{"id":9912,"date":"2009-06-01T16:10:26","date_gmt":"2009-06-01T21:10:26","guid":{"rendered":"http:\/\/www.bibula.com\/?p=9912"},"modified":"2009-06-01T16:10:26","modified_gmt":"2009-06-01T21:10:26","slug":"afery-wokol-dziejow-braci-bielskich-ciag-dalszy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.bibula.com\/?p=9912","title":{"rendered":"Afery wok\u00f3\u0142 dziej\u00f3w braci Bielskich ci\u0105g dalszy"},"content":{"rendered":"<p><strong><em>Histeryczne opowie\u015bci zamiast historycznych ustale\u0144<\/em><\/strong><\/p>\r\n\r\n<p><strong>Na fali medialnej promocji hollywoodzkiej superprodukcji &#8222;Op\u00f3r&#8221; (filmu o \u017cydowskim &#8222;obozie rodzinnym&#8221; na Nowogr\u00f3dczy\u017anie w latach okupacji niemieckiej) i promuj\u0105cej film ksi\u0105\u017cki Piotra G\u0142uchowskiego i Marcina Kowalskiego &#8222;Odwet. Prawdziwa historia braci Bielskich&#8221; tak\u017ce krakowskie Wydawnictwo Literackie postanowi\u0142o wtr\u0105ci\u0107 swoje trzy grosze. Efektem tej inicjatywy jest przet\u0142umaczenie na j\u0119zyk polski i wydanie ksi\u0105\u017cki ameryka\u0144skiego publicysty Petera Duffy&#8217;ego: &#8222;Bracia Bielscy. Historia \u017cydowskich partyzant\u00f3w, kt\u00f3rzy rzucili wyzwanie nazistom&#8221; (Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2009). <\/strong><br \/>\r\n<br \/>\r\nFilm przemkn\u0105\u0142 przez ekrany polskich kin bez wi\u0119kszego echa. Artystycznie nijaki, historycznie zak\u0142amany, na szcz\u0119\u015bcie nie wyrz\u0105dzi\u0142 wi\u0119kszych szk\u00f3d widzom, bo ci po prostu zbojkotowali go nogami. Ksi\u0105\u017cka Piotra G\u0142uchowskiego i Marcina Kowalskiego (wydana i promowana przez &#8222;Gazet\u0119 Wyborcz\u0105&#8221;) okaza\u0142a si\u0119 plagiatem i kompilacj\u0105 z innych, znanych ju\u017c ksi\u0105\u017cek. Zosta\u0142a wi\u0119c wycofana z rynku &#8211; cho\u0107 z jej podtytu\u0142u mia\u0142o wynika\u0107, \u017ce to &#8222;prawdziwa historia&#8221;. Czy historia mo\u017ce by\u0107 nieprawdziwa? Mamy albo prawd\u0119, albo fa\u0142sz, a nie fa\u0142sz prawdziwy i prawd\u0119 nieprawdziw\u0105&#8230; <br \/>\r\nMo\u017cna postawi\u0107 pytanie zasadnicze &#8211; dlaczego jeste\u015bmy epatowani takimi opowie\u015bciami w\u0142a\u015bnie teraz, gdy trwa tzw. dialog i padaj\u0105 obustronne deklaracje o ch\u0119ci porozumienia i wyja\u015bniania wszelkich dra\u017cliwych spraw? Wszak zak\u0142amywanie rzeczywisto\u015bci temu nie s\u0142u\u017cy, zar\u00f3wno na kr\u00f3tk\u0105, jak i na d\u0142u\u017csz\u0105 met\u0119. Zarzucanie rynku wydawniczego takimi opowie\u015bciami, ca\u0142kowicie rozmijaj\u0105cymi si\u0119 z prawd\u0105, ma wyd\u017awi\u0119k jedynie propagandowy. W tym przypadku ilo\u015b\u0107 nie przechodzi w jako\u015b\u0107 (albowiem nie wydaje si\u0119 opracowa\u0144 coraz to lepszych), tylko w pospolit\u0105 bylejako\u015b\u0107. Gnieciuchami na u\u017cytek pseudodialogu nie powinni\u015bmy si\u0119 w og\u00f3le zajmowa\u0107, ale co zrobi\u0107, gdy jest ich coraz wi\u0119cej? Wygl\u0105da to na zamiar zast\u0105pienia historii zbiorow\u0105 histeri\u0105.<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>II RP &#8211; &#8222;instytucjonalnie antysemicka&#8221;<\/strong><br \/>\r\nKsi\u0105\u017cka Petera Duffy&#8217;ego nale\u017cy do kategorii dora\u017anej politgramoty historycznej. S\u0105 w niej jednoznaczne stwierdzenia, kt\u00f3re j\u0105 ca\u0142kowicie dyskwalifikuj\u0105, ur\u0105gaj\u0105ce rzetelno\u015bci i uczciwo\u015bci intelektualnej (o czym za chwil\u0119). Nie wiemy, kim byli wewn\u0119trzni recenzenci tej ksi\u0105\u017cki i osoby, kt\u00f3re j\u0105 jako tako opracowywa\u0142y, na u\u017cytek czytelnika polskiego (a s\u0105 tego niewielkie \u015blady). By\u0107 mo\u017ce wstydzili si\u0119 ujawni\u0107 swe nazwiska, co tylko gorzej o nich \u015bwiadczy, \u017ce przychylne opinie wynika\u0142y nie z ich elementarnej niewiedzy, ale by\u0107 mo\u017ce &#8211; tak, mo\u017cna tak powiedzie\u0107 &#8211; ze z\u0142ej woli. Ksi\u0105\u017cka bowiem roi si\u0119 od b\u0142\u0119d\u00f3w, uproszcze\u0144, p\u00f3\u0142prawd i oczywistych nieprawd. Jako taka nie powinna by\u0107 w og\u00f3le wydana, w dodatku w takiej formie, bez s\u0142owa krytycznego komentarza i powa\u017cnych, merytorycznych przypis\u00f3w wyja\u015bniaj\u0105cych czytelnikowi polskiemu, \u017ce tak w\u0142a\u015bnie pokazywana jest na Zachodzie polska historia i z czego to zjawisko wynika. Tym bardziej \u017ce Duffy nie ogranicza swej pracy tylko do okresu okupacji niemieckiej. Zawar\u0142 w niej bardzo szerokie t\u0142o &#8222;historyczne&#8221;, daj\u0105c obraz \u017cycia spo\u0142eczno\u015bci \u017cydowskiej w okresie II RP (1918-1939) oraz pod pierwsz\u0105 okupacj\u0105 sowieck\u0105 (1939-1941). Jest to obraz z gruntu fa\u0142szywy, powielaj\u0105cy w istocie komunistyczne stereotypy o &#8222;pa\u0144skiej&#8221; Polsce, w kt\u00f3rej prawie wszystkim (poza ziemia\u0144stwem i duchowie\u0144stwem?) by\u0142o \u017ale lub bardzo \u017ale.<br \/>\r\nOto pr\u00f3ba jego historiozofii. Pisz\u0105c o pocz\u0105tkach rewolucji bolszewickiej w Rosji, kt\u00f3ra zapocz\u0105tkowa\u0142a kres imperium carskiego, Duffy pisze: &#8222;Lenin odda\u0142 kontrol\u0119 nad Bia\u0142orusi\u0105 niedawno powo\u0142anemu i kontrolowanemu przez Niemc\u00f3w rz\u0105dowi polskiemu&#8221; (s. 18). Po pierwsze, nie by\u0142o w\u00f3wczas \u017cadnej Bia\u0142orusi w sensie polityczno-pa\u0144stwowym. To by\u0142o poj\u0119cie historyczne i geograficzne. Lenin nie odda\u0142 nic polskiemu rz\u0105dowi, bo ten powsta\u0142 dopiero w listopadzie 1918 roku, wcze\u015bniej za\u015b bolszewicy zawierali uk\u0142ady graniczne z wojskami II Rzeszy Niemieckiej.<br \/>\r\nPo powstaniu II RP &#8222;(&#8230;) polscy w\u0142a\u015bciciele ziemscy na Bia\u0142orusi, bogacze w\u015br\u00f3d biednej ludno\u015bci, domagali si\u0119 przywr\u00f3cenia ich dawnej dominacji&#8221; (s. 19). W rzeczywisto\u015bci chodzi\u0142o tylko o przywr\u00f3cenie poprzedniego stanu posiadania, naruszonego przez okupacyjne w\u0142adze rewolucyjne bolszewik\u00f3w. Co w tym z\u0142ego? Wszak w\u0142asno\u015b\u0107 prywatna jest chroniona prawem w ca\u0142ym cywilizowanym \u015bwiecie.<br \/>\r\nTrudno te\u017c zgodzi\u0107 si\u0119 z autorem, \u017ce &#8222;Wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u017byd\u00f3w zachowa\u0142a neutralno\u015b\u0107 wobec konfliktu, co wzbudza\u0142o niezadowolenie Polak\u00f3w&#8221; (s. 20). To by\u0142 konflikt, w kt\u00f3rym nie by\u0142o miejsca na neutralno\u015b\u0107. Obywatele II RP byli zobowi\u0105zani do wszelkich \u015bwiadcze\u0144 na rzecz swego pa\u0144stwa, w tym przede wszystkim jego obrony. Tymczasem bywa\u0142o i tak, \u017ce sympatie cz\u0119\u015bci mniejszo\u015bci narodowych okazywane by\u0142y naje\u017ad\u017acom bolszewickim podczas wojny 1920 roku. To w\u0142a\u015bnie wzbudza\u0142o &#8222;niezadowolenie Polak\u00f3w&#8221;, a nie jaka\u015b nieokre\u015blona neutralno\u015b\u0107. <br \/>\r\nTak\u017ce niepodleg\u0142a Polska w oczach Duffy&#8217;ego przedstawiona jest zgodnie z duchem propagandy bolszewickiej, jako pa\u0144stwo stosuj\u0105ce ucisk &#8222;narodowo-klasowy&#8221;. Jak\u017ce bowiem rozumie\u0107 inaczej takie oto twierdzenie: &#8222;Instytucjonalny antysemityzm by\u0142 smutn\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105. Istnia\u0142o karne opodatkowanie, a poszczeg\u00f3lne grupy zawodowe obowi\u0105zywa\u0142y r\u00f3\u017cne ograniczenia. (&#8230;) \u017bydowskich rzemie\u015blnik\u00f3w, stanowi\u0105cych wi\u0119kszo\u015b\u0107 przedstawicieli tej grupy zawodowej w Polsce, zmuszano do dyskryminuj\u0105cego egzaminu z j\u0119zyka polskiego, mimo \u017ce cz\u0119sto w\u0142adali jedynie jidysz&#8221; (s. 22).<br \/>\r\nOczywi\u015bcie, nic takiego nie mia\u0142o miejsca, ale skoro papier jest cierpliwy, to Duffy z tego skorzysta\u0142. Dziwi natomiast postawa wydawnictwa, kt\u00f3re zdoby\u0142o si\u0119 (na ko\u0144cu ksi\u0105\u017cki, malutkim drukiem) na lakoniczne wyja\u015bnienie: &#8222;Nie istnia\u0142o w II Rzeczypospolitej karne opodatkowanie mniejszo\u015bci narodowych&#8221; (s. 334). Ale tego typu uwagi nie s\u0105 przez wszystkich czytelnik\u00f3w dostrzegane i powinny znajdowa\u0107 si\u0119 na tej samej stronie pod tekstem! (Zabieg taki, w przypadku najbardziej ra\u017c\u0105cych uwag autora, wykonany zosta\u0142 kilkakrotnie, za ka\u017cdym razem na ko\u0144cu ksi\u0105\u017cki i w niezwykle lakonicznej formie.)<br \/>\r\nDuffy nie jest jednak do ko\u0144ca konsekwentny lub te\u017c uzna\u0142, \u017ce trzeba jako\u015b wyja\u015bni\u0107 fakt, dlaczego takie masy ludno\u015bci \u017cydowskiej nap\u0142yn\u0119\u0142y na ziemie polskie z g\u0142\u0119bi Rosji po rewolucji bolszewickiej: &#8222;Tolerancja nowych w\u0142adz wobec organizacji \u017cydowskich okaza\u0142a si\u0119 dobrodziejstwem dla syjonizmu (&#8230;)&#8221;. &#8222;Dzi\u0119ki nowym swobodom \u017cydowskie \u015bwieckie systemy o\u015bwiatowe szybko rozprzestrzeni\u0142y si\u0119 w ca\u0142ej Polsce&#8221; (s. 25). Gdyby w tym duchu pisa\u0142 ca\u0142\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, z pewno\u015bci\u0105 by\u0142aby ona du\u017co bardziej strawna, ale wtedy, by\u0107 mo\u017ce, nie by\u0142oby miejsca na nierzetelne opisy dzia\u0142alno\u015bci braci Bielskich&#8230; <br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>17 IX 1939 r. &#8211; bolszewicy tylko &#8222;odbierali swoje&#8221;<\/strong><br \/>\r\nCa\u0142kowicie zak\u0142amany obraz sowieckiej agresji 17 wrze\u015bnia 1939 roku to jeden z najwi\u0119kszych mankament\u00f3w ksi\u0105\u017cki Duffy&#8217;ego oraz os\u00f3b j\u0105 redaguj\u0105cych w polskim wydawnictwie. Nie wiadomo dlaczego, pisz\u0105c o 1939 roku, Duffy zdobywa si\u0119 na tak\u0105 uwag\u0119: (Stalin) &#8222;ju\u017c od dziesi\u0119ciu lat wi\u0119zi\u0142, torturowa\u0142 i mordowa\u0142 wrog\u00f3w pa\u0144stwa &#8211; rzeczywistych i urojonych&#8221; (s. 34). Wynika z tego, \u017ce represje w Rosji sowieckiej zacz\u0119\u0142y si\u0119 dopiero w 1929 roku! A co by\u0142o przedtem, gdy Stalin nie mia\u0142 pe\u0142nej w\u0142adzy, gdy dzieli\u0142 j\u0105 z Lejb\u0105 Bronsteinem vel Lwem Trockim? Czy by\u0142 to sowiecki &#8222;raj na ziemi&#8221;? Bo przecie\u017c w\u0142a\u015bnie tak mo\u017cna odczyta\u0107 jego s\u0142owa. <br \/>\r\nAgresja sowiecka na Polsk\u0119 mia\u0142a wygl\u0105da\u0107 tak: &#8222;17 wrze\u015bnia milion \u017co\u0142nierzy Armii Czerwonej zaatakowa\u0142o Polsk\u0119 i zaj\u0119\u0142o zachodnie rubie\u017ce Bia\u0142orusi i Ukrainy, odbieraj\u0105c ziemie stracone w wojnie lat 1919-1920&#8221; (s. 34). O jakie &#8222;zachodnie rubie\u017ce Bia\u0142orusi i Ukrainy&#8221; mo\u017ce tu chodzi\u0107? Przecie\u017c by\u0142y to wschodnie rubie\u017ce (i nie tylko), ale II RP, niepodleg\u0142ego pa\u0144stwa, kt\u00f3re cieszy\u0142o si\u0119 uznaniem mi\u0119dzynarodowym! W uj\u0119ciu Duffy&#8217;ego musia\u0142a to by\u0107 wojna &#8222;klasowo s\u0142uszna&#8221;, skoro bolszewicy po prostu odbierali swoj\u0105 w\u0142asno\u015b\u0107. A ponadto &#8211; linia graniczna mi\u0119dzy III Rzesz\u0105 i Zwi\u0105zkiem Sowieckim pozostawia\u0142a po stronie bolszewik\u00f3w Bia\u0142ostocczyzn\u0119 i pocz\u0105tkowo &#8211; r\u00f3wnie\u017c Lubelszczyzn\u0119. To te\u017c by\u0142y &#8222;wschodnie rubie\u017ce&#8221; sowieckiego imperium? Wytycza\u0142a je linia Narwi, Wis\u0142y i Sanu&#8230;<br \/>\r\nKolejne stwierdzenie Duffy&#8217;ego jest r\u00f3wnie\u017c szokuj\u0105ce. Pisz\u0105c o sowieckiej agresji i do\u015b\u0107 szybkim zajmowaniu ziem wschodnich II RP przez Armi\u0119 Czerwon\u0105, z uznaniem podkre\u015bla, \u017ce w wyniku tej napa\u015bci straci\u0142a ona &#8222;(&#8230;) zaledwie oko\u0142o siedmiuset \u017co\u0142nierzy&#8221;. Po pierwsze, straty sowieckie by\u0142y zani\u017cane ze wzgl\u0119d\u00f3w propagandowych (a na du\u017co wi\u0119ksz\u0105 skal\u0119 mia\u0142o to miejsce np. w przypadku wojny z Finlandi\u0105). Po drugie, w ksi\u0105\u017cce brak jest jakichkolwiek informacji, jakie straty (nie tylko na skutek dzia\u0142a\u0144 frontowych) ponios\u0142a strona polska. Co sta\u0142o si\u0119 z je\u0144cami wojennymi, w tym z prawie ca\u0142\u0105 kadr\u0105 oficersk\u0105, wymordowan\u0105 m.in. w Katyniu. Nie ma tu mowy o masowych represjach i rozstrzeliwaniach na miejscu je\u0144c\u00f3w wojennych, ale tak\u017ce inteligencji, urz\u0119dnik\u00f3w, nauczycieli, dzia\u0142aczy politycznych&#8230; Nie ma mowy o wywozie na Sybir prawie miliona polskich obywateli, o rabunkach i przymusowym wcieleniu tych ziem w sk\u0142ad &#8222;Zachodniej Ukrainy&#8221; i &#8222;Zachodniej Bia\u0142orusi&#8221;. Ta koncepcja jest Duffy&#8217;emu najwyra\u017aniej bliska, skoro k\u0142amliwie pisze o powrocie tych teren\u00f3w do sowieckiej ojczyzny, jako o ziemiach rzekomo &#8222;straconych w wojnie lat 1919-1920&#8221;.<br \/>\r\nNiewiele miejsca po\u015bwi\u0119ci\u0142 autor na przypomnienie zr\u00f3\u017cnicowanych postaw mieszka\u0144c\u00f3w tamtych ziem wobec sowieckiej okupacji: &#8222;W Nowogr\u00f3dku \u017cydowscy mieszka\u0144cy miasta t\u0142oczyli si\u0119 na ulicach, podziwiaj\u0105c sprz\u0119t wojenny Armii Czerwonej&#8221;. (&#8230;) &#8222;Po wsiach, jak Bia\u0142oru\u015b d\u0142uga i szeroka, wielu \u017byd\u00f3w wita\u0142o Armi\u0119 Czerwon\u0105 z entuzjazmem, ciesz\u0105c si\u0119 z uwolnienia spod polskiego jarzma&#8221; (s. 35). Zastanawiaj\u0105ca jest r\u00f3wnie\u017c relacja niejakiego Charlesa Bedzowa z Lidy: &#8222;Pami\u0119tam, \u017ce byli\u015bmy bardzo szcz\u0119\u015bliwi, kiedy Rosjanie uwolnili nas od antysemickich w\u0142adz Polski (&#8230;)&#8221; (s. 35). Ani s\u0142owa krytycznego komentarza wobec takich wynurze\u0144, cho\u0107 kilka stron wcze\u015bniej Duffy musia\u0142 przyzna\u0107, \u017ce spo\u0142eczno\u015b\u0107 \u017cydowska w II RP cieszy\u0142a si\u0119 wyj\u0105tkow\u0105 tolerancj\u0105 i swobod\u0105 zrzeszania si\u0119, w\u0142asnym systemem o\u015bwiatowym, swobod\u0105 praktykowania kultu religijnego&#8230;<br \/>\r\nAle tak naprawd\u0119 to i tak nie jest ca\u0142a prawda. Nie chodzi tylko o rzucanie kwiat\u00f3w na czo\u0142gi sowieckie czy &#8222;podziwianie&#8221; sowieckiego sprz\u0119tu wojennego. Po 17 wrze\u015bnia 1939 r. mieli\u015bmy do czynienia z nies\u0142ychanym zjawiskiem zbrojnego wyst\u0105pienia prosowieckich boj\u00f3wek i band nosz\u0105cych cechy V kolumny. Bandy te napada\u0142y na grupki \u017co\u0142nierzy i oficer\u00f3w, mordowa\u0142y nauczycieli, dzia\u0142aczy pa\u0144stwowych i politycznych, osadnik\u00f3w wojskowych, cz\u0119stokro\u0107 razem z ca\u0142ymi rodzinami, nie oszcz\u0119dzano tak\u017ce ma\u0142ych dzieci. Ofiar\u0105 prosowieckich band pad\u0142o od kilku do kilkunastu tysi\u0119cy ludzi! Nikt nigdy nie odpowiedzia\u0142 za te zbrodnie, ale uczestnicy &#8222;Czerwonych Milicji&#8221;, &#8222;Gwardii Robotniczych&#8221; czy &#8222;Komitet\u00f3w Rewolucyjnych&#8221; (rewkom\u00f3w) robili zawrotne kariery w sowieckim aparacie pa\u0144stwowym i strukturach terroru, a po 1944 r. licznie obsiedli wy\u017csze szczeble w\u0142adz Polski Ludowej. Ze wzgl\u0119du na specyficzn\u0105 struktur\u0119 tych band na Kresach P\u00f3\u0142nocno-Wschodnich (bo o nich tu mowa) m\u00f3wi si\u0119 o bandach bia\u0142orusko-\u017cydowskich, tak samo jak o dzia\u0142aj\u0105cych bardziej na po\u0142udniu bandach ukrai\u0144sko-\u017cydowskich.<br \/>\r\nPami\u0119\u0107 o ofiarach kilkudniowej orgii rewolucyjnej by\u0142a bardzo \u017cywa podczas sowieckiej okupacji z lat 1939-1941 i podczas nast\u0119pnej, niemieckiej. W znacznym stopniu rzutowa\u0142a wi\u0119c na postawy miejscowej ludno\u015bci wobec samych sprawc\u00f3w, jak i ich otoczenia. Takim samym ostracyzmem pi\u0119tnowano tych, kt\u00f3rzy z \u0142atwo\u015bci\u0105 wchodzili w sk\u0142ad sowieckich struktur okupacyjnych, poczynaj\u0105c od ich najni\u017cszego szczebla. Traktowano ich jak zdrajc\u00f3w, bano si\u0119 ich, bo mogli ka\u017cdego zadenuncjowa\u0107 jako &#8222;wroga ludu&#8221; czy &#8222;obcego klasowo&#8221;. A to by\u0142o skazanie na wi\u0119zienie lub deportacj\u0119 (wraz z ca\u0142\u0105 rodzin\u0105) na straszliwy Sybir.<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>Inne oblicze naszych bohater\u00f3w&#8230;<\/strong><br \/>\r\nRodzina Bielskich nie dozna\u0142a \u017cadnych represji ze strony bolszewik\u00f3w. Mog\u0142a wi\u0119c spokojnie prze\u017cy\u0107 ten okres, zaj\u0119ta swoimi sprawami. Ale tak si\u0119 nie sta\u0142o. Najwi\u0119ksz\u0105 karier\u0119 zrobi\u0142 pod sowieck\u0105 okupacj\u0105 Tewje Bielski (do wybuchu wojny w\u0142a\u015bciciel sklepu, czyli klasyczny &#8222;bur\u017cuj&#8221;), kt\u00f3ry zosta\u0142 zast\u0119pc\u0105 rejonowego komisarza ludowego do spraw handlu. Azael, pozostaj\u0105c w rodzinnym m\u0142ynie w Stankiewiczach (te\u017c &#8222;bur\u017cuj&#8221;), by\u0142 przewodnicz\u0105cym rady obwodowej. Zus obj\u0105\u0142 jak\u0105\u015b funkcj\u0119 w tej\u017ce radzie. Takie nag\u0142e kariery pod okupacj\u0105 sowieck\u0105 by\u0142y tratowane jako zdrada g\u0142\u00f3wna, jako niczym nieuzasadnione wys\u0142ugiwanie si\u0119 okupantowi. Te zasz\u0142o\u015bci niew\u0105tpliwie nie pomaga\u0142y p\u00f3\u017aniej braciom Bielskim (i szerzej &#8211; ich obozowi) w kontaktach z polsk\u0105 spo\u0142eczno\u015bci\u0105, kt\u00f3ra dozna\u0142a pod okupacj\u0105 sowieck\u0105 okrutnych krzywd. Trzeba o tym pami\u0119ta\u0107, ale Duffy w og\u00f3le tego nie chce widzie\u0107.<br \/>\r\nBrakuje bardzo pe\u0142nego wyja\u015bnienia, jakimi lud\u017ami byli bracia Tewje, Azael i Zus Bielscy. Wiemy przecie\u017c, \u017ce wszyscy mieli konflikty z prawem i to nie by\u0142y drobiazgi. Tewje przed wojn\u0105 zamieszany by\u0142 w tajemnicz\u0105 \u015bmier\u0107 jednej z kuzynek, co powodowa\u0142o, \u017ce spory od\u0142am rodziny nie utrzymywa\u0142 z nim kontakt\u00f3w a\u017c do jego \u015bmierci w Nowym Jorku. Chodzi\u0142o m.in. o zab\u00f3jstwo niepe\u0142noletniej c\u00f3rki &#8222;Yudla&#8221; Bielskiego, kt\u00f3ra zgin\u0119\u0142a od ciosu zadanego kamieniem (zob. m.in.: http:\/\/www.jewishpress.com\/pageroute.do\/37115\/). Azael i Zus tak\u017ce spotkali si\u0119 z oskar\u017ceniami &#8211; o zamordowanie ch\u0142opa (s. 33, 54). <br \/>\r\nLudzie o takich charakterach mieli wi\u0119ksze szanse przetrwa\u0107 w lesie, narzuci\u0107 podw\u0142adnym \u017celazn\u0105 dyscyplin\u0119 i bezwzgl\u0119dnie wymusza\u0107 \u017cywno\u015b\u0107 czy dobra materialne w rabowanych wsiach, a opornych surowo kara\u0107, do \u015bmierci (ich oraz najbli\u017cszej rodziny, w tym ma\u0142ych dzieci). Ale te\u017c taka postawa rzutowa\u0142a na ich spo\u0142eczny odbi\u00f3r &#8211; postrzegani byli nie tylko jako nieszcz\u0119\u015bnicy, walcz\u0105cy o prze\u017cycie w straszliwych warunkach niemieckiej okupacji, ale te\u017c jako rabusie i mordercy, a to nie zjednywa\u0142o im sympatii. Nakr\u0119ca\u0142o natomiast spiral\u0119 wzajemnej nienawi\u015bci. By\u0107 mo\u017ce przy pe\u0142nym i wszechstronnym na\u015bwietleniu wszystkich okoliczno\u015bci \u0142atwiej by\u0142oby nam zrozumie\u0107 ponure stosunki na Kresach.<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>Bielscy nadzwyczaj waleczni<\/strong><br \/>\r\nOpisuj\u0105c okupacj\u0119 niemieck\u0105, autor ju\u017c na wst\u0119pie twierdzi kategorycznie o antyniemieckiej dzia\u0142alno\u015bci grupy braci Bielskich: &#8222;Ich oddzia\u0142 zlikwidowa\u0142 kilkuset \u017co\u0142nierzy wroga &#8211; prawie tylu, co powsta\u0144cy w getcie warszawskim&#8221; (s. 9). Wiemy przecie\u017c, \u017ce byle jak\u0105 bro\u0144 mia\u0142a zaledwie setka spo\u015br\u00f3d podw\u0142adnych Bielskiego, i to nie przez ca\u0142y czas. W dodatku s\u0142u\u017cy\u0142a ona przede wszystkim do grabienia \u017cywno\u015bci i d\u00f3br materialnych podczas wymusze\u0144 i napad\u00f3w rabunkowych. Czyli ka\u017cdy z uzbrojonych ludzi Tewje Bielskiego musia\u0142by zlikwidowa\u0107 (w walce, co jest oczywiste) &#8211; przynajmniej kilku &#8222;\u017co\u0142nierzy wroga&#8221;. Gdzie i kiedy toczy\u0142y si\u0119 te walki, jaki mia\u0142y przebieg i jakie si\u0142y niemieckie (lub kolaboracyjne) by\u0142y z drugiej strony, tego nie wiemy i nie dowiemy si\u0119. To za\u015b podwa\u017ca sens wylicze\u0144 i statystyk wskazuj\u0105cych na ich niezwyk\u0142e osi\u0105gni\u0119cia. Ponadto nale\u017cy pami\u0119ta\u0107, \u017ce wed\u0142ug raport\u00f3w J\u00fcrgena Stroopa (g\u0142\u00f3wnodowodz\u0105cego likwidacj\u0105 getta w Warszawie), straty niemieckie wynios\u0142y &#8211; przez ca\u0142y czas prowadzenia akcji eksterminacyjnej &#8211; 16 zabitych i 85 rannych. Je\u015bli nawet by\u0142y to dane w jaki\u015b spos\u00f3b zani\u017cone (co jest mo\u017cliwe), to przecie\u017c nie kilkadziesi\u0105t razy! Stroopowi podlega\u0142y przecie\u017c konkretne oddzia\u0142y wojskowe i policyjne (a nie lu\u017ane grupy nieznanych bli\u017cej os\u00f3b), wi\u0119c fa\u0142szowanie danych o stratach na tak wielk\u0105 skal\u0119 nie wchodzi\u0142o w gr\u0119.<br \/>\r\nPo co Duffy&#8217;emu a\u017c taka przesada? \u0179eby wykaza\u0107 militarny charakter obozu Bielskiego i jego nieproporcjonalny udzia\u0142 w walkach z Niemcami. Ta przesada s\u0142u\u017cy mu jeszcze do czego\u015b, mianowicie do stwierdzenia, \u017ce olbrzymia operacja antypartyzancka (znana pod kryptonimem &#8222;Hermann&#8221;), prowadzona w sierpniu 1943 r., z u\u017cyciem wielkich si\u0142 niemieckich, skierowana by\u0142a wy\u0142\u0105cznie przeciwko&#8230; oddzia\u0142om Bielskiego. To nic, \u017ce w Puszczy Nalibockiej stacjonowa\u0142y ogromne sowieckie zgrupowania partyzanckie (licz\u0105ce nawet do kilkunastu tysi\u0119cy ludzi!), \u017ce by\u0142y tam r\u00f3wnie\u017c setki polskich partyzant\u00f3w z AK. &#8222;W sierpniu 1943 roku do puszczy wkroczy\u0142y najbardziej brutalne i zdemoralizowane oddzia\u0142y Hitlera z rozkazem zg\u0142adzenia wszystkich cz\u0142onk\u00f3w grupy Bielskich. W desperackiej pr\u00f3bie przetrwania, pod gradem kul, bracia przeprowadzili wszystkich przez wielokilometrowe bagna&#8221; (s. 10). Przeciwko grupie \u017byd\u00f3w Niemcy nie musieliby u\u017cywa\u0107 tak wielkich si\u0142, niezb\u0119dnych przecie\u017c na coraz bli\u017cszym froncie wschodnim. I literackie opisy, \u017ce cz\u0142onkowie grupy Bielskiego przedzierali si\u0119 &#8222;pod gradem kul&#8221;, nie maj\u0105 nic wsp\u00f3lnego z prawd\u0105, albowiem grupa nie ponios\u0142a \u017cadnych strat, a przecie\u017c musieliby by\u0107 zabici i ranni. Brak strat w\u0142asnych \u015bwiadczy natomiast o tym, \u017ce przebywali poza terenem g\u0142\u00f3wnych walk i masowych ostrza\u0142\u00f3w, ponadto &#8211; to nie oni byli celem prowadzenia tak wielkiej akcji, skoro w\u0142os z g\u0142owy im nie spad\u0142. <br \/>\r\nMo\u017cna te\u017c mie\u0107 powa\u017cne w\u0105tpliwo\u015bci, czy &#8222;bracia przeprowadzili wszystkich&#8221;. Wiemy przecie\u017c z tu\u017c powojennej relacji Ester Gorodejskiej <br \/>\r\n(z 1945 r.), \u017ce by\u0142o inaczej: &#8222;Podczas ob\u0142awy Niemc\u00f3w oddzia\u0142 Bielskiego strasznie cierpia\u0142. Ludzie g\u0142odowali, nie by\u0142o wyj\u015bcia z po\u0142o\u017cenia. Bielski powiedzia\u0142, by ka\u017cdy ratowa\u0142 si\u0119 na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119, aby szed\u0142, dok\u0105d chce. Kesler, \u017byd z Nalibok (miasteczko w puszczy), dobrze zna\u0142 okolic\u0119, skupi\u0142 dooko\u0142a siebie 50 \u017byd\u00f3w, zaprowadzi\u0142 ich niedaleko spalonych przez Niemc\u00f3w osad. (&#8230;) Wkr\u00f3tce [po ob\u0142awie &#8211; przyp. L.\u0179.] Bielski przeprowadzi\u0142 rodziny znajduj\u0105ce si\u0119 w jego oddziale, a nied\u0142ugo przyszed\u0142 sam ze swoim oddzia\u0142em&#8221;. <br \/>\r\nZatem bezkrytyczne traktowanie tego rodzaju \u017ar\u00f3de\u0142, jakimi pos\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 Duffy, mija si\u0119 ca\u0142kowicie z celem. Powinny by\u0107 one weryfikowane w toku narracji, ponadto wydawca powinien korygowa\u0107 je krytycznymi przypisami.<br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>Rabunki i gwa\u0142ty<\/strong><br \/>\r\nCoraz liczniejsza grupa \u017byd\u00f3w ukrywaj\u0105ca si\u0119 w lasach, przewodzona przez Tewje Bielskiego, musia\u0142a z czego\u015b \u017cy\u0107. Wiemy, \u017ce na ten temat w og\u00f3le nie by\u0142o rozm\u00f3w z polskim podziemiem. Mog\u0142o to by\u0107 uwarunkowane s\u0142abo\u015bci\u0105 militarn\u0105 i polityczn\u0105 podziemia polskiego, bowiem wielokrotnie liczniejsi &#8222;partyzanci&#8221; sowieccy nie ukrywali, \u017ce po wojnie zostanie przywr\u00f3cony stan posiadania z lat 1939-1941. Bielski m\u00f3g\u0142 si\u0119 wi\u0119c kierowa\u0107 tak\u0105 kalkulacj\u0105 &#8211; skoro b\u0119d\u0105 rz\u0105dzi\u0107 tu Sowieci, to wszyscy, kt\u00f3rzy popieraj\u0105 w jakiejkolwiek formie polskie podziemie, zostan\u0105 potraktowani wrogo. Ponadto zawa\u017cy\u0142y na tym zapewne ich w\u0142asne kariery &#8222;pod pierwszym Sowietem&#8221;, czyli kolaboracja w sowieckich strukturach w\u0142adzy. Jako obywatele II RP osoby takie mia\u0142y si\u0119 czego obawia\u0107. <br \/>\r\nSowieci nie byli jednak w stanie &#8211; i przede wszystkim nie chcieli &#8211; dba\u0107 o zaopatrzenie grup \u017cydowskich w \u017cywno\u015b\u0107 i wszystko, co by\u0142o im potrzebne do \u017cycia i prze\u017cycia. Z Polakami za\u015b nie chcia\u0142y si\u0119 one uk\u0142ada\u0107 i nawi\u0105zywa\u0107 bli\u017cszych stosunk\u00f3w. W gr\u0119 wchodzi\u0142y wi\u0119c dwa rozwi\u0105zania: zakup \u017cywno\u015bci (a grupa Bielskiego mia\u0142a poka\u017ane zapasy kosztowno\u015bci) lub rabunki i przemoc. Wybrano to drugie rozwi\u0105zanie.<br \/>\r\nDuffy nie wg\u0142\u0119bia si\u0119 w jaki\u015b szczeg\u00f3lny spos\u00f3b w to zagadnienie. Poniewa\u017c jego praca skierowana by\u0142a do czytelnika angloj\u0119zycznego, w jego opisach rabunk\u00f3w wyczu\u0107 mo\u017cna nawet ton poczucia wy\u017cszo\u015bci, wobec bezradnych i bezbronnych, g\u0142\u00f3wnie polskich ch\u0142op\u00f3w: &#8222;Zus, najbardziej agresywny z braci, ucieka\u0142 si\u0119 do bardziej konkretnych gr\u00f3\u017ab. Wyprowadza\u0142 z domu ch\u0142opskie dzieci i oddawa\u0142 strza\u0142 w powietrze. P\u00f3\u017aniej oznajmia\u0142 rodzinie: 'Zabili\u015bmy wam jednego syna. Teraz zabijemy drugiego&#8217;. Zrozpaczeni ch\u0142opi oddawali bro\u0144 lub \u017cywno\u015b\u0107&#8221; (s. 98-99). &#8222;Zasady by\u0142y proste: bierzemy tylko tyle, ile trzeba, \u017ceby prze\u017cy\u0107, reszt\u0119 zostawiamy. Ale, jako \u017bydzi, wiedzieli, \u017ce ich post\u0119powanie postrzegane jest inaczej ni\u017c post\u0119powanie goj\u00f3w&#8221; (s. 117). &#8222;Najwa\u017cniejsze dla obozowicz\u00f3w pozostawa\u0142o zdobywanie \u017cywno\u015bci&#8221;. (&#8230;) &#8222;Ta brudna robota wymaga\u0142a brutalno\u015bci, szanta\u017cowania ch\u0142op\u00f3w, kt\u00f3rzy nie chcieli dobrowolnie dzieli\u0107 si\u0119 zapasami&#8221; (s. 135). <br \/>\r\nPami\u0119tajmy, \u017ce takie napady mia\u0142y miejsce praktycznie ka\u017cdego dnia. Podw\u0142adni Bielskiego byli organizowani w specjalne grupy rabunkowe, operuj\u0105ce nawet do 90 km od miejsca obozowania. A by\u0142a to okolica i tak mocno ogo\u0142ocona z \u017cywno\u015bci przez Niemc\u00f3w (i ich sojusznik\u00f3w) oraz Sowiet\u00f3w z Puszczy Nalibockiej. <br \/>\r\nBardzo cz\u0119stym elementem towarzysz\u0105cym rabunkom by\u0142y gwa\u0142ty. Informacje na ten temat zawieraj\u0105 raporty polskiego podziemia z Nowogr\u00f3dczyzny (AK i Delegatury Rz\u0105du), ale Duffy ca\u0142kowicie je ignoruje. Mo\u017cna je r\u00f3wnie\u017c znale\u017a\u0107 w licznych relacjach \u017cydowskich, niekiedy s\u0105 one bardzo drastyczne. Oto przyk\u0142ad z Puszczy Nalibockiej &#8211; opowie\u015b\u0107 \u017cydowskiego partyzanta o swych towarzyszach &#8222;walki&#8221;: &#8222;Przyw\u00f3dca powiedzia\u0142, \u017ce wie o pobliskim gospodarzu, kt\u00f3ry ma dwie pi\u0119kne c\u00f3rki, i wybra\u0142 si\u0119 tam ze swoim oddzia\u0142em. Podczas gdy oddzia\u0142 czeka\u0142 na zewn\u0105trz gospodarstwa, dow\u00f3dca i sier\u017cant sp\u0119dzili ca\u0142\u0105 godzin\u0119, gwa\u0142c\u0105c jego c\u00f3rki. Potem oddzia\u0142 przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 do innego gospodarstwa, aby czeka\u0107 do czasu, kiedy mo\u017cna by\u0142oby dokona\u0107 ataku na tory kolejowe. Pozostawili \u015blady na \u015bniegu, ale si\u0119 tym nie przejmowali, poniewa\u017c ostrzegli dziewczyny, \u017ce w wypadku poinformowania Niemc\u00f3w o zaj\u015bciu zostan\u0105 zabite. Jedna z dziewcz\u0105t nie us\u0142ucha\u0142a ostrze\u017cenia, i &#8211; co jest zrozumia\u0142e &#8211; powiedzia\u0142a, co si\u0119 wydarzy\u0142o. Wyposa\u017ceni w narty i bia\u0142e kombinezony Niemcy dogonili i zabili wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi z oddzia\u0142u partyzanckiego. Pozostali dotarli do partyzanckiej bazy, gdzie dow\u00f3dca zameldowa\u0142 o tym, \u017ce gospodarz ich zdradzi\u0142, ale bez wyja\u015bnienia przyczyny. Partyzanckie dow\u00f3dztwo rozkaza\u0142o zabi\u0107 rodzin\u0119 za wydanie partyzant\u00f3w&#8221;. <br \/>\r\nLudno\u015b\u0107 powinna zatem cierpliwie i z pokor\u0105 znosi\u0107 przemoc, rabunki i gwa\u0142ty, \u017ceby nie nara\u017ca\u0107 si\u0119 na represje ze strony &#8222;partyzant\u00f3w&#8221;? Bardzo osobliwa to mentalno\u015b\u0107. Trudno si\u0119 dziwi\u0107, \u017ce na tak\u0105 &#8222;partyzantk\u0119&#8221; wszyscy si\u0119 skar\u017cyli i nie chcieli dobrowolnie udziela\u0107 jej jakiejkolwiek pomocy. Nale\u017cy tak\u017ce pami\u0119ta\u0107, \u017ce ka\u017cdy napad i rabunek ludno\u015b\u0107 musia\u0142a natychmiast zg\u0142asza\u0107 okupacyjnym w\u0142adzom niemieckim &#8211; pod kar\u0105 \u015bmierci za udzielanie pomocy &#8222;bandytom&#8221;. Ale zg\u0142oszenie traktowane by\u0142o przez napastnik\u00f3w jako kolaboracja z wrogiem i powodowa\u0142o niewsp\u00f3\u0142mierny odwet w postaci okrutnego wymordowania ca\u0142ej rodziny, z ma\u0142ymi dzie\u0107mi w\u0142\u0105cznie. Jak wi\u0119c ci ludzie mieli normalnie \u017cy\u0107, kiedy w ka\u017cdej chwili i z ka\u017cdej strony grozi\u0142a im \u015bmier\u0107 za wszystko? Musieli jeszcze ukry\u0107 troch\u0119 zapas\u00f3w \u017cywno\u015bci dla siebie, a za to byli bici i mordowani przez napastnik\u00f3w. Tego wszystkiego nie ma w ksi\u0105\u017cce Duffy&#8217;ego, s\u0105 natomiast przera\u017caj\u0105ce statystyki &#8211; ob\u00f3z Bielskiego mia\u0142 zlikwidowa\u0107 kilkudziesi\u0119ciu &#8222;kolaborant\u00f3w&#8221;. By\u0142y to takie w\u0142a\u015bnie, opisane wy\u017cej, wielopokoleniowe polskie rodziny&#8230; <br \/>\r\n<br \/>\r\n<strong>Po stronie Sowiet\u00f3w, przeciwko AK<\/strong><br \/>\r\nOd 1943 r. sowieccy dow\u00f3dcy regularnie brali uzbrojonych \u017byd\u00f3w (mi\u0119dzy innymi z obozu Bielskiego) na swe akcje, kt\u00f3re przeprowadzali r\u00f3wnie\u017c przeciw polskiej ludno\u015bci i miejscowym oddzia\u0142om Armii Krajowej. Z jednej strony byli oni &#8211; jako mieszka\u0144cy tych ziem &#8211; \u015bwietnie zorientowani w miejscowej topografii. Sowieci, zbieranina by\u0142ych \u017co\u0142nierzy Armii Czerwonej z ca\u0142ego imperium, byli na ziemi dla siebie ca\u0142kowicie obcej. Byli im wi\u0119c potrzebni przewodnicy i t\u0142umacze. Ponadto miejscowi \u017bydzi orientowali si\u0119, kto komu sprzyja, kt\u00f3re wioski polskie s\u0105 baz\u0105 dla AK itp. <br \/>\r\nDuffy stara si\u0119 o tym pisa\u0107, ale tak, aby sympatia jego czytelnik\u00f3w zawsze by\u0142a po stronie jego bohater\u00f3w: &#8222;\u017bydzi mieli wielu innych wrog\u00f3w, kt\u00f3rych liczba wydawa\u0142a si\u0119 wzrasta\u0107 z ka\u017cdym dniem. Najpowa\u017cniejszym z nich by\u0142y antysowieckie polskie jednostki partyzanckie pod koniec 1943 i na pocz\u0105tku 1944 roku stanowi\u0105ce znaczn\u0105 si\u0142\u0119 w okolicy Lidy i Nowogr\u00f3dka. Partyzant\u00f3w Armii Krajowej nazywano w okolicy 'Bia\u0142opolakami&#8217;. Bielscy wiedzieli, \u017ce s\u0105 zaprzysi\u0119g\u0142ymi wrogami \u017byd\u00f3w. Niekt\u00f3rzy obawiali si\u0119 ich prawie tak samo jak Niemc\u00f3w&#8221; (s. 252).<br \/>\r\nI od razu ma k\u0142amliwe wyt\u0142umaczenie: &#8222;Walki z partyzantk\u0105 sowieck\u0105 doprowadzi\u0142y do wsp\u00f3\u0142pracy AK z Niemcami, kt\u00f3rzy dostarczali im bro\u0144, amunicj\u0119, a tak\u017ce zapewniali opiek\u0119 lekarsk\u0105. Ich wsp\u00f3\u0142dzia\u0142anie by\u0142o tajemnic\u0105 poliszynela&#8221; (s. 253). Pozwala mu ono ustali\u0107 polskie podziemie niepodleg\u0142o\u015bciowe na r\u00f3wni z hitlerowcami, przez co jakiekolwiek dzia\u0142ania przeciwko niemu maj\u0105 by\u0107 politycznie i moralnie usprawiedliwione, co wi\u0119cej, ju\u017c mo\u017cna si\u0119 chwali\u0107 skuteczno\u015bci\u0105 w jego zwalczaniu: &#8222;5 marca [1944 r. &#8211; przyp. L.\u0179.] jednostka Zusa wzi\u0119\u0142a udzia\u0142 we wsp\u00f3lnej akcji z oddzia\u0142ami sowieckimi, zabijaj\u0105c czterdziestu siedmiu 'Bia\u0142opolak\u00f3w&#8217;, a rani\u0105c dwudziestu&#8221; (s. 266).<br \/>\r\nMamy tu wyt\u0142umaczenie, sk\u0105d wzi\u0119\u0142y si\u0119 te setki zabitych &#8222;\u017co\u0142nierzy wroga&#8221;, od czego Duffy zaczyna sw\u0105 opowie\u015b\u0107 o Bielskich. To miejscowi cywile, oskar\u017cani ka\u017cdorazowo o kolaboracj\u0119, to zabici AK-owcy&#8230;<br \/>\r\nDuffy nie by\u0142by sob\u0105, gdyby nie do\u0142o\u017cy\u0142 jeszcze jednej mocnej cegie\u0142ki do swego dzie\u0142a. Pisze, jak w grudniu 1944 r. Tewje i Zus Bielscy oraz inni cz\u0142onkowie jego wojennej grupy &#8222;odwiedzili wyzwolony ob\u00f3z koncentracyjny na Majdanku i us\u0142yszeli, \u017ce 'Bia\u0142opolacy&#8217; nadal prze\u015bladuj\u0105 \u017byd\u00f3w. Jeden z \u017cydowskich partyzant\u00f3w ostrzeg\u0142, \u017ce polscy partyzanci poszukuj\u0105 Tewjego&#8221; (s. 289). Mamy tu bezpo\u015brednie przej\u015bcie &#8211; w stylu J.T. Grossa &#8211; do polskiego &#8222;antysemityzmu powojennego&#8221;. Czy komu\u015b przyjdzie do g\u0142owy, aby pyta\u0107, sk\u0105d polscy partyzanci na Lubelszczy\u017anie mogli cokolwiek wiedzie\u0107 o jakim\u015b Bielskim spod Nowogr\u00f3dka? I sk\u0105d mogli wiedzie\u0107, \u017ce on akurat przyjecha\u0142 w te strony? To przyk\u0142ad podobnej megalomanii, jak w przypadku zakrojonej na olbrzymi\u0105 skal\u0119 niemieckiej operacji &#8222;Hermann&#8221; w sierpniu 1943 r., kt\u00f3ra mia\u0142a by\u0107 skierowana tylko przeciwko obozowi Bielskich.<br \/>\r\n<br \/>\r\n<br \/>\r\n<img decoding=\"async\" src=\"http:\/\/www.naszdziennik.pl\/php\/hr99.gif\" alt=\"\" \/><br \/>\r\n<br \/>\r\nKsi\u0105\u017cka Duffy&#8217;ego wysz\u0142a w USA w 2003 r., gdy sprawa masakry, dokonanej w Nalibokach 8 maja 1943 r., by\u0142a ju\u017c w \u015bwiecie znana i nag\u0142o\u015bniona. Autor nie odni\u00f3s\u0142 si\u0119 jednak do tego ani s\u0142owem, pomijaj\u0105c zarzuty odno\u015bnie do obozu braci Bielskich wstydliwym milczeniem. Nale\u017cy pami\u0119ta\u0107, \u017ce Duffy nie jest samodzielnym badaczem cierpliwie i krytycznie korzystaj\u0105cym z dokument\u00f3w, relacji i innych \u017ar\u00f3de\u0142. Jego dziennikarska praca jest spopularyzowan\u0105 wersj\u0105 ksi\u0105\u017cki Nechamy Tec: &#8222;Defiance. The Bielski Partisans&#8221;, wydanej w USA w 1993 roku. Ksi\u0105\u017cka Tec napisana jest w podobnym duchu (autorka te\u017c nie jest historykiem). Taka literatura &#8211; naukowa i popularna &#8211; jest od dziesi\u0105tk\u00f3w lat podstaw\u0105 wiedzy spo\u0142ecze\u0144stw zachodnich na temat historii II wojny \u015bwiatowej, holokaustu i na tym tle &#8211; stosunk\u00f3w polsko-\u017cydowskich. W tej konfrontacji strona polska nie ma \u017cadnych szans, tym bardziej \u017ce nie prowadzimy profesjonalnej akcji prostowania i odk\u0142amywania tez zaprezentowanych powy\u017cej. W dodatku coraz cz\u0119\u015bciej z tak\u0105 literatur\u0105 &#8222;naukow\u0105&#8221; i pseudonaukow\u0105 mamy do czynienia na gruncie krajowym. Wypiera ona warto\u015bciowe, ale wydawane w ma\u0142ych nak\u0142adach dzie\u0142a polskich autor\u00f3w, kt\u00f3re w ten spos\u00f3b id\u0105 w zapomnienie.<\/p>\r\n\r\n<p><strong><em>Leszek \u017bebrowski<\/em><\/strong><\/p>\r\n\r\n<p><br class=\"spacer_\" \/><\/p>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"Histeryczne opowie\u015bci zamiast historycznych ustale\u0144 Na fali medialnej promocji hollywoodzkiej superprodukcji &#8222;Op\u00f3r&#8221; (filmu o \u017cydowskim &#8222;obozie rodzinnym&#8221; na Nowogr\u00f3dczy\u017anie w latach okupacji niemieckiej) i promuj\u0105cej film ksi\u0105\u017cki Piotra G\u0142uchowskiego i Marcina Kowalskiego &#8222;Odwet. Prawdziwa historia braci Bielskich&#8221; tak\u017ce krakowskie Wydawnictwo Literackie postanowi\u0142o wtr\u0105ci\u0107 swoje trzy grosze. Efektem tej inicjatywy jest przet\u0142umaczenie na j\u0119zyk polski i [&hellip;]","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_acf_changed":false,"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":"","_wp_rev_ctl_limit":""},"categories":[9],"tags":[22,55,59],"acf":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9912"}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=9912"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9912\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=9912"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=9912"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.bibula.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=9912"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}