Parafie w Pittsburgu będą prowadzone przez osoby świeckie

Aktualizacja: 2006-04-27 12:00 am

Na zwiększający się brak księży, Diecezja w Pittsburgu (stan Pennsylvania) znalazła rozwiązanie: rozważa zatrudnianie osób świeckich do prowadzenie parafii. Propozycja biskupa Donalda Wuerl mówi o zatrudnieniu tzw. "Współpracowników Życia Parafialnego" (ang. Parish Life Collaborators).
Ks. Daniel Valentine, jeden z wielu księży obsługujących więcej niż jedną parafię, mówi, że "Szukaliśmy i rozważaliśmy różne sposoby dzielenia się zasobami parafii i łączenia programów. Szukamy [teraz] nowego sposobu rozwiązania posługi [kapłańskiej]", i dodaje, że "Jednym ze sposobów jest zatrudnienie "Współpracowników Życia Parafialnego"". Jak podkreśla siostra Pat Rogan z Institute for Ministries "Osoby te muszą mieć tytuł magistra teologii [ang. Masters Degree] lub w zbliżonej dziedzinie oraz muszą wykazać się co najmniej pięcioletnią praktyką w posłudze w Kościele katolickim."

Obecnie w 214 parafiach w Diecezji posługuje 289 księży, a w całych Stanach Zjednoczonych na okolo 19 tysięcy parafii, ponad 700 prowadzonych jest przez osoby świeckie.

 

KOMENTARZ BIBUŁY: Tak, coraz więcej parafii jest zamykanych, "konsolidowanych", sprzedawanych. To tendencja nie tylko amerykańska, ale ogólnoświatowa, która zapoczątkowana została…. kiedy?… Nie trzeba wielkiej bystrości by zauważyć, że destrukcja Kościoła na niespotyką w historii skalę rozpoczęła się w połowie lat sześćdziesiątych. Statystyki powołań kapłańskich i zakonnych, uczestnictwa wiernych we Mszach św., przystępowań do Sakramentów św., edukacji katolickiej, itd itp, załamują się dramatycznie i wskazują niezbicie, że chodzi o okres zakończenia obrad Soboru Watykańskiego II. "Po owocach poznacie ich". Po zgniłych owocach.

Teraz szuka się rozwiązań zatrudniając świeckich. Oczywiście najpierw do "pomocniczych" posług, a potem – na całego – do sprawowania różnych funkcji liturgicznych. To musi potrwać. Trzeba trochę przyzwyczaić ludziska do widoku swojej sąsiadki w "stroju liturgicznym" stojącej samej przy stole i później rozdającej Komunię. Powoli, nic na siłę. Szatan też ma niekiedy cierpliwość gdy chodzi mu o długofalowe cele.

Jakoś "dziwnie" jednak, że nie bierze się pod uwagę najprostszego rozwiązania: powrotu do jasnej i przejrzystej Nauki Kościoła, znanej od dwóch-tysięcy-lat-minus-czterdzieści-kilka. Czy ci naprawiacze nie widzą, że seminaria ruchów tradycyjnych aż pękają w szwach, że nie trzeba głupokowatych reklam w MTV aby przyciągnąć młodzież? Widzą, widzą, ale Tradycja dla nich to coś czego najabardziej unikają. Dziś dla nich najważniejszy jest ekumenizm, dialogi międzyreligijne i stały postęp, pogoń za nowinkami. Zakonnica w habicie z różańcem? To obraz przeszłości, niemodny, nienowoczesny. Dzisiejsze amerykańskie "siostry" wolą gonić cabrioletami i przygrywać dzieciom na gitarach.
Nie, to nie przypadek, to nie wynik działania jakichś niezdefiniowanych sił zewnętrznych. To jest Plan destrukcji od wewnątrz. Plan precyzyjnie realizowany.

 

Czytaj również: "Poznacie ich po ich owocach…" Spojrzenie na dzisiejszy Kościół

 

Drukuj Drukuj

 

ZASADY PRZEDRUKU Z SERWISU INFORMACYJNEGO BIBUŁY:
Przedruki dozwolone, pod warunkiem podania źródła (np. "bibula.com" lub "Serwis Informacyjny BIBUŁA"), i/lub pełnego adresu internetowego: http://www.bibula.com/?p=319 oraz niedokonywania jakichkolwiek skrótów lub zmian w tekstach i obrazach.


Przedruk materiałów zastrzeżonych przez Autora tekstu źródłowego bądź strony źródłowej, dozwolony jedynie po uzyskaniu stosownej zgody Autora.


Opinie wyrażane w tekstach publikowanych na łamach BIBUŁY są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez Redakcję pisma BIBUŁY oraz Serwis Informacyjny BIBUŁY.


UWAGI, KOMENTARZE:

Wszelkie uwagi odnośnie tekstów, które publikowane były pierwotnie w innych mediach, prosimy kierować pod adresem redakcji źródłowej.
Uwagi do Redakcji BIBUŁY prosimy kierować korzystając z formularza [tutaj]