Miliony dla Antify! Ujawniono kto im płaci. Lista nazwisk i organizacji

Aktualizacja: 2018-03-27 10:00 pm

„Oddolna organizacja antyfaszystowska bez szefostwa” – to wersja oficjalna. W praktyce? Lewicowe bojówki niebezpieczne bardziej, niż prawicowi ekstremiści, przed którymi bezustannie przestrzega mainstream.

Antifa opłacana? To już nie jest spiskowa teoria!

Lewicowi terroryści

Antifa to dziś jedna z najbardziej niebezpiecznych organizacji w Europie i na świecie. Pod pretekstem walki z rzekomo występującym np. w Polsce faszyzmem, zamaskowani lewicowi bojówkarze atakują manifestacje patriotyczne czy dziennikarzy.

Człowiek niebędący w temacie, słysząc „organizacja antyfaszystowska”, będzie miał raczej dobre skojarzenia. Jednak gdy zorientuje się, czym jest Antifa, już nigdy nie skojarzy tej frazy z niczym pozytywnym. Antifowcy walczą z rasizmem, ksenofobią czy faszyzmem nawet tam, gdzie te zjawiska nie występują. Ponadto biorą udział w manifestacjach proaborcyjnych itp.

„Nacjonalistyczny śmieć zabity we Francji” – taka informacja pojawiła się w 2016 r. na stronie Antify Jaworzno. „Młody działacz neofaszystowskiego, francuskiego Frontu Narodowego, Luigi Guardier został zlikwidowany przez francuskich antyfaszystów” – szczyci się na swojej stronie Antifa.

„Likwidowanie” ludzi o odmiennych poglądach nie jest – mówiąc delikatnie – na miejscu, gdy chce się uchodzić za organizację walczącą o wszechobecne dobro. W Polsce „antyfaszyści” maszerują ramię w ramię z KOD-em, organizacją Obywatele RP czy opozycją (głównie Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Razem).

Kłamstwo ma krótkie nogi

Zamaskowani bojówkarze polskiej Antify często podkreślają, że należą do organizacji przez nikogo niezarządzanej. Mówią też, że to głównie „prawicowe śmiecie” zaczynają bójki. Poza tym mówią już niewiele, najczęściej każąc dziennikarzowi „wyp***dalać”. No, chyba, że jest to dziennikarz z Newsweeka czy Gazety Wyborczej. Gdy zadaje trudne pytania, z manifestacji wraca ranny.

Okazuje się, że Antifa to zło, które nie powstało samo z siebie. Tak jak sam z siebie nie zrodził się kryzys migracyjny czy same nie destabilizują się państwa w Europie, które nie płyną z neoliberalnym nurtem UE.

Po raz pierwszy ujawniono publiczne źródła finansowania organizacji terrorystycznej Antifa. Tak, rząd USA oficjalnie uznał Antifę za organizację terrorystyczną. Potwierdziły się przypuszczenia, że jednym z donatorów jest George Soros. Ale nie brak też innych znanych osób, które finansują Antifę.

Ujawnione fundusze, które trafiły do Antify:

W.K. Fundacja Kellogg: 3 000 000 dolarów
Fundacja Forda: 2 350 000 dolarów
George Soros (Fundacja Społeczeństwa Otwartego): 1 750 000 dolarów
Hillary Clinton (Onward Together): 800 000 dolarów
California Endowmen: 524 000 dolarów
Marquerite Casey Foundation: 515 000 dolarów
Fidelity Charitable Gift: 505 100 dolarów
National Immigration Law Center: 316 000 dolarów

W takiej sytuacji nie może być wątpliwości, że również do polskiej i niemieckiej Antify płyną brudne pieniądze od żydowskiego miliardera czy skrajnie liberalnych elit świata zachodniego. Szczególnie przeraża, że tych terrorystów finansują nawet ludzie rządzący do niedawna największym światowym mocarstwem. Zwróćmy uwagę, że w naszym kraju Soros ma fundacje o niemal identycznej nazwie jak ta, która finansuje Antifę. Jest to Fundacja Otwarty Dialog. Soros finansuje też Fundację Batorego i… Otwarta Rzeczpospolita. Ta ostatnia szczególnie ubiega się o multikulti w Polsce i eliminację jakichkolwiek przejawów patriotyzmu.

Zarówno prawicowe, jak i lewicowe bojówki wybrały bardzo złą drogę dochodzenia swoich racji. Natomiast ci pierwsi różnią się od Antify tym, że walczą w imię ideologii. Antifa z kolei bije, a nawet morduje, w imię bezsensownych „wartości”, w zamian za pieniądze niebezpiecznego fanatyka zza oceanu i ludzi jego pokroju.

Źródło: Washington Free Beacon
Magdalena Derucka
za: https://wrealu24.pl

CZYTAJ RÓWNIEŻ: [wybór linków generowany komputerowo przez serwer BIBUŁY]

    Tags: , , , ,

    Drukuj Drukuj

     

    ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
    Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=100750 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


    Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


    Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


    UWAGI, KOMENTARZE:

    Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
    Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]