O co chodzi w polsko-amerykańskim sporze o archiwa? Tłumaczy historyk IPN

Aktualizacja: 2019-02-12 3:21 pm

Amerykanów interesują dokumenty słynnej komunistycznej komisji badania zbrodni hitlerowskich. Te materiały są bardzo liczne. Problem pojawił się wtedy, kiedy Instytut Pamięci Narodowej wykorzystał z Waszyngtonu to, co się dało – mówił na antenie Polskiego Radia dr hab. Patryk Pleskot, historyk z Instytutu Pamięci Narodowej. Naukowiec tłumaczył kulisy polsko-amerykańskiego sporu o archiwa.

Dr Pleskot przypomniał, że przez lata Polacy współpracowali z Amerykanami w sprawie wymiany archiwów. – Za jedną stronę dokumentów IPN dostawaliśmy ze strony Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie ich materiał – wskazywał.

Sytuacja zmieniła się, kiedy IPN uzyskał od amerykańskiej placówki wszystko, co było mu potrzebne. – Natomiast historycy z USA nadal są zainteresowani naszymi materiałami. Sami Amerykanie przechowują głównie świadectwa świadków holokaustu nagrane na taśmach – podkreślił historyk. I tutaj pojawił się problem – umowa między Polską a USA w sprawie wymiany archiwów obejmuje bowiem dokumenty papierowe, a nie nagrania.

Gość Polskiego Radia 24 mówił o szczegółach współpracy polskich i amerykańskich historyków. – Korzystaliśmy z digitalizacji, co bardzo ułatwiało prowadzenie badań. Materiały waszyngtońskie są w większości dostępne w wersji cyfrowej. Dokonywaliśmy wymiany wirtualnej. Obie strony na tym skorzystały. Teraz pojawia się kwestia ułożenia stosunków w sposób bardziej symetryczny, by wymiana źródeł była na podobnym poziomie – wskazał.

Źródło: polskieradio24.pl

TK

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2019-02-12)

 


 

KOMENTARZ BIBUŁY: Istnieją tony dokumentów w żydowskich archiwach, które nie są udostępnianie nie-żydowskim historykom. Na tę cenzurę skarżą się nie-żydowscy historycy i badacze z całego swiata. Przyznał to również m.in. żydowski historyk Yaakov Wise, który pisząc o przeszłości Karola Wojtyły powiedział: ““Pochodzenie Papieża [Jana Pawła II] było badane przez amerykańskich historyków” – mówi Wise – “Ale nikt nie badał korzeni rodzinnych poprzez pryzmat społeczności żydowskiej, a ja jako żydowski historyk, mam dostęp do informacji, o których nie-żydowscy historycy nie wiedzą [że istnieją]”.

Tak więc czy chodzi o to, że po stronie Muzeum Holokaustu “skończyły” się interesujące dokumenty, czy też po prostu natkiętno się na “szlaban” – tego IPN nie powie nam wprost. Bo stosując nowomowę oskarżony zostałby o “antysemityzm”.

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: , , ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=106618 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]