Z całą pewnością nie „Escape roomy” zabijają, szybciej ludzka głupota

Aktualizacja: 2019-01-5 12:12 pm

Zawsze to samo, im większa tragedia, tym więcej cwaniaków i mądrych inaczej próbuje zrobić na tragedii biznes. Do wczoraj bladego pojęcia nie miałem ki diabeł te „Escape roomy” i nagle, w ułamku sekundy, wylała się fala ekspertów od tej dziwnej zabawy. Okazało się, że jest ponad tysiąc „Escape roomów” w Polsce i w dużym skrócie chodzi w tym wszystkim o to, aby się z pomieszczenia pełnego pułapek i zagadek wydostać. Zadałem sobie trud i z sprawdziłem osobiście z czym to się je. Muszę powiedzieć, że wbrew prawicowej histerii, nie jest to wynalazek diabła, czy lewackie odchylenie. Takie połączenie gry komputerowej i zagadek Sfinksa albo dedukcji Sherlocka Holmesa.

Wodą święconą bym tego nie kropił i za odczynianie też bym się nie brał, rzekłbym nawet, że jak na współczesne realia i pomysły, ta zabawa ma coś w sobie z klasyki, mnie się na przykład kojarzy z „podchodami”. W każdym razie żadne porno, żadne „dżender”, czy inny satanizm. Jeden powie, że głupie, drugi, że mądre i tyle wszystkiego. To znaczy byłoby tyle wszystkiego, ale od wczoraj mamy całą listę pomysłów, co z tymi przybytkami zła należy zrobić. Pięć dziewcząt zginęło tragicznie w jednym z takich pokojów, gdzie wybuchł pożar. O przyczynach tragedii na tym etapie wiadomo tyle, że mogło dojść do naruszeń przepisów przeciwpożarowych, ale to w najmniejszym stopniu nie przeszkadza powołać tysiąc komisji i ludowych inspekcji od „naprawiania” wszystkiego.

Hasło główne brzmi: „Pozamykać wszystkie mordownie, zanim dojdzie do większej tragedii”. Śmierć zawsze wywołuje skrajne emocje, a ponieważ Internet jest szybki, to i głupie pomysły rodzą się na pniu. Nie będę hipokrytą i napiszę, że w pierwszym odruchu chciałem palnąć taką samą głupotę, jednak przez 15 lat funkcjonowania w Internecie nauczyłem się odrzucać pierwszą, czasami i drugą myśl, zanim coś wystukam na klawiaturze. Moja czwarta myśl podpowiada tyle, że skoro ponad 1000 placówek do tej pory działało i to tak, że większość ludzi nie miała pojęcia o ich działaniu, w dodatku nie zdarzyła się ani jedna tragedia, to mamy do czynienia z klasyczną nagonką, walką z elektryfikacją.

Wiadomo, że prąd może zabić i skala niebezpieczeństwa, w tym pożarowego, jest znacznie większa niż w jakichś tam „roomach”. Każdy chyba też słyszał o wypadkach w wesołych miasteczkach, gdzie atrakcje nie dość, że są napędzane prądem, to jeszcze zbudowane na podniebnych konstrukcjach. Dla świętego spokoju pozamykać można wszystko i za takich samych idiotów uznać miłośników młyńskiego koła w wesołym miasteczku, jak uczestników zabawy w Escape roomach. Pytanie tylko jaki to ma sens i pożytek? Sprawa jest tragiczna, ale do wyciągnięcia wniosków bardzo prosta. Zanim 150 komisji zmieni prawo, przeprowadzi kontrole i obsobaczy wszystkich właścicieli biznesu oraz uczestników zabawy, trzeba po prostu wyjaśnić, co się stało.

Na prostą chłopską logikę, przyczyną tragedii nie mógł być sam pomysł na zabawę, skoro w 1000 pokojach odbyło się setki zabaw i do takiej tragedii nie doszło. Pozostaje błąd ludzki, fatalny stan techniczny miejsca zabawy lub mieszanka tych czynników. Gdy będzie wiadomo, co się stało, to stanie się też jasne, jakie warunków bezpieczeństwa należy bezwzględnie przestrzegać, aby ograniczyć ryzyko do minimum. Całkowitego bezpieczeństwa nikt i nikomu nie zapewni, bo nie ma siły na ludzką głupotę, która powoduje, że można spłonąć żywcem w Komendzie Głównej Straży Pożarnej. Straszna rzecz się stała, ale to nie powód, żeby dokładać kolejnych, mniejszych i większych tragedii bzdurnymi kampaniami, które i tak przetrwają nie dłużej niż do następnej medialnej „atrakcji”.

Nauczmy się czegoś o starożytnych Rzymian, oni posługiwali się najbardziej logicznym językiem świata i dlatego zbudowali imperium. Nadajmy rzeczom i sprawom ustalony porządek i przyjmijmy do wiadomości, że w najbardziej solidnym porządku zdarzają się nieprzewidywalne odstępstwa. Nie można wszystkiego burzyć albo stawiać na głowie przez indywidualną ludzką głupotę. Jestem w 100% pewien, że tragedia nie jest wynikiem „szatańskiego wynalazku” i „śmiertelnie niebezpiecznej zabawy”, ale ma zupełnie inne przyczyny i te przyczyny należy zwalczyć, a winnych ukarać.

MatkaKurka

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags:

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=106049 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]