Masz tatuaż? No to służby cię znajdą

Aktualizacja: 2018-06-26 8:51 pm

Tatuaże są dzisiaj bardziej popularne niż kiedykolwiek, ponieważ ludziom wmówiono że w ten sposób mogą wyrazić siebie w sposób twórczy. Tatuaż jest zewnętrznym objawem wewnętrznych problemów.

Tatuaże są coraz bardziej popularna niż kiedykolwiek , ponieważ ludziom wmówiono że w ten sposób mogą wyrazić siebie w sposób twórczy. Jednocześnie, tatuaż oznacza także piętno aplikowane sobie dobrowolnie, a kiedyś rezerwowane dla przestępców i niewolników. Takie piętno nie wróży ci „niczego dobrego”.

FBI planuje utworzyć nową bazę danych wypełnioną wzorami tatuaży, w ten sposób może być zagrożoną nie tylko twoja prywatność. Za FBI pójdą przecież służby innych krajów.

Dla mnie osobnik z tatuażem jest podobny do tuszy która właśnie przeszła poubojową inspekcję weterynaryjną, a jeśli posiada przy tym kolczyk w nosie lub gdzie indziej obraz wypełnia się.

Zadaję sobie także zasadnicze pytanie: „czy należy w pełni szanować człowieka , który nie szanuje sam siebie, bezczeszcząc swoje własne ciało?”

Pomijam nakaz zawarty w Biblii :” …..Nie będziecie się tatuować. ” (por. Kpł 19,28).

Temat pojawia się w mediach nie po raz pierwszy. FBI współpracuje z NIST* od 2014 roku kiedy to podjęto tworzenie bazy tatuaży. Program nosi nazwę Tattoo Recognition Technology, zawiera już skatalogowanych około 15000 wzorów tatuaży, stara się rozpoznawać charakterystyczne ich elementy.

Przedsięwzięcie budzi protesty The Electronic Frontier Foundation, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jeden na pięciu dorosłych Amerykanów ma tatuaż. Każdy podskórne „arcydzieło” informuje o tym kim jest właściciel – jaka jest jego religia, wyznanie lub przynależność gangu. Ponadto, FBI uważa że każdy tatuaż zawiera informację i znaczenie, które mogłyby im pomóc w tworzeniu przyszłego systemu rozpoznawania delikwentów.

Jak w przypadku każdego problemu prywatności z udziałem FBI, pojawia się pytanie, w jaki sposób uzyskano informacje do takiej bazy danych. Niepewne źródła i nierzetelni donosiciele, pardon – informatorzy, mogłyby doprowadzić FBI do niesłusznego aresztowania ludzi w oparciu o ich tatuaże. [Skoro mogłoby, to na pewno doprowadzi – admin]

Żadna technologia nie może niestety naprawić niespójnych i niesprawdzonych informacji.
Prawdopodobnie większość z tych „obrazków” może być zbierana od więźniów. Jednak nie wszystkie z tych tatuaży są powiązane z gangami i nie muszą zawierać w sobie nic nielegalnego. Błędna interpretacja danych zawartych w tej bazie będzie prowadzić do wielu problemów ze służbami. Ile osób będzie musiało tłumaczyć ze nie jest wielbłądem?

Czy jesteście pewni że nie sięgnie się do fotografii i charakterystyk osób posiadających tatuaże którymi ich właściciele chełpią się w mediach społecznościowych jak Facebook, Twitter i innych?

To co może być pozytywem w tej opowieści to fakt że w przyrodzie każda akcja spotyka się z reakcją. Pewnie więc i tatuaże przestaną być wieczne i do ich wykonania zaczną być stosowane łatwo i trwale usuwalne środki.

Ale Big Brother nie przestanie nas szpiegować na każdym kroku.

http://nathanel.neon24.pl

* National Institute of Standards and Technology (ang. Narodowy Instytut Standaryzacji i Technologii) to amerykańska agencja federalna spełniająca funkcję analogiczną do Głównego Urzędu Miar. W latach 1901 – 1988 nosił nazwę National Bureau of Standards (ang. Narodowe Biuro Standaryzacji).

Za czasów młodości Maruchy tatuaże nosili tylko kryminaliści i marynarze. Bo to były okropne czasy. Np. po mieście nie chodziło się w podartych ubraniach…
Admin

Za: Dziennik gajowego Maruchy (2018-06-26)

 


 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=102365 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]