{"id":99889,"date":"2018-02-18T18:32:08","date_gmt":"2018-02-18T23:32:08","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=99889"},"modified":"2018-02-17T22:43:36","modified_gmt":"2018-02-18T03:43:36","slug":"kardynal-jozef-ratzinger-bard-soboru","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=99889","title":{"rendered":"Kardyna\u0142 J\u00f3zef Ratzinger \u2013 bard Soboru"},"content":{"rendered":"<p class=\"balance-text\"><strong><em>Przypominamy opracowanie sprzed 19 laty, dotycz\u0105ce kard. J\u00f3zefa Ratzingera, kt\u00f3ry p\u00f3\u017aniej, jako Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, a nast\u0119pnie Papie\u017c Benedykt XVI pr\u00f3bowa\u0142 co prawda wypracowa\u0107 sposoby na przywr\u00f3cenie Ko\u015bcio\u0142owi pewnych form Tradycji, aczkolwiek nigdy nie zrezygnowa\u0142 z fundamentalnych wytycznych Vaticanum II, kt\u00f3rego pozosta\u0142 wielkim zwolennikiem.<br>\r\n <\/em><\/strong><\/p>\r\n<p>&nbsp;<\/p>\r\n<h2>Kardyna\u0142 J\u00f3zef Ratzinger &#8211; bard Soboru<\/h2>\r\n<p>W roku 1996 na p\u00f3\u0142ki ksi\u0119gar\u0144 trafi\u0142 \u201ewywiad-rzeka\u201d z kard. J\u00f3zefem Ratzingerem, zatytu\u0142owany <i>S\u00f3l ziemi<\/i>; w&nbsp;rok p\u00f3\u017aniej czytelnicy otrzymali do r\u0105k autobiografi\u0119 <i>Moje \u017cycie<\/i>. Obie te pozycje s\u0105 szczeg\u00f3lnie wa\u017cne ze wzgl\u0119du na wysokie stanowisko Kardyna\u0142a w Kurii Rzymskiej. Obie te\u017c pozwalaj\u0105 lepiej zrozumie\u0107 zar\u00f3wno pod\u0142o\u017ce kryzysu, w jakim znajduje si\u0119 Ko\u015bci\u00f3\u0142, jak te\u017c pozornie irracjonaln\u0105 postaw\u0119 tych, w kt\u00f3rych r\u0119kach spoczywa odpowiedzialno\u015b\u0107 za jego przysz\u0142o\u015b\u0107. Ta kr\u00f3tka praca stanowi analiz\u0119 drugiej ze wspomnianych ksi\u0105\u017cek, obejmuj\u0105cej wspomnienia z lat 1927-1977.<\/p>\r\n<h4>M\u0142odo\u015b\u0107<\/h4>\r\n<p>J\u00f3zef Ratzinger przyszed\u0142 na \u015bwiat 16 kwietnia 1927 roku w bawarskim miasteczku Marktl nad Inn, jako najm\u0142odsze z trojga dzieci (dw\u00f3ch ch\u0142opc\u00f3w i dziewczynki) \u017carliwie katolickich rodzic\u00f3w. (&#8230;) Kiedy mia\u0142 oko\u0142o 11 lat, jego proboszcz nalega\u0142, by \u201e<i>(&#8230;) wst\u0105pi\u0142 do ni\u017cszego seminarium duchownego [w Traunstein], aby rzeczywi\u015bcie systematycznie zag\u0142\u0119bia\u0107 si\u0119 w \u017cycie duchowe<\/i>\u201d (str. 27)<a href=\"http:\/\/www.piusx.org.pl\/zawsze_wierni\/artykul\/515#\">2<\/a>. Po kr\u00f3tkich wahaniach, spowodowanych stanem finans\u00f3w rodziny,<\/p>\r\n<blockquote>decyzja zosta\u0142a podj\u0119ta i na Wielkanoc [1939 r.] pe\u0142en rado\u015bci i nowych oczekiwa\u0144, wst\u0105pi\u0142em do seminarium. Cieszy\u0142em si\u0119 tym bardziej, \u017ce s\u0142ysza\u0142em o nim wiele dobrego od mojego brata i \u017cy\u0142em w&nbsp;przyja\u017ani z seminarzystami z mojej klasy. Nale\u017ca\u0142em jednak do ludzi, kt\u00f3rzy nie byli stworzeni dla internatu. W domu \u017cy\u0142em w&nbsp;wielkiej swobodzie, studiowa\u0142em jak chcia\u0142em i budowa\u0142em sw\u00f3j w\u0142asny \u015bwiat. By\u0142o dla mnie m\u0119k\u0105, gdy zosta\u0142em umieszczony w sali wyk\u0142adowej z oko\u0142o sze\u015b\u0107dziesi\u0119cioma innymi ch\u0142opcami, gdzie nauka, kt\u00f3ra wcze\u015bniej tak \u0142atwo mi przychodzi\u0142a, wydawa\u0142a mi si\u0119 prawie niemo\u017cliwa(&#8230;) (str. 28).<\/blockquote>\r\n<p>Wst\u0119puj\u0105c do ni\u017cszego seminarium, Ratzinger mia\u0142 oko\u0142o 12 lat. Wydaje si\u0119, \u017ce do podj\u0119cia tego kroku sk\u0142oni\u0142 go przede wszystkim wiejski proboszcz, brat i&nbsp;kilku koleg\u00f3w. Ch\u0142opiec by\u0142 jednak rozczarowany i jak szczerze dzi\u015b przyznaje, nudzi\u0142o go \u017cycie seminaryjne. W jego uwadze, \u017ce \u201e<i>nie nale\u017ca\u0142 to tego typu ludzi<\/i>\u201d, dostrzec mo\u017cna pewne symptomy pychy.<\/p>\r\n<p>Wybuch II wojny \u015bwiatowej spowodowa\u0142 zamian\u0119 ni\u017cszego seminarium na \u201e<i>szpital wojskowy, a ja zn\u00f3w, teraz z&nbsp;moim bratem, mog\u0142em przemierza\u0107 drog\u0119 z&nbsp;domu do szko\u0142y. Jednak dyrektor znalaz\u0142 pomieszczenie zast\u0119pcze (&#8230;)<\/i>\u201d (str. 26). \u201e<i>By\u0142o to naprawd\u0119 radosne ch\u0142opi\u0119ce \u017cycie. Tutaj z\u017cy\u0142em si\u0119 z seminarium i&nbsp;do\u015bwiadczy\u0142em cudownych chwil. Musia\u0142em nauczy\u0107 si\u0119 anga\u017cowa\u0107 ca\u0142ym sercem, wychodzi\u0107 z siebie i tworzy\u0107 ducha wsp\u00f3lnoty razem z innymi, dawa\u0107 i otrzymywa\u0107<\/i>\u201d (str. 29). Po ataku na Rosj\u0119 Sowieck\u0105 (22 czerwca 1941 r.) tymczasowe budynki seminarium zosta\u0142y skonfiskowane na cele szpitala wojskowego.<\/p>\r\n<blockquote>Ja i&nbsp;m\u00f3j brat wr\u00f3cili\u015bmy do domu. Teraz by\u0142o dla nas jasne, \u017ce wojna jeszcze potrwa (&#8230;) M\u00f3j brat mia\u0142 siedemna\u015bcie lat, ja czterna\u015bcie. [Brat] latem 1940 roku zosta\u0142 wci\u0105gni\u0119ty do tak zwanej S\u0142u\u017cby Pracy Rzeszy, a jesieni\u0105 1942 powo\u0142any do Wehrmachtu i przydzielony do oddzia\u0142\u00f3w \u0142\u0105czno\u015bci jako telegrafista. Po pobycie we Francji, Holandii, Czechos\u0142owacji zosta\u0142 wys\u0142any w 1944 roku na front w\u0142oski, tam zraniony, i w taki spos\u00f3b powr\u00f3ci\u0142 do seminarium w Traunstein. (&#8230;) Mimo ca\u0142ej ponuro\u015bci historycznego kontekstu, mia\u0142em przed sob\u0105 jeszcze jeden cudowny rok w domu i gimnazjum w Traunstein. Zachwyca\u0142em si\u0119 greckimi i rzymskimi klasykami (&#8230;) Przede wszystkim jednak odkry\u0142em teraz literatur\u0119 i (&#8230;) czyta\u0142em z&nbsp;entuzjazmem Goethego (str. 31).<\/blockquote>\r\n<p>Zgodnie z prawem m\u0142ody Ratzinger zosta\u0142 wi\u0119c zapisany do szko\u0142y z internatem czyli ni\u017cszego seminarium, kt\u00f3rego budynki zosta\u0142y p\u00f3\u017aniej skonfiskowane, w wyniku czego m\u00f3g\u0142 pozosta\u0107 w domu i uczy\u0107 si\u0119 tego, czego chcia\u0142 i jak chcia\u0142. Jednak w roku 1943, w wieku lat szesnastu, zosta\u0142 powo\u0142any do obrony przeciwlotniczej razem z innymi seminarzystami, ucz\u0119szczaj\u0105c r\u00f3wnocze\u015bnie do s\u0142awnego Maximilian Gymnasium w Monachium (str. 33).<\/p>\r\n<p>W roku 1944 Ratzinger, osi\u0105gn\u0105wszy wiek poborowy, zosta\u0142 zwolniony z&nbsp;obrony przeciwlotniczej. Po kr\u00f3tkim okresie sp\u0119dzonym w S\u0142u\u017cbie Pracy Rzeszy, kiedy zdo\u0142a\u0142 unikn\u0105\u0107 wcielenia do SS poprzez publiczn\u0105 deklaracj\u0119, \u017ce zamierza zosta\u0107 ksi\u0119dzem, zosta\u0142 ostatecznie pod koniec roku wcielony do Landsturmu (str. 36), jednak nigdy nie bra\u0142 udzia\u0142u w&nbsp;walce, a z pocz\u0105tkiem maja 1945 r. zdezerterowa\u0142:<\/p>\r\n<blockquote>\u015amier\u0107 Hitlera o\u017cywi\u0142a nadziej\u0119 na rych\u0142y koniec. Jednak powolny marsz wojsk ameryka\u0144skich wyd\u0142u\u017ca\u0142 oczekiwanie na wyzwolenie. Pod koniec kwietnia lub na pocz\u0105tku maja &#8211; dok\u0142adnie nie pami\u0119tam &#8211; zdecydowa\u0142em si\u0119 wr\u00f3ci\u0107 do domu (str. 39).<\/blockquote>\r\n<p>Resztki rozbitej armii niemieckiej rozproszy\u0142y si\u0119 po ca\u0142ym kraju. Pomimo, \u017ce przebywa\u0142 w domu od kilku dni nosz\u0105c cywilne ubranie, przysz\u0142y kardyna\u0142 zosta\u0142 rozpoznany przez Amerykan\u00f3w jako \u017co\u0142nierz i wzi\u0119ty do niewoli, w&nbsp;kt\u00f3rej przebywa\u0142 do 19 czerwca 1945&nbsp;r. (str. 43).<\/p>\r\n<p>Wskutek wojny wykszta\u0142cenie Ratzingera by\u0142o zdecydowanie niewystarczaj\u0105ce i pe\u0142ne luk, kt\u00f3re w wi\u0119kszo\u015bci pozosta\u0142y nie uzupe\u0142nione z jego w\u0142asnej winy. Przyswoi\u0142 sobie g\u0142\u00f3wnie zdobycze kultury \u015bwieckiej, niezbyt potrzebne komu\u015b przeznaczonemu do kap\u0142a\u0144stwa. W relacjach z tych lat uderza czytelnika brak jakichkolwiek aspiracji do \u017cycia nadprzyrodzonego, po\u015bwi\u0119cenia si\u0119 wy\u0142\u0105cznie Bogu. Pisze on na przyk\u0142ad, \u017ce zaraz po wojnie \u201e<i>my, kt\u00f3rzy prze\u017cyli\u015bmy, tym bardziej byli\u015bmy wdzi\u0119czni za dar \u017cycia, powr\u00f3t do domu i nadziej\u0119, kt\u00f3ra ponownie unosi\u0142a si\u0119 ponad wszystkimi zniszczeniami<\/i>\u201d (str. 45) i \u017ce w seminarium we Fryzyndze, gdzie kontynuowa\u0142 nauk\u0119, \u201e<i>\u0142\u0105czy\u0142a nas ogromna wdzi\u0119czno\u015b\u0107 za to, i\u017c dane nam by\u0142o powr\u00f3ci\u0107 do domu z tej otch\u0142ani trudnych czas\u00f3w<\/i>\u201d (str. 47-48). Kardyna\u0142 nigdy jednak nie wspomina, komu nale\u017ca\u0142a si\u0119 wdzi\u0119czno\u015b\u0107 &#8211; Bogu? Wydaje si\u0119, \u017ce by\u0142a to wdzi\u0119czno\u015b\u0107 og\u00f3lna, ekumeniczna, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna dzieli\u0107 r\u00f3wnie\u017c z niewierz\u0105cymi.<\/p>\r\n<h4>Dziwne studia<\/h4>\r\n<p>Pod koniec 1945 roku osiemnastoletni Ratzinger ostatecznie wst\u0105pi\u0142 we Fryzyndze do wy\u017cszego seminarium duchownego, kt\u00f3rego budynki wci\u0105\u017c jeszcze cz\u0119\u015bciowo wykorzystywane by\u0142y jako szpital dla je\u0144c\u00f3w wojennych. \u201e<i>Grupa oko\u0142o 120 seminarzyst\u00f3w, kt\u00f3rzy teraz zebrali si\u0119 we Freising, aby wsp\u00f3lnie kroczy\u0107 drog\u0105 prowadz\u0105c\u0105 do kap\u0142a\u0144stwa, by\u0142a bardzo zr\u00f3\u017cnicowana<\/i>\u201d (str. 47). Sytuacja by\u0142a wci\u0105\u017c trudna, jednak jako\u015b dawali sobie rad\u0119.<\/p>\r\n<blockquote>Wdzi\u0119czno\u015b\u0107 i wola odnowy oraz dzia\u0142ania w Ko\u015bciele i dla dobra \u015bwiata zdominowa\u0142y atmosfer\u0119 tego domu. \u0141\u0105czy\u0142 si\u0119 z tym g\u0142\u00f3d poznania, kt\u00f3ry powsta\u0142 w latach biedy, gdy byli\u015bmy wystawieni na \u0142ask\u0119 Molocha w\u0142adzy, nie znaj\u0105cego warto\u015bci kultury i ducha. Ksi\u0105\u017cki, jak ju\u017c powiedzia\u0142em, by\u0142y rzadko\u015bci\u0105 w zniszczonych i wyizolowanych od \u015bwiata Niemczech. Jednak\u017ce w seminarium, mimo zniszcze\u0144 po nalotach bombowych, zachowa\u0142a si\u0119 podr\u0119czna biblioteczka, kt\u00f3ra zaspakaja\u0142a \u201epierwszy g\u0142\u00f3d\u201d. Zainteresowania by\u0142y r\u00f3\u017cnorakie. Nie chciano si\u0119 ogranicza\u0107 tylko do teologii w w\u0105skim jej zakresie. \u0179ywo zacz\u0119to przys\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c ludziom wsp\u00f3\u0142czesnym. Powie\u015bci Gertrudy von Le Fort, Elisabeth Langg\u00c3\u00a4sser, Ernsta Wiecherta by\u0142y po\u0142ykane; Dostojewski nale\u017ca\u0142 do autor\u00f3w, kt\u00f3rych wszyscy czytali. Do tego dochodzili jeszcze wielcy Francuzi: Claudel, Bernanos, Mauriac. R\u00f3wnie\u017c nowe kierunki nauk przyrodniczych \u015bledzone by\u0142y z zainteresowaniem. Wierzono, \u017ce znalaz\u0142y si\u0119 one znowu na drodze do Boga po okresie prze\u0142omu, kt\u00f3rego dokonali Planck, Heisenberg, Einstein. Antyreligijna orientacja, kt\u00f3ra osi\u0105gn\u0119\u0142a sw\u00f3j punkt kulminacyjny u Heackla, zosta\u0142a prze\u0142amana i to stworzy\u0142o now\u0105 atmosfer\u0119. Monachijski filozof Aloys Wenzel, kt\u00f3ry z wykszta\u0142cenia by\u0142 fizykiem, napisa\u0142 bardzo popularn\u0105 Filozofi\u0119 wolno\u015bci. Pr\u00f3bowa\u0142 w niej wykaza\u0107, \u017ce zdeterminowany obraz \u015bwiata klasycznej fizyki, w kt\u00f3rym nie by\u0142o miejsca dla Boga, zosta\u0142 zast\u0105piony otwartym obrazem \u015bwiata, w kt\u00f3rym jest miejsce na nowe, czyli na co\u015b, co nie jest przewidywalne i z g\u00f3ry od samego pocz\u0105tku okre\u015blone. Na gruncie teologicznym i filozoficznym dzia\u0142ali Romano Guardini, Josef Pieper, Theodor H\u00c3\u00a4cker i Peter Wust, autorzy, kt\u00f3rych g\u0142os najbardziej bezpo\u015brednio do nas przemawia\u0142 (str. 48-49).<\/blockquote>\r\n<p>Seminarzy\u015bci do\u015bwiadczyli wi\u0119c \u201eg\u0142odu wiedzy\u201d, co jest czym\u015b zupe\u0142nie normalnym u ludzi m\u0142odych, kt\u00f3rzy przeszli przez tragiczne do\u015bwiadczenia wojny i&nbsp;kl\u0119ski, zwr\u00f3\u0107my jednak uwag\u0119 na zdanie, \u017ce nie chcieli si\u0119 oni \u201e<i>ogranicza\u0107 (&#8230;) do teologii w w\u0105skim jej zakresie<\/i>\u201d. Zauwa\u017cmy ponadto, ten \u201e<i>g\u0142\u00f3d wiedzy<\/i>\u201d wydaje si\u0119 by\u0107 ukierunkowany wy\u0142\u0105cznie na kultur\u0119 \u015bwieck\u0105. Nie znajdujemy w tych wspomnieniach nic na temat pragnienia s\u0142u\u017cby Bogu i po\u015bwi\u0119cenia si\u0119 wy\u0142\u0105cznie zbawieniu dusz. Przeciwnie, zainteresowania seminarzyst\u00f3w koncentrowa\u0142y si\u0119 na literaturze i wsp\u00f3\u0142czesnej my\u015bli naukowo-filozoficznej, naiwnie okre\u015blonej jako poszukiwanie \u201e<i>drogi do Boga<\/i>\u201d. Kiedy\u017c to wsp\u00f3\u0142czesna nauka znajdowa\u0142a si\u0119 \u201e<i>na drodze do Boga<\/i>\u201d? Ponadto, jakiego \u201eBoga\u201d? W przypadku Einsteina mamy do czynienia jedynie z nieudolnym na\u015bladowaniem panteizmu Spinozy:<\/p>\r\n<blockquote>Istnieje zmys\u0142 tajemnicy, po\u0142\u0105czony ze strachem, kt\u00f3ry pocz\u0105\u0142 religi\u0119 (&#8230;) Nie mog\u0119 wyobrazi\u0107 sobie Boga, kt\u00f3ry nagradza i karze swoje stworzenia i kt\u00f3ry u\u017cywa woli podobnie jak my sami. Nie potrafi\u0119 te\u017c ani wyobrazi\u0107 sobie ani pragn\u0105\u0107, by kto\u015b przetrwa\u0142 swoj\u0105 fizyczn\u0105 \u015bmier\u0107. Niech ludzie s\u0142abi, czy to ze wzgl\u0119du na strach czy egocentryzm pocieszaj\u0105 si\u0119 takimi pomys\u0142ami. Mnie wystarcza tajemnica wieczno\u015bci \u017cycia, \u015bwiadomo\u015b\u0107 i&nbsp;wgl\u0105d w godn\u0105 podziwu struktur\u0119 \u015bwiata, w kt\u00f3rym \u017cyjemy, oraz nieustaj\u0105cy wysi\u0142ek potrzebny do poj\u0119cia nawet najmniejszej cz\u0105stki Rozumu, kt\u00f3ry przejawia si\u0119 w naturze.<\/blockquote>\r\n<p>Zainteresowania kulturalne rozwijane w seminarium we Fryzyndze po\u0142\u0105czy\u0142y si\u0119 z nauk\u0105 teologii ska\u017conej egzystencjalizmem, czerpanej z pism Romana Guardiniego. Mi\u0119dzy ulubionymi autorami Ratzingera by\u0142 te\u017c \u017cydowski filozof Marcin Buber. M\u0142ody Ratzinger lubi\u0142 \u015bw. Augustyna, ale bynajmniej nie \u015bw. Tomasza z Akwinu: \u201e<i>Mia\u0142em natomiast trudno\u015bci z dost\u0119pem do Tomasza z Akwinu, kt\u00f3rego kryszta\u0142owa logika wydawa\u0142a mi si\u0119 zbyt zamkni\u0119ta w sobie, za ma\u0142o personalistyczna i zbyt poszufladkowana<\/i>\u201d (str. 50). Awersj\u0119 t\u0119 zawdzi\u0119cza\u0142 g\u0142\u00f3wnie profesorowi filozofii, kt\u00f3ry \u201e<i>wyk\u0142ada\u0142 nam rygorystyczny, neoscholastyczny tomizm, kt\u00f3ry za bardzo oddalony by\u0142 od interesuj\u0105cej mnie kwestii<\/i>\u201d (str. 50). Wed\u0142ug kard. Ratzingera, kt\u00f3rego obecne zdanie na ten temat pozosta\u0142o niezmienione, my\u015bl Akwinaty by\u0142a wi\u0119c \u201e<i>zbyt zamkni\u0119ta w sobie, za ma\u0142o personalistyczna i&nbsp;zbyt poszufladkowana<\/i>\u201d, a przez to niezdolna odpowiedzie\u0107 na osobiste w\u0105tpliwo\u015bci wiernych. Opini\u0119 t\u0119 wyg\u0142asza ksi\u0105\u017c\u0119 Ko\u015bcio\u0142a, kt\u00f3rego funkcj\u0105 jest obrona czysto\u015bci doktryny Wiary! Jak mieliby\u015bmy si\u0119 dziwi\u0107 obecnemu katastrofalnemu kryzysowi w Ko\u015bciele, albo wi\u0105za\u0107 go og\u00f3lnym kryzysem \u015bwiatowym, je\u015bli ci, kt\u00f3rzy powinni by\u0107 obro\u0144cami Wiary, a wi\u0119c prawdziwej katolickiej my\u015bli, s\u0105 jak \u015bciek poch\u0142aniaj\u0105cy brudy, czy jak ogrodnicy, kt\u00f3rzy wycinaj\u0105 drzewa, kt\u00f3re powinni piel\u0119gnowa\u0107? Co mo\u017ce oznacza\u0107 okre\u015blenie \u015bw. Tomasza jako autora \u201e<i>zbyt ma\u0142o personalistycznej i poszufladkowanej<\/i>\u201d logiki? Czy logika jest \u201e<i>personalistyczna<\/i>\u201d? Twierdzenia te ujawniaj\u0105, u&nbsp;osoby, kt\u00f3ra je wypowiada, typowo protestanckie, pietystyczne pogl\u0105dy, charakterystyczne dla tych, kt\u00f3rzy szukaj\u0105 regu\u0142 wiary w osobistych wewn\u0119trznych sentymentach.<\/p>\r\n<p>Podczas dw\u00f3ch lat, kt\u00f3re Ratzinger sp\u0119dzi\u0142 w seminarium diecezjalnym we Fryzyndze, studiowa\u0142 literatur\u0119, muzyk\u0119, filozofi\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 i wyra\u017anie odczuwa\u0142 sympati\u0119 do nowych egzystencjalist\u00f3w i wsp\u00f3\u0142czesnej teologii. Nie lubi\u0142 \u015bw. Tomasza z Akwinu. Trudno to nazwa\u0107 katolick\u0105 formacj\u0105, niezb\u0119dn\u0105 cz\u0142owiekowi powo\u0142anemu do kap\u0142a\u0144stwa, nawet bior\u0105c pod uwag\u0119 okoliczno\u015bci \u0142agodz\u0105ce: czasy antychrze\u015bcija\u0144skiego nazizmu, wojny i kl\u0119ski oraz ze\u015bwiecczenie studi\u00f3w w seminariach. Wydaje si\u0119, \u017ce Jego Eminencja, z ca\u0142ym nale\u017cnym szacunkiem, po\u015bwi\u0119ca\u0142 zbyt wiele czasu kulturze \u015bwieckiej z jej \u201eotwarto\u015bci\u0105\u201d na wszystko i krytycznymi pogl\u0105dami&#8230; J\u00f3zef Ratzinger kocha\u0142 profesor\u00f3w, kt\u00f3rzy stawiali wiele pyta\u0144, nie lubi\u0142 natomiast tych, kt\u00f3rzy bronili dogmat\u00f3w za pomoc\u0105 krystalicznie czystej logiki \u015bw. Tomasza. Ta postawa rzuca nam nieco \u015bwiat\u0142a na jego rozumienie katolickiej liturgii. Ratzinger od dzieci\u0144stwa zafascynowany by\u0142 ruchem liturgicznym i gor\u0105co z nim sympatyzowa\u0142. Czytaj\u0105c jego wspomnienia, mo\u017cna zauwa\u017cy\u0107, \u017ce liturgia by\u0142a dla niego zawsze kwesti\u0105 uczucia, \u017cywym do\u015bwiadczeniem, estetycznie przyjemn\u0105 Erlebnis, czym\u015b zasadniczo irracjonalnym.<\/p>\r\n<p>Co mamy na my\u015bli, pisz\u0105c o sekularyzacji seminari\u00f3w? Ot\u00f3\u017c panowa\u0142 w nich duch heterodoksji, jasno wyra\u017caj\u0105cy si\u0119 w dost\u0119pno\u015bci dzie\u0142 literackich czy filozoficznych nieodpowiednich dla religijnej formacji przysz\u0142ych ksi\u0119\u017cy. Czy ci m\u0142odzi ludzie wst\u0119powali do seminarium, aby wyk\u0142adano im \u015bwieck\u0105 literatur\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105? Cz\u0119sto niew\u0142a\u015bciwa lektura tolerowana by\u0142a przez prze\u0142o\u017conych, a zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce sami do niej zach\u0119cali. Je\u015bli istnieje w tej kwestii jaka\u015b w\u0105tpliwo\u015b\u0107, wystarczy przeczyta\u0107 \u015bwiadectwo jezuity Piotra Henrici, bratanka Balthazara i obecnie biskupa: \u201e<i>Podczas zaj\u0119\u0107 seminaryjnych czytali\u015bmy Kanta, Hegela, Heideggera i Blondela, zw\u0142aszcza Kant i Heidegger byli wszechobecnymi przewodnikami<\/i>\u201d. W Lowanium \u201e<i>prefekt studi\u00f3w radzi\u0142 seminarzystom zacz\u0105\u0107 od przeczytania pierwszych dw\u00f3ch rozdzia\u0142\u00f3w Nadprzyrodzono\u015bci de Lubaca, ksi\u0105\u017cki surowo pot\u0119pionej przez Index<\/i>\u201d (\u201eCommunio\u201d, nr 114, listopad-grudzie\u0144 1990).<\/p>\r\n<h4>Bardziej teolog ni\u017c kap\u0142an<\/h4>\r\n<p>Po sp\u0119dzeniu dw\u00f3ch lat we Fryzyndze, Ratzinger, kt\u00f3ry unikn\u0105\u0142 \u201e<i>\u015bci\u015ble trydenckiego<\/i>\u201d seminarium w Eichstatt, poprosi\u0142 i&nbsp;otrzyma\u0142 od swego biskupa zgod\u0119 na zapisanie si\u0119 na wydzia\u0142 teologiczny Uniwersytetu w Monachium (str. 53). Pozostawa\u0142 tam pod wp\u0142ywem wyk\u0142adowc\u00f3w o&nbsp;zdecydowanie liberalnych i modernistycznych pogl\u0105dach. Jeden z nich da\u0142 mu w\u00f3wczas do przeczytania dzie\u0142a Henryka de Lubaca, autora, kt\u00f3ry wywar\u0142 na p\u00f3\u017aniejszego kardyna\u0142a znaczny wp\u0142yw. Kilka akapit\u00f3w <i>Mojego \u017cycia<\/i> ma dla nas szczeg\u00f3lne znaczenie:<\/p>\r\n<p>1\u00b0 Kardyna\u0142 pisze, \u017ce liberalna [tj. modernistyczna] egzegeza, zapocz\u0105tkowana przez ks. Alfreda Loisy\u2019ego, kt\u00f3ra pr\u00f3bowa\u0142a poddawa\u0107 w w\u0105tpliwo\u015b\u0107 wiarygodno\u015b\u0107 Ewangelii, wysun\u0119\u0142a \u201e<i>problem, kt\u00f3ry r\u00f3wnie\u017c dzisiaj budzi wiele w\u0105tpliwo\u015bci<\/i>\u201d (str. 59). (Loisy uwa\u017ca\u0142 dogmaty za czysto symboliczne, za symbole tego, w co katolicy wierz\u0105; wiar\u0119 uwa\u017ca\u0142 za co\u015b czysto subiektywnego, nie wyra\u017caj\u0105cego bynajmniej obiektywnej rzeczywisto\u015bci. Porzuci\u0142 kap\u0142a\u0144stwo w r. 1906, zerwa\u0142 z Ko\u015bcio\u0142em po og\u0142oszeniu przez \u015bw. Piusa X encykliki <i>Pascendi Dominici gregis<\/i> i zosta\u0142 formalnie ekskomunikowany w r. 1908.) W ten spos\u00f3b Kardyna\u0142 wydaje si\u0119 przyznawa\u0107 pewn\u0105 warto\u015b\u0107 herezjom Loisy\u2019ego i modernist\u00f3w, dawno ju\u017c zakwestionowanym przez egzegez\u0119 wiern\u0105 katolickim dogmatom. Magisterium, kt\u00f3rego Prefekt Kongregacji Nauki Wiary powinien by\u0107 filarem, rozwi\u0105za\u0142o ju\u017c owe \u201eproblemy\u201d przedk\u0142adane przez liberalno-modernistyczn\u0105 egzegez\u0119 (por. <i>Lamentabili<\/i>).<\/p>\r\n<p>2\u00b0 Przypominaj\u0105c swego profesora egzegezy, cz\u0142owieka o sk\u0142onno\u015bciach liberalnych, Ratzinger podkre\u015bla jego zas\u0142ugi: \u201e<i>W\u0142a\u015bnie r\u00f3wnowaga pomi\u0119dzy liberalizmem i dogmatem wyda\u0142a w\u0142asne, specyficzne owoce<\/i>\u201d (str. 61). Zapami\u0119tajmy to: r\u00f3wnowaga nie polega na obronie dogmatu, ale na odnalezieniu \u201ez\u0142otego \u015brodka\u201d pomi\u0119dzy nim a liberalizmem, kt\u00f3ry pr\u00f3buje podda\u0107 dogmat krytyce naturalnego rozumu. W&nbsp;jaki spos\u00f3b taka nienaturalna r\u00f3wnowaga mo\u017ce by\u0107 zachowana, Kardyna\u0142 nie wspomina &#8211; pisze jedynie, \u017ce znajdowa\u0142 si\u0119 pod przemo\u017cnym wp\u0142ywem idei jej poszukiwania. Wierzymy mu na s\u0142owo, poniewa\u017c a\u017c do dzisiaj taka \u201er\u00f3wnowaga\u201d charakteryzuje jego dzia\u0142anie jako Prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Aby usprawiedliwi\u0107 t\u0119 r\u00f3wnowag\u0119 pomi\u0119dzy liberalizmem a dogmatem, Ratzinger odwo\u0142uje si\u0119 te\u017c do koncepcji Tradycji jako \u201e\u017cywego procesu\u201d &#8211; dzie\u0142a Ducha \u015awi\u0119tego, koncepcji, do kt\u00f3rej powr\u00f3cimy jeszcze p\u00f3\u017aniej.<\/p>\r\n<p>3\u00b0 Pisz\u0105c o wyk\u0142adanych na monachijskim wydziale teologicznym koncepcjach dotycz\u0105cych zwi\u0105zku Starego Testamentu z Nowym, Kardyna\u0142 wspomina: \u201e<i>To, i\u017c r\u00f3wnie\u017c \u017cydowska interpretacja czas\u00f3w \u00abpo Chrystusie\u00bb ma swoje w\u0142asne teologiczne przes\u0142anie, zacz\u0119li\u015bmy rozumie\u0107 w gruncie rzeczy dopiero po drugiej wojnie \u015bwiatowej<\/i>\u201d (str. 62). Cho\u0107 nie wiemy, co dok\u0142adnie oznacza \u201e<i>teologiczne przes\u0142anie<\/i>\u201d, jest dla nas wystarczaj\u0105co jasne, \u017ce powy\u017csze twierdzenie jest w&nbsp;\u015bwietle wiary katolickiej absolutnie nie do zaakceptowania. Je\u015bli bowiem interpretacja dana Pismu \u015bw. przez \u017cyd\u00f3w, kt\u00f3rzy negowali i nadal neguj\u0105 b\u00f3stwo naszego Pana, jest prawdziwa, w\u00f3wczas interpretacja, kt\u00f3rej Ko\u015bci\u00f3\u0142 zawsze naucza\u0142 &#8211; jest fa\u0142szywa. Jednak wg kard. Ratzingera \u201e<i>uprawiano w\u00f3wczas w Monachium teologi\u0119 krytycznie, ale z wiar\u0105<\/i>\u201d (str. 69).<\/p>\r\n<p>W lecie 1950 roku po zdaniu egzamin\u00f3w ko\u0144cowych na Uniwersytecie w&nbsp;Monachium m\u0142ody Ratzinger powr\u00f3ci\u0142 do seminarium we Fryzyndze. Pod koniec pa\u017adziernika tego\u017c roku otrzyma\u0142 \u015bwi\u0119cenia subdiakonatu i diakonatu, wchodz\u0105c w okres bezpo\u015brednich przygotowa\u0144 do \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich. Jak wspomina: \u201e<i>Wymaga\u0142o to du\u017cego zaanga\u017cowania, lecz musia\u0142em teraz pr\u00f3bowa\u0107 pogodzi\u0107 te obowi\u0105zki z opracowywaniem mojego tematu<\/i>\u201d (str. 73). Chodzi to konkursow\u0105 rozpraw\u0119 teologiczn\u0105, kt\u00f3rej po\u015bwi\u0119ca\u0142 ca\u0142y sw\u00f3j wolny czas, a kt\u00f3ra, gdyby zosta\u0142a nagrodzona, by\u0142aby przyj\u0119ta jako dysertacja z najwy\u017csz\u0105 ocen\u0105 <i>summa cum laude<\/i>. Profesor z Wydzia\u0142u Teologicznego z Monachium zach\u0119ca\u0142 go do przed\u0142o\u017cenia pracy na temat <i>Lud i&nbsp;Dom Bo\u017cy w nauce \u015bw. Augustyna o&nbsp;Ko\u015bciele<\/i>. Ratzinger znalaz\u0142 si\u0119 w trudnej sytuacji, poniewa\u017c musia\u0142 znale\u017a\u0107 obecnie czas zar\u00f3wno na prac\u0119 nad dysertacj\u0105, jak i na przygotowanie do \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich. Innymi s\u0142owy, by\u0142 rozdarty pomi\u0119dzy ambicj\u0105 zostania teologiem a obowi\u0105zkami zwi\u0105zanymi ze \u015bwi\u0119ceniami. Wkr\u00f3tce znalaz\u0142 rozwi\u0105zanie:<\/p>\r\n<blockquote>M\u00f3j brat, kt\u00f3ry wraz ze mn\u0105 znajdowa\u0142 si\u0119 na drodze do kap\u0142a\u0144stwa, przej\u0105\u0142 ode mnie, na ile to by\u0142o tylko mo\u017cliwe, praktyczne prace przygotowawcze do \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich i prymicji. Moja siostra, kt\u00f3ra pracowa\u0142a wtedy jako sekretarka w kancelarii adwokackiej, w wolnym czasie wykona\u0142a kopi\u0119 manuskryptu mojej pracy konkursowej. Tym sposobem uda\u0142o mi si\u0119 odda\u0107 j\u0105 w ustalonym terminie. By\u0142em szcz\u0119\u015bliwy, gdy pozby\u0142em si\u0119 w ko\u0144cu tego pi\u0119knego, ale przyt\u0142aczaj\u0105cego ci\u0119\u017caru i mog\u0142em po\u015bwi\u0119ci\u0107 si\u0119 ca\u0142kowicie &#8211; przynajmniej w ostatnich dw\u00f3ch miesi\u0105cach &#8211; przygotowaniom do \u015bwi\u0119ce\u0144 kap\u0142a\u0144skich (str. 73).<\/blockquote>\r\n<p>By\u0142 wi\u0119c w stanie po\u015bwi\u0119ci\u0107 na przygotowania do kap\u0142a\u0144stwa jedynie dwa miesi\u0105ce &#8211; zamiast wymaganego roku. Po \u015bwi\u0119ceniach udzielonych przez kard. Faulhabera, Ratzinger pracowa\u0142 przez rok w Monachium jako wikary w parafii pw. Przenaj\u015bwi\u0119tszej Krwi Pana Jezusa. Pierwszego pa\u017adziernika 1952 roku zosta\u0142 wezwany do seminarium we Fryzyndze:<\/p>\r\n<blockquote>Wzbudza\u0142o to we mnie r\u00f3\u017cne uczucia. Z jednej strony mog\u0142em znowu wr\u00f3ci\u0107 do mojej ulubionej pracy teologicznej. Z drugiej strony, cierpia\u0142em &#8211; przede wszystkim przez pierwszy rok &#8211; z powodu utraty mo\u017cliwo\u015bci obcowania z lud\u017ami podczas pracy duszpasterskiej (&#8230;) Prowadzi\u0142em teraz wyk\u0142ady dla student\u00f3w ostatniego roku na temat duszpasterstwa sakrament\u00f3w i przy tym mog\u0142em korzysta\u0107 ze skromnego co prawda, ale jednak bardzo bliskiego i bezpo\u015bredniego do\u015bwiadczenia (&#8230;) Przede wszystkim jednak chcia\u0142em zda\u0107 egzamin doktorancki, co wi\u0105za\u0142o si\u0119 z du\u017cym nak\u0142adem pracy (str. 76-77).<\/blockquote>\r\n<p>Egzamin ten zaliczy\u0142 pomy\u015blnie w czerwcu 1953 roku.<\/p>\r\n<h4>B\u0142\u0119dna koncepcja Objawienia<\/h4>\r\n<p>W wieku lat 26 przysz\u0142y kardyna\u0142 by\u0142 ju\u017c doktorem teologii. Jego nast\u0119pnym krokiem mia\u0142o by\u0107 uzyskanie habilitacji, stopnia, kt\u00f3ry pozwoli\u0142by mu otrzyma\u0107 katedr\u0119 na niemieckim uniwersytecie. Osi\u0105gn\u0105\u0142 to 21 lutego 1957 roku w wielu lat 30, jednak nie bez kontrowersji. \u201eKrytyczna\u201d cz\u0119\u015b\u0107 jego tez zosta\u0142a <i>de facto<\/i> odrzucona w taki spos\u00f3b, \u017ce zosta\u0142 zmuszony do okrojenia swej pracy i jej przer\u00f3bki oraz do przedstawienia komisji jedynie cz\u0119\u015bci historycznej, skoncentrowanej na analizie zwi\u0105zku pomi\u0119dzy pismami \u015bw. Bonawentury i niekt\u00f3rymi pogl\u0105dami Joachima z Fiore, mnicha o bardzo w\u0105tpliwej ortodoksji, kt\u00f3rego Ratzinger charakteryzuje jako \u201e<i>pobo\u017cnego i uczonego zakonnika<\/i>\u201d (str. 87).<\/p>\r\n<p>Tym, co szczeg\u00f3lnie nas interesuje, to motywy krytyki ze strony recenzenta: profesora Micha\u0142a Schmausa. Pracy Ratzingera nt. poj\u0119cia Objawienia w pismach \u015bw. Bonawentury i interpretacji tej koncepcji zarzuci\u0142 on niewierno\u015b\u0107 tekstom oraz \u201e<i>niebezpieczny modernizm, kt\u00f3ry musi prowadzi\u0107 do subiektywizacji poj\u0119cia Objawienia<\/i>\u201d (str. 86). Oskar\u017cenie by\u0142o powa\u017cne: subiektywistyczna koncepcja Objawienia by\u0142a typowa dla modernist\u00f3w. <i>De facto<\/i> wi\u0119c J\u00f3zef Ratzinger zosta\u0142 oskar\u017cony o tendencje heretyckie.<\/p>\r\n<p>Do dzi\u015b Kardyna\u0142 zaprzecza powadze krytyki prof. Schmausa, jednak jego obrona nie jest przekonuj\u0105ca. Ratzinger utrzymuje, \u017ce w pismach \u015bredniowiecznych autor\u00f3w, w\u0142\u0105czaj\u0105c w to \u015bw. Bonawentur\u0119, poj\u0119cie Objawienia nie oznacza\u0142o tego, czym jest dzi\u015b dla nas. Wed\u0142ug niego, w czasach \u015bredniowiecza Objawienie zawsze zawiera\u0142o w sobie poj\u0119cie akcji, tzn. termin ten oznacza\u0142 dzia\u0142anie, przez kt\u00f3re B\u00f3g objawia samego siebie, a&nbsp;nie \u201eobiektywny wynik\u201d tego dzia\u0142ania.<\/p>\r\n<blockquote>(&#8230;) do poj\u0119cia \u201eobjawienie\u201d nale\u017cy r\u00f3wnie\u017c zaliczy\u0107 podmiot otrzymuj\u0105cy objawienie: gdzie objawienie nie jest przez nikogo przyj\u0119te, tam nie by\u0142o \u017cadnego objawienia, bo nic tam nie zosta\u0142o ujawnione, odkryte. Sama idea objawienia zak\u0142ada kogo\u015b, kto wejdzie w jego posiadanie. Te zdobyte podczas lektury dorobku \u015bw. Bonawentury poj\u0119cia sta\u0142y si\u0119 dla mnie bardzo wa\u017cne przy soborowej dyskusji o objawieniu, Pi\u015bmie \u015bw. i tradycji. Je\u017celi tak jest, jak opisa\u0142em, to objawienie jest uprzednie w stosunku do Pisma \u015bw. i odzwierciedla si\u0119 w nim, lecz nie jest jednak z nim identyczne. A to z&nbsp;kolei \u015bwiadczy, w konsekwencji, \u017ce nie mo\u017ce istnie\u0107 czysta <i>sola scriptura<\/i>, \u017ce z&nbsp;Pismem jest zwi\u0105zany podmiot poznaj\u0105cy &#8211; Ko\u015bci\u00f3\u0142, i to tak\u017ce wyja\u015bnia istotne znaczenie tradycji (str. 86-87).<\/blockquote>\r\n<p>Pozostawiamy kard. Ratzingerowi odpowiedzialno\u015b\u0107 za stwierdzenie, \u017ce \u201e<i>w j\u0119zyku p\u00f3\u017anego \u015bredniowiecza<\/i>\u201d s\u0142owo objawienie by\u0142o rozumiane jako okre\u015blenie akcji, innymi s\u0142owy, \u017ce oznacza\u0142o sam tylko akt, przez kt\u00f3ry B\u00f3g si\u0119 objawia\u0142, a&nbsp;nie <i>obiektywny wynik<\/i> tego aktu. Jest jednak jasne, \u017ce poprzez takie rozr\u00f3\u017cnienie Kardyna\u0142 pragnie oddzieli\u0107 akt od jego <i>obiektywnego wyniku<\/i>. By\u0142oby to jednak podobnym absurdem, jak oddzielanie aktu m\u00f3wienia od tego, co jest m\u00f3wione. To, co jest m\u00f3wione, jest w rzeczywisto\u015bci niczym innym ni\u017c \u201eobiektywny wynik\u201d tego, co zosta\u0142o wypowiedziane, by pos\u0142u\u017cy\u0107 si\u0119 terminologi\u0105 Jego Eminencji. Poprzez oddzielenie aktu Objawienia (kt\u00f3re pochodzi od Boga) od jego wyniku, Ratzinger przechodzi do twierdzenia, \u017ce \u201e<i>podmiot otrzymuj\u0105cy jest zawsze r\u00f3wnie\u017c cz\u0119\u015bci\u0105 poj\u0119cia objawienia<\/i>\u201d. Zauwa\u017cmy, \u017ce Kardyna\u0142 nie m\u00f3wi, \u017ce Objawienie skierowane jest dla konkretnego otrzymuj\u0105cego podmiotu (co jest prawd\u0105: z pewno\u015bci\u0105 nie jest ono przeznaczone dla ro\u015blin czy zwierz\u0105t), poniewa\u017c B\u00f3g nam objawia to, co jeste\u015bmy w stanie o Nim zrozumie\u0107 i czego od nas \u017c\u0105da ze wzgl\u0119du na nasze zbawienie. Ratzinger pisze, \u017ce \u201e<i>do poj\u0119cia \u00abobjawienie\u00bb nale\u017cy r\u00f3wnie\u017c zaliczy\u0107 podmiot otrzymuj\u0105cy objawienie<\/i>\u201d. Tam, gdzie nie ma nikogo, kto m\u00f3g\u0142by dostrzec Objawienie, nie ma Objawienia, poniewa\u017c nic nie zosta\u0142o ods\u0142oni\u0119te.<\/p>\r\n<p>S\u0105 to dwie ca\u0142kiem r\u00f3\u017cne rzeczy. Czym innym jest m\u00f3wi\u0107, \u017ce Objawienie, kt\u00f3re niczego nie dodaje ani nie ujmuje Bogu, i kt\u00f3rego w swoim mi\u0142osierdziu pragnie On dla naszego zbawienia, bez w\u0105tpienia istnieje jako fakt obiektywny &#8211; akt Boski, niezale\u017cnie od naszego postrzegania go czy naszej opinii na jego temat. Czym innym z kolei jest twierdzi\u0107, \u017ce bez udzia\u0142u otrzymuj\u0105cego podmiotu nie ma Objawienia, a wi\u0119c istnieje ono jako fakt obiektywny dzi\u0119ki uczestnictwu pojmuj\u0105cego podmiotu &#8211; cz\u0142owieka. W ten spos\u00f3b Objawienie staje si\u0119 zale\u017cne od \u015bwiadomo\u015bci podmiotu, jest zsubiektywizowane i, jak to zauwa\u017cy\u0142 prof. Schmaus, bez udzia\u0142u pojmuj\u0105cego podmiotu nie istnieje.<\/p>\r\n<p>Zastan\u00f3wmy si\u0119: \u017caden z wrog\u00f3w Chrystusa nie wierzy, \u017ce jest On Synem Boga, a wi\u0119c nie wierzy w Objawienie. A&nbsp;je\u015bli nie przyj\u0119li oni Objawienia, w\u00f3wczas, stosuj\u0105c logik\u0119 Ratzingera, nie ma te\u017c samego Objawienia! W przypadku pogan nie ma \u201e<i>otrzymuj\u0105cego podmiotu<\/i>\u201d. Wielu ludzi nie zna, odrzuci\u0142o lub odrzuca Objawienie. Nie mog\u0105 albo nie chc\u0105 \u201e<i>wej\u015b\u0107 w jego posiadanie<\/i>\u201d. Czy mamy wi\u0119c wnioskowa\u0107, \u017ce z powodu ich negatywnej odpowiedzi Objawienie przesta\u0142o by\u0107 tym, czym by\u0142o i straci\u0142o sw\u0105 wewn\u0119trzn\u0105 warto\u015b\u0107? Wynikiem logiki Ratzingera s\u0105 absurdalne konkluzje &#8211; r\u00f3wnie dobrze mo\u017cna by powiedzie\u0107, \u017ce \u017ar\u00f3d\u0142o nie istnia\u0142o, poniewa\u017c nie by\u0142o nikogo, kto by z niego pi\u0142. Ka\u017cdy obdarzony zdrowym rozs\u0105dkiem rozumie, do jakich absurd\u00f3w musi prowadzi\u0107 subiektywistyczna koncepcja Objawienia.<\/p>\r\n<p>Objawienie pochodzi od Tr\u00f3jjedynego Boga i zawarte jest w Pi\u015bmie \u015bw. i Tradycji, tworz\u0105cych Magisterium Ko\u015bcio\u0142a &#8211; jest to Depozyt Wiary, kt\u00f3ry pozostaje niezmienny przez wszystkie wieki. Od czas\u00f3w Aposto\u0142\u00f3w Ko\u015bci\u00f3\u0142 jedynie strzeg\u0142 Objawienia, \u015bwiadcz\u0105c, \u017ce jest ono nadprzyrodzonym \u017ar\u00f3d\u0142em, tzn. zespo\u0142em akt\u00f3w i znacze\u0144, kt\u00f3re s\u0105 dla nas istotne jako obiektywne wyniki objawiaj\u0105cej si\u0119 w spos\u00f3b nadprzyrodzony dobroci Boga (por. Denzinger, <i>\u0179r\u00f3d\u0142a dogmat\u00f3w katolickich<\/i>, 1785). Owe akty i&nbsp;znaczenia zosta\u0142y ustalone i ustanowione raz na zawsze przez nauczanie Chrystusa i Aposto\u0142\u00f3w, nauk\u0119, kt\u00f3r\u0105 czerpiemy bezpo\u015brednio z Pisma i Tradycji, lub po\u015brednio z dokument\u00f3w b\u0119d\u0105cych \u015bwiadectwem sta\u0142ej Wiary, niezmiennej od pierwszych wiek\u00f3w chrze\u015bcija\u0144stwa. Taki jest na przyk\u0142ad pow\u00f3d wiary w istnienie czy\u015b\u0107ca, obecnej od samych pocz\u0105tk\u00f3w chrze\u015bcija\u0144stwa, co dowodzi, \u017ce nauczanie to pochodzi od samych Aposto\u0142\u00f3w.<\/p>\r\n<h4>Historyczne poj\u0119cie prawdy<\/h4>\r\n<p>Objawienie skierowane jest do cz\u0142owieka, posiada jednak wewn\u0119trzn\u0105 warto\u015b\u0107, niezale\u017cn\u0105 od ludzkiego pojmowania, poniewa\u017c rozum ludzki jest niezale\u017cny od samego aktu objawienia. Podobnie jak prawda, kt\u00f3ra jest absolutna, poniewa\u017c jest nadprzyrodzona, Objawienie posiada swe w\u0142asne istnienie i znaczenie, w spos\u00f3b, kt\u00f3ry jest ca\u0142kowicie niezale\u017cny od \u201e<i>otrzymuj\u0105cego podmiotu<\/i>\u201d, tzn. ludzi, dla kt\u00f3rych B\u00f3g je przeznaczy\u0142. Jednak kard. Ratzinger w&nbsp;spos\u00f3b oczywisty nie wierzy w istnienie prawdy <i>per se<\/i>, tj. nie wierzy w zasad\u0119 \u201ew\u0142a\u015bciwego powodu\u201d, jak jej naucza \u015bw. Tomasz z Akwinu. Wed\u0142ug Akwinaty nadprzyrodzona prawda jest niezale\u017cna od podmiotu usi\u0142uj\u0105cego j\u0105 pozna\u0107. Prawda posiada obiektywn\u0105, wewn\u0119trzn\u0105 warto\u015b\u0107, ca\u0142kowicie niezale\u017cn\u0105 od wszelkich zewn\u0119trznych okoliczno\u015bci czy poznaj\u0105cego podmiotu.<\/p>\r\n<p>Osi\u0105gni\u0119cie prawdy oznacza, m\u00f3wi\u0105c \u015bci\u015ble, uznanie rzeczy za to, czym s\u0105 w&nbsp;rzeczywisto\u015bci, a nie tworzenie jej poprzez akt poznania. Tym bardziej stosuje si\u0119 to do przypadku, gdy poznawana \u201erzecz\u201d jest Objawieniem pochodz\u0105cym od Boga. Twierdz\u0105c, \u017ce Objawienia nie ma, je\u015bli nie ma podmiotu go przyjmuj\u0105cego (b\u0119d\u0105cego elementem konstytutywnym poj\u0119cia objawienia), kard. Ratzinger jasno pokazuje, \u017ce u\u017cywa poj\u0119cia prawdy stworzonego przez ob\u0142\u0105kan\u0105 filozofi\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105, kt\u00f3ra kwestionuje niezale\u017cno\u015b\u0107 prawdy od poznaj\u0105cego podmiotu. Wed\u0142ug tej spaczonej filozofii, to nasze pojmowanie konstytuuje prawd\u0119 (&#8230;) tak, jakby umys\u0142 tworzy\u0142 j\u0105 przez sam akt my\u015blenia! Intelekt nie poznaje obiektywnej prawdy, odnosz\u0105cej si\u0119 do danej rzeczy, ale w procesie poznania tworzy sw\u0105 w\u0142asn\u0105 o niej prawd\u0119.<\/p>\r\n<p>Dla kard. Ratzingera \u201epostrzegaj\u0105cy podmiot\u201d musi by\u0107 traktowany jako konstytutywny element tej koncepcji Objawienia. W ten spos\u00f3b przyznaje on, \u017ce Objawienie nie jest prawd\u0105 samo w sobie, ale istnieje o tyle, o ile \u201epostrzegaj\u0105cy podmiot\u201d \u201ebierze je w posiadanie\u201d &#8211; co jest sprzeczne z odwieczn\u0105 filozofi\u0105 Ko\u015bcio\u0142a katolickiego. Pomimo, \u017ce prawd\u0105 jest, i\u017c to, czy cz\u0142owiek \u201ewzi\u0105\u0142 w posiadanie\u201d Objawienie (tzn. uwierzy\u0142), czy nie, wp\u0142ywa na efektywno\u015b\u0107 Objawienia w&nbsp;okre\u015blonym czasie, z pewno\u015bci\u0105 jednak nie wp\u0142ywa na samo Objawienie, kt\u00f3re pozostaje niezmienne i niezale\u017cne jako prawda absolutna pochodz\u0105ca od Boga.<\/p>\r\n<p>Subiektywistyczna koncepcja prawdy b\u0142\u0119dnie zak\u0142ada, \u017ce rozum cz\u0142owieka, przez sw\u00f3j samodzielny akt, konstytuuje prawd\u0119. Je\u015bli we\u017amiemy pod uwag\u0119, \u017ce \u201eotrzymuj\u0105cy podmiot\u201d jest historycznie zdeterminowany, w konsekwencji tej koncepcji tre\u015b\u0107 Objawienia nie mo\u017ce by\u0107 zwi\u0105zana jedynie z osadzonym w historii aktem, w kt\u00f3rym si\u0119 dokonuje, ale musi by\u0107 w spos\u00f3b konieczny zale\u017cna od zmieniaj\u0105cej si\u0119 historycznie samo\u015bwiadomo\u015bci \u201eotrzymuj\u0105cego podmiotu\u201d. Zmianom tym nie ma ko\u0144ca, jako \u017ce nieustannie trzeba dokonywa\u0107 reinterpretacji tre\u015bci Objawienia pod wzgl\u0119dem \u015bwiadomo\u015bci \u201eprzyjmuj\u0105cego podmiotu\u201d, kt\u00f3ry post\u0119puje <i>ad infinitum<\/i>. Konsekwencj\u0105 przyj\u0119cia tej koncepcji jest rozpowszechnione dzi\u015b powszechnie przekonanie, \u017ce objawiona prawda jest wci\u0105\u017c otwarta na p\u00f3\u017aniejsze interpretacje i determinowana przez etap rozwoju \u201eprzyjmuj\u0105cego podmiotu\u201d, kt\u00f3rym jest Ko\u015bci\u00f3\u0142. (&#8230;)<\/p>\r\n<h4>Protestanckie korzenie<\/h4>\r\n<p>\u00d3w subiektywistyczny b\u0142\u0105d odzwierciedla ide\u0119 (o genezie protestanckiej) \u201ehistorii zbawienia\u201d, na kt\u00f3rej opiera si\u0119 ca\u0142y wsp\u00f3\u0142czesny subiektywizm. Powt\u00f3rzmy: wsp\u00f3\u0142czesna filozofia utrzymuje, \u017ce prawda, konstytuowana przez (zmieniaj\u0105c\u0105 si\u0119) \u015bwiadomo\u015b\u0107 przyjmuj\u0105cego podmiotu, staje si\u0119 prawd\u0105 stopniowo, stosowanie do post\u0119pu historii lub \u015bwiadomo\u015bci podmiotu, ewoluuj\u0105c w nieko\u0144cz\u0105cym si\u0119 procesie, zawsze otwarta na nowo\u015b\u0107.<\/p>\r\n<p>To w\u0142a\u015bnie to nowe poj\u0119cie prawdy leg\u0142o u podstaw <i>aggiornamento<\/i>, upragnionego przez papie\u017ca Jana XXIII i&nbsp;przeprowadzonego ostatecznie przez II&nbsp;Sob\u00f3r Watyka\u0144ski. To r\u00f3wnie\u017c mia\u0142 na my\u015bli kard. Ratzinger, przedk\u0142adaj\u0105c [w&nbsp;pracy habilitacyjnej] swe kontrowersyjne tezy:<\/p>\r\n<blockquote>W tym czasie idea historii zbawienia powr\u00f3ci\u0142a do centrum zainteresowania teologii katolickiej. Na poj\u0119cie Objawienia, kt\u00f3re w neoscholastyce ujmowane by\u0142o zbyt intelektualnie, spogl\u0105dano teraz z innej perspektywy. Objawienie pojmowane by\u0142o ju\u017c nie tylko jako proste przekazywanie niekt\u00f3rych prawd rozumowi, lecz jako historyczne dzia\u0142anie Boga, w kt\u00f3rym prawda objawia si\u0119 stopniowo (str. 80).<\/blockquote>\r\n<p>Trzeba tu zauwa\u017cy\u0107, \u017ce ta gradualistyczna koncepcja zbawienia, w kt\u00f3rej \u201e<i>prawda objawia si\u0119 stopniowo<\/i>\u201d, sprzeczna jest z prawowiern\u0105 interpretacj\u0105 poj\u0119cia Objawienia streszczon\u0105 poprawnie przez kard. Ratzingera w wyra\u017ceniu \u201e<i>przekazywanie prawdy rozumowi<\/i>\u201d. Oczywi\u015bcie uznaje on to okre\u015blenie za nieadekwatne, poniewa\u017c jest zbyt obiektywne. Jednak wbrew jego subiektywistycznej teologii, definicja Ko\u015bcio\u0142a nie pozostawia miejsca na uczucia \u201eprzyjmuj\u0105cego podmiotu\u201d.<\/p>\r\n<p>Zarzuty kard. Ratzingera, jakoby neoscholastycyzm zbyt ograniczy\u0142 Objawienie do sfery intelektualnej, s\u0105 fa\u0142szywe. To nie kwestia \u201eintelektualizmu\u201d; Objawienie to przede wszystkim przekazywane cz\u0142owiekowi prawdy o pochodzeniu nadprzyrodzonym (przymiotnik, kt\u00f3rego Kardyna\u0142 zapomina u\u017cy\u0107), do kt\u00f3rych rozum, z pomoc\u0105 Bo\u017cej \u0142aski, musi przylgn\u0105\u0107 przez akceptacj\u0119 i zastosowanie w&nbsp;praktyce, zgodnie ze znaczeniem, jakie nada\u0142 im sam B\u00f3g, kt\u00f3re gwarantuje Magisterium Ko\u015bcio\u0142a ciesz\u0105ce si\u0119 asystencj\u0105 Ducha \u015awi\u0119tego.<\/p>\r\n<p>Ze swej natury owych prawd nie da si\u0119 dostosowa\u0107 do \u015bwiata &#8211; to raczej \u015bwiat powinien si\u0119 nawr\u00f3ci\u0107 do nich. Na tym w\u0142a\u015bnie polega praca, jak\u0105 Pan wyznaczy\u0142 swemu Ko\u015bcio\u0142owi.<\/p>\r\n<h4>Nowatorskie poj\u0119cie Tradycji<\/h4>\r\n<p>Trzeba wi\u0119c by\u0107 czujnym: kiedy kard. Ratzinger broni pozycji katolickich przeciwko <i>sola scriptura<\/i> lutera\u0144skich heretyk\u00f3w, musimy pami\u0119ta\u0107, co rozumie on przez \u201eObjawienie\u201d i \u201eTradycj\u0119\u201d. We fragmencie Mojego \u017cycia, w kt\u00f3rym odpiera krytyczne uwagi profesora Schmausa, Kardyna\u0142 okre\u015bla zwi\u0105zek pomi\u0119dzy Objawieniem a Tradycj\u0105, czyni to jednak w \u015bwietle wyznawanej przez siebie subiektywnej koncepcji Objawienia. Pisze, \u017ce \u201e<i>z Pismem jest zwi\u0105zany podmiot poznaj\u0105cy &#8211; Ko\u015bci\u00f3\u0142, i to tak\u017ce wyja\u015bnia istotne znaczenie tradycji<\/i>\u201d (str. 85-86).<\/p>\r\n<p>Jak nale\u017cy rozumie\u0107 to stwierdzenie? Musimy je interpretowa\u0107 stosownie do koncepcji Objawienia, o kt\u00f3rej pisali\u015bmy wcze\u015bniej. Nie m\u00f3wi ona o Ko\u015bciele, kt\u00f3ry, wspomagany przez Ducha \u015awi\u0119tego, przechowuje i wyja\u015bnia depozyt objawionej prawdy nienaruszony przez wieki, bez mo\u017cliwo\u015bci zmienienia go cho\u0107by o jot\u0119. Przeciwnie, traktuje ona Ko\u015bci\u00f3\u0142 jako \u201epojmuj\u0105cy\u201d czy \u201eprzyjmuj\u0105cy\u201d podmiot, konieczny do samego zaistnienia Objawienia i b\u0119d\u0105cy jego aktywnym, kreatywnym sk\u0142adnikiem. W tej perspektywie zwi\u0105zek Ko\u015bcio\u0142a z Objawieniem oznacza, \u017ce i Pismo \u015bw. zale\u017cy od Ko\u015bcio\u0142a jako \u201epoznaj\u0105cego podmiotu\u201d. Kardyna\u0142 pisze rzeczywi\u015bcie, \u017ce Objawienie \u201e<i>nie jest po prostu identyczne<\/i>\u201d z Pismem \u015bw., \u201e<i>jest zawsze wi\u0119ksze od samego Pisma<\/i>\u201d (str. 85).<\/p>\r\n<p>Zauwa\u017cmy jednak, \u017ce to, co jest poza Pismem \u015bw., nie jest wed\u0142ug Ratzingera przekazane przez ustn\u0105 tradycj\u0119 (\u201e<i>sine scripto traditiones<\/i>\u201d). Aby to lepiej ukaza\u0107, por\u00f3wnajmy pogl\u0105dy Kardyna\u0142a z&nbsp;orzeczeniami Soboru Trydenckiego i&nbsp;I&nbsp;Soboru Watyka\u0144skiego:<\/p>\r\n<blockquote>Sob\u00f3r (&#8230;) czci z jednakow\u0105 nabo\u017cno\u015bci\u0105 i szacunkiem wszystkie ksi\u0119gi tak Starego, jak i&nbsp;Nowego Testamentu, skoro autorem obydwu jest jeden B\u00f3g, oraz Tradycje dotycz\u0105ce wiary i moralno\u015bci podane ustnie przez Chrystusa lub natchnione przez Ducha \u015awi\u0119tego i zachowane w Ko\u015bciele katolickim dzi\u0119ki nieprzerwanej sukcesji. (&#8230;) Sob\u00f3r zdaje sobie dobrze spraw\u0119 z&nbsp;tego, \u017ce ta prawda i zasady post\u0119powania znajduj\u0105 si\u0119 w ksi\u0119gach spisanych i tradycjach niepisanych, kt\u00f3re Aposto\u0142owie otrzymali z ust samego Chrystusa lub sami pod natchnieniem Ducha \u015awi\u0119tego przyj\u0119li je i tak je przekazali niejako z r\u0105k do r\u0105k a\u017c do naszych czas\u00f3w (Denzinger, 783).<\/blockquote>\r\n<p>Jednak dla kard. Ratzingera to, co nie jest zawarte w Pi\u015bmie \u015bw., nie jest, jak by\u0142o to zawsze rozumiane i definiowane przez Ko\u015bci\u00f3\u0142, przekazane obiektywnie przez Tradycj\u0119. Przeciwnie, przekazywane jest to przez \u201epojmuj\u0105cy podmiot\u201d (Ko\u015bci\u00f3\u0142), kt\u00f3ry stanowi konstytutywny element Objawienia, zale\u017cny jedynie od siebie (a wi\u0119c od swej historii czy ewolucji z&nbsp;prymitywnej wsp\u00f3lnoty wiernych) w&nbsp;okre\u015bleniu samej prawdy Objawienia.<\/p>\r\n<p>Zgodnie z t\u0105 teori\u0105, \u201e<i>zasadnicze znaczenie, jakie nale\u017cy przypisywa\u0107 Tradycji<\/i>\u201d, nie wynika z zawartej w niej niezmiennej prawdy objawionej przez Boga, ale z prawdy, kt\u00f3r\u0105 konstytuuje w Objawieniu \u201e<i>przyjmuj\u0105cy podmiot<\/i>\u201d stosownie do rozwoju swej samo\u015bwiadomo\u015bci.<\/p>\r\n<p>Pogl\u0105d, \u017ce prawda istnieje jedynie dzi\u0119ki my\u015bl\u0105cemu podmiotowi, kt\u00f3ry udziela jej swemu obiektowi, jest z konieczno\u015bci zwi\u0105zany z innym rozpowszechnionym pogl\u0105dem \u015bwieckiej filozofii, dotycz\u0105cym post\u0119pu, rozumianego jako rozw\u00f3j \u015bwiadomo\u015bci (&#8230;) kt\u00f3ry nigdy nie mo\u017ce, opieraj\u0105c si\u0119 na takich podstawach, mie\u0107 ostatecznej definicji ani transcendentnego celu.<\/p>\r\n<p>Wprowadzenia do koncepcji Objawienia idei, \u017ce podmiot, do kt\u00f3rego jest ono adresowane, konstytuuje tre\u015b\u0107 przekazu, prowadzi z konieczno\u015bci do zmiany znaczenia obu poj\u0119\u0107: zar\u00f3wno Objawienia, jak i Tradycji. Objawienie nie jest ju\u017c traktowane jako zamkni\u0119ty ci\u0105g zdarze\u0144 i nauka o wy\u0142\u0105cznie nadprzyrodzonym pochodzeniu, kt\u00f3re podmiot, do kt\u00f3rego jest przeznaczone (dla zbawienia kt\u00f3rego owe \u201eczyny i znaczenia\u201d zosta\u0142y objawione) musi przyj\u0105\u0107 i zachowa\u0107 bez jakiejkolwiek zmiany, poniewa\u017c przedstawione mu prawdy nie zale\u017c\u0105 od niego, ale pochodz\u0105 od Boga. Podobnie fa\u0142szowane jest poj\u0119cie Tradycji, kt\u00f3re nie oznacza ju\u017c \u201edepozytu Wiary\u201d, Boskiej w&nbsp;swym pochodzeniu, zachowanej przez XIX stuleci i zawartej w Pi\u015bmie i tradycji ustnej, strze\u017conych i nauczanych przez Magisterium Ko\u015bcio\u0142a. Nie oznacza ju\u017c <i>depositum<\/i>, kt\u00f3remu nie mo\u017cna nada\u0107 nowej interpretacji.<\/p>\r\n<p>To nowe poj\u0119cie Tradycji wyra\u017ca jednak ide\u0119, kt\u00f3ra nie jest katolicka &#8211; jej korzenie s\u0105 zdecydowanie \u015bwieckie i protestanckie. G\u0142osi ona, \u017ce Ko\u015bci\u00f3\u0142, jako \u201eprzyjmuj\u0105cy podmiot\u201d, w ten sam spos\u00f3b, jak konstytuuje zasadniczo i stopniowo prawd\u0119 Objawienia, konstytuuje r\u00f3wnie\u017c stopniowo prawd\u0119 Tradycji w&nbsp;ramach procesu, kt\u00f3remu nie wida\u0107 ko\u0144ca <i>ad quem<\/i> i kt\u00f3ry nie ma innego punktu odniesienia ni\u017c samo\u015bwiadomo\u015b\u0107 Ko\u015bcio\u0142a (&#8230;) Efekt rozpowszechnienia tej koncepcji ujrzeli\u015bmy przede wszystkim podczas II Soboru Watyka\u0144skiego, kt\u00f3ry poda\u0142 now\u0105 definicj\u0119 Ko\u015bcio\u0142a, sprzeczn\u0105 z tym, czego nauczano przez XIX wiek\u00f3w. Chodzi tu o os\u0142awione \u201esubsistit in\u201d z <i>Lumen gentium<\/i>, \u00a7 8, wed\u0142ug kt\u00f3rego Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki nie jest ju\u017c jednym i&nbsp;jedynym Ko\u015bcio\u0142em Chrystusa, gdy\u017c ten istnieje w nim (tj. Ko\u015bciele katolickim) w&nbsp;taki sam spos\u00f3b, jak w innych wsp\u00f3lnotach, umo\u017cliwiaj\u0105cych zbawienie (tzw. bracia od\u0142\u0105czeni, a mo\u017ce nawet niechrze\u015bcijanie). Sam kard. Ratzinger potwierdza, \u017ce podczas debaty soborowej na temat Objawienia, Pisma \u015bw. i Tradycji przyczyni\u0142 si\u0119 do upowszechnienia tego nowego ich rozumienia. Ostatecznym wynikiem tego procesu jest powszechnie dzi\u015b panuj\u0105cy teologiczny i liturgiczny chaos.<\/p>\r\n<h4>Irracjonalne pojmowanie Tradycji<\/h4>\r\n<p>Tradycja tak rozumiana jest r\u00f3wnie\u017c przedstawiana jako \u201e<i>\u017cywy proces<\/i>\u201d, kt\u00f3ry \u201e<i>staje si\u0119 histori\u0105<\/i>\u201d poprzez otwarcie si\u0119 na nowe rozumienie, w przeciwie\u0144stwie do koncepcji Objawienia wyznawanej przez neoscholastyczny intelektualizm, b\u0119d\u0105cy produktem \u201eposzufladkowanej\u201d logiki \u015bw. Tomasza. Kard. Ratzinger u\u017cywa tego poj\u0119cia \u201erozwoju\u201d, kiedy pisze o sprzeciwie Wydzia\u0142u Teologii w Monachium wobec og\u0142oszenia dogmatu o Wniebowzi\u0119ciu N.M.P. Opozycja opiera\u0142a si\u0119 na opinii \u201eeksperta\u201d, patrologa prof. Altanera, wed\u0142ug kt\u00f3rego \u201e<i>nauka o cielesnym wniebowzi\u0119ciu Maryi nie by\u0142a znana przed V wiekiem po Chrystusie i dlatego nie mog\u0142a ona nale\u017ce\u0107 do \u00abtradycji apostolskiej\u00bb<\/i>\u201d (str. 68). (&#8230;) Kard. Ratzinger zauwa\u017ca, \u017ce w tym przypadku prof. Altaner pos\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 ograniczon\u0105 koncepcj\u0105 Tradycji, poniewa\u017c \u201e<i>postrzega\u0142 j\u0105 \u00abjako przekazywanie konkretnych tekst\u00f3w i tre\u015bci ju\u017c ukszta\u0142towanych\u00bb<\/i>\u201d.<\/p>\r\n<p>Jak wi\u0119c kard. Ratzinger usprawiedliwia og\u0142oszenie tej dogmatycznej definicji przez Piusa XII? Czy pos\u0142uguje si\u0119 tymi samymi argumentami co papie\u017c, tzn. twierdzi, \u017ce Wniebowzi\u0119cie N.M.P. jest prawd\u0105, w kt\u00f3r\u0105 zawsze wierzono i nauczano w Ko\u015bciele, poniewa\u017c w pismach, kt\u00f3re dotar\u0142y do naszych czas\u00f3w, Ojcowie i pisarze ko\u015bcielni m\u00f3wili o nim nie jako o czym\u015b nowym, ale \u201e<i>jako o prawdzie opartej na Pi\u015bmie \u015bw. i zakorzenionej w sercach wiernych<\/i>\u201d (bulla <i>Munificentissimus Deus<\/i>)? Nic z tego. Kardyna\u0142 znalaz\u0142 lepsze \u201erozwi\u0105zanie\u201d:<\/p>\r\n<blockquote>Je\u015bli jednak rozumiemy tradycj\u0119 jako \u017cywy proces, w kt\u00f3rym Duch \u015awi\u0119ty wprowadza nas w ca\u0142\u0105 prawd\u0119 i uczy nas rozumie\u0107 to, czego wcze\u015bniej nie mogli\u015bmy poj\u0105\u0107, musimy przyj\u0105\u0107, \u017ce owe p\u00f3\u017aniejsze \u00abprzypomnienie\u00bb mo\u017ce umo\u017cliwi\u0107 dostrze\u017cenie tego, czego wcze\u015bniej nie widzieli\u015bmy, chocia\u017c by\u0142o to ju\u017c nam przekazane w pierwotnym s\u0142owie (str. 68).<\/blockquote>\r\n<p>We fragmencie tym Tradycja jest zdefiniowana jako \u201e<i>\u017cywy proces<\/i>\u201d, kt\u00f3rego autorem jest Duch \u015awi\u0119ty. Proces ten nie jest jednak zwi\u0105zany z tekstami czy nawet faktami. Tradycja, wed\u0142ug katolickiego rozumienia tego s\u0142owa, nie by\u0142a jednak\u017ce nigdy rozumiana jako proces czy co\u015b oderwanego od fakt\u00f3w. Idea \u201eprocesu\u201d zawiera w sobie poj\u0119cie \u201eprawdy\u201d, kt\u00f3ra rozwija si\u0119 stopniowo dzi\u0119ki my\u015bleniu cz\u0142owieka, a rozw\u00f3j ten przypisywany jest Duchowi \u015awi\u0119temu. Duch \u015awi\u0119ty wyst\u0119powa\u0142by wi\u0119c jako nauczyciel \u201epoznaj\u0105cego podmiotu\u201d i dzia\u0142a\u0142by stopniowo, czyni\u0105c Objawienie coraz pe\u0142niejszym! Katolickie poj\u0119cie Tradycji przeciwnie, zawiera ide\u0119 zachowania, przekazywania danego raz na zawsze Depozytu Wiary, wbrew wszystkim mo\u017cliwym nowinkom i p\u00f3\u017aniejszym jego \u201erozwini\u0119ciom\u201d.<\/p>\r\n<p>W przypadku Wniebowzi\u0119cia nowatorzy stan\u0119li w obliczu niezaprzeczalnych fakt\u00f3w: kultu, kt\u00f3ry od pocz\u0105tku chrze\u015bcija\u0144stwa \u015bwiadczy\u0142 o Wniebowzi\u0119ciu N.M.Panny i czci okazywanej Jej pustemu grobowi. Chodzi\u0142o jedynie o to, by usankcjonowa\u0107 t\u0119 przez XIX stuleci niezmiennie i powszechnie wyznawan\u0105 wiar\u0119 poprzez definicj\u0119 dogmatyczn\u0105. Nie mia\u0142o to nic wsp\u00f3lnego z \u017cadnym \u201eprocesem\u201d czy \u201erozwojem\u201d. Definicja dogmatyczna o Wniebowzi\u0119ciu nie mo\u017ce by\u0107 postrzegana jako efekt \u201e\u017cywego procesu\u201d, kt\u00f3ry stopniowo wykrystalizowa\u0142 now\u0105 tre\u015b\u0107 wiary, przez d\u0142ugi czas pod\u015bwiadomie traktowanej jako nale\u017c\u0105c\u0105 do dogmat\u00f3w. Nie wprowadza\u0142a \u017cadnej nowo\u015bci. To, co Kardyna\u0142 pisze, kiedy wspomina o \u201e<i>p\u00f3\u017aniejszym zrozumieniu ogarniaj\u0105cym to, co nie by\u0142o w pe\u0142ni pojmowane wcze\u015bniej i zosta\u0142o ju\u017c przekazane w autentycznym S\u0142owie<\/i>\u201d, wydaje si\u0119 w tym przypadku absolutnie nie na miejscu. Nie ma tu mowy o \u201ep\u00f3\u017aniejszym\u201d przypominaniu, poniewa\u017c wiara we Wniebowzi\u0119cie istnia\u0142a zawsze &#8211; przez wszystkie wieki pozostawa\u0142a \u017cywa i skuteczna. Z tego samego powodu z pewno\u015bci\u0105 nie mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o&nbsp;czym\u015b, \u201e<i>czego wcze\u015bniej nie widzieli\u015bmy<\/i>\u201d. Faktem natomiast jest, \u017ce kard. Ratzinger, nawet krytykuj\u0105c prof. Altanera, wydaje si\u0119 go w pewnym stopniu usprawiedliwia\u0107, pisz\u0105c o \u201e<i>p\u00f3\u017aniejszym przypomnieniu<\/i>\u201d, tzn. czym\u015b zaistnia\u0142ym <i>post festum<\/i>. Je\u015bli nawet przyznaje p\u00f3\u017aniej, \u017ce Altaner myli\u0142 si\u0119 i usprawiedliwia definicj\u0119 Wniebowzi\u0119cia, czyni to w&nbsp;oparciu o swoje poj\u0119cie \u201e\u017cywego procesu\u201d, kt\u00f3ry, wed\u0142ug niego, jest istot\u0105 Tradycji. Traktuje j\u0105 jako wyraz kreatywno\u015bci Ko\u015bcio\u0142a &#8211; \u201eotrzymuj\u0105cego podmiotu\u201d (konstytutywnego) Objawienia. Wydaje si\u0119, i\u017c Ko\u015bci\u00f3\u0142 pojmowany jest tu jako teolog, kt\u00f3ry \u201etworzy\u201d Objawienie w ten sam spos\u00f3b, jak czyni\u0142a to \u201epocz\u0105tkowa wsp\u00f3lnota\u201d.<\/p>\r\n<h4>\u201eNowa egzegeza\u201d \u201enowej teologii\u201d<\/h4>\r\n<p>Interpretacja tej deklaracji dogmatycznej, jak ka\u017cdy mo\u017ce zauwa\u017cy\u0107, jest raczej osobliwa i naznaczona przez now\u0105 teologi\u0119. Teologia Kardyna\u0142a nie jest teologi\u0105 katolick\u0105, poniewa\u017c aby uzasadni\u0107 twierdzenie o trwaniu Objawienia, czyni nadprzyrodzono\u015b\u0107 zale\u017cn\u0105 od rozumu ludzkiego. Nie bez znaczenia jest fakt, \u017ce by\u0142 on pod wielkim wp\u0142ywem &#8211; jak sam to przyznaje &#8211; Henryka de Lubaca.<\/p>\r\n<p>Podsumowuj\u0105c ten fragment trzeba koniecznie doda\u0107, \u017ce \u00f3w argument kard. Ratzingera odno\u015bnie do roli Ducha \u015awi\u0119tego nie ma \u017cadnego poparcia we fragmentach Pisma \u015bw., na kt\u00f3re hierarcha si\u0119 powo\u0142uje. W pierwszym z nich nasz Pan oznajmia Aposto\u0142om, \u017ce \u201e<i>Duch Prawdy (&#8230;) nauczy was ca\u0142ej Prawdy<\/i>\u201d, a&nbsp;nawet \u201e<i>rzeczy, kt\u00f3re nadejd\u0105<\/i>\u201d. Trudno przypuszcza\u0107, by to \u201e<i>nauczanie<\/i>\u201d, kt\u00f3re obejmuje te\u017c proroctwa, odnosi\u0142o si\u0119 do interesuj\u0105cej nas kwestii. Drugi ust\u0119p zawiera zapowied\u017a jeszcze bardziej \u015bcis\u0142\u0105: chodzi o fragment, gdzie Pan Jezus zapowiada uczniom nadej\u015bcie czasu prze\u015bladowania, w kt\u00f3rym b\u0119d\u0105 cierpieli z r\u0105k \u017cyd\u00f3w. Pan m\u00f3wi do nich: \u201e<i>Ale to wam powiedzia\u0142em, aby\u015bcie, gdy przyjdzie ich godzina, wspomnieli sobie, \u017ce Ja wam to m\u00f3wi\u0142em<\/i>\u201d (J 16, 4). \u201e<i>Wspomnienie<\/i>\u201d, o&nbsp;kt\u00f3rym pisze \u015bw. Jan, nie odnosi si\u0119 do wydarze\u0144 z przesz\u0142o\u015bci, wi\u0105\u017ce si\u0119 z proroczymi zapowiedziami nadchodz\u0105cych prze\u015bladowa\u0144 wiary: wspomnicie jutro &#8211; m\u00f3wi Pan Jezus &#8211; to, co m\u00f3wi\u0119 wam dzisiaj. Wspomnicie okre\u015blone wydarzenie, kt\u00f3re mia\u0142o miejsce wobec \u015bwiadk\u00f3w. Nie ma to absolutnie nic wsp\u00f3lnego z \u201e<i>\u017cywym procesem<\/i>\u201d czy mglistym \u201e<i>wspomnieniem<\/i>\u201d, o kt\u00f3rych pisze Kardyna\u0142, poj\u0119ciami wywodz\u0105cymi si\u0119 z laickiej filozofii egzystencjalnej i literatury, czym\u015b nieokre\u015blonym i stanowi\u0105cym nie tylko ca\u0142kowicie irracjonalne poj\u0119cie Tradycji, ale r\u00f3wnie\u017c ca\u0142kowicie sprzecznym z prawdziw\u0105 teologi\u0105 katolick\u0105. Teologia Ko\u015bcio\u0142a z pewno\u015bci\u0105 nie jest teologi\u0105 liberalnych i modernistycznych mistrz\u00f3w, od kt\u00f3rych Ratzinger nieustannie czerpie inspiracj\u0119.<\/p>\r\n<h4>Apologia <i>pro domo<\/i><\/h4>\r\n<p>Innym charakterystycznym aspektem autobiografii kard. Ratzingera jest usi\u0142owanie wyparcia si\u0119 wszelkiej odpowiedzialno\u015bci za modernistyczne odchylenia, jakie mia\u0142y miejsce po <i>Vaticanum II<\/i>. Podczas Soboru ks. Ratzinger by\u0142 teologicznym doradc\u0105 abpa Kolonii. kard. Fringsa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli skrzyd\u0142a progresywnego, kt\u00f3ry wyznaczy\u0142 m\u0142odemu teologowi to delikatne i wa\u017cne zadanie w\u0142a\u015bnie z powodu \u201emodernistycznej\u201d orientacji jego teologii.<\/p>\r\n<p>M\u0142ody prof. Ratzinger, w\u00f3wczas ju\u017c 30-letni, wzi\u0105\u0142 udzia\u0142 w Soborze pozostaj\u0105c nieco na uboczu, zwi\u0105zany z najbardziej radykalnymi teologami progresywnymi (Rahnerem, de Lubakiem, Congarem <i>etc.<\/i>), tworz\u0105cymi tzw. sojusz re\u0144ski. W swych wspomnieniach pr\u00f3buje bagatelizowa\u0107 sw\u00f3j udzia\u0142 w tym \u201eSodalitium\u201d. Jak pisze, \u201e<i>dramat teologiczno-ko\u015bcielny tamtych lat nie le\u017cy w intencjach tych wspomnie\u0144<\/i>\u201d (str. 100). Dla kilku kwestii czyni jednak wyj\u0105tek.<\/p>\r\n<h4>1\u00b0 Schematy przygotowawcze<\/h4>\r\n<p>Dowiadujemy si\u0119 wi\u0119c, \u017ce J\u00f3zef Ratzinger nie by\u0142 zadowolony z pierwszego manewru progresist\u00f3w na Soborze &#8211; odrzucenia wszystkich schemat\u00f3w przygotowawczych:<\/p>\r\n<blockquote>Teksty te [kard. Frings] przesy\u0142a\u0142 mi regularnie, aby zapozna\u0107 si\u0119 z moimi opiniami i ewentualnymi propozycjami korekty. Oczywi\u015bcie niekt\u00f3re rzeczy kwestionowa\u0142em, ale nie znalaz\u0142em podstaw do ca\u0142kowitego ich odrzucenia, czego domaga\u0142o si\u0119 potem wielu w czasie obrad, niekiedy ca\u0142kiem skutecznie. Z pewno\u015bci\u0105 biblijna i&nbsp;patrystyczna odnowa, kt\u00f3ra mia\u0142a miejsce w ostatnich dziesi\u0119cioleciach, pozostawi\u0142a tylko znikome \u015blady w tych dokumentach. Sprawia\u0142y one wra\u017cenie surowych i&nbsp;zamkni\u0119tych, by\u0142y za bardzo zwi\u0105zane z&nbsp;teologi\u0105 szkoln\u0105, odzwierciedla\u0142y my\u015blenie uczonych, a nie duszpasterzy. Jednak trzeba powiedzie\u0107, \u017ce by\u0142y starannie opracowane i zawiera\u0142y solidn\u0105 argumentacj\u0119 (str. 100).<\/blockquote>\r\n<h4>2\u00b0 Liturgia<\/h4>\r\n<p>W kwestii liturgii Kardyna\u0142 usi\u0142uje broni\u0107 stanowiska Soboru utrzymuj\u0105c, \u017ce dominuj\u0105ca orientacja nie by\u0142a zbyt rewolucyjna. Jego obrona Soboru w tej kwestii opiera si\u0119 na nast\u0119puj\u0105cym argumencie: nikt nie m\u00f3g\u0142 przewidzie\u0107 p\u00f3\u017aniejszego wywrotowego i rewolucyjnego rozwoju reformy liturgicznej, rozwoju, kt\u00f3rego nie da si\u0119 usprawiedliwi\u0107 tekstami przyj\u0119tymi przez <i>Vaticanum II<\/i>.<\/p>\r\n<blockquote>Na pocz\u0105tku Soboru sta\u0142em si\u0119 zwolennikiem ruchu liturgicznego (&#8230;) widzia\u0142em w projekcie Konstytucji o Liturgii zastosowanie wszystkich podstawowych odkry\u0107 ruchu liturgicznego, wspania\u0142y start dla tego zgromadzenia Ko\u015bcio\u0142a, i&nbsp;stosowanie to tej opinii doradza\u0142em kard. Fringsowi. Nie mog\u0142em przewidzie\u0107, \u017ce negatywne aspekty ruchu liturgicznego pojawi\u0105 si\u0119 wyra\u017aniej ni\u017c kiedykolwiek, prowadz\u0105c wprost do samozniszczenia liturgii.<\/blockquote>\r\n<p>Tak wi\u0119c, wed\u0142ug Kardyna\u0142a, Sob\u00f3r przyj\u0105\u0142, bez oszacowania potencjalnych niebezpiecze\u0144stw, dokument, kt\u00f3ry doprowadzi\u0142 do dobrze nam znanych negatywnych skutk\u00f3w o wci\u0105\u017c rosn\u0105cej intensywno\u015bci. Twierdzi on ponadto, \u017ce ani on, ani nikt inny nie m\u00f3g\u0142 tego przewidzie\u0107. Jednak\u017ce, wed\u0142ug koncepcji teologicznych Kardyna\u0142a, dokument ten powinien by\u0107 rozumiany jako przejaw kierowanego przez Ducha \u015awi\u0119tego \u201e\u017cywego procesu\u201d, stanowi\u0105cego istot\u0119 Tradycji. Zadziwiaj\u0105ce, w jaki spos\u00f3b ten \u201e\u017cywy proces\u201d m\u00f3g\u0142 niespodziewanie doprowadzi\u0107 do d\u0142ugotrwa\u0142ego obumarcia liturgii? Je\u015bli soborowy dokument o&nbsp;liturgii przyczyni\u0142 si\u0119 po\u015brednio do tych negatywnych efekt\u00f3w, oznacza\u0142oby to, \u017ce zawiera niejasno\u015bci i niebezpieczne niedoprecyzowania. Czy\u017c jest do pomy\u015blenia, \u017ce redakcja tego tekstu, kt\u00f3ry po\u015brednio lub bezpo\u015brednio nie jest dobry (poniewa\u017c w ten czy inny doprowadzi\u0142 do \u201esamozniszczenia liturgii\u201d), by\u0142a inspirowana przez Trzeci\u0105 Osob\u0119 Tr\u00f3jcy \u015awi\u0119tej?<\/p>\r\n<p>Mamy tu jeszcze jeden dow\u00f3d na niekatolicko\u015b\u0107 ratzingerowskiej koncepcji Tradycji: wed\u0142ug niej kreatywno\u015b\u0107 Ko\u015bcio\u0142a, konstytutywnego podmiotu Objawienia, realizowana stopniowo w \u201ehistorii zbawienia\u201d, pozwala\u0142aby na inicjatywy, okazuj\u0105ce si\u0119 katastrofalnymi, poniewa\u017c pozwoli\u0142y one m.in. na zrujnowanie liturgii. W rzeczywisto\u015bci schemat przygotowawczy o liturgii jako jedyny nie zosta\u0142 odrzucony przez dominuj\u0105cych na Soborze tylko dlatego, \u017ce zosta\u0142 on ju\u017c wcze\u015bniej zepsuty przez \u201epodstawowe zdobycze ruchu liturgicznego\u201d, tzn. przez spos\u00f3b rozumienia liturgii, kt\u00f3ry jedynie pocz\u0105tkowo by\u0142 zgodny z katolick\u0105 Tradycj\u0105.<\/p>\r\n<p>Kwestia liturgii ze s\u0142usznych wzgl\u0119d\u00f3w zajmuje my\u015bli Prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Jakie mo\u017ce by\u0107 lekarstwo na wszechobecny chaos liturgiczny? Oczywi\u015bcie kard. Ratzinger unika ukazania teologicznych niejasno\u015bci charakteryzuj\u0105cych Msz\u0119 Paw\u0142a VI, niejasno\u015bci, kt\u00f3re s\u0105 jednym z podstawowych powod\u00f3w obecnego zam\u0119tu. Pomimo to w&nbsp;<i>Moim \u017cyciu<\/i> znalaz\u0142a si\u0119 wiele m\u00f3wi\u0105ca strona dotycz\u0105ca promulgowania <i>Novus Ordo Missae<\/i> Paw\u0142a VI. Kardyna\u0142 pisze, \u017ce by\u0142 skonsternowany zakazem u\u017cywania starego Msza\u0142u, jako \u017ce \u201e<i>nic podobnego nie wydarzy\u0142o si\u0119 nigdy w historii liturgii<\/i>\u201d (str. 130) (W rzeczywisto\u015bci u\u017cywanie <i>Missale Romanum<\/i> skodyfikowanego przez \u015bw. Piusa V nie zosta\u0142o nigdy zakazane przez papie\u017ca Paw\u0142a VI.) W&nbsp;ka\u017cdym b\u0105d\u017a razie kard. Ratzinger pisze prawd\u0119 o mszale \u015bw. Piusa V, kt\u00f3ry nie zosta\u0142 przez tego papie\u017ca stworzony, nie mo\u017cna wi\u0119c by\u0142o nazwa\u0107 go w\u00f3wczas msza\u0142em nowym. W obliczu protestanckiej infiltracji w liturgii \u015bw. Pius V zadekretowa\u0142 w 1570 roku,<\/p>\r\n<blockquote>\u017ce <i>Missale Romanum<\/i>, czyli msza\u0142 miasta Rzymu, jako z pewno\u015bci\u0105 katolicki, b\u0119dzie obowi\u0105zywa\u0142 wsz\u0119dzie tam, gdzie u\u017cywane formy liturgiczne nie mog\u0142y wykaza\u0107 si\u0119 przynajmniej dwustuletni\u0105 tradycj\u0105 (&#8230;) Teraz za\u015b og\u0142oszenie zakazanym msza\u0142u (&#8230;) spowodowa\u0142o wy\u0142om w historii liturgii i jego nast\u0119pstwa mog\u0142y by\u0107 tylko tragiczne (&#8230;) burzono staro\u017cytn\u0105 budowl\u0119 i&nbsp;tworzono inn\u0105 (str. 131-132).<\/blockquote>\r\n<h4>Uwagi zupe\u0142nie s\u0142uszne. Co wi\u0119c nale\u017cy uczyni\u0107?<\/h4>\r\n<blockquote>Konieczne [jest] odnowienie \u015bwiadomo\u015bci liturgicznej, liturgiczne pojednanie, kt\u00f3re ponownie uzna jedno\u015b\u0107 historii liturgii i przyjmie Sob\u00f3r Watyka\u0144ski II nie jako wy\u0142om, ale moment ewolucyjny. (&#8230;) Jestem przekonany, \u017ce kryzys Ko\u015bcio\u0142a, jaki obecnie prze\u017cywamy, zale\u017cy w du\u017cej mierze od rozk\u0142adu liturgii, kt\u00f3r\u0105 niekiedy postrzega si\u0119 jako <i>etsi Deus non daretur<\/i> (&#8230;) Wsp\u00f3lnota celebruje wtedy sam\u0105 siebie, niepotrzebnie zadaj\u0105c sobie trud (&#8230;) Dlatego potrzebujemy nowego ruchu odnowy liturgicznej, kt\u00f3ry przywr\u00f3ci do \u017cycia prawdziwe dziedzictwo Soboru Watyka\u0144skiego II (str. 133).<\/blockquote>\r\n<p>Po przeprowadzeniu zasadniczo poprawnej analizy, kard. Ratzinger dochodzi do \u017cenuj\u0105cej konkluzji: potrzebujemy \u201e<i>nowego ruchu liturgicznego<\/i>\u201d, kt\u00f3ry \u201e<i>przywr\u00f3ci do \u017cycia prawdziwe dziedzictwo Soboru Watyka\u0144skiego II<\/i>\u201d! Nie jest w&nbsp;stanie wyrzec si\u0119 Soboru, kt\u00f3ry jawi si\u0119 tu jako niemal jedyna arka zbawienia. Ratunkiem jest wi\u0119c nie powr\u00f3t do prawdziwej tradycji Ko\u015bcio\u0142a, konieczny jest jedynie powr\u00f3t do prawdziwego nauczania II Soboru Watyka\u0144skiego, kt\u00f3rego autentyczne znaczenie wci\u0105\u017c nie zosta\u0142o zrozumiane!<\/p>\r\n<p>Kardyna\u0142 nie potrafi nie my\u015ble\u0107 w kategoriach innych ni\u017c ewolucja i nowo\u015b\u0107: <i>Vaticanum II<\/i> nie powinno by\u0107 odbierane jako zerwanie z Tradycj\u0105 (jakim <i>de facto<\/i> jest), ale raczej jako \u201e<i>etap ewolucji<\/i>\u201d, jako stan dalszego rozwoju. Naciskany o sprecyzowanie terminu \u201erozw\u00f3j\u201d odpowiada, \u017ce oznacza on ruch w kierunku nowo\u015bci, a w tym konkretnym przypadku w kierunku nowego ruchu liturgicznego. \u201e<i>Liturgiczne pojednanie<\/i>\u201d, o kt\u00f3rym m\u00f3wi, nie oznacza w \u017cadnej mierze uznania praw prawdziwej katolickiej Tradycji. Przeciwnie, oznacza pojednanie z&nbsp;<i>Vaticanum II<\/i> i zielone \u015bwiat\u0142o dla \u201e<i>prawdziwego rozwoju<\/i>\u201d (kt\u00f3ry oczywi\u015bcie nie jest tym samym, co zniszczenie liturgii&#8230;), kt\u00f3ry nast\u0105pi dzi\u0119ki nowemu ruchowi liturgicznemu! Musimy wi\u0119c powr\u00f3ci\u0107 do Soboru, kt\u00f3ry czarno na bia\u0142ym zaprzeczy\u0142, \u017ce Ko\u015bci\u00f3\u0142 katolicki jest jedynym Ko\u015bcio\u0142em Chrystusowym, jedyn\u0105 Ark\u0105 Zbawienia! Musimy powr\u00f3ci\u0107 do Soboru, kt\u00f3ry pr\u00f3bowa\u0142 oprze\u0107 prawd\u0119 religijn\u0105 na indywidualnej wolno\u015bci sumienia, a nie na prawdzie objawionej! Musimy powr\u00f3ci\u0107 do Soboru, kt\u00f3ry pr\u00f3bowa\u0142 zaprzeczy\u0107 odpowiedzialno\u015bci \u017cyd\u00f3w za ukrzy\u017cowanie Pana Jezusa wbrew jednoznacznemu \u015bwiadectwu Ewangelii! Ratunkiem ma by\u0107 dla nas <i>nowy<\/i> ruch liturgiczny, tak jakby przera\u017caj\u0105ce b\u0142\u0119dy jego poprzednika nie wystarcza\u0142y za przestrog\u0119 na przysz\u0142o\u015b\u0107. Ca\u0142kiem prawdopodobne, \u017ce w\u0142a\u015bnie z tych s\u0142\u00f3w Kardyna\u0142a czerpi\u0105 zach\u0119t\u0119 ruchy charyzmatyczne, niszcz\u0105ce systematycznie Ko\u015bci\u00f3\u0142 i zara\u017caj\u0105ce go zatrut\u0105 duchowo\u015bci\u0105 rodem z najgorszych sekt protestanckich (kwakr\u00f3w, zielono\u015bwi\u0105tkowc\u00f3w <i>etc.<\/i>). Czy to w\u0142a\u015bnie one maj\u0105 by\u0107 zacz\u0105tkiem owego \u201e<i>nowego ruchu liturgicznego<\/i>\u201d? (&#8230;)<\/p>\r\n<h4>3\u00b0 Sob\u00f3r<\/h4>\r\n<p>Kardyna\u0142 powtarza nieustannie, \u017ce <i>Vaticanum II<\/i> nie zosta\u0142o w\u0142a\u015bciwie zrozumiane. Odno\u015bnie do <i>Konstytucji o Objawieniu Bo\u017cym \u201eDei verbum\u201d<\/i> m\u00f3wi, \u017ce \u201e<i>musi by\u0107 jeszcze wiernie przyj\u0119ta<\/i>\u201d. Og\u00f3lnie m\u00f3wi\u0105c: \u201e<i>zadanie przekazania faktycznych rezultat\u00f3w Soboru ca\u0142ej spo\u0142eczno\u015bci wiernych i kszta\u0142towania \u015bwiadomo\u015bci ko\u015bcielnej na podstawie nauk Soboru stoi jeszcze przed nami<\/i>\u201d (str. 109). Tak wi\u0119c, w 32 lata po zamkni\u0119ciu Soboru m\u00f3wi si\u0119 nam, \u017ce do tej pory nie zosta\u0142 on w\u0142a\u015bciwie zrozumiany i \u017ce konieczne jest ponowne odkrycie jego autentycznej my\u015bli! Pozostaje zapyta\u0107, jakim sposobem Sob\u00f3r nie zosta\u0142 zrozumiany &#8211; i z czyjej winy?<\/p>\r\n<p>W tym kontek\u015bcie Kardyna\u0142 por\u00f3wnuje siebie samego do Soboru: cz\u0119sto r\u00f3wnie\u017c jego wypowiedzi nie zosta\u0142y w\u0142a\u015bciwie zinterpretowane. Widzieli\u015bmy, \u017ce nie popiera\u0142 ca\u0142o\u015bciowego odrzucenia przez progresist\u00f3w schemat\u00f3w przygotowawczych. Ponadto dowiadujemy si\u0119, \u017ce \u017ale zrozumiany zosta\u0142 jego w\u0142asny sprzeciw wobec oficjalnego schematu <i>O \u017ar\u00f3d\u0142ach Objawienia<\/i>, poniewa\u017c chcia\u0142 on jedynie wyrazi\u0107 koncepcj\u0119 Objawienia, kt\u00f3r\u0105 uwa\u017ca\u0142 za zgodn\u0105 z Tradycj\u0105. Zupe\u0142nie podobnie jak w czasach, kiedy broni\u0142 swoich tez doktoranckich.<\/p>\r\n<p>Jak wspomina, on sam by\u0142 skonsternowany narastaj\u0105co rewolucyjnym rozwojem sytuacji na Soborze:<\/p>\r\n<blockquote>Coraz cz\u0119\u015bciej mia\u0142o si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce w Ko\u015bciele nie ma nic sta\u0142ego, \u017ce wszystko podlega rewizji. Coraz cz\u0119\u015bciej Sob\u00f3r wydawa\u0142 si\u0119 wielkim ko\u015bcielnym parlamentem, kt\u00f3ry mo\u017ce wszystko zmienia\u0107 i kszta\u0142towa\u0107 na sw\u00f3j spos\u00f3b. Ca\u0142kiem wyra\u017anie da\u0142o si\u0119 odczu\u0107 wzrastaj\u0105c\u0105 niech\u0119\u0107 do Rzymu i&nbsp;Kurii Rzymskiej, postrzeganych jako wrogowie wszelkiej nowo\u015bci i post\u0119pu. Soborowe dyskusje przedstawiano wed\u0142ug partyjnego schematu nowoczesnego parlamentaryzmu (&#8230;) Dla wierz\u0105cych stanowi\u0142o to dziwny fenomen: w Rzymie ich biskupi wydawali si\u0119 ukazywa\u0107 inne oblicze ni\u017c we w\u0142asnym domu. Duszpasterze, kt\u00f3rzy uchodzili za silnie konserwatywnych, okazali si\u0119 nagle przyw\u00f3dcami progresizmu &#8211; ale czy by\u0142a to m\u0105ka z ich w\u0142asnych work\u00f3w? Rola, jaka przypad\u0142a teologom w trakcie Soboru, stworzy\u0142a w\u015br\u00f3d uczonych now\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107. Zacz\u0119li si\u0119 czu\u0107 prawdziwymi przedstawicielami nauki i w\u0142a\u015bnie z tego wzgl\u0119du nie chcieli uchodzi\u0107 za podporz\u0105dkowanych biskupom (&#8230;) Jednak teraz w Ko\u015bciele katolickim, w ka\u017cdym razie w jego publicznej \u015bwiadomo\u015bci, wszystko wydawa\u0142o si\u0119 przedmiotem rewizji. Nawet samo wyznanie wiary nie wygl\u0105da\u0142o na nietykalne, ale podleg\u0142e kontroli uczonych. Mo\u017cna by\u0142o ju\u017c przeczuwa\u0107, \u017ce za t\u0105 tendencj\u0105 supremacji specjalist\u00f3w kryje si\u0119 idea ko\u015bcielnej, ludowej suwerenno\u015bci, w ramach kt\u00f3rej lud okre\u015bla, co chce rozumie\u0107 przez poj\u0119cie \u201eKo\u015bci\u00f3\u0142\u201d (str. 113-115).<\/blockquote>\r\n<p>Kard. Ratzinger, przywo\u0142uj\u0105c straszliwego ducha rewolucyjnej agitacji, kt\u00f3ry w pewnym momencie zdoby\u0142 kontrol\u0119 nad wi\u0119kszo\u015bci\u0105 uczestnik\u00f3w <i>Vaticanum II<\/i>, niechc\u0105cy potwierdza spostrze\u017cenie abpa Lefebvre, \u017ce w pewnym momencie szatan zaw\u0142adn\u0105\u0142 Soborem. Pragnienie zmiany wszystkiego i \u017c\u0105dza nowo\u015bci za wszelk\u0105 cen\u0119, zrodzone z nienawi\u015bci dla zasady autorytetu, dla Rzymu i instytucji papiestwa: czy mo\u017cemy zak\u0142ada\u0107, \u017ce wszystko to inspirowane by\u0142o przez Ducha \u015awi\u0119tego? Niepok\u00f3j, jaki ogarn\u0105\u0142 Ko\u015bci\u00f3\u0142, wcale nie s\u0142abnie; ponadto trudno wyobrazi\u0107 sobie, jaki nacisk ze strony Watykanu czy jaka w\u0142adza mog\u0142aby skutecznie okie\u0142zna\u0107 dzi\u015b biskup\u00f3w i&nbsp;teolog\u00f3w.<\/p>\r\n<p>Zmartwiony rozwojem wydarze\u0144 Ratzinger podczas konferencji na uniwersytecie w M\u00fcnster stara\u0142 si\u0119 \u201e<i>wykaza\u0107, \u017ce sytuacja jest alarmuj\u0105ca, ale nie zosta\u0142o to zauwa\u017cone<\/i>\u201d (str. 116). By\u0142 nawet na tyle stanowczy, \u017ce po uwagach, jakie poczyni\u0142 na Katholikentagu w&nbsp;Bambergu (1966 r.), kard. D\u00f6pfner by\u0142 \u201e<i>zdziwiony<\/i>\u201d ich \u201e<i>konserwatywnym odcieniem<\/i>\u201d (str. 116).<\/p>\r\n<p>Powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na te wypowiedzi, Kardyna\u0142 usi\u0142uje usytuowa\u0107 si\u0119 po\u015br\u00f3d tych, kt\u00f3rzy w straszliwym okresie posoborowym, zatroskani o przysz\u0142o\u015b\u0107 Wiary, \u201e<i>ponownie okre\u015blili swoje stanowisko<\/i>\u201d. Jak jednak \u0142atwo zauwa\u017cy\u0107, w odniesieniu do niego trudno jest m\u00f3wi\u0107 o jakimkolwiek \u201e<i>redefiniowaniu stanowiska<\/i>\u201d: od momentu, kiedy o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce nie zosta\u0142 dobrze zrozumiany, tzn. od czasu swych studi\u00f3w pism \u015bw. Bonawentury, nie zmieni\u0142o si\u0119 nic. Jest najzupe\u0142niej oczywiste, \u017ce kard. Ratzinger uznaje, i\u017c stanowisko zajmowane przez niego w okresie posoborowym czy te\u017c dzi\u015b jest w istocie tym samym, jakie zajmowa\u0142 jako badacz, oskar\u017cony (s\u0142usznie) o pragnienie wypracowania subiektywistycznej koncepcji Objawienia. Uderzaj\u0105ce jest, \u017ce w autobiografii nie natykamy si\u0119 nawet na cie\u0144 samokrytycyzmu: ci, kt\u00f3rzy oskar\u017cali Kardyna\u0142a o modernizm i liberalizm, po prostu nie rozumiej\u0105 jego my\u015bli. Podobnie zreszt\u0105 jak ci, kt\u00f3rzy oskar\u017caj\u0105 <i>Vaticanum II<\/i> o katastrofaln\u0105 sytuacj\u0119 w Ko\u015bciele, b\u0142\u0119dnie interpretuj\u0105c konstytucje soborowe. (&#8230;)<\/p>\r\n<h4>Wnioski<\/h4>\r\n<p>Zapiski Ratzingera stanowi\u0105 w rzeczywisto\u015bci szczeg\u00f3\u0142ow\u0105 autoapologi\u0119. Kardyna\u0142, jak si\u0119 wydaje, nie nauczy\u0142 si\u0119 niczego z tego, co si\u0119 wydarzy\u0142o i stara si\u0119 przede wszystkim udokumentowa\u0107 ci\u0105g\u0142o\u015b\u0107 swej w\u0142asnej teologii, wierz\u0105c, \u017ce w ten spos\u00f3b broni zar\u00f3wno siebie samego, jak i Soboru. Wskutek tego z kart autobiografii wy\u0142ania posta\u0107 niez\u0142omnego obro\u0144cy Wiary &#8211; obraz (w kt\u00f3ry wielu nadal wierzy) nie maj\u0105cy jednak nic wsp\u00f3lnego z rzeczywisto\u015bci\u0105.<\/p>\r\n<p>Najbardziej znan\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0105 Kardyna\u0142a jest <i>Wprowadzenie do chrze\u015bcija\u0144stwa<\/i>, wydane po raz pierwszy w 1968 roku i&nbsp;przet\u0142umaczone na 17 j\u0119zyk\u00f3w. Ratzinger do dzi\u015b m\u00f3wi o niej z satysfakcj\u0105, jednak zawarte w ksi\u0105\u017cce koncepcje chrystologiczne oscyluj\u0105 zaledwie na granicy ortodoksji. Miejscami autor bardzo blisko ociera si\u0119 o teologi\u0119 heretyk\u00f3w, przyj\u0119t\u0105 dzi\u015b przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 teolog\u00f3w \u201ekatolickich\u201d. Mo\u017cemy tam m.in. przeczyta\u0107, \u017ce Jezus-Mesjasz jest wytworem wiary pierwotnej wsp\u00f3lnoty: \u201e<i>On jest Tym, kt\u00f3ry umar\u0142 na Krzy\u017cu i Tym, kt\u00f3ry w oczach wiary zmartwychwsta\u0142<\/i>\u201d (wydanie w\u0142oskie Brescia, 1971, str. 171). Zmartwychwstanie nie jest wi\u0119c faktem historycznym, a jedynie elementem wiary uczni\u00f3w. Takie przyk\u0142ady z ww. ksi\u0105\u017cki mo\u017cna by mno\u017cy\u0107.<\/p>\r\n<p>Reputacja Ratzingera jako restauratora Ko\u015bcio\u0142a nie znajduje \u017cadnego oparcia w jego dzie\u0142ach. Wynika ona jedynie z&nbsp;faktu, \u017ce kilkakrotnie otwarcie skrytykowa\u0142 on pewne nadu\u017cycia i zawsze trzyma\u0142 si\u0119 z dala od frakcji ekstremistycznych. Nie zmienia to jednak w niczym modernistycznych podstaw jego wizji teologicznej:<\/p>\r\n<blockquote>Ratzinger zachowuje si\u0119 zawsze w ten sam spos\u00f3b: z jednej strony krytykuje ekscesy i trzyma si\u0119 od nich z daleka, z drugiej za\u015b nie naucza katolickiej Prawdy &#8211; proponuje zamiast niej pozornie bardziej umiarkowany b\u0142\u0105d, kt\u00f3ry jednak, zgodnie z logik\u0105 b\u0142\u0119du, prowadzi do tych samych rujnuj\u0105cych wniosk\u00f3w (\u201eSiSiNoNo\u201d nr 6 z 1993, str. 6).<\/blockquote>\r\n<p>Niekt\u00f3rzy komentatorzy por\u00f3wnywali II Sob\u00f3r Watyka\u0144ski do Stan\u00f3w Generalnych z czas\u00f3w rewolucji francuskiej. Rozwijaj\u0105c t\u0119 analogi\u0119 mo\u017cna by powiedzie\u0107, \u017ce kard. Ratzinger jest kim\u015b w rodzaju \u00f3wczesnego \u017cyrondysty. Cz\u0142onkowie tej frakcji byli z pewno\u015bci\u0105 bardziej politycznie umiarkowani ni\u017c jakobini, a zw\u0142aszcza ich lewe skrzyd\u0142o (kt\u00f3re mo\u017cna por\u00f3wna\u0107 do K\u00fcnga, Drewermanna <i>etc.<\/i>), byli jednak nie mniej rewolucyjnie nastawieni. Chcieli osi\u0105gn\u0105\u0107 te same cele, jednak w bardziej stopniowy, pragmatyczny spos\u00f3b. Ich wizja \u015bwiata by\u0142a jednak identyczna: uwielbienie dla ludzkiego rozumu umieszczonego w centrum wszech\u015bwiata, demokracja, bur\u017cuazyjny indywidualizm; identyczna te\u017c by\u0142a ich nienawi\u015b\u0107 do chrze\u015bcija\u0144stwa i d\u0105\u017cenie do zagarni\u0119cia d\u00f3br Ko\u015bcio\u0142a.<\/p>\r\n<p>Ani ta autobiografia, ani \u201ewywiad-rzeka\u201d nie ukazuj\u0105 nam kard. Ratzingera innego ni\u017c znali\u015bmy go dot\u0105d. Mo\u017cemy mie\u0107 jedynie nadziej\u0119 na cud, \u017ce pewnego dnia zdecyduje si\u0119 on zosta\u0107 prawdziwym Prefektem Kongregacji Nauki Wiary i interweniowa\u0107 zdecydowanie w&nbsp;oparciu o teologi\u0119 Ko\u015bcio\u0142a &#8211; a nie swoj\u0105 w\u0142asn\u0105 &#8211; przeciwko b\u0142\u0119dom, kt\u00f3re na dobre ju\u017c zadomowi\u0142y si\u0119 w katolickim \u015bwiecie. <strong><span class=\"omega\">\u00ce\u00a9<\/span><\/strong><\/p>\r\n<p class=\"small\">Za \u201eSiSiNoNo\u201d &#8211; \u201eThe Angelus\u201d marzec i maj 1999, t\u0142um. Wojciech Zalewski.<\/p>\r\n<p class=\"footnotes\"><strong>Przypisy:<\/strong><\/p>\r\n<ol>\r\n\t<li>Gra s\u0142\u00f3w w j\u0119zyku niemieckim: <i>der Rat<\/i> oznacza \u2018rad\u0119\u2019, \u2018zgromadzenie\u2019, \u2018sob\u00f3r\u2019, za\u015b <i>der Singer<\/i> to \u2018\u015bpiewak\u2019 (przyp. red. <em>Zawsze wierni<\/em>).<\/li>\r\n\t<li>Wszystkie cytaty pochodz\u0105 z <i>Mojego \u017cycia<\/i>, wyd. Edycja \u015awi\u0119tego Paw\u0142a 1998, opracowanie wersji polskiej ks. Witold Wi\u015bniowski SSP.<\/li>\r\n<\/ol>\r\n<h2 class=\"footnotes\">&nbsp;<\/h2>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Przypominamy opracowanie sprzed 19 laty, dotycz\u0105ce kard. J\u00f3zefa Ratzingera, kt\u00f3ry p\u00f3\u017aniej, jako Prefekt Kongregacji Nauki Wiary, a nast\u0119pnie Papie\u017c Benedykt XVI pr\u00f3bowa\u0142 co prawda wypracowa\u0107 sposoby na przywr\u00f3cenie Ko\u015bcio\u0142owi pewnych form Tradycji, aczkolwiek nigdy nie zrezygnowa\u0142 z fundamentalnych wytycznych Vaticanum II, kt\u00f3rego pozosta\u0142 wielkim zwolennikiem. &nbsp; Kardyna\u0142 J\u00f3zef Ratzinger &#8211; bard Soboru W roku 1996 [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[3],"tags":[33],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/99889"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=99889"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/99889\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=99889"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=99889"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=99889"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}