszedł na ziemię zaprowadzić pokój, wymagano zaprzeczenia swojej misji i posłania jego małej armii przeciw katolickiemu państwu. Na to Pius IX nie mógł się zgodzić. Choć kochał swoją ziemską ojczyznę, włoski nacjonalizm (który siedemdziesiąt lat później wyniesie do władzy Mussoliniego) był mu całkowicie obcy.

Rzym w rękach masonów

Dziś w podręcznikach historii królują opinie, że Pius IX powinien był współpracować z demokratami i wyrzec się władztwa świeckiego. Należy jednak zadać pytanie, w imię czego miał tak postąpić? Byłoby to przecież równoznaczne z przekreśleniem kilkunastu wieków historii. Państwo Kościelne powstało w wyniku naturalnego procesu. Po rozpadzie Imperium Rzymskiego pod naporem barbarzyńców papież pozostawał jedynym autorytetem, który mógł mieszkańcom środkowej Italii zapewnić spokojną egzystencję.

Z czasem okazało się, że suwerenność terytorialna zapewnia papiestwu odpowiednią pozycję w polityce międzynarodowej. A skoro niekiedy Stolica Apostolska bywała traktowana przedmiotowo przez władców katolickich, to tym bardziej groziła jej marginalizacja w stosunkach z państwami nieuznającymi jej autorytetu duchowego. Posiadanie własnego terytorium gwarantowało papieżom poważne traktowanie przez wszystkich, przynajmniej jako władców świeckich.

Tymczasem przywódcy rewolucjonistów: Giuseppe Mazzini i Giuseppe Garibaldi żądali od Piusa IX zdania się na łaskę i niełaskę agitatorów, którzy manipulowali ludem, obiecując mu, że po wprowadzeniu demokracji jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nastanie raj na ziemi.

Radykałowie pozbawieni przez marszałka Josepha Radetzky’ego, który w kilku bitwach pokonał wojska Piemontu, nadziei na sukces militarny w wojnie z Austrią, skoncentrowali się na anarchizacji Państwa Kościelnego licząc na przejęcie w nim władzy. Papież trwał jednak na swoim posterunku. Dopiero zasztyletowanie pierwszego ministra rządu papieskiego Pellegrina Rossiego oraz wspomniany wyżej napad na Kwirynał, podczas którego od jednej z wielu wystrzelonych z tłumu kul karabinowych zginął prałat Giovanni Battista Palma, skłoniły Piusa IX do opuszczenia Wiecznego Miasta. Już dawno nie sprawował tu władzy faktycznej, za to groziło mu stanie się zakładnikiem wrogiej Kościołowi sprawy. Toteż cichaczem, w przebraniu zwykłego kapłana wyjechał z Rzymu do Gaety w Królestwie Neapolu. Tam odwołał wszystkie zarządzenia, na które w chwili słabości się zgodził, i napiętnował buntowników.

Tymczasem 8 lutego 1849 roku w Rzymie Zgromadzenie Konstytucyjne ogłosiło powstanie republiki. W nowym państwie dochodziło do coraz to nowych kroków wrogich Kościołowi. Zajęto dobra kościelne, zarekwirowano złoto i srebro (w większości związane z kultem), a także dzwony. Z zarządów szpitali usunięto duchownych, zniesiono śluby zakonne i nadzór biskupów nad szkołami. Kontrybucją w wysokości trzydziestu tysięcy skudów obciążono nawet domek Matki Bożej w Loreto. Tylko interwencja kardynała Giacoma Antonellego na arenie międzynarodowej zapobiegła sprzedaży za granicę zbiorów Muzeów Watykańskich! Mnożyły się także przypadki znieważania kościołów, relikwii, obrazów i naczyń liturgicznych, a także napady na kapłanów.

Ratunek z rąk Bonapartego

Kres tak zwanej republice kapitolińskiej położyła dopiero wspomniana interwencja Republiki Francuskiej. Były to czasy, gdy walka o katolickość kraju nad Sekwaną nie została jeszcze z kretesem przegrana, toteż Opatrzność posłużyła się Francuzami, by przywrócić władzę papieską w Państwie Kościelnym. Pełniący od grudnia 1848 roku urząd prezydenta Francji Ludwik Napoleon Bonaparte zawdzięczał swój wybór katolikom, których starał się pozyskać obietnicą przywrócenia Piusowi IX tronu. Wysłany przezeń korpus ekspedycyjny musiał siłą wedrzeć się do Rzymu. Prowincjonalne tereny Państwa Kościelnego zajęły dla papieża wojska Cesarstwa Austriackiego, Królestwa Neapolu oraz Królestwa Hiszpanii.

Państwo Kościelne tym razem jeszcze przetrwało konfrontację z rewolucjonistami. Nie na długo jednak. Kres jego istnienia nastąpił w 1870 roku, w wyniku inwazji liberalnego Królestwa Włoch, notabene za pontyfikatu tego samego papieża – Piusa IX, który ogłosił się wówczas więźniem Watykanu (dopiero tak zwane traktaty laterańskie z 11 lutego 1929 roku, czyli porozumienie między Stolicą Apostolską a rządem Królestwa Włoch, przywróciły do istnienia Państwo Kościelne, noszące odtąd nazwę Państwa Watykańskiego, obejmujące rzecz jasna nieporównanie mniejsze terytorium).

Śledząc dzieje buntu 1848–1849 roku na terenie Patrimonium Świętego Piotra, nie sposób oprzeć się myśli, że pomimo redukcji obszaru Państwa Kościelnego do wzgórz Watykanu i kapitulacji duchowieństwa przed duchem współczesnego świata (który błogosławiony Pius IX uroczyście potępił w encyklice Quanta cura z 8 grudnia 1864 roku oraz w załączonym do niej dokumencie zwanym Syllabus errorum, czyli wykazie błędów współczesności), Kościół nadal posądza się o wstecznictwo i nieżyciowość zasad.

Jak widać, cokolwiek by Kościół uczynił, lewaków nigdy nie zadowoli.

Adam Kowalik

Artykuł został opublikowany w 69. numerze „Polonia Christiana”

Aby zamówić, kliknij TUTAJ.

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

Tags: , , , ,

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=108714 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]