Tak Jad Waszem pluje Polsce w twarz. „Byli Polakami i katolikami i kolaborowali z niemieckim okupantem.” Fragmenty oświadczenia

Aktualizacja: 2018-07-5 9:33 am

Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem skrytykował w czwartek wspólną deklarację premierów Polski i Izraela, Mateusza Morawieckiego i Benjamina Netanjahu. Zawarte w dokumencie stwierdzenia są niezgodne z obecną wiedzą historyczną – podkreślono. Oświadczenie zarzuca Polakom powszechne prześladowanie i mordowanie Żydów podczas II wojny światowej, a także nieudzielenie im wystarczającej pomocy przez polskie podziemie.

Jak napisano w oświadczeniu umieszczonym na stronie internetowej Instytutu, „przeprowadzona przez historyków Yad Vashem pogłębiona analiza wykazuje, że historyczne twierdzenia we wspólnym oświadczeniu (premierów) zaprezentowane jako niezaprzeczalne fakty zawierają poważne błędy i przekłamania”.

Instytut podkreśla, że wspólna deklaracja szefów rządów „zawiera bardzo problematyczne sformułowania, które są niezgodne z obecną i obowiązującą wiedzą historyczną w tej dziedzinie”. Stwierdzenia te wpisują się w narrację, „którą badania naukowe już dawno obaliły, a mianowicie, że polski rząd na uchodźstwie oraz jego podziemne siły zbrojne niestrudzenie dążyły – w okupowanej Polsce i nie tylko – do udaremnienia eksterminacji polskich Żydów”.

Zgodnie z deklaracją Morawieckiego i Netanjahu rząd na uchodźstwie stworzył „mechanizm systemowej pomocy i wsparcia dla osób pochodzenia żydowskiego” i podejmował zdecydowane działania wobec Polaków, którzy denuncjowali Żydów. Yad Vashem zauważa, że „choć w deklaracji wspomina się o przypadkach Polaków dopuszczających się okrucieństw wobec Żydów, mowa także o +licznych Polakach+, którzy ryzykowali życiem, by Żydów ratować”.

„Istniejące dokumenty i dziesięciolecia badań historycznych dają całkowicie odmienny obraz: polski rząd na uchodźstwie z siedzibą w Londynie oraz Delegatura (rządu na kraj) nie działały stanowczo w imieniu polskich obywateli pochodzenia żydowskiego w żadnym momencie trwania wojny. Duża część polskiego ruchu oporu występującego w licznych nurtach nie tylko nie zdołała Żydom pomóc, ale też nierzadko aktywnie uczestniczyła w ich prześladowaniu” – podkreśla Yad Vashem w polemice z tekstem deklaracji premierów Polski i Izraela.

Instytut zauważa również różnicę w skali występowania pomocy Żydom oraz prześladowań. „Trzy dekady historycznych badań również tu ukazują całkowicie odmienny obraz: pomoc Żydom ze strony Polaków była stosunkowo rzadka, a ataki, a nawet morderstwa Żydów były zjawiskiem powszechnym„ – czytamy. Yad Vashem w oświadczeniu podkreśla, że „imponujące” działania ratującej Żydów Żegoty, wspieranej przez polski rząd na uchodźstwie, „nie mogą być przekładane na polskie społeczeństwo jako całość” ani „generalnie przypisywane instytucjom polskiego ruchu oporu”.

„(…) Analiza dokumentacji i badania wykazują, że nawet Polacy, którzy starali się pomagać udręczonym Żydom, bali się swoich polskich sąsiadów nie mniej niż niemieckich okupantów. Próba gloryfikacji pomocy udzielonej Żydom i zaprezentowanie jej jako powszechnego zjawiska, jak również próba pomniejszenia roli Polaków w prześladowaniach Żydów są nie tylko wbrew prawdzie historycznej, lecz również wbrew pamięci o heroizmie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata” – napisało Yad Vashem o podpisanej 27 czerwca deklaracji szefów rządów Polski i Izraela.

W oświadczeniu Instytutu skrytykowano również zawarte w dokumencie stwierdzenie, że „niektórzy ludzie – niezależnie od pochodzenia, wyznania czy światopoglądu – ujawnili swe najciemniejsze oblicze”. Zdaniem Yad Vashem w ten sposób „oddziela się tragedię, która spotkała Żydów od jej konkretnego kontekstu historycznego i realiów okupowanej w czasie wojny Polski”. Yad Vashem ocenia, że stanowi to „oburzającą insynuację, że Żydzi również ujawnili wówczas +swe najciemniejsze oblicze+” oraz podkreśla, że ci, którzy to najciemniejsze oblicze ujawnili, „nie byli pozbawieni tożsamości”. „Byli Polakami i katolikami i kolaborowali z niemieckim okupantem, którego nienawidzili, prześladując polskich obywateli pochodzenia żydowskiego” – podkreślił Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu.

Yad Vashem również stanowczo sprzeciwił się „zestawianiu zjawiska antysemityzmu z tak zwanym +antypolonizmem+”, o którym mowa w deklaracji szefów rządów. Zaznaczono, że choć powinno się położyć kres użyciu błędnego sformułowania „polskie obozy śmierci”, „używanie takich terminów jak +antypolonizm+ jest całkowicie anachroniczne i nie ma nic wspólnego z antysemityzmem”.

W swoim czwartkowym oświadczeniu Yad Vashem odniósł się również do polskiej ustawy o IPN, z której 27 czerwca polskie władze usunęły art. 55a grożący karami grzywny i więzienia za przypisywanie polskiemu narodowi i państwu odpowiedzialności m.in. za zbrodnie III Rzeszy oraz art. 55b głoszący, że przepisy karne mają się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca „niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu”.

Wówczas w reakcji na te działania Yad Vashem nazwał je „pozytywnym krokiem we właściwym kierunku”. W czwartek Instytut podkreślił, że choć było to „bez wątpienia ważne”, „wycofanie (tych artykułów za pomocą nowelizacji z 27 czerwca – PAP) usuwa jednak wyraźne wyłączenie, jakim objęto w sformułowaniach nowelizacji (ze stycznia) badania naukowe i przedsięwzięcia artystyczne”. „Inne zapisy (obowiązującej nowelizacji), które pozostały niezmienne, umożliwiają w ramach prawa cywilnego” ściganie za naruszenie dobrego imienia państwa polskiego i polskiego narodu – uważa Instytut. W deklaracji premierów zapewniono, że osoby z kręgów nauki czy edukacji nie będą podlegały odpowiedzialności prawnej, „jednak nie zostało to jasno wyrażone” w czerwcowej nowelizacji ustawy o IPN – twierdzi Yad Vashem.

„(…) Jakakolwiek próba ograniczenia akademickiego i publicznego dyskursu na temat kwestii historycznych do jednej niepodlegającej zmianom państwowej narracji za pomocą przepisów prawnych i kar jest niewłaściwa i stanowi wyraźne naruszenie (wolności – PAP) badań naukowych” – podkreśla w czwartkowym oświadczeniu Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu. (PAP)

Za: Najwyższy Czas! (Lipiec 5, 2018)

 


 

No to mamy wielki sukces dyplomatyczny. Instytut Yad Vashem krytykuje wspólną deklarację Polski i Izraela i oskarża Polaków o udział w Holocauście

Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem skrytykował w czwartek wspólną deklarację premierów Polski i Izraela, Mateusza Morawieckiego i Benjamina Netanjahu. Zawarte w dokumencie stwierdzenia są niezgodne z obecną wiedzą historyczną – podkreślono.

Jak napisano w oświadczeniu umieszczonym na stronie internetowej Yad Vashem, wspólna deklaracja szefów rządów „zawiera serię bardzo problematycznych stwierdzeń, które są niezgodne z obecną wiedzą historyczną obowiązującą w tej dziedzinie”.

„Próba gloryfikacji pomocy udzielonej Żydom i zaprezentowanie jej jako powszechnego zjawiska, jak również próba pomniejszenia roli Polaków w prześladowaniach Żydów są nie tylko wbrew prawdzie historycznej, lecz również wbrew pamięci o heroizmie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata” – napisało Yad Vashem o podpisanej 27 czerwca deklaracji szefów rządów Polski i Izraela.

Dalej Yad Vashem oświadcza, że deklaracja ” zawiera bardzo wątpliwe sformułowania, które stoją w sprzeczności z powszechną i dostępną wiedzą historyczną i podtrzymują fałszywą narrację, już dawno odrzuconą, że Polski Rząd na Uchodźstwie i jego siły zbrojne w okupowanej Polsce niestrudzenie przeciwstawiały się zagładzie Żydów Polskich”.

Instytut twierdzi również, iż mimo wycofania się z sankcji karnych za kłamstwa pozwy cywilne mogą zagrozić prowadzeniu badań dotyczących Holocaustu.

Komentarz [n.cz.]:

Czekamy teraz na odpowiedź Polskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Wiemy, że daremnie. Prawdopodobnie podkuli ogon i położy uszy po sobie.

Za: Najwyższy Czas! (05/07/2018)

 


 

Przedstawiciel Netanjahu upokarza Polskę. „Mieli przywrócić honor narodowi, a wycofali się z podkulonym ogonem. To wielkie osiągnięcie Izraela”

Polska ustępując w sprawie nowelizacji do ustawy IPN poniosła klęskę, zwłaszcza w oczach Izraela. Świadczą o tym choćby słowa Yaakova Nagela, jednego z dwóch współpracowników Netanjahu, którzy potajemnie negocjowali umowę z polskim rządem. „Polska wycofała się z ustawy o IPN z podkulonym ogonem”.

W artykule „Times of Israel” Raphael Ahren zadaje pytanie, „czy izraelsko-polskie porozumienie o Holokauście broni prawdy czy zdradza historię?” Autor w swoim tekście przedstawia opinię Yehudy Bauera, znanego historyka Holokaustu, który twierdzi, że Benjamin Netanjahu się skompromitował, ulegając polskiej stronie.

Jak twierdzi Jehuda Bauer dla dobra relacji gospodarczych i politycznych premier Izraela zdecydował się poprzeć polską narrację historyczną. Zdaniem Bauera, Izrael został w ten sposób „zdradzony”.

Najbardziej bulwersującą kwestią w tym artykule są słowa Yaakova Nagela, jednego z dwóch współpracowników Netanjahu, którzy potajemnie negocjowali umowę z polskim rządem. Oficjalny negocjator strony izraelskiej dalej upokarza Polskę.

„Oto kraj, który szczyci się tym, że uchwalił prawo, które według niego przywróci narodowi honor, a pół roku później anuluje go z podkulonym ogonem” – powiedział o Polsce Nagel.

Nagel nie zgadza się z opinią Bauera i stanowczo odrzuca krytykę emerytowanego historyka. „Najwyraźniej nie przeczytał oświadczenia albo był obrażony, że nie skonsultowaliśmy się z nim.” „Gdyby to nie był Jehuda Bauer, zareagowałbym inaczej” – dodał.

„To wielkie osiągnięcie dla państwa Izrael” – kontynuował Nagel. „Krytyka doprowadza mnie do szału. Mamy niesamowite osiągnięcie. Mieliśmy do czynienia z prawem, o którym wszyscy mówili, że jest straszne, i pozbyliśmy się go, nie dając im niczego w zamian. Nie ma nic złego w tym oświadczeniu” – irytował się.

„Nie można mieć wszystkiego. Było [w deklaracji] kilka zdań, które chcielibyśmy dodać, ale negocjacje dyplomatyczne to dawanie i branie, a ty nie dostajesz wszystkiego, czego chcesz” – bronił stanowiska swojego rządu.

I to w skrócie cała prawda o „wielkim sukcesie” Polski. Żydzi nadal nas upokarzają, mówią, że ucieklismy z podkulonum ogonem, że nie potrafimy obronić honoru narodu. Nic się nie zmieniło w związku z tą wspólną deklaracją. nawet oficjalny przedstawiciel premiera Izraela nie potrafi trzymać gęby na kłódkę, więc spodziewajmy się kolejnych ataków i upokorzeń.

Nczas.com/ timesofisrael.com/ pch24.pl

Za: Najwyższy Czas! (05/07/2018)

 


 

Izraelski „negocjator”: Polska wycofała się z ustawy o IPN z podkulonym ogonem

Ekspresowe wycofanie się władz w Warszawie z istotnych zapisów nowelizacji ustawy o IPN nie zaspokoiło wszystkich apetytów w Izraelu. Chociaż kłamliwe oskarżanie Polski o udział w Holokauście nie będzie karane na mocy tego aktu prawnego, nie brak głosów zarzucających premierowi Netanjahu… zdradę pamięci o holokauście. W mocnych i gorzkich dla Polaków słowach odpowiedział na krytykę przedstawiciel szefa rządu w Tel Awiwie.

„W środę podpisał z Warszawą umowę, która zakończyła spór między dwoma krajami o kontrowersyjne polskie prawo, które kryminalizowało oskarżanie narodu polskiego o to, że jest odpowiedzialny lub współodpowiedzialny za nazistowskie zbrodnie popełnione przez Trzecią Rzeszępisze o szefie rządu w Tel Awiwie portal Times of Israel.

Nazywany przez to medium czołowym izraelskim ekspertem ds. Shoah Yehuda Bauer, emerytowany profesor historii i studiów nad Holokaustem, a zarazem doradca akademicki instytutu Yad Vashem, w mocnych słowach potępił niektóre sformułowania, jakie znalazły się we wspólnej deklaracji premierów obydwu państw. Chodzi o podkreślenie, że swoje życie w obronie Żydów narażało wielu Polaków, zwłaszcza, że zostało użyte w zestawieniu ze stwierdzeniem: „każdy [indywidualny, pojedynczy] przypadek okrucieństwa wobec Żydów popełnionych przez Polaków podczas II wojny światowej (…)”.

„Podkreślenie licznych przypadków ratowania Żydów przez Polaków, a nie kwantyfikowanie przypadków mordowania Żydów przez Polaków z czystego antysemityzmu, skłoniło krytyków porozumienia do argumentowania, że ​​Izrael w rzeczywistości przyjął wypaczoną narrację Holokaustu” – pisze portal. Chodzi o obecne w tekście stwierdzenia o „indywidualnych przypadkach” wydawania Żydów przez Polaków czy zabijania ich.

„To zdrada. To po prostu zdrada” – stwierdził w poniedziałek na łamach The Times of Israel Yehuda Bauer. „To zdrada pamięci o Holokauście oraz interesów narodu żydowskiego. A powód jest całkowicie pragmatyczny: dyplomatyczne, polityczne i gospodarcze powiązania między rządem izraelskim a rządem Polski” – uznał.

Dalej jest w artykule Raphaela Ahrena jeszcze ciekawiej. Historyk holokaustu uważa bowiem, iż „zdecydowana większość Polaków była skrajnie antysemicka”.

Z punktu widzenia Bauera problemem jest to, że wspólne oświadczenie ma sugerować, iż polskie władze i Polacy nie byli winni niczego podczas II wojny światowej. „To tak, jakby Niemcy sami dokonali Holocaustu i nie mieli sojuszników i asystentów” – powiedział.

„Z pewnością nie wszyscy Polacy, ale większość Polaków albo przejęła żydowskie mienie, albo zabijała samych Żydów, albo przekazywała ich polskiej policji – która współpracowała z Niemcami a nie jest wspominana nawet jednym słowem we wspólnym oświadczeniu – bądź też przekazywała ich bezpośrednio Niemcom. Polska została zajęta przez nazistów, ale przywódcy polskiego podziemia poprosili londyński rząd polski na uchodźstwie, aby nie wyrażał poparcia dla Żydów, ponieważ zmniejszyłoby to jego popularność” – mówił Bauer.

„Wspólne oświadczenie nie mówi prawdy – że robiła tak [pomagała Niemcom – red.] wielka część Polaków, a odważna mniejszość próbowała ratować Żydów – stwierdził izraelski autorytet.

Portal pisze, iż Yaakov Nagel, jeden z dwóch współpracowników Netanjahu, którzy potajemnie negocjowali umowę z polskim rządem, stanowczo odrzucił krytykę emerytowanego historyka. „Najwyraźniej nie przeczytał oświadczenia albo był obrażony, że nie skonsultowaliśmy się z nim” – uznał.  „Gdyby to nie był Jehuda Bauer, zareagowałbym inaczej” – dodał.

„Oto kraj, który szczyci się tym, że uchwalił prawo, które według niego przywróci narodowi honor, a pół roku później anuluje go z podkulonym ogonem [with their tails between their legs] – powiedział o Polsce pełnomocnik Netanjahu.

„To wielkie osiągnięcie dla państwa Izrael” – kontynuował Nagel. „Krytyka doprowadza mnie do szału. Mamy niesamowite osiągnięcie. Mieliśmy do czynienia z prawem, o którym wszyscy mówili, że jest straszne, i pozbyliśmy się go, nie dając im niczego w zamian. Nie ma nic złego w tym oświadczeniu” – irytował się.

„Nie można mieć wszystkiego. Było [w deklaracji] kilka zdań, które chcielibyśmy dodać, ale negocjacje dyplomatyczne to dawanie i branie, a ty nie dostajesz wszystkiego, czego chcesz” – bronił stanowiska swojego rządu.

Źródło: timesofisrael.com

RoM

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2018-07-04)

 


 

Jad Waszem krytykuje deklarację Morawieckiego i Netanjahu. Współtworzyła ją… historyk Instytutu

Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holocaustu skrytykował najnowsze zmiany w polskiej ustawie o IPN, a także deklarację premierów Polski i Izraela. Zdaniem Jad Waszem dokument Mateusza Morawieckiego i Binjamina Netanjahu zawiera kłamstwa i błędy, zaś ustawa o IPN uniemożliwia badanie i upamiętnianie Holokaustu. Tymczasem w pracach nad deklaracją szefów rządów brała udział główna historyk Instytutu.

Na stronie internetowej Jad Waszem w czwartek pojawił się komunikat w sprawie deklaracji Morawiecki-Netanjah. Można w nim przeczytać zarzuty pod adresem dokumentu. Ma on zawierać sformułowania niezgodne z „istniejącą i akceptowaną wiedzą historyczną” oraz poważne błędy i przekłamania.

W komunikacie Jad Waszem za stwierdzenia „dawno obalone przez naukę”, a zamieszczone w deklaracji premierów, uznano zapis o tym, że polski rząd na uchodźstwie oraz polskie podziemie zbrojne dążyły do udaremnienia zagłady Żydów. Instytucja postanowiła w swoim stanowisku zarzucić dużej części polskiego podziemia bierność, a nawet udział w prześladowaniu Żydów.

Z kolei odnotowanie faktu, że w czasie wojny „niektórzy ludzie – niezależnie od pochodzenia, wyznania czy światopoglądu – ujawnili swe najciemniejsze oblicze” oburzyło, gdyż ma stanowić „oburzającą insynuację”, jakoby to Żydzi ujawnili ciemną stronę swojego oblicza. Tymczasem, zdaniem Jad Waszem, tacy ludzie mieli tożsamość i – jak wskazano – byli katolikami, Polakami i w prześladowaniu Żydów kolaborowali ze znienawidzonymi Niemcami. Instytucja sprzeciwiła się także zestawianiu antysemityzmu i antypolonizmu, akceptując jedynie położenie kresu stosowania sformułowania „polskie obozy”. Ponadto Jad Waszem, chociaż na początku przychylnie odnosiło się do najnowszej nowelizacji ustawy o IPN, ostatecznie skrytykowało działania polskich władz i polskie prawo.

Ten fatalny – zdaniem Instytutu – dokument powstał w wyniku prac, w których uczestniczyła główna historyk Jad Waszem Dina Porat – donosi „Jerusalemt Post” powołując się w Jaakowa Nagela i Josepha Ciechanowera. Oni również pracowali nad deklaracją. Teraz – po ataku Jad Waszem na deklarację premierów – ujawnili, że krytykowane przez żydowski Instytut sformułowania historyczne zostały zaaprobowane przez główną historyk Jad Waszem.

Stanowisko Jad Waszem zaskoczyło wiceprezesa IPN Mateusza Szpytmę. Deklaracja władz Polski i Izraela – również zdaniem prezesa IPN – nie zawiera kontrowersyjnych fragmentów. Ponadto deklaracja nie stanowi wytycznych dla historyków, którzy w badaniach mają prawo do swoich interpretacji. Dokument jest zaś zgodny ze stanem wiedzy historycznej.

Nie do zaakceptowania są natomiast fragmenty oświadczenia historyków z Jad Waszem o polskim podziemiu oraz pomocy Niemcom i denuncjacji Żydów. W ocenie wiceprezesa IPN dokument Jad Waszem nadinterpretuje deklarację premierów. Mimo kontrowersyjnego stanowiska Jad Waszem Instytut Pamięci Narodowej podtrzymuje gotowość do współpracy z żydowską instytucją na polu naukowym i edukacyjnym.

Dużej wagi do opinii Jad Waszem nie przywiązuje polski rząd. Wiceminister spraw zagranicznych i zarazem przewodniczący zespołu ds. dialogu prawno-historycznego z Izraelem Bartosz Cichocki powiedział, że dla władz RP wiążące jest stanowisko szefa izraelskiego rządu. Jak wyjaśnił, trwająca w Izraelu dyskusja nad deklaracją Morawieckiego i Netanjahu dowodzi konieczności dalszego zacieśniania współpracy historyków Polski i Izraela.

Źródło: rp.pl / rfm24.pl / polskieradio.pl / interia.pl

MWł

Za: PoloniaChristiana – pch24.pl (2018-07-06)

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: , , , ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=102545 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]